siatkarki odpoczywają, działacze myślą o przyszłści...

Wiadomości

"zatrzymane w kadrze ..."
^

Autor: Bogdan Bielak
2010-05-03 12:35:51
KONIEC MARZEŃ O I LDZE !!
*

Autor: Bogdan Bielak
2010-05-02 18:25:02
Turniej barażowy o awans do I ligi
Biłgoraj 30 IV – 2 V 2010 r. Szóstka Biłgoraj : MOSiR Mysłowice - 2:3 (22:25, 25:22, 29:27, 21:25, 11:15) KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice : UKS Jedynka Al Łódzki - 3:0 25:20, 25:20, 25:15) MOSiR Mysłowice - KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice – 3:2 (5:21, 25:21, 19:25, 21,25, 15:13) BKS Szóstka Biłgoraj - UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki – 3:0 (25:19, 25:22, 25:18) UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki - – MOSiR Mysłowice – 3:1 (25:21, 22:25, 25:17, 25:23) KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice - BKS Szóstka Biłgoraj – 3:2 (25:20, 25:17, 15:25, 22:25, 15:13) Kolejność końcowa: 1. KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice 2. MOSiR Mysłowice 3. BKS Szóstka 4. UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki

Autor: Andrzej Miazga
2010-05-02 15:05:54
PLAN TURNIEJU
Wydział Rozgrywek PZPS informuje, że w dniu 23.04.2010 roku zostały rozlosowane miejsca rozstawienia zespołów w systemu rozgrywania turnieju barażowego o miejsce w I lidze kobiet.

1. BKS Szóstka Biłgoraj
2. UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki
3. KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice
4. MOSiR Mysłowice

I dzień 30.04.2010

BKS Szóstka Biłgoraj – MOSir Mysłowice – 16.00
UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki – KŚ AZS Politach. Śl. Gliwice – 18.30

II dzień 01.05.2010

MOSiR Mysłowice - KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice – 16.00
BKS Szóstka Biłgoraj - UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki – 18.30

III dzień 02.05.2010

UKS Jedynka Aleksandrów Łódzki - – MOSir Mysłowice – 10.00
KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice - BKS Szóstka Biłgoraj – 12.30

Autor: Maciej Banecki
2010-04-27 21:03:54
NA AWANS TRZEBA JESZCZE POCZEKAĆ
Pierwsze spotkanie finałowego turnieju o awans do I-szej ligi, z zespołem KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice było bez większej historii. Cały zespół Szóstki grał dobrze. Dokładnie przyjmowała S. Bielecka i M. Banecka. K. Filipowicz nie miała problemu z dokładną wystawą i wszystkie atakujące skutecznie kończyły swoje ataki. BKS szybko odniósł zwycięstwo 3:0.

Sobotni mecz z zespołem z Krakowa rozpoczynamy słabo, szybko przegrywamy 4:0 i trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Mamy problemy ze skończeniem ataku i nie funkcjonuje blok. Za K. Maisiayonak wchodzi A. Solarska, I. Wszoła za M. Rudzką. Nic to jednak nie pomaga. Dopiero przy stanie 3:10 widzimy pierwszy skuteczny atak w naszej drużynie wykonany przez P. Rauch. Potem dobrze atakuje M. Banecka i przy stanie 10:13 trener Krakowa bierze czas. Po ataku P. Rauch doprowadzamy do remisu. Wyrównany wynik obserwujemy do stanu 18:18. Wtedy zawodniczki AZS-u przyśpieszają grę i mimo dobrych ataków z jednej nogi D. Kundery i kilku zmianach w naszym zespole wygrywają seta do 21.
Druga partia też nie zaczyna się dobrze mimo remisu 4:4 po asie M. Baneckiej. Gdy jest 6:9 bierzemy pierwszy, a 7:13 drugi czas. Trener Wrzeszcz dokonuje też kilku zmian. Na boisku pojawiają się A. Solarska, G. Rymel, A. Kulczyk, I. Wszoła. Popełniamy jednak błędy w każdym elemencie gry i bardzo szybko przegrywamy tego seta do 9.
Trzecia odsłona też nie zaczyna się dobrze dla Biłgorajanek. Od początku prowadzenie uzyskują akademiczki z Krakowa. Dobrze w bloku prezentuje się M. Rudzka, i mocno atakuje P. Rauch i M. Banecka. Cały czas utrzymuje się jednak prowadzenie przeciwniczek. Przy stanie 10:14 szkoleniowiec Szóstki bierze pierwszy czas. Przy stanie 20:14 asa zdobywa P. Rauch, po czym przerwę bierze trener Krakowa. Na podwyższenie bloku wchodzi G. Rymel, dobrze z lewego skrzydła atakuje A. Solarska. Niestety Krakowianki są skuteczniejsze i wygrywają 25:21 i cały mecz 3:0.

Niedzielną potyczkę zaczynamy od dobrego ataku P.Rauch. Za chwilę obserwujemy piękny blok M. Rudzkiej na byłej kadrowiczce B. Strządale. Z lewego skrzydła punkt dorzuca też M. Banecka. Jednak po kilku błędach własnych przegrywamy 7:9. Odrabiamy straty i po asie P. Rauch i bloku K. Maisiayonak prowadzimy 13:9 i trener gospodyń prosi o przerwę. Po chwili to one wychodzą na prowadzenie 16:20. Wtedy na boisko za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka. Skutecznie z jednej nogi atakuje D. Kundera. Prowadzenie cały czas należy jednak do Murowanej Gośliny. O czas prosi trener Wrzeszcz. Przy stanie 21:23 na podwyższenie bloku wchodzi A. Solarska. Skutecznym zastawieniem popisuje się jeszcze P. Rauch, ale po drugim czasie gospodyń przegrywamy seta do 22.
Drugą partię zaczynamy od mocnego ataku K. Maisiayoinak i podwójnej krótkiej P. Rauch. Przy prowadzeniu BKS-u 7:5 gospodynie proszą o przerwę. Wtedy na zagrywkę udaje się P. Rauch i zostaje tam do stanu 11:6. Zdobywa kilka asów, a w ataku dobrze spisuje się M. Banecka. Po drugim czasie Piecobiogazu kontynuujemy bardzo dobrą grę w każdym elemencie. Dobrze zagrywamy, atakujemy. Funkcjonuje też blok. Jest 15:6 gdy wkrada się małe rozluźnienie, gospodynie odrabiają kilka punktów i trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej wracamy do dobrej gry, którą próbowali utrudniać sędziowie podejmując kilka niesprawiedliwych decyzji na korzyść miejscowych.Z jednej nogi atakuje D. Kundera, spektakularnym blokiem w „buty” B. Strządały popisuje się P. Rauch i seta szybko wygrywamy do 16.
Od początku trzeciej partii mamy problemy ze skończeniem ataku mimo nienajgorszego przyjęcia. `Wykorzystuje to M. Goślina i szybko obejmuje prowadzenie 7:2. Po atakach M. Baneckiej i dobrej zagrywce P. Rauch odrabiamy kilka punktów i trener gospodyń jest zmuszony wziąć czas. Kolejny raz skutecznie z jednej nogi atakuje D. Kundera. Obserwujemy bardzo zaciętą walkę. Dużo mocnych uderzeń i obron w obu drużynach. Atmosferę psują tylko sędziowie wyrażnie faworyzując miejscową drużynę. Po zmianie M. Mordaki na K. Maisiayonak i asie M. Rudzkiej Szóstka doprowadza do remisu. Wtedy obserwujemy zaciętą walkę punkt za punkt, jednak po kolejnych kontrowersyjnych decyzjach sędziów przegrywamy 19:22. Po skutecznym bloku D. Kundery Goślina bierze przerwę. Po trudnej zagrywce M. Rudzkiej z przechodzącej piłki atakuje M. Banecka i na tablicy jest remis 25:25. Jednak następne dwie akcje wygrywają gospodynie i set kończy się wynikiem 25:27.
Od początku trzeciej partii przewagę zdobywają rywalki mimo ofiarnej gry Biłgorajanek. Mocno i skutecznie atakuje P. Rauch, D. Kundera. Kilka oczek dorzuca też M. Banecka i K. Maisiayonak. To jednak nie wystarcza i gospodynie zwiększają przewagę. Kontuzji kciuka doznaje D. Kundera. Przestaje też funkcjonować blok. Na boisku za K. Maisiayonak pojawia się A. Solarska i wykonuje kilka dobrych ataków. Mimo kontuzji z jednej nogi atakuje jeszcze D. Kundera, ofiarnie w obronie gra nasza Libero S. Bielecka, pomaga jej też M. Banecka. Gramy dobrze jednak to nie wystarcza na zespół miejscowych i przegrywamy tego seta i cały mecz 3:1.
Po każdym spotkaniu byłą wybierana zawodniczka meczu, a po turnieju najlepsza w swoim zespole. Pierwsze trofeum po meczu z Gliwicami zdobyła M. Banecka, a drugie P.Rauch.
Nie udał się więc bezpośredni awans naszej drużyny z tego turnieju. Pozostaje gra w turnieju barażowym, który odbędzie się za dwa tygodnie. O dokładnym czasie i miejscu tego turnieju poinformuje w najbliższym czasie.

Autor: Maciej Banecki
2010-04-13 14:48:06
BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ - Piecobiogaz Murowana Goślina 1:2
I set:
3:4;6:6;7:8;10:9;12:10; 13:12;17:17;18:20;19:21; 20:23;22:23;22:25! niestety

%& (czary ;))

#*
II set:
2:2;2:4;5:5;7:5;9:5; 10:5;11:5;12:5;13:5;14:5;15:5; 17:7;17:9;18:11;20:13; 21:14;23:15;25:16 ! ufff

%& (czary ;)) ... skoro poskutkowały? to cd. ;)

#*
III set:
1:1;1:4;2:7;5:7;7:9;9:10; 10:13;12:14;14:15;16:16; 17:17;18:19;18:20;19:22; 21:22;22:22;23:22;24:23; 24:24;24:25;po 25,25:26; 25:27 "niestety" po raz drugi!!

##$$%% zmiana czarów ;)

IV set:
1:0;2:2;3:6;4:8;7:10;8:12; 11:13;11:16;12:18; 15:21;16:22;16:23; 16:24; 17:24; 17:25 !! i po zawodach ...

ps. powyższe informacje były możliwe dzięki: Rafałowi Studnickiemu - dziękuję.

Autor: Bogdan Bielak
2010-04-11 12:48:24
KOLEJNY SUKCES MŁODZICZEK!
Nasze młodziczki prowadzone przez Zbigniewa Różańskiego świetnie spisały się w ¼ finałów MP młodziczek. Dziewczyny nie przegrały nawet seta w turnieju który odbył się w Łodzi - zajęły pierwsze miejsce.

Szóstka Biłgoraj Piątka Sandomierz 2:0 (25:17, 25:22)
Dziewiątka Łódź Szóstka Biłgoraj 0:2 (28:30, 18:25)
Szóstka Biłgoraj Zryw Iława 2:0 (25:19, 25:12)

Teraz półfinały możliwe, że w Biłgoraju.

Autor: Bogdan Bielak
2010-04-11 11:14:30
KUBEŁ ZIMNEJ WODY NA NASZE GŁOWY!
BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ - AZS UE Kraków 0:3 (21:25, 9:25, 21:25) prezes: "najsłabszy mecz w sezonie"
*

Piecobiogaz Murowana Goślina AZS Politechnika Śląska Gliwice 2:3 (25:15, 25:16, 21:25, 19:25, 8:15)
*

Wszystkie drużyny mają takie same "duże punkty". Zadecydują niedzielne mecze, zwycięzcy zgarniają wszystko!
*

Trzymamy kciuki!



Autor: Bogdan Bielak
2010-04-11 09:48:58
BARDZO DOBRE OTWARCIE TURNIEJU !
1 BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj 2pkt 3:0 (75:55)
*

2 KS Piecobiogaz Murowana Goślina 2pkt 3:1 (98:92)
*

3 AZS Skawa UE Kraków 1pkt 1:3 (92:98)
*

4 KŚ AZS Politechnika Śląska Gliwice 1pkt 0:3 (55:75)

Autor: Bogdan Bielak
2010-04-09 20:23:24
FINAŁ BLS - JEST KILKA FOTEK
$

Autor: Bogdan Bielak
2010-04-03 20:31:48
#
#

Autor: Bogdan Bielak
2010-04-03 19:34:19
Awans do turnieju finałowego o wejście do I-szej ligi !!!
Trzeci mecz o awans do turnieju finałowego o wejście do I-szej ligi rozpoczynają gospodynie od szczęśliwego punktu z zagrywki. Zaraz jednak serią trudnych serwisów i dwoma asami odpowiada M. Banecka i szybko prowadzimy 7:1. Wtedy trener z Radomia prosi o czas. Zaraz po nim ładnym blokiem popisuje się para K. Filipowicz-D. Kundera , a mocną podwójną krótką zachwyca K. Maisiayonak. Potem popełniamy kilka błędów własnych i AZS odrabia część punktów. Ponownie jednak atak kończy K. Maisiayonak i zdobywa asa, a pojedynczy blok wykonuje P. Rauch i na tablicy jest 14:7 dla Szóstki. Następnie gra toczy się punkt za punkt. Przy stanie 22:15 pod siatkę za I. Wszołę wchodzi M. Rudzka. Gospodynie proszą jeszcze o drugą przerwę, ale po bloku P. Rauch i zepsutej zagrywce przegrywają seta do 17.


Drugą partię Radomianki zaczynają od dobrej kiwki i asa. Po kilku prostych błędach i nieskończonych atakach przegrywamy 4:9, a po 2 asach z rzędu: 7:13. W tej fazie gry Radomianki dobrze grają środkiem ataku. Trener Wrzeszcz wprowadza na boisko M. Rudzką. Kilka trudnych piłek broni M. Banecka, a swoje ataki kończy P. Rauch i BKS odrabia część strat. Niestety potem kolejny raz mamy problem ze skutecznymi zbiciami wynikającymi z bardzo słabego przyjęcia i rozegrania. Nie zdobywamy też żadnych punktów blokiem. Przy stanie 17:10 dla Radomia szkoleniowiec Szóstki prosi o przerwę. Na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz- G. Rymel. Niestety te zabiegi nie przynoszą skutku. Dalej wszystko szwankuje w naszej grze, co wykorzystują gospodynie i wygrywają partię do 17.


Od początku trzeciej odsłony na parkiecie w naszej drużynie występuje M. Rudzka zastępująca I. Wszołę. Zaczynamy też zdecydowanie lepiej niż w poprzednich setach. Z podwójnej krótkiej mocno zbija K. Maisiayonak, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa M. Banecka. Potem sędzia główny podważa decyzję liniowego i punkt z ataku w aut zdobywa Politechnika. Nie wyprowadza to jednak naszych zawodniczek z równowagi. Z przechodzącej piłki atakuje K. Filipowicz, z pipa P. Rauch i trener gospodyń bierze przerwę. To nie pomaga, asa zdobywa K. Filipowicz i M. Rudzka, krótką z tyłu zachwyca K. Maisiayonak. W tej partii to Radomianki popełniają dużo błędów. Dobrze to wykorzystujemy i szybko prowadzimy 17:8. Po drugiej przerwie AZS-u trochę na raty, ale skutecznie atak ze środka kończy D. Kundera, a jedną z dłuższych akcji seta pojedynczym blokiem K. Filipowicz. Kolejny raz na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi A. Solarska. Gdy jest 22:14 w szeregi Szóstki wkrada się rozluźnienie i przeciwniczki odrabiają trzy punkty i tym razem trener Wrzeszcz bierze czas. Po tym gospodynie dwukrotnie popełniają błąd podwójnego odbicia i seta kiwką kończy M. Banecka.


Czwartą partię zaczynamy od zepsutej zagrywki i ataku. Zaraz jednak dwa punkty serwisem uzyskuje D. Kundera. Gdy na tablicy jest 7:9 blokiem zachwyca para K. Filipowicz-D. Kundera, atakuje P. Rauch i zdobywa też punkt zagrywką i wychodzimy na jednopunktowe prowadzenie. Dobrą passę szóstki próbuje przerwać trener Radomia prosząc o przerwę. Nie wybija to jednak BKS-u z uderzenia. Dobrze bronimy i gramy z kontry. Z obejścia atakuje D. Kundera, z pipa P. Rauch. Po drugiej przerwie Radomia serią trudnych zagrywek popisuje się M. Banecka. Dwa oczka z lewego skrzydła dorzuca K. Maisiayonak i szybko robi się 20:13. Dwa punkty bezpośrednio z zagrywki uzyskuje też K. Filipowicz. Przeciwniczki zdobywają jeszcze kilka punktów, a set i mecz kończy atakiem D. Kundera.


Autor: Maciej Banecki
2010-03-28 18:34:12
POMYŚLNE ZAKOŃCZENIE PLAY OFF !!

?

Autor: Bogdan Bielak
2010-03-28 12:27:13
SUKCES MŁODZICZEK !
Zwyciężczynie Turnieju 1/8 Finału Mistrzostw Polski Młodziczek

Autor: Bogdan Bielak
2010-03-20 19:31:53
"zatrzymane w kadrze ..."
@

Autor: Bogdan Bielak
2010-03-14 20:23:01
MVP niedzielnego meczu
.

Autor: Maciej Banecki
2010-03-14 20:05:07
MVP sobotniego meczu
.

Autor: Maciej Banecki
2010-03-14 20:03:34
Plan wykonany. Jeszcze tylko jedno spotkanie.
Sobotni mecz od zagrywki zaczęła drużyna z Radomia. Szóstka od razu odpowiedziała silnym atakiem P. Rauch , trudną zagrywką M. Baneckiej i szybko zrobiło się 2:0. Za chwilę trudnym serwisem popisuje się K. Filipowicz, a z przechodzącej piłki punkt zdobywa I. Wszoła i prowadzimy 6:3. Po prostych błędach naszej drużyny Radomianki odrabiają jednak straty. Za moment znowu odskakujemy na cztery oczka po atakach M. Baneckiej i blokach D. Kundery. Przy stanie 14:9 trener gości prosi o czas. Nic to jednak nie daje i dalej trwa dobra seria Biłgorajanek: dwa razy po bloku atakuje K. Maisiayonak, asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje M. Banecka i AZS bierze drugą przerwę. Zdobywa po niej jeszcze cztery punkty, jednak po ładnej krótkiej I. Wszoły BKS łatwo wygrywa partię do 13.


Drugiego seta rozpoczynamy o pojedynczego bloku K. Filipowicz. Szybko uzyskujemy trzy-punktową przewagę i po asie I. Wszoły prowadzimy 6:3. Potem niestety gra Szóstki przestaje się układać i rywalki odrabiają straty. Na boisku w naszej drużynie pojawia się na zagrywce M. Mordaka zmieniająca K. Maisiayonak. Gdy jest 14:14 w polu serwisowym ponownie jest I. Wszoła i bezpośrednio zdobywa dwa punkty. Po raz pierwszy z obejścia atakuje D. Kundera, ładnie kiwa M. Banecka i odskakujemy na dwa punkty. Po ataku po prostej K. Maisiyonak trener Radomia prosi o czas. Przynosi on skutek i po błędach Szóstki w przyjęciu AZS obejmuje pierwsze prowadzenie 21:20. Wtedy to trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po kolejnym błędzie w odbiorze zagrywki duże szczęście dopisuje BKS-owi : zawodniczka z Radomia atakuje w aut z przechodzącej piłki, czym doprowadza do remisu 22:22. Wtedy P. Rauch atakuje po prostej, M. Banecka zatrzymuje blokiem atakującą Politechniki, a seta kolejnym asem kończy I. Wszoła.


Trzecią partię zaczynamy od skutecznego plasu M. Baneckiej i ataku K. Maisiayonak. Za chwilę kapitan Szóstki po zderzeniu z libero doznaje lekkiej kontuzji nosa i opuszcza boisko. Na parkiecie pojawia się A. Solarska. Ta sytuacja wybija zespół z uderzenia i Politechnika prowadzi 6:4. Za chwilę jednak właśnie po ataku A. Solarskiej po ciasnym skosie i bloku P. Rauch doprowadzamy do remisu 7:7. Nasz zespół idzie za ciosem: P. Rauch zdobywa trzy punkty z zagrywki, nie do przejścia w bloku jest też para D. Kundera- K. Filipowicz i na tablicy jest wynik 14:10. W tym okresie dobrze gramy z kontry i odskakujemy na siedem punktów. Przy stanie19:12 trener Wrzeszcz dokonuje kolejnych zmian: za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka, a za I. Wszołę M. Rudzka. Po dwóch punktach z rzędu zespołu z Radomia szkoleniowiec Szóstki prosi o przerwę. Potem dwoma asami popisuje się M. Rudzka i seta wygrywamy do 17, a całe spotkanie 3:0.

MVP meczu: PAULA RAUCH.

Niedzielną potyczkę zaczynamy niestety od zepsutej zagrywki. Od początku seta mamy też problemy ze skończeniem własnych ataków i przy prowadzeniu Politechniki 9:6 trener Wrzeszcz bierze pierwszą przerwę. Trzy-punktowa przewaga Radomia utrzymuje się do stanu 9:12. Wtedy to do pola serwisowego udaje się M. Banecka i doprowadza do stanu 14:12. Niestety popełniamy błędy w przyjęciu i rywalki prowadzą 18:17. Tradycyjnie na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem z wyprowadzeniem skutecznej akcji. Zdobywamy jednak punkty po prostych błędach rywalek. Ponownie na zagrywce jest M. Banecka, która wykonuje asa i trudną zagrywkę, po której seta z przechodzącej piłki kończy K. Filipowicz.


Drugą partię dobrym atakiem i kolejną serią dobrych serwisów rozpoczyna M. Banecka czym doprowadza do prowadzenia 4:2. Rywalki odrabiają straty, jednak nie na długo, ponieważ dwa razy po prostej atakuje K. Maisiayonak i P. Rauch z przechodzącej piłki i jest 8:5. Za chwilę Rauch dorzuca też asa. Oglądamy również dwa skuteczne ataki M. Baneckiej i zwiększamy przewagę do sześciu punktów. Na podwyższenie bloku wchodzi G. Rymel . Wtedy to oglądamy dwa błędy sędziego, który gwiżdże rzuconą piłkę I. Wszoły, oraz nie dostrzega piłki w parkiecie po ataku K. Maisiayonak i przewaga Szóstki zmniejsza się. Po chwili I. Wszoła wykonuje ładną krótką, a po długiej wymianie atak z lewego kończy M. Banecka. Jest 20:16 dla BKS-u. Za chwile po ataku P. Rauch wygrywamy 23:19. Następnie Biłgorajanki popełniają serię błędów i AZS zmniejsza przewagę do jednego punktu. Trener Wrzeszcz jest zmuszony poprosić o przerwę. To wytrąca przyjezdne z uderzenia. Radomianki psują zagrywkę, kropkę nad i stawia P. Rauch zbiciem z pipa.


Początek trzeciego seta to as I. Wszoły i kiwka M. Baneckiej. Rywalki wyrównują jednak i jest 2:2. Wtedy to na zagrywkę udaje się P. Rauch i możemy podziwiać chyba najdłuższą serię zdobywanych punktów w jednym ustawieniu. P. Rauch zagrywa z rzędu 15 razy! Zdobywa 9 asów, a jeżeli udaje się Politechnice przyjąć serwis jest on tak trudny, że M. Banecka i D. Kundera łatwo zdobywają punkty z przechodzących piłek. Przeciwniczki są bezradne i w mgnieniu oka robi się aż 17:2 dla Szóstki. Radomiankom udaje się zdobyć dwa punkty. Ale na zagrywkę udaje się M. Banecka i również dorzuca punkt. Wtedy szkoleniowiec BKS-u dokonuje kilku zmian: G. Rymel zmienia K. Filipowicz, M. Rudzka- I. Wszołę, a M. Mordaka- K. Maisiayonak. Oddajemy jeszcze kilka punktów, a set i mecz kończy P. Rauch kolejnym punktem z zagrywki.

MVP meczu: MAGDALENA BANECKA.

Te dwie wygrane przybliżają zespół z Biłgoraja do udziału w finałowym turnieju o awans do I-szej ligi. Nasze zawodniczki muszą wygrać jeszcze jeden mecz w Radomiu, który odbędzie się za dwa tygodnie.
Oczywiście zapraszam na relację z tego spotkania.

Autor: Maciej Banecki
2010-03-14 17:07:37
*
Pierwszy mecz fazy play-off o mistrzostwo II ligi gr 3 Szóstka rozpoczyna od szybkiego prowadzenia 10:5. Po ładnych akcjach całej drużyny. Potem oglądamy atak D. Kundery z jednej nogi, asa M. Baneckiej i jest już 14:7. Wtedy wkrada się w nasze szeregi małe rozluźnienie i Warszawianki zmniejszają przewagę do 3 punktów i trener Wrzeszcz prosi o czas. Gdy na zagrywce jest K. Filipowicz znowu powiększamy przewagę. W międzyczasie na boisku pojawia się M. Mordaka. Po błędach w przyjęciu AZS zdobywa jeszcze 3 punkty jednak nie przeszkadza to w wygraniu seta Biłgorajankom.


Drugiego seta zaczynamy od punktowej zagrywki P. Rauch, dobrej krótkiej i ataku I. Wszoły. Trener AWF-u szybko prosi o przerwę. Po prostym błędzie sędziego tracimy punkt, ale zaraz P. Rauch wyjaśnia sprawę potężnym atakiem z prawego skrzydła. Potem trudnymi zagrywkami popisuje dobrze się dysponowana I. Wszoła, punkt z przechodzącej piłki zdobywa M. Banecka i prowadzimy 16:13. Za chwilę pięknym, pojedynczym blokiem zachwyca K. Filipowicz, a z podwójnej krótkiej atakuje K. Maisiaynak i powiększamy przewagę do 5 punktów. Wtedy znowu AZS odrabia kilka punktów i na tablicy widnieje wynik 21:19. Do akcji wkracza jednak niezawodna P. Rauch i set kończy się wygraną Szóstki.


Trzecią partię zaczynamy z dwoma zmianami w wyjściowym składzie: za M. Banecką występuje A. Solarska, a za D. Kunderę M. Rudzka. Kolejny raz dobrze zaczynamy od prowadzenia 3:0. Od początku oglądamy ładne akcje K. Filipowicz - kiwkę z drugiej piłki, asa i ładne wystawy po , których nasze atakujące łatwo zdobywają punkty. Gdy jest 15:5 na boisku pojawia się G. Rymel. Za chwilę asa i punkt z pipa zdobywa P. Rauch. Jest 22:14 gdy obserwujemy potężny atak K. Maisiayoak z podwójnej krótkiej. Za chwilę seta kończy P. Rauch zbiciem z drugiej linii. Ona też zastaje najlepszą zawodniczką meczu.


Sobotnią potyczkę rozpoczynamy ze zmianami w wyjściowym składzie. Na parkiecie od początku występuje druga libero M. Bębenek i M. Mordaka. Szóstka szybko uzyskuje pięcio-punktową przewagę i utrzymuje ją do stanu 16:11. Wtedy to po bloku atakuje M. Banecka, wykonuje 2 trudne zagrywki i powiększamy przewagę. Za moment skuteczną kiwką „za plecy” zachwyca K. Filipowicz, dwa razy z krótkiej punktuje I. Wszoła, dorzuca punkt z zagrywki i set wydaje się wygrany. W szeregi Biłgorajanek wkłada się rozluźnienie i Warszawa odrabia straty. BKS zdobywa jednak 25 punkt i wygrywa tego seta.


Drugą partię od 3 punktów zaczyna Warszawa. BKS szybko jednak wychodzi na prowadzenie 6:3. AZS po czasie odrabia straty i jednopunktowa przewaga Szóstki utrzymuje się do stanu 18:17. Wtedy po błędach w przyjęciu tracimy prowadzenie i jest 20:18. Wzięta przez trenera Wrzeszcza przerwa niewiele daje i przegrywamy seta do 19.


Trzeciego seta zaczynamy z S. Bielecką na libero i A. Solarską. Po dwóch blokach I. Wszoły i dobrych zagrywkach D. Kundery prowadzimy 8:4, a za chwilę już 11:5. W tym momencie wszystko idzie po myśli Biłgorajanek i po 3 asach I. Wszoły jest 20:10. Na boisko za P. Rauch wchodzi K. Maisiayonak, atak z podwójnej krótkiej kończy A. Solarska i seta z lewego skrzydła kończy M. Banecka.


Ostatnią, jak się później okaże partię zaczynamy od rewelacyjnej obrony S. Bieleckiej i pokazowych akcji P. Rauch i D. Kundery. Po dobrych zagrywkach M. Baneckiej szybko zdobywamy cztero-punktową przewagę. Na zagrywkę za A. Solarską wchodzi M. Mordaka gdy jest 19:12. Obserwujemy wtedy bardzo ofiarną grę w obronie naszych siatkarek: w polu szaleje M. Banecka i S. Bielecka, co pomaga atakującym i mecz wygrywamy 3:1. Za najlepszą zawodniczkę meczu uznano D. Kunderę.


Niedzielne spotkanie przebiega podobnie jak dwa poprzednie. Walka jest wyrównana w środkowych częściach setów. W końcówkach zdecydowaną przewagę mają jednak Biłgorajanki i wygrywają mecz 3:0.
MVP meczu zostaje K. Maisiayonak.

Tymi trzema zwycięstwami Szóstka przybliża się do awansu do pierwszej ligi. Przed zespołem P. Wrzeszcza jeszcze kilka potyczek. Najbliższe mecze rozegrane zostaną ze zwycięzcą z pary: Sparta Warszawa - AZS Politechniki Radomskiej 13, 14 marca w hali Budowlanki o godz. 17.00 i 11.00. Serdecznie zapraszamy.

W sobotę odbyła się gala, na której wybierano sportowca roku 2009. Brały w niej udział zawodniczki Szóstki. K. Maisiayonak zajęła 4, a P. Rauch 6 miejsce. Gratulujemy.


Autor: Maciej Banecki
2010-02-17 11:04:51
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2010-02-14 15:29:30
"zatrzymane w kadrze ..."
#

Autor: Bogdan Bielak
2010-02-14 14:48:59
Tabela punktowa po rundzie zasadniczej II liga, gr. 3
1.BKS Szóstka BRW 18 52 53:6

2.MUKS Sparta Wa-wa 18 45 47:15

3.AZS KŚ Pol. Radom. 18 41 44:18

4.AZS AWF Warszawa 18 31 36:32

5.AZS Pol. Wa-wa 18 28 36:32

6.SL Salos Legionowo 18 24 30:34

7.Nike Ostrołęka 18 20 25:39

8.ŁKS UKS 179 Łódź 18 17 24:41

9.E.L.Orzeł Elbląg 18 12 19:45

10.AZS BTPS Białystok 18 0 2:54

Autor: Maciej Banecki
2010-02-01 13:24:27
"POSTAWIŁY KROPKĘ NAD I "
Mecz rozpoczynamy od zdobycia punktu po ataku w siatkę Warszawianek. Po chwili drugi, z przechodzącej piłki zdobywa I. Wszoła i Biłgorajanki prowadzą 2:0. Po kilku dobrych akcjach z obu stron obserwujemy remis 4:4. Potem widzimy grę punkt za punkt, wiele ciekawych akcji i długich wymian po obu stronach siatki. Dopiero gdy na zagrywce znajduje się K. Filipowicz Szóstka odskakuje na trzy punkty i jest 11:8. Po dwóch błędach naszej drużyny AZS doprowadza do stanu 13:12. Na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi P. Rauch, z obejścia punktuje D. Kundera i znowu prowadzimy trzema punktami. Przy stanie 17:14 K. Filipowicz zmienia G. Rymel, z lewego skrzydła atakuje M. Banecka i BKS zwiększa przewagę do czterech oczek. AZS nie odpuszcza i kolejny raz odrabia straty. Przy stanie 20:17 na zagrywkę wchodzi M. Mordaka, skutecznie plasuje M. Banecka, z pipa mocno zbija P.Rauch i szybko robi się 22:17. Kolejny jednak raz w szeregi Biłgorajanek wkrada się rozluźnienie, co doprowadza do utraty trzech punktów z rzędu i wyniku 23:21. Przeciwniczki psują jednak serwis, a asa zdobywa P. Rauch i set kończy się wynikiem 25:21.


Drugą partię od prowadzenia 4:1 rozpoczynają akademiczki. Tę passę przerywa mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka. Podobnie jak w pierwszym secie gra toczy się punkt za punkt, ale z trzy-punktową przewagą Warszawianek. Trener Wrzeszcz prosi o przerwę. Nie przynosi ona jednak skutku, ponieważ przewaga AZS-u rośnie do pięciu oczek. Wtedy to P. Rauch mocnymi serwisami uniemożliwia wyprowadzenie skutecznej akcji przeciwniczkom, co wykorzystuje zespół Szóstki. Po bloku M. Baneckiej i D. Kundery jest 14:15. Kolejny raz na zagrywkę wchodzi M. Mordaka i doprowadzamy do remisu 17:17. Za chwilę po ładnej kiwce K. Filipowicz obejmujemy pierwsze w tym secie prowadzenie. Po dwóch dobrych atakach prowadzenie odzyskują jednak przeciwniczki. Potem jest remis 24:24. Partię wygrywa Szóstka po szczęśliwym przebiciu piłki K. Filipowicz i asie P. Rauch.


Od początku trzeciego seta w naszym zespole występują M. Mordaka i K. Maisiayonak zastępujące M. Banecką i A. Solarską. Szóstka zdobywa dwu-punktową przewagę. Utrzymuje ją do stanu 8:6, kiedy to dwoma mocnymi atakami popisują się Warszawianki i doprowadzają do remisu. Następnie po krótkiej i bloku I. Wszoły, mocnym zbiciu P. Rauch prowadzimy 14:10. Przeciwniczki kolejny raz wykorzystują kilka naszych błędów i zdobywają trzy punkty z rzędu. Na boisko w naszej drużynie za D. Kunderę wchodzi M. Rudzka i od razu zdobywa punkt z obejścia. Po jej dobrej zagrywce zwiększamy przewagę do pięciu punktów. Kolejny jednak raz AZS odrabia część strat i na tablicy jest 22:20. Pod koniec seta na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk, a mecz atakiem z lewego skrzydła kończy M. Mordaka.

Autor: Maciej Banecki
2010-01-31 23:11:23
MECZ NA SZCZYCIE PO MYŚLI BIŁGORAJANEK
W minioną sobotę w hali Budowlanki nasze siatkarki rozegrały mecz na szczycie z zespołem Sparty Warszawa.
Oba zespoły wystąpiły w swoich najsilniejszych składach. Warszawianki rozpoczęły od zepsutej zagrywki. My jednak odpowiadamy tym samym. Po trzech skutecznych atakach przeciwniczki prowadzą 4:1. Przy stanie 6:2 trener Wrzeszcz szybko prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak skutku. Mamy problem ze skończeniem ataku, psujemy serwisy, co bezlitośnie wykorzystują przeciwniczki i utrzymują kilkupunktową przewagę. Potem oglądamy wreszcie pierwszy skuteczny atak P. Rauch z „pipa”, asa K. Filipowicz, „podwójną krótką” K. Maisiayonak i przewaga maleje do 2 punktów. Wtedy to trener gości prosi o czas. Ładnym atakiem w narożnik boiska popisuje się D. Kundera, a z „suwa” mocno atakuje M. Banecka. Ona też zdobywa punkt z zagrywki, jednak zawodniczki Sparty odpowiadają dobrymi akcjami i utrzymują trzy-punktowe prowadzenie. Po pięknej „czapie” i mocnym ataku z lewego skrzydła P. Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Wtedy na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i bezpośrednio zdobywa punkt, czym doprowadza do remisu 17:17. Potem znowu psujemy zagrywkę. Na szczęście Warszawianki też popełniają błędy w tym elemencie gry. Po skutecznym ataku D. Kundery i asie z wyskoku P. Rauch prowadzimy 21:20. Na boisko wraca K. Maisiayonak . Kolejnym punktowym atakiem zachwyca D. Kundera, z „pipa” P. Rauch i przy stanie 23:21 trener przyjezdnych prosi o drugą przerwę. Po chwili robi się 24:23 i tym razem trener BKS-u bierze drugi czas. Po kiwce P. Rauch wygrywamy tego trudnego seta.



Pierwszy punkt w drugiej partii należy do Sparty po ataku z „krótkiej”. Pierwszy punkt dla Szóstki, profesorskim przebiciem piłki w narożnik boiska zdobywa M. Banecka. Ona też broni mocny atak przeciwniczek, po czym P. Rauch odpowiada „bombą” z szóstej strefy (pipe). Kapitan BKS-u wykonuje również kilka trudnych zagrywek i prowadzimy 5:2. Wtedy Warszawianki odpowiadają dobrymi akcjami i doprowadzając do remisu po sześć. Jednak znowu po dobrych obronach Baneckiej i libero Bieleckiej, P. Rauch kończy kolejne dwa ataki. Bardzo dobrze spisuje się też w polu serwisowym K. Filipowicz, zaczyna również funkcjonować blok i szybko robi się 14:6 dla Szóstki. Gdy na tablicy widnieje wynik 15:8 obserwujemy znaną już zmianę: na zagrywkę za K. Maisiayonak wchodzi M. Mordaka i jak w pierwszym secie od razu zdobywa punkt. Szkoleniowiec Sparty bierze czas. Nie wybija to z rytmu Mordaki, która zdobywa kolejnego asa posyłając piłkę w sam narożnik boiska. Przeciwniczkom nie pomagają liczne zmiany dokonywane przez trenera Czerwińskiego. Cały czas przewaga Biłgorajanek utrzymuje się na poziomie 8-9 punktów. Przy stanie 20:12 na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje G. Rymel, a na parkiet wraca K. Maisiayonak. Po kilku nieudanych atakach Biłgorajanek z pierwszej strefy, Warszawianki odrabiają cztery punkty. Wtedy trener Wrzeszcz bierze przerwę. Po niej podwójne krótkie dobrze wykonują P. Rauch i K. Maisiayonak i seta wygrywamy 25:20.



Początek trzeciej partii to szturm naszych zawodniczek. Pierwszy punkt blokiem zdobywa D. Kundera, dwa punkty z zagrywki dokłada P. Rauch, z lewego skrzydła punktuje K. Maisiayonak i szybko robi się 5:0 dla BKS-u. Ładną kiwką zachwyca także K. Filipowicz. Potem obserwujemy kilka bardzo długich wymian z, których obronną ręką wychodzą Biłgorajanki. Po raz trzeci w dzisiejszym meczu widzimy zmianę: M. Mordaka - K. Maisiayonak. Potem następuje moment nieciekawej gry. Obserwujemy sporo zepsutych zagrywek i nieudanych akcji po obu stronach siatki. Taki obraz spotkania trwa do stanu 15:11. Wtedy ładną „krótką” popisuje się I. Wszoła, co powoduje powrót do dobrej gry zespołu z Biłgoraja i powiększenie przewagi do siedmiu punktów. W tym czasie na zagrywce znajduje się K. Filpowicz, która trudnymi serwisami utrudnia przeciwniczkom wyprowadzanie dobrych akcji. Na parkiecie w drużynie BKS-u pojawia się do pomocy w przyjęciu obchodząca w dniu dzisiejszym swoje osiemnaste urodziny (składamy najlepsze życzenia): M. Bębenek. Po asie P. Rauch i zepsutym serwisie Sparty wygrywamy seta 25:18 i cały mecz 3:0.



Po tej wygranej Szóstka na pewno utrzyma pierwsze miejsce w grupie przed zaczynającą się 13.02 fazą play-off.

Przeciwniczkami naszego zespołu w I rundzie będzie drużyna AZS AWF Warszawa, z którą rozegramy jeszcze w najbliższą sobotę ostatni mecz rundy zasadniczej.

Już dzisiaj zapraszamy kibiców na mecze z Warszawiankiami [13 luty (sobota) – godz. 17.00 i 14 luty (niedziela) – godz. 11.00] do hali ZSBiO.


Autor: Maciej Banecki
2010-01-24 11:32:44
"zatrzymane w kadrze ..."
#

Autor: Bogdan Bielak
2010-01-24 09:59:13
NIESPODZIEWANA STRATA SETA W ŁODZI
Kolejny wyjazdowy mecz rozpoczynamy od podwójnej krótkiej K. Maisiyonak. Punktują też M. Banecka i P. Rauch i szybko robi się 4:1 dla „Szóstki”. Potem niestety problemy ze skończeniem ataków mają wszystkie Biłgorajanki. K. Filipowicz próbuje różnych zagrań, jednak gospodynie dobrze blokują lub bronią nasze ataki i wyprowadzają skuteczne kontry. Przy stanie 12:7 dla Łodzi trener Wrzeszcz prosi o pierwszą przerwę. Po niej Biłgorajanki odrabiają straty, gdy w polu serwisowym znajduje się M. Banecka i jest 12:14. Następnie po mocnym ataku z „pipa” P. Rauch zmniejszamy przewagę gospodyń do jednego punktu. Na boisku, na zagrywkę za K. Maisiyonak pojawia się A. Solarska. Niestety znowu mamy problemy z przyjęciem zagrywki i przeciwniczki odskakują na trzy punkty. Bronią nawet mocne zbicia P. Rauch. Po dobrych zagrywkach tej zawodniczki kolejny raz odrabiamy straty i jest 18:19. Kolejny raz seryjnie tracimy punkty i przy stanie 18:22 szkoleniowiec „Szóstki” bierze drugi czas. Tak jak i poprzednio, tak i tym razem przynosi to skutek w postaci trzech punktów. Na boisko wraca K. Maisiyonak. Gdy na tablicy widnieje wynik 21:23 o przerwę prosi trener ŁKS-u. Po niej psujemy zagrywkę, zostajemy zablokowani i seta niespodziewanie wygrywają Łodzianki.


Drugą partię zaczynamy od szybkiego prowadzenia 4:0. Gospodynie równie szybko odrabiają straty. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 6:5. Po dobrych atakach K. Maisiyonak odskakujemy na kilka punktów. Za chwilę jednak po prostych błędach trwonimy całą przewagą i jest 11:11.Wyrównany gra utrzymuje się do stanu 18:18. Następnie obserwujemy ostre wymiany po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki są jednak skuteczniejsze i szybko zdobywają sześciopunktową przewagę, którą utrzymują już do końca tego seta i pewnie wygrywają 25:19.

Trzeci i czwarty set to popis dobrej gry całego naszego zespołu. Kolejny raz szansę dostają rezerwowe w naszej drużynie. Dobrze przyjmujemy zagrywkę, w związku z czym K. Filipowicz może pokazać pełen wachlarz swoich umiejętności, a atakujące nie mają najmniejszych problemów ze skończeniem ataków. Przeciwniczki są bezradne i zdobywają odpowiednio 13 i 14 punktów w kolejnych setach.
Mecz kończy się wygrana BKS-u 3:1.


Po tym zwycięstwie „Szóstka” umacnia się na pozycji lidera grupy przed najważniejszym meczem rundy rewanżowej z zespołem Sparty.



Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 16:33:23
DŁUGI WYJAZD-KRÓTKI MECZ
W zaległym meczu z Białymstokiem, rozegranym w czwartek, trener Wrzeszcz wystawił nieco zmieniona pierwszą szóstkę. Od początku wystąpiła A. Solarska i druga libero M. Bębenek.


„Szóstka” zaczęła od straty dwóch punktów po dobrych atakach przeciwniczek. Biłgorajanki szybko wychodzą jednak na prowadzenie gdy na zagrywkę udaje się I. Wszoła. Do dobrych ataków naszych skrzydłowych dorzuca ona cztery punkty z zagrywki i robi się 12:2. Do końca tego krótkiego seta gra toczy się już tylko pod dyktando BKS-u. Wszystkie atakujące skutecznie kończą swoje piłki, z zagrywki punktują M. Banecka i K. Filipowicz. Gospodynie zdobywają jeszcze kilka punktów, ale tylko w wyniku błędów naszych siatkarek. Seta kończy z zagrywki P. Rauch.


Drugą partię od asa rozpoczynają przeciwniczki. My odpowiadamy blokiem i jest 1:1. Po kłopotach z przyjęciem zagrywki w naszej drużynie gospodynie uzyskują przewagę 6:2. Tę złą passę dwoma dobrymi atakami i trudnym serwisem przełamuje M. Banecka. Pomaga jej skutecznymi akcjami D. Kundera i robi się 7:7. Wyrównana gra toczy się do stanu 10:10. Wtedy to obserwujemy lepszą grę Biłgorajanek, które odskakują na kilka punktów przewagi. Gospodynie nie dają za wygraną i odrabiają kilka punktów, jednak nie są w stanie poważniej zagrozić naszym zawodniczkom. Na boisko za M. Banecką wchodzi jeszcze M. Mordaka. Pozostaje ona na parkiecie już do końca seta, którego pewnie, po dobrej grze całej drużyny wygrywa BKS do 19.


Trzeciego seta ponownie od prowadzenia zaczyna AZS. W naszej drużynie obserwujemy zmiany w składzie: na boisku pojawia się M. Mordaka, S. , K. Maisiyonak rozpoczynająca grę od podwójnej krótkiej. Przy trudnym serwisie A. Solarskiej nie do pokonania w bloku jest para: I. Wszoła-K. Maisiyonak zdobywająca cztery punkty z rzędu i szybko robi się 8:1 dla BKS-u. Potem obserwujemy kilka wymian punkt za punkt do stanu 11:4. Wtedy na zagrywkę udaje się M. Mordaka i powiększamy przewagę do 11 punktów. Za A. Solarską na boisko wchodzi A. Kulczyk. Do końca seta niewiele się dzieje i partia szybko kończy się wynikiem 25:10 dla Biłgoraja.

Autor: Maciej Banecki
2010-01-17 12:37:43
oby cały taki rok
Od szybkiego i łatwego zwycięstwa zaczęły 2010 r. siatkarki „Szóstki”. Na własnym parkiecie pokonały AZS Politechnikę Warszawską 3:0 w niecałą godzinę.


W składzie nie zobaczyliśmy A. Kulczyk. Trener Wrzeszcz nie mógł też skorzystać z K. Maisiyonak (zapalenie krtani), w związku z czym na boisku w wyjściowym składzie zobaczyliśmy M. Mordakę.


Mecz od zepsutej zagrywki zaczynają przyjezdne. My odpowiadamy tym samym. Za chwilę oglądamy długą wymianę, którą za trzecim podejściem kończy P. Rauch. Ładnym plasem w szóstą strefę* popisuję się M. Banecka. Rywalki walczą jednak o każdą piłkę i utrzymują wynik remisowy to stanu 5:5. Wtedy na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 11:5. W międzyczasie obserwujemy trzy z rzędu, skuteczne ataki D. Kundery oraz przerwę dla zespołu Politechniki. Potem, z przechodzącej piłki atakuje rozgrywająca K. Filipowicz, asa zdobywa D. Kundera, a po trzech punktowych atakach M. Mordaki i stanie 16:8 trener gości prosi o drugą przerwę. Nic to jednak nie daje. Serię trudnych zagrywek kontynuuje D. Kundera przez co Warszawianki popełniają dużo błędów. Ładną krótką popisuje się jeszcze I. Wszoła, a seta kończy P. Rauch.


Druga partia rozpoczyna się od szybkiego prowadzenia Biłgorajanek 3:0 po trudnych zagrywkach K. Filipowicz. Za chwilę obserwujemy najdłuższą akcję meczu zakończoną skuteczną kiwką z „podwójnej krótkiej” P. Rauch. Do stanu 9:7 gra toczy się „punkt za punkt”. Potem nasze siatkarki popełniają kilka niewymuszonych błędów i rywalki wychodzą na prowadzenie 11:10. Po kilku uwagach trenera Wrzeszcza wszystko wraca do normy i przy stanie 14:12 trener AZS-u prosi o drugą przerwę. Potem pojedynczym blokiem zaskakuje M. Banecka. Trudną piłkę kolejny raz podbija środkowa I. Wszoła. Czterema skutecznymi atakami z rzędu popisuje się P. Rauch. Wtedy trener Wrzeszcz dokonuje zmian: za M. Mordakę na boisko wchodzi A. Solarska, a za K. Filipowicz G. Rymel, która od razu zdobywa punkt blokiem i wykonuje kilka trudnych zagrywek. Jest 23:17, kiedy to Politechnika odrabia cztery punkty. Trener Wrzeszcz zmuszony jest wziąć pierwszą przerwę. Dokonuje też zmiany powrotnej: na parkiet wraca K. Filipowicz. Pomaga to, bo skutecznym blokiem wynik seta 25:21 ustala M. Banecka.


Trzeciego seta rozpoczynamy z jedna zmianą. Na boisku od początku pojawia się A. Solarska zmieniająca M. Mordakę. Kolejny raz dobrze zaczynamy i szybko prowadzimy 5:2. Wtedy kolejnego asa i kilka trudnych zagrywek wykonuje dobrze dysponowana I. Wszoła. Po małym nieporozumieniu z sędziami trener Szóstki deleguje na boisko drugą Libero: M. Bębenek. Potem kolejny raz „profesorkim” plasem po prostej zachwyca M. Banecka, która za chwilę zdobywa także punkt z zagrywki. Wtóruje jej P. Rauch atakując potężnie z „pipa”. Rywalki starają się odpowiedzieć kilkoma akcjami jednak nic to nie daje. Ładną krótką kolejny raz punktuje I. Wszoła, a asa zdobywa K. Filipowicz. Wtedy pierwszy raz na boisko wchodzi M. Rudzka, zmieniająca D. Kunderę. Kolejnym skutecznym plasem popisuje się kapitan Szóstki. Obserwujemy też asa i serię trudnych zagrywek I. Wszoły. Mocnym atakiem z lewego skrzydła M. Banecka zdobywa piłki meczową. Spotkanie kończy atakiem w aut zawodniczka Politechniki.

Autor: Maciej Banecki
2010-01-10 17:36:59
" ... czy mnie jeszcze pamiętasz? ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2010-01-10 13:15:34
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2010-01-10 12:05:56
NOWY ! 2010! ROK !
*

Autor: Bogdan Bielak
2010-01-01 12:17:45
PAULA RAUCH NAJLEPSZA
Dzisiaj zakończył się turniej w Pszczynie. Szóstka zajęła w nim drugie miejsce, a najlepszą atakującą została Paula Rauch.


Po dwudniowej przerwie BKS wznowi treningi i będzie się przygotowywać do dalszych meczy ligowych. Najbliższe spotkanie nasze siatkarki rozegrają 9.01.2010r. w hali Budowlanki z zespołem AZS Politechnika Warszawska.

Autor: Maciej Banecki
2009-12-30 17:25:12
NOWOROCZNY TURNIEJ SZÓSTKI
Po krótkim, świątecznym odpoczynku nasze siatkarki pojechały do Pszczyny aby uczestniczyć w Noworocznym Turnieju o puchar wójta Goczałkowic. Zmierzą się tam z drużynami z I-szej ligi: AZS Politechnika Śląska Gliwice, MOSiR Remagum Mysłowice, SCS Sokół Chorzów, PLSK Pszczyna. Turniej potrwa trzy dni. Bez względu na wynik drużyny rozgrywają po 4 sety.
Wyniki spotkań naszej drużyny na pasku supernewsów.

Autor: Maciej Banecki
2009-12-28 19:59:48
KOLEJNY RAZ POTWIERDZAJĄ SWOJE UMIEJĄTNOŚCI
Biłgorajanki mecz z SL Salos Legionowo szybko rozstrzygają na swoją korzyść.


Spotkanie rozpoczynamy od skutecznego ataku kapitan M. Baneckiej. Tym samym odpowiadają przeciwniczki i jest 1:1. Obserwujemy jeszcze jeden remis: 2:2. Potem Biłgorajanki rozpoczynają szturm. W kilka minut robi się 11:3 dla Szóstki, więc trener gospodyń prosi o drugi już w tym secie czas.
Przy stanie 15:4 zawodniczki Salosu zdobywają trzy punkty z rzędu, a za chwilę po błędzie Baneckiej jeszcze jeden. Serię tą pojedynczym blokiem przerywa K. Filipowicz. Przeciwniczki popełniają kilka błędów, a u nas widzimy dobrą zagrywkę, skuteczny blok i seta szybko wygrywamy do 8.



Druga partię rozpoczynamy od autów z zagrywki M. Baneckiej i z ataku P. Rauch. Wtedy to pierwsze prowadzenie obejmują gospodynie. Utrzymują je do stanu 5:3, kiedy to dobrymi atakami popisuje się M. Banecka i mamy remis. Po „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak obserwujemy kolejna równowagę 11:11 i pierwszą zmianę w naszym zespole. Właśnie za K. Maisiyonak na zagrywkę wchodzi A. Solarska i od razu zdobywa punkt. Po błędzie w ataku kapitan gospodyń, obejmujemy pierwsze prowadzenie w tym secie 14:13. Następnie oglądamy dobre serwy P. Rauch i mamy trzypunktową przewagę. Przeciwniczki uzyskują punkt z zagrywki, ale nasze dziewczyny nie przejmują się tym i zdobywają kolejną serię punktów. Nic ciekawego nie dzieje na boisku się do stanu 20:17 kiedy to „bombą” z „pipa” zachwyca P. Rauch. Ona też zdobywa piłkę setową. Seta skutecznym blokiem kończy D. Kundera.



Początek trzeciej partii to również dwie popisowe akcje tej pary. Po pierwszej przerwie trenera z Legionowa, „oczko” z „podwójnej krótkiej” zdobywa K. Maisiyonak. Następnie obserwujemy grę punkt za punkt. Cały czas utrzymujemy jednak pięciopunktową przewagę, a w międzyczasie widzimy: profesjonalną kiwkę K. Filipowicz i dobre ataki P. Rauch i D. Kundery. Zawodniczki z Legionowa nie odpuszczają i odrabiają trzy punkty. Gdy jest 20:17 obserwujemy drugą dopiero w tym meczu zmianę dokonaną przez trenera Wrzeszcza: na rozegranie wchodzi G. Rymel i od razu zdobywa punkt z przechodzącej piłki. Potem kolejną kiwką popisuje się K. Filipowicz, a seta i mecz kończy zepsutą zagrywką zawodniczka Salosu.



W tym roku zespół BKS-u rozegra jeszcze w dniach 28-30. 12. towarzyski turniej w Pszczynie.


Całej drużynie, trenerowi i działaczom życzymy zdrowych i spokojnych Świąt oraz sukcesów zawodowych w nadchodzącym Nowym Roku.


Autor: Maciej Banecki
2009-12-20 20:36:53
#############################################################
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-12-20 13:55:22
Ostatnie potyczki w tym roku.
W najbliższą sobotę liderki grupy trzeciej drugiej ligi udadzą się do szóstej drużyny w tabeli: SL Salos Legionowo. Będzie to ostatnie spotkanie ligowe w tym roku. Zapraszamy na relację z meczu. Po świętach trener Wrzeszcz planuje jeszcze wzięcie udziału w turnieju towarzyskim w Pszczynie. Życzymy wygranych

Autor: Maciej Banecki
2009-12-16 20:10:01
Nienajlepsza gra, jednak znowu szybkie zwycięstwo
W sobotnim meczu mimo drobnych problemów zdrowotnych swoich zawodniczek trener Wrzeszcz wystawił na boisku wyjściowy skład Szóstki.

Mecz rozpoczynamy od zepsutej zagrywki M. Baneckiej. Za chwilę zablokowana zostaje K. Maisiyonak i przeciwniczki prowadzą 2:0. Zaraz jednak Maisiyonak naprawia swój błąd potężnym atakiem z „podwójnej krótkiej”. Po zepsutym zbiciu przeciwniczek na zagrywkę udaje się I. Wszoła i zdobywa punkt. Za chwilę to samo robi P. Rauch. Kilka dobrych akcji Biłgorajanek i szybko robi się 14:8. Gdy jest 16:9 trener przeciwniczek prosi o przerwę. Po punktowym ataku I. Wszoły i wyniku 19:10 pierwszej zmiany dokonuje trener Wrzeszcz: na zagrywkę za K. Maisiyonak wchodzi M. Mordaka. Przy stanie 20:11 dla Biłgorajanek o drugą przerwę prosi trener przyjezdnych. Przynosi ona skutek w postaci zepsutej zagrywki I. Wszoły. Po kilku błędach Szóstki zawodniczki z Elbląga zdobywają kilka oczek z rzędu. Tą serię przerywa dynamicznym atakiem „z obejścia”* D. Kundera. Gdy jest 22:16 G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Jednak po swoim błędzie podwójnego odbicia wraca na ławkę rezerwowych. Partękończy P. Rauch mocnym atakiem z lewego skrzydła.


Drugiego seta rozpoczynamy od mocnego ataku z „pipa”* P. Rauch. Dobrze atakuje K. Maisionak, z krótkiej D. Kundera i szybko robi się 5:1. Wtedy o przerwę prosi trener gości. Skutkiem jest błąd w postaci zepsutej zagrywki D. Kundery. Kolejny punkt na swoim koncie, tym razem kiwką, zapisuje I. Wszoła. Potem obserwujemy serię dobrych akcji naszych zawodniczek po trudnych zagrywkach z wyskoku P. Rauch. Przy stanie 15:7 obserwujemy znaną zmianę rozgrywających: G. Rymel zmienia K. Filipowicz. Za chwilę trener gości bierze czas .Nie daje to wiele korzyści ponieważ asa zdobywa M. Banecka. Widzimy jeszcze bombę z „podwójnej krótkiej” K. Maisiyonak, i seta kończy ponownie z „pipa”P. Rauch.


W trzeciej partii wychodzimy z jedną zmianą: zamiast I. Wszoły trener Wrzesz wystawia M. Rudzką. Po asie P. Rauch i błędach przyjezdnych szybko robi się 4:0. Potem profesorskim plasem w środek boiska popisuje się M. Banecka. Jest 11:7 gdy obserwujemy bardzo długą wymianę zakończoną skuteczną kiwką K. Filipowicz. Po kolejnym asie D. Kundery kolejnym znakomitym przebiciem w środek boiska zachwyca nas M. Banecka. O drugą przerwę prosi trener z Elbląga. Nie powoduje to jednak żadnych zmian w grze naszych zawodniczek, po trudnych zagrywkach D. Kundery i dobrych akcjach naszego zespołu wygrywamy 17:7. Wtedy zmian dokonuje P. Wrzeszcz: na boisko wchodzi druga libero w naszym zespole i rozgrywająca G. Rymel. Po błędach przyjezdnych i kolejnym asie P. Rauch mamy piłkę meczową. Przeciwniczki zdobywają jednak punkt. W naszym zespole na boisku pojawia się jeszcze A. Kulczyk. Po kilku asach zawodniczek z Elbląga, błędzie w ataku P. Rauch i czasie trenera przyjezdnych tracimy kilka punktów. Obserwujemy jeszcze najdłuższą wymianę meczu, wygraną przez zawodniczki z Elbląga. Set i mecz wygrywamy mimo wszystko po zepsutej zagrywce gości.


To kolejna łatwa wygrana Biłgorajanek. Oby tak dalej.
*”PIPE” – atak z drugiej linii, ze strefy szóstej

Autor: Maciej Banecki
2009-12-13 16:54:47
" ... czy mnie jeszcze pamiętasz? ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-12-13 10:25:30
"zatrzymane w kadrze ..."
#

Autor: Bogdan Bielak
2009-12-13 09:36:46
NIEZAWODNA BROŃ ZNOWU W AKCJI
W minioną sobotę w hali Budowlanki odbył się pierwszy u siebie mecz drugiej rundy rozgrywek o mistrzostwo II ligi grupy III. Biłgorajanki podejmowały zespół Nike Ostrołęka. Nasza drużyna wystąpiła w pełnym składzie w przeciwieństwie do rywalek, które z powodu chorób przyjechały w siódemkę.


Spotkanie od zagrywki, przy dopingu jak zwykle licznie przybyłej Biłgorajskiej publiczności rozpoczęły przyjezdne. Od razu jednak dostały ostrą odpowiedź w postaci silnego ataku M. Baneckiej z lewego skrzydła. Na zagrywkę udaje się I. Wszoła i pozostaje tam do stanu 5:1. W między czasie D. Kundera popisuje się skutecznym atakiem z „obejścia”. Przy stanie 9:3 następuje przerwa w grze spowodowana kontuzją palca jednej z przyjezdnych. Po krótkiej interwencji lekarza trener gości prosi o czas. Gdy jest 18:11 dochodzi do nieporozumienia między M. Banecką, a libero S. Bielecką i Ostrołęczanki zdobywają punkt z zagrywki. Przy stanie 19:11 kolejnego asa zdobywa nasza środkowa I.Wszoła. 23:13 i trener Wrzeszcz dokonuje pierwszej zmiany: za K. Filipowicz wchodzi G. Rumel. Za chwilę set kończy się wygraną Biłgorajanek.


W drugim secie w wyjściowym składzie zamiast I. Wszoły występuje M. Rudzka. Od trudnej zagrywki partrię rozpoczyna P. Rauch. Trener gości szybko prosi o przerwę. To jednak nie pomaga i P. Rauch zdobywa kolejne dwa asy. Gdy na tablicy widnieje wynik 7:1 asa zdobywa M. Banecka. Kolejny bezpośredni punkt z zagrywki przy stanie 9:2 zdobywa D. Kundera. Po czasie wziętym przez trenera Ostrołęki zmiany w drużynie BKS-u dokonuje trener Wrzeszcz. Na Boisku pojawia się M. Mordaka zastępująca A. Solarską. Następne dwa asy dorzuca do kolekcji P. Rauch. Za chwilę to samo robi M. Banecka. Gdy jest 19:10 obserwujemy znaną w naszym zespole zmianę rozgrywających. Kolejną zdobyczą punktową z zagrywki popisuje się M. Banecka. Wtedy oglądamy też jeden z niewielu skutecznych w tym dniu ataków przeciwniczek Szóstki. Za chwilę jednak z przechodzącej piłki punkt zdobywa M. Rudzka a set kończy atakiem P. Rauch.


Trzecia partię zaczynamy od dobrej krótkiej, bardzo dobrze dysponowanej młodej środkowej Szóstki: I. Wszoły. Przystanie 5:2 oglądamy niepierwszego już w tym spotkaniu asa M. Baneckiej. Potem oglądamy najdłuższą akcję meczu. Oba zespoły nie kończyły swoich piłek wiele razy. Tą wymianę kończy z „krótkiej” I. Wszoła, zdobywająca po tym trzy asy z rzędu. Dobrą passę naszego zespołu przerywa z jedynego w tym meczu ataku z „pipa” atakująca z Ostrołęki. To jednak za mało na nasze zawodniczki, kolejną serią asów zachwyca P. Rauch. Mimo małego nieporozumienia z K. Filipowicz punkt kiwką z „krótkiej” zdobywa M. Rudzka. Mamy już wtedy piłkę setową. Cztery punkty zdobywa jeszcze zespół Nike. Set i mecz kończy skuteczną kiwką K. Maisiyonak.


To kolejna tak szybka wygrana Szóstki. Wszystkie zespoły wiedzą o dobrej zagrywce Biłgorajanek, ale zespół z Ostrołęki nie był przygotowany na taki szturm w tym elemencie gry.


Autor: Maciej Banecki
2009-12-06 23:15:23
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-12-06 13:59:54
" ... czy mnie jeszcze pamiętasz? ..."
*



*



*



*



























































*



*


*





*


...*********można zobaczyć jak gra OLa: http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball102109.html *****
http://vega.jeffco.edu/jkuchar/video/events/vball/vball91509.html

Autor: Bogdan Bielak
2009-11-29 17:56:11
Biłgorajska lokomotywa zatrzymana
Mecz od zagrywki zaczęła K. Filipowicz. Set od początku jest zacięty i toczy się punkt za punkt. Nasze zawodniczki robią co mogą. Bardzo dużo piłek broni w polu M. Banecka, jednak atakujące nie potrafią tego wykorzystać. Staramy się grać kombinacyjnie, jednak nie udaje się kończyć ataków i gospodynie prowadzą. Trener P. Wrzeszcz za K. Maisiyonak wpuszcza M. Mordakę. Ta zmiana nie daje jednak wiele ponieważ zaraz jest 17:11 dla Radomia. Chwilę później na boisko za K. Filipowicz wchodzi na podwyższenie bloku A. Solarska. Dobrą kiwką popisuje się jeszcze P. Rauch, jednak to nie wyprowadza z równowagi miejscowych i przegrywamy partię do 22.


Drugiego seta zaczynamy od asa P. Rauch. Proste błędy popełniają gospodynie i prowadzimy 4:1. Po kilku dobrych akcjach naszych zawodniczek jest 7:4.Nasze zawodniczki próbują wszystkich akcji i przynosi to skutek w postaci kilku oczek przewagi. Potem gra toczy się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie zdobywa serii punktów. W naszej zespole wyróżnia się w ataku P. Rauch, a z tyłu broniąc trudne piłki pomaga jej M. Banecka. Seta kończy dobrym atakiem z lewego skrzydła M. Mordaka.


Początek trzeciego seta to popis trudnych zagrywek M. Baneckiej. Gospodynie opanowują jednak sytuację i gra znowu robi się wyrównana. Jest 15:14 dla Radomia, gdy na boisko w naszej drużynie wchodzi M. Rudzka. i M. Mordaka. Ta ostatnia popisuje się dobrymi atakami i po raz pierwszy w tym secie Szóstka wychodzi na prowadzenie 17:16. Trener gospodyń też dokonuje kilku zmian. Skuteczny atak M. Baneckiej przynosi prowadzenie BKS-u 19:18. Na podwyższenie bloku trener Wrzeszcz deleguje jeszcze na boisko A. Solarską, gdy na tablicy jest 22:22. Radomianki zdobywają jednak dwa punkty i przy stanie 24:22 dla nich trener Biłgoraja prosi o przerwę. Nie przynosi to jednak dobrych skutków i po ataku K. Maisiyonak w siatkę przegrywamy tego seta.


Czwartą partię trener Wrzeszcz zaczyna z M. Mordaką w składzie. Zastępuje ona K. Maisiyonak. Zaczynamy od mocnego ataku P. Rauch z „podwójnej krótkiej”. Kolejną serią trudnych zagrywek popisuje się M. Banecka i prowadzimy 8:5. Wtedy to trener Radomianek bierze czas. Nie wybija to jednak M. Baneckiej z uderzenia i dalej nęka ona trudnymi zagrywkami gospodynie, co wykorzystują jej koleżanki pod siatką popisując się dobrymi akcjami doprowadzającymi do stanu 11:5. Gdy na tablicy jest 15:9, skutecznym atakiem z przechodzącej piłki popisuje się, delegowana wcześniej na boisko: M. Rudzka. Przy stanie 16:9 o kolejną przerwę prosi trener gospodyń. Nie przynosi ona jednak żadnych skutków. Dynamicznym atakiem po prostej popisuje się M. Banecka, a na zagrywkę wchodzi A. Solarska gdy jest 22:17. Radomianki odrabiają jednak straty. Wtedy na boisko powraca P. Rauch. która wykonuje ataki w swoim stylu i doprowadza do ti breaka.


Piątego seta zaczynamy od kilku dobrych akcji. Radomianki nie pozostają jednak w tyle i odrabiają straty. Zaczynają się też problemy w przyjęciu naszej drużyny. Gdy przegrywamy 7:4 trener Wrzeszcz bierze czas. Przy stanie 9:6 P. Rauch atakuje w boisko. Sędzia pokazuje jednak aut i jest 10:6 dla Radomia. O drugą przerwę prosi trener Biłgorajanek. Zagrywkę w naszym zespole psuje K. Filipowicz, co doprowadza do wyniku 12:7 dla Radomia. Za chwile, po popełnieniu kilku prostych błędów przegrywamy już 14:8. Trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze kilku zmian, w wyniku czego zdobywamy trzy punkty. Radomianki jednak nie dają za wygraną i zdobywają piętnasty punkt kończący mecz. Pierwsza porażka Szóstki staje się faktem. Na pochwałę zasługuje 13 zawodnik Radomia: kibice, którzy gorącym dopingiem przyczynili się do zwycięstwa swojej drużyny.
Swój mecz przegrywa także Sparta Warszawa. BKS pozostaje więc w fotelu lidera z niezmienioną przewagą punktową.

Autor: Maciej Banecki
2009-11-23 14:47:53
Wszystko wychodziło
Przed sobotnim meczem z AZS AWF Warszawa, kończącym pierwszą rundę spotkań o mistrzostwo grupy 3, II ligi, trener Wrzeszcz był spokojny o wynik: „ Gramy u siebie, jesteśmy liderem grupy, dziewczyny są zmotywowane, więc uważam nas za faworytów.” Jak wiadomo nie pomylił się.


Szóstka rozpoczęła mecz w swoim wyjściowym składzie i od razu ostro ruszyła na przeciwniczki. Od dobrego plasu i dwóch asów natarcie zaczęła P. Rauch. Dobre zbicia zalicza też K. Maisiyonak i szybko robi się 8:2. Wtedy trener gości prosi o czas. Nic to jednak nie daje w pierwszej i drugiej linii szaleje P. Rauch, trudnymi zagrywkami popisują się D. Kundera i K. Filipowicz i na tablicy jest 12:3. Pierwszej zmiany w naszym zespole dokonuje trener Wrzeszcz: za K. Maisiyonak na boisku pojawia się M. Mordaka gdy jest 13:6 dla Szóstki. Naszym zawodniczkom wychodzi w tym momencie wszystko i oglądamy pełen repertuar zagrań. Przy stanie 18:9 punkt z zagrywki zdobywa M. Banecka, a za P. Rauch na boisko wchodzi A. Kulczyk. Trener Warszawianek dokonuje wielu zmian, jednak nic nie jest w stanie wybić Biłgorajanek z uderzenia. M. Banecka pozostaje w polu zagrywki do stanu 23:11. W tym czasie zdobywamy punkty także blokiem. Na boisku w naszym zespole pojawia się jeszcze M. Rudzka, która kończy seta mocnym atakiem z obejścia.


Drugiego seta Biłgorajanki zaczynają od mocnego zbicia D. Kundery. Przy stanie 5:1 goście proszą o przerwę. Następnie obserwujemy serię zepsutych zagrywek z obu stron. Ten stan przerywa P. Rauch wykonując profesorską kiwkę i jest 10:4. Przy stanie 12:6 dla BKS-u Trener AZS-u prosi o drugi czas. To nie przynosi jednak żadnych skutków. Mocną „podwójną krótką” popisuje się M. Banecka, kolejną kiwką P. Rauch i na tablicy widnieje wynik 16:7. Gdy jest 18:9 obserwujemy zmianę z pierwszego seta: za I. Wszołę na boisko wchodzi M. Rudzka. Serią dynamicznych ataków z lewego skrzydła punkty zdobywa K. Maisiyonak, a trudną zagrywką męczy rywalki D. Kundera. Gdy jest 23:9 trener Wrzeszcz dokonuje jeszcze dwóch zmian: za P. Rauch wchodzi A. Kulczyk, a za K. Maisiyonak na podwyższenie bloku A. Solarska. Warszawa zdobywa jeszcze jeden punkt, a wynik seta na 25:11, kolejny raz ustala z krótkiej M. Rudzka.


Od początku trzeciego seta trener Wrzeszcz dokonuje dwóch zmian. Na boisku widzimy A. Solarską i drugą libero M. Bębenek. Po kilku nieporozumieniach w naszym zespole AZS obejmuje pierwsze prowadzenie 2:1. Po dobrych akcjach z obu stron robi się 4:4. Wtedy ponownie Biłgorajanki popełniają niewymuszone błędy i przyjezdne prowadzą 6:4. Obserwujemy moment nieciekawej gry obu zespołów. Dopiero po kolejnych, skutecznych zbiciach P. Rauch, D. Kundery i M. Baneckiej wychodzimy na prowadzenie 11:9. Możemy też podziwiać kolejną serię bloków naszych siatkarek i prowadzimy 14:10. Na boisku kolejny raz pojawia się M. Rudzka. Dobry okres w grze notuje A. Solarska, która kilkakrotnie punktuje z lewego skrzydła. Potem gra toczy się punkt za punkt do stanu 21:17. Wtedy na zagrywkę udaje się A. Solarska i w jednym ustawieniu zdobywamy trzy punkty. Warszawa odpowiada jednym skutecznym atakiem, a set i mecz kończy kolejnym atomowym zbiciem z „podwójnej krótkiej”, najlepiej punktująca w tym meczu P. Rauch. Na dużą pochwałę zasługuje rozgrywająca K. Filipowicz, która pokazała pełen repertuar rozegrań.

Autor: Maciej Banecki
2009-11-15 11:42:09
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-11-14 20:00:13
TURNIEJ Z OKAZJI ŚWIĘTA NIEPODLEGŁOŚCI
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-11-12 18:03:14
" ... czy mnie jeszcze pamiętasz? ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-11-11 14:38:55
Prezes Miazga powiedział:Warszawa płakała
Na sobotni mecz na szczycie z warszawską Spartą na który zespół wyruszył spod hali o godz.8:00, od początku układał się po myśli trenera Wrzeszcza. Do stanu 11:6 dla Szóstki gra toczyła się w systemie: BKS: dwa punkty, Sparta: jeden punkt. Wtedy to bardzo silny atak gospodyń broni M. Banecka, a P. Rauch odpowiada jeszcze mocniejszym zbiciem. To powoduje większą mobilizację w naszej drużynie. Za chwilę P. Rauch zdobywa asa z zagrywki i niedługo na tablicy widnieje wynik 15:7 dla Biłgorajanek. Liczna grupa kibiców, która przyjechała na mecz wynajętym autokarem, szalała na trybunach zagłuszając nielicznych miejscowych. W tym secie na siatce, dominowały Banecka z Rauch. Pomagała im K. Maisiyonak, która przy stanie 16:7 popisała się „atomową” podwójną krótką. Małą nadzieją na poprawę wyniku dla Sparty był bezpośredni punkt z zagrywki dający im 13 oczko. Za chwilę jednak tym samym odpowiada M. Banecka i set kończy się wynikiem 25:13.

Drugi set rozpoczynamy krótką D. Kundery i atakiem K. Maisiyonak z drugiej linii. Po dobrych akcjach Sparty wychodzi jednak na pierwsze prowadzenie 6:4. Za chwilę Banecka wykonuje asa, K. Maisiyonak z lewego skrzydła atakuje po prostej i jest 17:13 dla Szóstki. Od tej pory gra jest wyrównana. Na zmianę punktowymi atakami popisują się D. Kundera z P. Rauch, w obronie bezbłędna jest S. Bielecka i nasze siatkarki do końca nie oddają przewagi wygrywając seta do 22.

W trzecim secie drużyna gospodarzy od początku narzuca ostre tempo, co zaskakuje nasze zawodniczki i po (niepierwszym w tym meczu) błędzie sędziego przegrywamy 7:4. Za chwilę arbiter niesprawiedliwie gwiżdże błąd w odbiciu piłki K. Maisiyonak i jest 10:7 dla Warszawy. Po podwójnych krótkich K. Maisiyonak i P.Rauch zmniejszamy przewagę do jednego punktu. Biłgorajanki naciskane przez miejscowe zawodniczki popełniają kilka błędów i na tablicy widnieje wynik 19:15. Wtedy to kibice na stojąco zaczynają pomagać naszym dziewczynom. W ruch idą trąbki, bębny i okrzyki klubowe. Na dodatek na boisku pojawia się M. Mordaka, która sieje spustoszenie w szeregach Sparty swoją zagrywką. Do tego wszystkiego na siatce nie mylą się wszystkie atakujące. To sprawia, że seta wygrywamy do 22 i mecz 3:0.

To spotkanie cała drużyna zagrała bardzo dobrze, zgodnie z założeniami trenera. Na pochwałę zasługuje rozgrywająca K. Filipowicz, która dzięki dokładnym przyjęciom libero S. Bieleckiej mogła pokazać pełen repertuar rozegrań.
Do ciekawostek można zaliczyć obecność na meczu znanego prezentera telewizyjne Zygmunta Chajzera, oglądającego poczynania swojej córki występującej w zespole Sparty.
Podziękowania należą się licznie przybyłym kibicom, bez przerwy dopingującym nasze siatkarki.
Po tym zwycięstwie Szóstka utrzymuje pierwszą pozycję w tabeli trzeciej grupy II ligi. Na koniec prezes odnoszący się do pogody powiedział: "Warszawa płacze"...


Autor: Maciej Banecki
2009-11-08 19:20:38
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-11-08 11:00:25
Wybrać najlepszy wariant
W dzisiejszym meczu sparingowym z pierwszoligowym zespołem Ostrowca Świętokrzyskiego nasze dziewczyny przegrały 3:1. Wynik ma jednak mniejsze znaczenie, ponieważ trener Wrzeszcz próbował wszystkich zawodniczek i ustawień w ramach przygotowań do bardzo ważnego meczu jaki czeka Biłgorajanki w najbliższą sobotę w Warszawie z tamtejszym zespołem MUKS Sparta. Wygrana w tym meczu zapewni naszemu zespołowi czołowe miejsce po pierwszej rundzie rozgrywek.

Autor: Maciej Banecki
2009-11-05 19:43:14
MECZ SPARINGOWY
W czwartek nasze siatkarki, w ramach treningu przed bardzo ważnym meczem w Warszawie, udadzą się na spotkanie sparingowe do Ostrowca Świętokrzyskiego. Poinformujemy o wyniku tego spotkania.

Autor: Maciej Banecki
2009-11-04 18:20:20
NOWA HALA SZCZĘŚLIWA DLA BIŁGORAJANEK
W pierwszym, na nowo otwartej hali OSIR meczu, Szóstka zmierzyła się z ŁKS UKS 179 Łódź. W wyjściowym składzie zobaczyliśmy: Filipowicz, Rauch, Kunderę, Wszołę, Maysiyonak, Banecką i Bielecką (libero). Początek seta charakteryzuje się dużą ilością wymian, nieskończonych ataków po obu stronach siatki. Nasze zawodniczki szybciej opanowują sytuację i wychodzą na prowadzenie 7:3. Przy stanie 10:5 trener gości dostaje upomnienie za dyskusje z sędzią, a gdy jest 14:8 prosi o pierwszą przerwę. W tym okresie gry na zagrywce jest M. Banecka, na siatce szaleją P. Rauch i D. Kundera. Po pojedynczym bloku K. Maysiyonak trener przyjezdnych zmuszony jest do wzięcia drugiego czasu. Wtedy to pięknym atakiem z „obejścia” popisuje się nabierająca coraz większego doświadczenia I. Wszoła. Trener Wrzeszcz dokonuje dwóch zmian: za Maysiyonak wchodzi Kulczyk, a za Filipowicz Rymel. Po kilku skutecznych atakach Baneckiej i zepsutej zagrywce Łodzianek set kończy się wynikiem 25:17.

W drugim secie od początku na boisku pojawia się A. Kulczyk. Biłgorajanki ostro zaczynają i po atakach Baneckiej i asie Rauch jest 3:0. Potem dwoma „kiwkami” z rzędu popisuje się Filipowicz. Potem piękną serią zagrywek z wyskoku popisuje się Rauch. Nawet trener ŁKS-u, biorący przerwę, nie wybija jej z uderzenia i ta passa trwa do stanu 15:7 dla nas. Od stanu 19:11 do 22:11 dobrymi zagrywkami popisuje się również, zmieniona wcześniej G. Rymel. Potem następuje seria zepsutych serwisów z obu stron i set kończy się wygraną BKS-u 25:13.

Po tak łatwej wygranej trzecią partię trener Wrzeszcz rozpoczyna z nominalną drugą libero M. Bębęnek. Kolejny raz zdobywamy szybkie prowadzenie 5:1, po serii dobrze dysponowanej w ataku Baneckiej. W polu zagrywki pojawia się Rauch i kolejny raz sieje spustoszenie swoją zagrywką. Nie przeszkadzają jej nawet wzięte w międzyczasie przez trenera z Łodzi dwie przerwy. Dopiero przy stanie 11:4 przyjezdne zdobywają punkt. Chwilę później Filipowicz za nisko wystawia piłkę do Kundery i ta atakuje w siatkę. Nie zraża to obu zawodniczek, które ponawiają akcję i obserwujemy tak zwanego „gwo dzia”. Na boisku pojawia się M. Mordaka i od razu zdobywa punkt z lewego ataku, a po prostych błędach gości jest już 17:7. Pod koniec seta dwa bezpośrednie punkty z zagrywki zdobywa Mordaka. Trener Szóstki dokonuje jeszcze jednej zmiany. Za Banecką na boisko wchodzi A. Solarska, która mocnym zbiciem kończy set i mecz.

Nowa hala przyniosła szczęście. Gratulujemy kolejnego zwycięstwa.

Autor: Maciej Banecki
2009-10-29 11:20:26
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-10-28 18:50:55
Relacja z Warszawy
W minioną sobotę nasze siatkarki gościły w Warszawie u tamtejszych Akademiczek z Politechniki. Trener Paweł Wrzeszcz mecz zaczął w składzie: od zagrywki Karolina Filipowicz i dalej odpowiednio: Angelika Solarska, Izabela Wszoła, Kira Mayisyonak, Magdalena Banecka (kapitan), Daria Kundera oraz Sylwia Bielecka (Libero). Warszawianki ostro zaczęły i po kilku dobrych akcjach prowadziły 4:1. Nasze zawodniczki opanowały jednak sytuację i po pojedynczym bloku Filipowicz prowadziły 7:6. Gdy na tablicy zrobiło się 9:6 trener gospodyń prosi o czas. Po kilku błędach w przyjęciu naszej drużyny Akademiczki odzyskują prowadzenie i jest dla nich 12:11. Od tego momentu gra toczy się punkt za punkt. W międzyczasie trener Wrzeszcz deleguje na boisko M. Mordakę i P. Rauch. Gdy na tablicy widnieje wynik 21:19 nasz szkoleniowiec bierze przerwę. Przynosi ona skutek w postaci punktów Mordaki i Rauch- prowadzimy 22:21. Wtedy grę przerywa trener AZS-u i po ataku Rauch w siatkę, to miejscowe mają piłkę setową. Po drugim czasie trenera Wrzeszcza, Wszoła blokiem zdobywa „setówkę” dla nas, a całego seta 26:24 kończy M. Banecka.

Drugiego seta rozpoczynamy tym samym ustawieniem co pierwszego. Początek nie wygląda najlepiej i dosyć szybko przegrywamy 3:8. Dynamiczne ataki po wejściu P. Rauch i punktowe bloki I. Wszoły pobudzają nasz zespół do lepszej gry i niedługo to my prowadzimy 12:11. Wtedy ponownie w nasze szeregi wkrada się rozluźnienie i gdy Warszawianki prowadzą 15:12 trener Wrzeszcz prosi o pierwszą przerwę. Uwagi pomagają. Gra nabiera tempa. Poprawia się przyjęcie i szwankująca do tej pory zagrywka. Wszystkie atakujące zaczynają punktować i set kończy się wynikiem 25:21 dla Szóstki.

Trzeci set od początku jest wyrównany. Żadna z drużyn nie zdobywa większej przewagi. Jednak od stanu 12:12 nasze dziewczyny znowu zaczynają popełniać błędy w przyjęciu i co za tym idzie atakujące mają problemy ze zdobywaniem punktów. Dosyć szybko robi się 21:16 dla Politechniki, a po dalszych nieudanych akcjach Szóstki miejscowe mają piłkę setową. Wtedy na zagrywkę w naszej drużynie udaję się Banecka. Nie zdobywa bezpośrednich punktów, ale tak rozmontowuje przyjęcie Warszawianek, że nie mogą one wyprowadzić żadnej punktowej akcji. Wszystkie Biłgorajanki grają w tym momencie bezbłędnie i set kończy się wynikiem 26:24, a mecz 3:0.

Należą się gratulacje naszym siatkarkom, że mimo kiepskiej gry nie tracą na wyjeździe nawet seta.

Po meczu trener Paweł Wrzeszcz powiedział:
„ To był naprawdę bardzo ciężki bój i chyba nasz najgorszy mecz w tym sezonie. Cieszy tylko wynik i fakt, że nie straciliśmy ani jednego seta. O przebiegu tego spotkania lepiej jednak szybko zapomnieć. Rywalki zaskoczyły nas swoją walecznością, a dodatkowo zawody odbywały się w dość specyficznych warunkach: mała sala, żywiołowi kibice i chyba to też miało wpływ na moje siatkarki. Mam jednak nadzieję, że taka gra z naszej strony szybko się nie powtórzy” .



Autor: Maciej Banecki
2009-10-28 12:13:58
Nowe miejsce zmagań naszych siatkarek.
Serdecznie zapraszamy na kolejny mecz Biłgorajanek. Spotkanie odbędzie się w środę o godz. 15:00 w nowej hali sportowej OSIR, przy ul. Targowej.

Autor: Maciej Banecki
2009-10-27 11:45:51
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-10-25 09:35:45
Nie bez problemów ale 3 : 0
W kolejnym spotkaniu, tym razem na wyjeżdzie, nasze siatkarki z drobnymi kłopotami, ale bez straty seta pokonały 3 : 0 AZS Politechnikę Warszawską.

Autor: Maciej Banecki
2009-10-24 19:46:41
Dopiero drugi stracony set
Trener Wrzeszcz zaczął mecz w składzie: Magdalena Banecka nr 9, Karolina Filipowicz nr 10, Paula Rauch nr 6, Daria Kundera nr 8, Izabela Wszoła nr 3, Kira Maisiyonak nr 12 i libero Sylwia Bielecka nr 7. Po kilku dobrych akcjach naszych dziewczyn szybko zrobiło się 6:0. Kolejne 3 punkty należały do zespołu z Legionowa. Wtedy jednak atomowym atakiem popisała się Paula Rauch i zapędy gości zostały ostudzone. Przy stanie 10:3 ładną krótką popisuje się środkowa gości, ale zaraz w odpowiedzi punkt z podwójnej krótkiej zdobywa nasza Kira Maisiayonak. Przy stanie 15:8 na zagrywkę wchodzi P. Rauch i zagrywa asa. Potem piłka przechodzi na naszą stronę i z kontry zdobywamy punkt, po czym trener gości bierze czas. To jednak nie wytrąca Pauli z równowagi, która zdobywa kolejne 2 asy. Po tej serii Paula popełnia błąd przekroczenia linii zagrywki i na wzmocnienie obrony trener Wrzeszcz deleguje Agatę Kulczyk. Przy stanie 20:9 na rozegraniu w naszej drużynie pojawia się Gabriela Rymel. Magdalena Banecka zdobywa asa, przeciwniczki mylą się w ataku i set kończy się wynikiem 25:11.

Drugiego seta rozpoczynamy w wyjściowym składzie.
Po dobrych rozegraniach Karoliny Filipowicz i kończących atakach M. Baneckiej i krótkich Darii Kundery na tablicy jest 8:2. Przy stanie 9:4 na zagrywkę w naszej drużynie za K. Maisiayonak wchodzi z nr 16 Magdalena Mordaka i wykonuje asa. Wtedy trener Legionowa bierze czas. Gdy na tablicy widnieje wynik 13:5 do pola serwisowego udaje się młodziutka Izabela Wszoła i zdobywa punkt. Kolejnego asa wykonuje P. Rauch gdy jest już 15:7. Wtedy kolejnych zmian dokonuje trener drużyny przeciwnej. Po trudnej zagrywce z wyskoku Pauli, przeciwniczki tak przyjmują piłkę, że wraca ona na naszą stronę i swój pierwszy punkt za ataku zdobywa nasza rozgrywająca Filipowicz. Potem wszystko toczy się dosyć szybko. Nasz trener dokonuje dwóch zmian: za P. Rauch wchodzi A. Kulczyk, G. Rymel za K. Filipowicz. Gdy jest 21:14 dynamicznym atakiem popisuje się A. Kulczyk a na zagrywkę udaję się M. Mordaka. Jej dobra passa trwa do końca seta, a w międzyczasie trener Legionowa dostaje upomnienie za opóżnianie gry. Set kończy się wynikiem 25:14 gdy na zegarze jest dopiero 17:37.

Trzecią partię rozpoczynamy z jedną zmianą: za K. Maisiyonak wychodzi M. Mordaka.
Zaczynająca seta P. Rauch od razu popisuje się 2 asami. Jednak po dwóch błędach w przyjęciu naszych dziewczyn, pierwsze prowadzenie w meczu (3 : 2) zdobywa zespół z Legionowa. Po ataku z „suwa” M. Baneckiej i profesorskiej kiwce Mordaki wszystko wraca do normy i po chwili jest 8 : 3. Przy stanie 10 : 6 po raz pierwszy na boisku pojawia się środkowa Marta Rudzka, zmieniająca I. Wszołę. Po małym przestoju w obu drużynach i kilku nieciekawych akcjach na boisko w naszym zespole wchodzi za M. Banecką Angelika Solarska. Do stanu 24 : 19 gra toczy się wyrównanie „punkt za punkt”. Gdy mecz wydaje się wygranym, po błędach naszych dziewczyn robi się 24 : 23 i trener Wrzeszcz po raz pierwszy jest zmuszony wziąć przerwę. Po nieudanej kiwce P. Rauch na boisko powraca M. Banecka. Po kolejnym błędzie (aut w ataku Mordaki) i wyniku 24 : 25 trener naszej drużyny bierze drugi czas. Nie pomaga to jednak i po „krótkiej” Legionowa przegrywamy seta do 24.


Po tym przegranym secie trener Wrzeszcz ponownie wystawia „pierwszą szóstkę”. Nasze zawodniczki ostro zabierają się do pracy i po dynamicznych atakach P. Rauch jest 10 : 5. Za nieudaną zmianę i kolejne opóżnianie gry żółtą kartkę otrzymuje trener Legionowa. Przeciwniczki stawiają twardy opór i po chwili jest tylko 13 : 11. Jednak, gdy na zagrywkę wchodzi K. Filipowicz robi się 17 : 11. Przy stanie 18 : 13 w polu serwisowym K. Maisiyonak zmienia M. Mordaka. Nasze zawodniczki popełniają jednak dwa niewymuszone błędy w ataku i zdenerwowany trener Wrzeszcz bierze czas. Uwagi pomagają bo po ataku „między” M. Baneckiej i asie I. Wszoły odskakujemy na 20 : 16. Zespół gości nie odpuszcza jednak i po dobrych akcjach zmniejsza naszą przewagę na 21 : 20. K. Filipowicz uruchamia jednak D. Kunderę i zaraz set i mecz kończy się zwycięstwem naszej drużyny.


Autor: Maciej Banecki
2009-10-18 21:11:49
"zatrzymane w kadrze ..."
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-10-17 21:52:19
BKS SZÓSTKA - SL SALOS LEGIONOWO
Zapraszamy na kolejne spotkanie naszych niepokonanych Biłgorajek. Sobota: hala ZSBiO godz. 17.00. Jak zwykle wymagany gorący doping!!!

Autor: Maciej Banecki
2009-10-16 20:52:02
TRZECIA WYGRANA Z RZĘDU
W meczu czwartej kolejki (rozegrany awansem zamiast 14 X) II ligi kobiet, nasze dziewczyny pokonały zespół z Elbląga
3 : 0,w setach do 10, 22 i 20.
Jutro nasze siatkarki zagrają o 13.00 mecz III kolejki w Ostrołęce.

Autor: Andrzej Miazga
2009-10-10 15:00:07
KRÓTKO I NA TEMAT...
To był jeden z najkrótszych meczów Szóstki. Nasze dziewczyny rozprawiły się z BTPS Białystok 3:0 w 48 minut. 1 i 2 set były podobne - Szóstka zaczynała oba w optymalnym składzie z jedną zmianą w porównaniu do meczu z radomskim AZS - Kirę Maisiayonak zastąpiła Angelika Solarska. Wyjściowy skład szybko zdobył kilkunastopunktową przewagę i trener Wrzeszcz mógł dokonywać zmian, ogrywając zawodniczki rezerwowe. Pierwsze dwa sety trwały w sumie 29 min. Trzeciego szkoleniowiec Szóstki rozpoczął w zupełnie innym składzie: Gabriela Rymel, Izabela Wszoła, Marta Rudzka, Magdalena Mordaka, Agata Kulczyk i Kira Maisiayonak – no i się zaczęło… - biłgorajanki, rozluźnione po dwóch łatwo wygranych partiach, popełniły kilka niewymuszonych błędów i Białystok wygrywał aż 8-0. Wtedy trener Wrzeszcz dokonał pierwszej zmiany. Po wejściu na boisko Angeliki Solarskiej zdobyliśmy 2 punkty (2:8), by po chwili stracić 3 (2:11). Dopiero po kolejnych zmianach zaczęliśmy odrabiać straty – w tym 15 punktów w jednym ustawieniu – z Paulą Rauch na zagrywce (22:11). Był to najdłuższy set tego meczu, bo trwał 19 minut i skończył się wynikiem 25:13.
Po dwóch kolejkach nasze dziewczyny mają komplet punktów (6; 6:0; 150:72) i prowadzą w grupie III.

Autor: Andrzej Miazga
2009-10-02 21:58:13
BKS
Serdecznie zapraszamy na mecz drugiej kolejki II Ligi kobiet gr.III do hali ZSBiO na godz.18.00 pomiędzy naszymi dziewczynami a zespołem z Białegostoku.Wstęp wolny.PROSIMY O GORĄCY DOPING!!!

Autor: Maciej Banecki
2009-10-01 20:34:53
Pierwsza wygrana Szóstki
* W sobotnim meczu rozpoczynającym sezon 2009/2010 nasze siatkarki po szybkim meczu pokonały zespół z Radomia 3 : 0.Mecz był bez większej historii.W każdym z setów od początku do końca nasz zespół pewnie prowadził.W ataku przewodziła środkowa DARIA KUNDERA,której, dzięki dobrym przyjęciom MAGDALENY BANECKIEJ dokładne i szybkie piłki rozrzucała dobrze dysponowana rozgrywająca KAROLINA FILIPOWICZ.Silnymi atakami popisywała się również PAULA RAUCH.Mimo pewnych przedmeczowych obaw przed drużyną z Radomia cały zespół zagrał dobry mecz i realizował założenia trenera WRZESZCZA.
Gratulujemy i czekamy na dalsze zwycięstwa!!!

Autor: Andrzej Miazga
2009-09-28 10:41:41
II Liga sezon 2009/2010 czas zacząć - sobota 26 września 2009
!

Autor: Bogdan Bielak
2009-09-23 20:27:37
BKS SZÓSTKA WYGRAŁA "SITOGRÓD"
6 pokonała wszystkie zespoły.Nasze zawodniczki zostały także wyróżnione indywidualnie:
MVP turnieju: Paula Rauch,
NAJLEPSZA ROZGRYWAJĄCA: Karolina Filipowicz,
NAJLEPSZA ATAKUJĄCA: Daria Kundera,
NAJLEPSZA W ZESPOLE: Magdalena Banecka.

Autor: Bogdan Bielak
2009-09-20 14:20:15
SITOGRÓD
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-09-18 18:01:10
Międzypaństwowy mecz Polska - Rosja
Miedzypaństwowy mecz w piłce siatkowej z udziałem reprezentacji narodowych kadetów Sobota, 8 sierpnia 2009 r. godz 17.30

Autor: Andrzej Miazga
2009-08-04 16:24:37
TRENINGI GRUP - ROCZNIKI: 1997,1998,1999
PODAJEMY GODZINY ZAJĘĆ NA NOWY SEZON SIATKARSKI DLA NASTĘPUJĄCYCH GRUP TRENINGOWYCH



TRENER GAZDA JOANNA ROCZNIK 1997/98 SP 5
Wtorek 15.00-16.30
Środa 15.00-16.30
Czwartek 15.00-16.30
Piątek 15.00-16.30
Zajęcia rozpoczynamy 8.09.2009(WTOREK G.15.00)

TRENER NIECHWIEJ ANGELIKA/WRZESZCZ PAWEŁ ZSBiO
rocznik 1999 –nowy nabór
Poniedziałek 16.00 –17.00
Środa 16.00-17.00
Piątek 16.00-17.00
Zajęcia rozpoczynamy 7.09.2009(PONIEDZIAŁEK G.16.00)

KLUB ŻYCZY DALSZYCH UDANYCH WAKACJI DLA WSZYSTKICH SIATKAREK.

Autor: Bogdan Bielak
2009-07-25 17:21:13
OBÓZ NASZYCH NAJMŁODSZYCH JAWOR 2009
*



















NA OBOZIE OPRÓCZ TRENOWANIA BYŁY WYCIECZKI STATKIEM,ZWIEDZANIE BIESZCZAD PĘTLĄ BIESZCZADZKĄ ,KĄPIELE W SOLINIE I BASENIE - OBÓZ PEŁEN ATRAKCJI , ZAPRASZAMY DO ZAPOZNANIA SIĘ Z GALERIĄ NASZYCH OBOZOWYCH WSPOMNIEŃ ...

Autor: Bogdan Bielak
2009-07-19 14:20:07
ZAKOŃCZENIE SEZONU 2008/2009
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-05-11 20:00:51
ZAKOŃCZENIE SEZONU 2008/2009 cd.
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-05-11 20:00:06
TURNIEJ BARAŻOWY O MIEJSCE W I LIDZE KOBIET
Turniej rozegrany zostanie w dniach 1-3 maja 2009r. w Hali Sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ostrowcu Św. ul. Świętokrzyska 11.




W turnieju uczestniczyć będą:

1. TKST-T BUDOWLANI TORUŃ (7 miejsce w I Lidze)
2. AZS-KSZO OSTROWIEC ŚW. (8 miejsce w I Lidze)
3. LTS LEGIONOVIA LEGIONOWO (3 miejsce w Turnieju Mistrzów II Ligi)
4. BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ (4 miejsce w Turnieju Mistrzów II Ligi)



TERMINARZ TURNIEJU:

1 maja:
- godz. 16.30 BUDOWLANI - SZÓSTKA
- godz. 19.00 LEGIONOVIA - AZS KSZO

2 maja:
- godz. 16.30 BUDOWLANI - AZS KSZO
- godz. 19.00 SZÓSTKA - LEGIONOVIA

3 maja:

- godz. 16.30 LEGIONOVIA - BUDOWLANI
- godz. 19.00 AZS KSZO - SZÓSTKA

Autor: Bogdan Bielak
2009-04-21 09:58:23
TURNIEJ FINAŁOWY II LIGI KOBIET - PSZCZYNA
PLKS Pszczyna - Szóstka Biłgoraj 3:0 (25:20, 25:13, 25:23)

Pierwszy set był wyrównany, prowadzenie obejmowały raz nasze dziewczyny raz gospodynie turnieju. Prowadziła nasza drużyna m.in. 11:9, 19:17 i kiedy wydawało się, że możemy tego seta wygrać seria błędów głównie w odbiorze oraz fakt, że gospodyniom „pomagały ściany”, a nasze dziewczyn niesamowicie się„usztywniły”, przestały grać i przegrały 20:25. Ten stan przeniósł się na drugi set, trudno było poznać, że to nasz zespół!. W trzecim secie zaczęły nieźle, prowadziły do stanu 12:11 po czym straciły 6 punktów z rzędu. Kiedy wydawało się, że już jest po meczu, być może przeciwniczki trochę rozluźniły się i nasze złapały „wiatr w żagle”, zaczęły odrabiać straty, gra zaczęła się kleić i w sercach kibiców znów pojawiła się nadzieja, że jeszcze nie wszystko stracone. Dziewczyny doprowadziły do wyrównania 21:21, objęły prowadzenie 22:21, 23:22 i wtedy mamy dużego pecha. Zawodniczka z Pszczyny atakuje po siatce piłka wychodzi w aut ale niestety trafia „Bedi” która asekurując za blokiem upadła i nie zdołała uchylić się przed piłką. Po 23 i niestety przegrywamy dwie następne piłki i cały mecz. Ps. Mecz odbywał się jedną piłką, która często leciała gdzieś po kątach sali, .... trochę wstyd dla organizatorów!




Szóstka Biłgoraj - Legionovia Legionowo 1:3 (27:25, 13:25, 18:25, 26:28)

Mecz nasze dziewczyny rozpoczęły bardzo zmotywowane, objęły i utrzymywały zdecydowaną przewagę w tym secie. Niestety w końcówce prowadząc bodajże jeszcze 24:20 doprowadziły do nerwowej końcówki i wygrały „na przewagi”. Ta niefrasobliwa postawa pod koniec seta pozwoliła „rozwinąć” się przeciwniczkom które w następnych dwóch setach rozgromiły naszą biernie stojącą w polu drużynę. W czwartym secie ponownie objęły prowadzenie przeciwniczki, ich przewaga wahała się średnio 2-3 punkty przewagi, kiedy mecz zbliżał się ku końcowi, wreszcie do naszych dziewczyn jakby dotarło, że to już koniec marzeń o I lidze (przynajmniej w tym turnieju), zaczęły grać z większą ambicją, walecznie i z poświęceniem. Taki zryw w końcówce decydującego seta niestety nie wystarczył aby wygrać seta i ewentualnie myśleć o wygraniu meczu. Nasze dziewczyny wyrównały, miały nawet setbola i kontrę której nie udało im się wykorzystać. Niestety przegrywają mecz i nadzieje na awans do I ligi w tym turnieju. Było naprawdę smutno i przykro nam wszystkim tam obecnym, były łzy, rozpamiętywanie tej czy tamtej decydującej akcji. Szkoda, że dziewczyny „obudziły się” dopiero pod koniec 4 seta a wcześniej w końcówce 1 seta już w zasadzie oddały inicjatywę przeciwniczkom i przez następne dwa sety czekały na cud, zamiast próbować walczyć.




Szóstka Biłgoraj - Trefl Gdynia 2:3 (25:21, 22:25, 25:23, 16:25, 11:15)

Przed meczem dla obu drużyn wszystko było jasne. Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami. Od początku wyraźną przewagę osiągnął TREFL – najbardziej doświadczona z utytułowanymi zawodniczkami i najlepsza drużyna turnieju, ale chyba zbyt wcześnie zawodniczki z Gdyni myślały, że mają łatwą wygraną. Z naszych dziewczyn zeszła wreszcie trema, zaczęły się uśmiechać i grać na luzie. Następowała metamorfoza a my kibice przecieraliśmy oczy ze zdziwienia, że możemy jeszcze w Pszczynie mieć chwile radości oglądając naszą drużynę grającą „ładnie i składnie” na swoim poziomie. Ciężko musiały pracować doświadczone przeciwniczki aby móc wygrać mecz, a mecz wygrać chciały ... .
Myślę, że można byłoby się nawet pokusić o wygranie meczu ale zbyt dużo punktów straciły nasze dziewczyny na początku 5 seta, podciągnęły jeszcze do wyniku 10:12, ale niestety nie udało się doścignąć przeciwniczek. Świetną partię rozgrywała Daria Kudera, była nie do zatrzymania w ataku, zdobywała punkty zagrywką, podbijała piłki w obronie i .... została uznana najlepszą zawodniczką meczu – brawo!. Cała drużyna zagrała dobrze i miło było patrzeć na ich grę, pomimo, że mecz ten przegrały.
Daria została również uznana najlepszą środkową turnieju !! to miły akcent na zakończenie w sumie przegranego turnieju.

Moim zdaniem: główną przyczyną nieudanego występu naszych dziewczyn to przede wszystkim nieumiejętność poradzenia sobie z tremą, czuły presję, wiedziały jakie pokładamy w nich nadzieje pewno i miały swoje marzenia co do tego turnieju. Tak słabo grających naszych dziewczyn w długich fragmentach meczów już dawno nie widziałem a nawet trudno mi sobie takie fragmenty przypomnieć. Wszystkie elementy gry w dwóch pierwszych meczach stały na bardzo niskim poziomie. W szczególności: zagrywka – mnóstwo zepsutych, odbiór - zdecydowanie najgorszy z drużyn uczestniczących w turnieju, gra w polu dramatycznie niski poziom. Jeszcze raz podkreślam dotyczy to dwóch pierwszych meczów.
Były krótkie okresy poprawnej gry ale to nie zmienia ogólnej opinii.

Miłe akcenty to przede wszystkim postawa i wyróżnienie Darii - na pewno jest to jej duży osobisty sukces - miejmy nadzieję, że pozostanie z nami w następnym sezonie. Nasi kibice – niech nam zazdroszczą inne kluby !, oraz postawa naszych dziewczyn w ostatni meczu z Treflem Gdynia.

Autor: Bogdan Bielak
2009-04-20 19:08:58
...
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-04-10 13:16:53
BIŁGORAJSKA LIGA OLDBOYÓW 2008/2009 ZAKOŃCZONA
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-04-06 19:00:10
WYGRANA NASZEJ DRUŻYNY W SWOJEJ GRUPIE !!
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-04-05 13:03:28
1:1 w play off z MKS Łańcut
.

Autor: Bogdan Bielak
2009-03-29 21:03:04
Zwycięstwo w znakomitym stylu!
A jednak siatkarki „Szóstki” pokazały charakter. W decydującym meczu zagrały to czego oczekuje od nich trener i kibice. Mimo fatalnego początku potrafiły się pozbierać i w trzech setach kompletnie rozbiły przeciwniczki awansując do II RUNDY PLAY-OFF!

Przedmeczowe prognozy wcale nie zapowiadały takiego scenariusza. Wszyscy zastanawiali się czy zawodniczki Szóstki poradzą sobie psychicznie z odpowiedzialnością jaka na nich ciążyła, a mając na uwadze mecze przed własną publicznością zawsze był z tym problem. Trener Paweł Wrzeszcz przeanalizował grę przeciwniczek w najmniejszych detalach. Poza bardzo dobrą postawą w obronie rywalki niczym nie imponowały. W ataku najgroźniejsze były dwie środkowe, doświadczona Agnieszka Lehman – Dybała i niespełna dziewiętnastoletnia Marta Świerczyńska. Na skrzydle wspomagała ich leworęczna Katarzyna Krasińska.
Dlaczego nasz zespół w poprzednich spotkaniach grał tak nierówno? Na to pytanie nie potrafiły odpowiedzieć nawet zawodniczki, a przecież na treningach wykonują elementy gry bardzo dobrze tylko nie potrafią tego przełożyć na mecz. Tak czy owak mecz zapowiadał się pełen emocji a może nawet dramaturgii.

Trener Paweł Wrzeszcz nie eksperymentował i od pierwszych minut wpuścił następującą szóstkę: Dorota Wilk, Daria Kundera, Aleksandra Niemiec, Joanna Beda, Agata Bartuzi, Kira Maisiayonak, libero – Paulina Peret. Na zmianę weszła Joanna Paluch.

Przed pierwszą piłką nasze dziewczyny dopingowały się wzajemnie, ale wyszły chyba trochę zbyt spięte. Już pierwsze akcje pokazały, że brakuje „luzu” naszym siatkarkom. To co się przez następnych kilkanaście minut działo nawet największego optymistę przyprawiało o wątpliwości. Szóstka przegrywała 2:9 i 11 do 16. Nasze zawodniczki zaczęły jednak systematycznie odrabiać straty, by ostatecznie wygrać pierwszą odsłonę do 19!!!


Druga partia zaczęła się bardziej optymistycznie, Bedi „bombardowała” rywalki swoimi zagrywkami (4:0). Świetny początek jeszcze bardziej uskrzydlił nasze zawodniczki, które czuły się coraz pewniej w swych poczynaniach. Przez kolejnych kilka minut zespoły kończyły już w pierwszych akcjach (8:3, 11:6, 13:7). Nasz zespół kontrolował przebieg gry i osiągnął najwyższą przewagę (14:7). Siatkarki z Myślenic ambitnie walczyły w obronie, ale nasze zawodniczki były bezlitosne (po dwóch kontrach 18:11). Zmarnowana zagrywka i dobry blok Dalinu zmusiły trenera Wrzeszcza do wzięcia czasu. Poskutkowało i sytuacja wróciła do normy. Jeszcze tylko jeden punkt z ataku dla Myślenic a później rywalki „dobijały”. BKS pewnie wygrał drugiego seta do 14!!


Trzeciego seta otwierają nasze siatkarki. Do stanu 11:7 toczy się walka punkt za punkt. Kolejne cztery piłki padają łupem naszych dziewczyn. Świetna obrona z obu stron sprawiała, że byliśmy świadkami pięknej siatkówki w wykonaniu obu stron lecz następne akcje dawały punkty Szóstce (21:9)! BKS nie dał sobie już wydrzeć sukcesu. Nasze zawodniczki dominowały na parkiecie w każdym elemencie: począwszy od zagrywki, poprzez atak, przyjęcie i grę blokiem deklasując rywalki i pewnie wygrywając do 11!


BKS Szóstka : KS Dalin Myślenice - 3:0 (-19, -14, -11)



Autor:
2009-03-16 10:01:11
II Liga - koniec rundy zasadniczej w Biłgoraju
.



.



.



.


.


.


.


.


.


.


.


.


.


.


.
...Szóstka Biłgoraj - Maraton Krzeszowice 3:0 (25:19, 25:20, 25:19).

Autor: Bogdan Bielak
2009-01-25 19:23:47
II Liga
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

















*


Szóstka Biłgoraj - AZS AGH Wisła Kraków 3:1 (23:25, 25:20, 25:11, 25:14)

Autor: Bogdan Bielak
2009-01-25 14:07:52
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
Aleksandra Niemiec
Ur. 21.01.1989r
Wzrost: 177cm
Pozycja: przyjęcie


Swoją przygodę z siatkówka rozpoczęłam w 3 klasie szkoły podstawowej w Chełmie. Początkowo były to tylko SKSy . W kolejnym roku szkolnym rozpoczęłam treningi z tzw. Skrzatami pod czujnym okiem Pana Janusza Zaborka, to on uczył mnie podstaw siatkówki. A już w 6 klasie trenowałam z zespołem 2 LO Chełm gdzie trenerem był Pan Tomasz Augustyniak. W tym klubie moim największym osiągnięciem był finał w wojewódzkiej lidze Kadetek oraz powołanie do kadry województwa i szerokiej kadry polski. W chełmskim zespole trenowałam do końca gimnazjum. Później postawiłam „vabank” na siatkówkę i zadecydowałam o zmianie klubu. Najodpowiedniejszym wyborem wydawała się BKS „Szóstka”. Po niezmiernie trudnym i wyczerpującym sprawdzianie mojej przydatności w zespole przeprowadzanym przez trenerów: K. Mazurka i R. Iwańskiego okazało się że się nadaję. Tym sposobem rozpoczęłam naukę w LO im ONZ i treningi z biłgorajankami. Z nimi w wieku szesnastu lat awansowałam do II ligi i zdobyłam brązowy medal MP Juniorek. Chodź czuje ogromny sentyment do swojego macierzystego klubu to myślę że Szóstka była jak najbardziej trafnym wyborem. Moje największe marzenie jest dosyć prozaiczne ale szczere i z głębi serca , mianowicie chciałabym założyć rodzinę na wzór taki jaką założyli moi rodzice.
Z tego miejsca chciałabym serdecznie pozdrowić dziewczyny które zakończyły już karierę w BKS, a z którymi spędziłam swoje pierwsze chwile „na obczyźnie” .
Moja życiowa maksyma, właściwie są dwie, jedna na czasie czyli: "Jeśli jesteś dobrą piłką, to im silniej Cię uderzą - tym wyżej się wzniesiesz. " oraz: "Jeżeli masz kogoś, kto Cię kocha, daje Ci to setkę powodów by żyć." Wybieram w zależności od nastroju ... .
Opracowane z pomocą M.P


Autor: Bogdan Bielak
2009-01-18 14:40:20
Krzysztof Ignaczak ....
*

Autor: Bogdan Bielak
2009-01-08 20:18:02
II Liga










*









Szóstka Biłgoraj - MKS Łańcut 2:3 (15:25, 25:18, 14:25, 25:13, 11:15)



Po emocjonującym meczu nasza drużyna przegrała z MKS Łańcut.

Autor: Bogdan Bielak
2009-01-04 19:53:30
***********************************************************************************
*

Autor: Bogdan Bielak
2008-12-21 15:03:16
II Liga




*




































MKS Andrychów Szóstka Biłgoraj 1:3 25:16, 25:27, 21:25, 22:25



Wyjściowa szóstka na mecz z MKS Andrychów: Joanna Paluch, Dorota Wilk, Daria Kundera, Agata Bartuzi, Ola Niemiec, Joanna Beda i libero Paulina Peret.

Pierwszy set nasze dziewczyny rozpoczęły dobrze obejmując prowadzenie 6:2, był to jednak jak się okazało jedyny okres dobrej gry naszej drużyny w tym secie. Trener przeciwniczek poprosił o czas po którym losy seta pomału zaczęły obierać niekorzystny dla nas obrót. Problemy z odbiorem ale i inne niewymuszone błędy spowodowały, że rywalki doszły nasze dziewczyny już przy stanie 7:7, nasz trener skorzystał z przerwy po której gra się wyrównała i do stanu 12:12 była punkt za punkt. Niestety znów przydarzyła nam się seria błędów w tym błąd ustawienia i kiedy przegrywaliśmy 12:16 nasz trener dokonał zmiany w miejsce Tomka weszła Iza Zborzyńska która zaraz po wejściu skutecznie atakowała 13:16. Kolejna zmiana w naszej drużynie - przy stanie 14:17 za Barti na zagrywkę weszła Marta Rudzka, niestety nic nie zmienia się na lepsze. 14:19 i czas dla Pawła ... 14:20, kolejna zmiana za Dorotę wchodzi Gabriela Rymel, koniec seta 17:25.


Do drugiego seta, który w jakimś sensie był odwrotnością pierwszego dziewczyny wyszły w podstawowym składzie. Niestety niekorzystny obraz gry utrzymywał się w dalszym ciągu. Kiedy przegrywaliśmy już 1:6 Paweł poprosił o pierwszy czas, mówił głośno i to chyba wreszcie poskutkowało Dziewczyny uznały chyba, że to nie przelewki i zaczęły walczyć o każdą piłkę, bardzo ciężko szło ale udało się doprowadzić do remisu i to już 7:7 ale jak mówię nie przyszło to łatwo. Przy stanie 8:8 zmiana na zagrywkę za Barti weszła Magda Cieplak. Walka punkt za punkt, mamy kontry które niestety nie udaje się wykorzystać... Pierwsze prowadzenie w tym secie nasza drużyna objęła kiedy to Bedi skończyła atak i poszła na zagrywkę chyba „z nerwem po tym ataku”, zagrała bardzo mocno w linię boczną boiska as, punkt i prowdzenie17:16, kolejna zagrywka i kolejny as – trener MKS Andrychów poprosił o czas. Sądzę, że te dwa asy podbudowały naszą drużynę wprowadziły zdecydowaną poprawę atmosfery na boisku, przygasiły natomiast przeciwniczki. Przy stanie 19:18 zmiana powrotna w miejsce Mady wchodzi Barti. Niestety kolejny remis po błędzie dotknięcia siatki przez naszą zawodniczkę. 20:19 po świetnym ataku Oli po prostej i 21:19 po asie Doroty. Przy stanie 22:20 zmiana podwyższająca blok za Tomka wchodzi Gabrysia i o mało nie udaje jej się zablokować przeciwniczki, 22:21 zmiana powrotna. 23:21 po potężnym ataku Bedi po prostej piłka trafia przeciwniczkę ale na szczęście nic się jej nie stało. Kiedy wydawało się, że już set jest naszych dziewczyn moment dekoncentracji i 23:24 czas dla Pawła przed piłką setową dla Andrychowa. Po czasie dobra zagrywka z tamtej strony, niezbyt dokładny odbiór ale Dorota decyduje się rozegrać piłkę „z obejścia” do Darii która z niezbyt dokładnej piłki zdobywa punkt i ratuje naszą drużynę przed stratą kolejnego seta. W końcówce seta nerwówka, mamy kontrę wymuszone rozegranie na drugą linię do Tomka który kończy atakiem w dziewiąty metr .... i (nerwy).... 27:25.

Trzeci set rozpoczął się bez zmian w ustawieniu. Większość seta to walka punkt za punkt z lekką naszą przewagą. 6:4, 9:7 zmiana na zagrywkę za Barti weszła Marta Rudzka, na 3 punkty udaje się naszej drużynie odskoczyć po asie Bedi, 14:10 i czas dla Andrychowa. Po przerwie dziewczyny z Andrychowa nabierają wiatru w żagle i dochodzą nasze dziewczyny 15:15, dobra zagrywka z ich strony wymusza niedokładne rozegranie w naszej drużynie. Przy stanie 18:18 Paweł podwyższa blok wprowadzając za Tomka Gabrysię. 20:20 i nadzieja w Bedi która po skończonej przez siebie akcji idzie na zagrywkę, bomba, piłka wraca na naszą stronę i Daria z przechodzącej zdobywa punkt. Trener MKS Andrychów przerywa grę prosząc o czas, po przerwie ... ??? Bedi nie zwalnia ręki i piłka po odbiorze libero z Andrychowa uderza w sufit, następna dobra zagrywka i przeciwniczki mylą się atakując w siatkę 23:20, kolejny as Bedi 24:20, później niestety myli się ale Ola świetnym atakiem już w następnej akcji kończy seta 25:21.

Czwarty set nasza drużyna również rozpoczęła w wyjściowym składzie. Gra była wyrównana z lekką przewagą Andrychowa, oj ciepło było !!. Nasze dziewczyny objęły prowadzenie 4:3 po wreszcie punktowym bloku w tym meczu, aby za kilka akcji przegrywać 6:8, znów odbiór szwankował - 7:8 i zmiana za Barti na zagrywkę weszła Magda Cieplak. Doganiamy przeciwniczki, 10:10 kiedy zagrywała Bedi, potem znów Andrychowianki prowadzą 12:16 i o czas prosi Paweł. Po przerwie nasze dziewczyny ruszają ostro do gry i kiedy udaje im się złapać rytm gry i sukcesywnie odrabiać straty, przerywa to trener Andrychowa przy stanie 17:19. Okres gry punkt za punkt 20:22. Tutaj trzeba podkreślić, że do tej pory nie szła naszej drużynie gra blokiem ale wreszcie zaskoczył ten element gry w jak najbardziej potrzebnym momencie. Blok, blok i 22:22, 23:22 czas dla Andrychowa, świetna gra w bloku Oli, Barti i Doroty. 24:22, Ola i Barti blokują atak środkowej, ale Andrychów podbija piłkę i gra kolejną akcję, rozegranie na lewy atak lecz nie do przejścia Barti z Dorotą - piłka spada pod nogi atakującej i 25:22 !!. Mam nadzieję, że nasza telewizja pokaże ten fragment kilkakrotnie aby kibice naszej drużyny mogli to dokładnie obejrzeć i cieszyć się razem z naszymi dziewczynami a radość była naprawdę wielka z tego zwycięstwa, już dawno takiej nie widziałem. To zwycięstwo to świetny prezent świąteczny dla dziewczyn, kibiców i działaczy.

Autor: Bogdan Bielak
2008-12-21 13:50:43
II Liga





.
















Przed meczem było wesoło ale w trakcie nie bardzo ...

Szóstka Biłgoraj - Karpaty Krosno 3:1 (15:25, 26:24, 27:25, 25:23}

Autor: Bogdan Bielak
2008-12-14 11:48:09
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
Joanna Beda
Ur: 23.01.1990r
Wzrost: 174 cm
Waga: oj nie powiem
Pozycja w drużynie: przyjęcie kiedyś nawet libero



Hobby: słuchanie muzyki, siatkówka plażowa z Monikami (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi), dobra książka
Jaka jesteś w życiu prywatnym: szalona i uśmiechnięta, spontaniczna i trochę samolubna
Największy sukces sportowy: III miejsce MP juniorek
Marzenie: nie powiem bo się nie spełni
Co chciała byś zmienić: chciała bym mieć trochę więcej centymetrów wzrostu.
Czego się boisz: śmierci bliskich mi osób
Lubisz: spać
Nienawidzisz: nie nienawidzę
Ulubiona potrawa: rosół i parówki jedynki
Chciała byś coś dodać: i tak już dużo powiedziałam
Motto życiowe: „Przejść przez życie tak aby zostały po nim ślady”


Tomek o Bedi: Znam ją już ponad 10 lat, mieszkamy koło siebie i nigdy się jeszcze poważnie nie pokłóciłyśmy. Zawsze mogę na nią liczyć. Kocham ją jak swoją rodzoną siostrę. Chce żeby była chrzestną moich dzieci i dróżką na moim ślubie (tylko ciekawe kiedy to będzie ), wiem że zawsze będziemy blisko siebie, w końcu nasi rodzice mieszkają na tej samej ulicy

Autor: Bogdan Bielak
2008-12-14 11:41:59
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
Agata Bartuzi
ur. 05.02.1990r w Lublinie
wzrost:: 185cm
pozycja: środkowa
pseudonim: Barti
numer koszulki: 12


O sobie:
Moja przygoda z siatkówka rozpoczęła się w pierwszej klasie gimnazjum, kiedy to stwierdziłam, że oprócz nauki chciała bym mieć jakąś pasję. Od dzieciństwa lubiłam sport, a że wyrosłam na "dużą dziewczynkę: mój wybór padł na siatkówkę. I tak przez 3 lata trenowałam w klubie AZS UMCS TPS Lublin, gdzie moim trenerem był Pan Jacek Rutkowski. Jeszcze jako młodziczka zostałam powołana do szerokiej kadry Polski. W 2006 roku z TPS-em wywalczyłyśmy udział w finale MP juniorek.
Wraz z zakończeniem gimnazjum, zadecydowałam o zmianie klubu. Mój wybór padł na BKS "Szóstka" Biłgoraj, gdzie mogę rozwijać swoją pasję w bardzo dobrych warunkach sportowych, oraz uczyć się w renomowanym liceum im.ONZ. Świetnie czuję się w mojej klasie o profilu matematyczno-fizycznym, gdzie mam wiele koleżanek i kolegów oraz... Moim największym osiągnięciem jest zdobycie wraz z "Szóstką" brązowego medalu MP juniorek w 2008r. Cieszę się również i jestem dumna z każdego sukcesu ligowego mojej drużyny. Mam nadzieję, że wywalczmy wraz z dziewczynami awans do I ligi dla Biłgoraja.


Krótko o mnie:
Siatkówka to... moja pasja.
Tak sobie myślę, że jako zawodniczka jestem... trochę zakręcona
O dziewczynach, z którymi gram mogę powiedzieć, że... razem możemy zdziałać wiele, a może nawet więcej.
Oprócz siatkówki lubię... słuchać muzyki i spędzać czas z przyjaciółmi.
Każdego dnia staram się doskonalić... swoją zagrywkę
Wkurza mnie... spóźnialstwo, fałsz i bezmyślność.
Motto żociowe... "Dziś jest pierwszy dzień reszty mojego życia"

Autor: Bogdan Bielak
2008-12-14 11:37:52
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
#

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-23 10:28:50
II Liga
Szóstka Biłgoraj - AZS Skawa UE Kraków 3:1 (26:28, 25:18, 28:26, 25:19)




Przy pełnych trybunach i po bardzo emocjonującym meczu nasze dziewczyny pokonały AZS SKAWA UE Kraków 3:1.

W naszej drużynie grały: Joanna Paluch, Dorota Wilk, Marta Rudzka, Daria Kundera, Joanna Beda, Ola Niemiec libero Paulina Peret. Na zmiany wchodziły: Agata Bartuzi, Iza Zborzyńska.

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-23 09:32:06
II Liga
AZS AGH Wisła Kraków - Szóstka Biłgoraj 0:3 (22:25, 14:25, 15:25)





Wyjściowy skład naszej drużyny do meczu z Wisłą Kraków: Joanna Paluch- kapitan, Dorota Wilk, Daria Kundera, Agata Bartuzi, Joanna Beda, Ola Niemiec, Paulina Peret – libero.




Od początku mecz układał się po naszej myśli, świetna zagrywka Bedi pozwoliła objąć prowadzenie 3:1, lekką przewagę utrzymywały nasze dziewczyny w zasadzie przez cały czas tego seta. 12:8, 14:12 i 15:13 Ola jest blokowana ale w następnej akcji pojedyńczym blokiem punktuje. Przy stanie 17:14 trener Wisły prosi o czas, po przerwie nasze dziewczyny trochę zdekoncentrowały się pozwalając przeciwniczkom odrobić straty. Przy stanie 19:19 nasz trener poprosił o przerwę, po której Wisła objęła prowadzenie 19:20. 20:20 zmiana na zagrywkę za Barti weszła Marta Rudzka, 21:21, skutecznie atakuje Daria 22:21, skrót Tomka na zagrywce przyczynia się do zdobycia 23 punktu, 23:22 i 24:22 po mocnym ataku Bedi. Zmiana za Tomka, która nie czuła się najlepiej miała problemy zdrowotne, weszła Iza Zborzyńska. Seta wygrywamy 25:22.

W drugim secie nasze dziewczyny rozpoczęły w wyjściowym składzie. Set rozpoczął się bardzo dobrze przy zagrywce Oli prowadziliśmy 3:0, niestety zawodniczki Wisły odrobiły straty 5:5, na zagrywkę idzie Bedi 6:5 i 7:5 po asie. Kolejną zagrywkę niestety psuje. 10:7 po świetnym rozegraniu Ola w zasadzie bez bloku mocno atakuje w czwarty metr. Przy stanie 12:9 zmiana w naszej drużynie za Barti na zagrywkę wchodzi Marta Rudzka. Był to przełomowy moment seta i meczu. Bardzo trudna zagrywka Kwiatka pozwala dziewczynom zdobyć dwa punkty z rzędu 14:9 i czas dla Wisły. Po przerwie Marta zagrywa asa, kolejny jej as powiększa przewagę naszej drużyny już do ośmiu punktów, 17:9. Nie radziła sobie nawet z jej zagrywkami libero Wisły „Pestka”, która świetnie podbijała piłki w obronie jak i przyjmowała zagrywkę naszych dziewczyn. 20:11 czas dla Wisły, 20:12 i zmiana w naszej drużynie za Tomka wchodzi Iza Zborzyńska. 21:14 po ataku Bedi która idzie na zagrywkę, zdobywa punkt zagrywając asa, ponownie bardzo mocna zagrywka piłka wraca na naszą stronę i z obejścia mocnym atakiem punkt zdobywa Daria, następna akcja to świetnie w polu Bedi podbija atak i zdobywamy 24 punkt. Zmiana w miejsce Doroty Wilk na rozegranie weszła Rymel Gabrysia, seta wygrywamy do 14.

Do trzeciego seta dziewczyny wyszły bez uskarżającego się na bóle Tomka a z Izą Zborzyńską. Set zaczął się od wyrównanej gry ale tylko przez chwilę 3:4, 7:8 jeszcze nasze dziewczyny przegrywały ale wtedy na zagrywkę weszła Bedi i objęliśmy prowadzenie 15:8, tracimy punkt kiedy Bedi myli się, po zagrywce piłka dotyka antenki. 18:11 zmiana za Barti weszła Kwiatek, przy stanie 21:14 kolejna zmiana za Izę weszła Kulczyk Agata, a przy stanie 23:15 za Bedi weszła Sylwia Rapa. Wygrywamy seta do 15 i mecz 3:0.

Dobry mecz naszych dziewczyn, bardzo dobrze zagrały w elemencie zagrywki, dobry odbiór (poza jedynie krótkim okresem gry w pierwszym secie kiedy to z przewagi 19:16 przegrywaliśmy 20:19) pozwalał Dorocie na skuteczne rozegranie oszukujące blok przeciwniczek. Dobrze ten mecz dla nas wyglądał, szybka widowiskowa gra, nawet jak się zdarzył jeden przestój, potrafiły szybko się zebrać i po chwili odrobić straty. Kolejny dobry mecz naszych dziewczyn dobrze prognozuje na następne mecze, ... oby nie zapeszyć, bo jak już nie raz pisałem „kobieta zmienną jest”.

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-21 20:39:02
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
'

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-09 20:01:29
II Liga























Nasza drużyna po jak uważam, najlepszym meczu w tym sezonie pokonała Dalin Myślenice 3:1 (23:25, 25:15, 25:22, 27:25).


Wyjściowa szóstka: Joanna Paluch – kapitan, Paulina Peret - libero, Dorota Wilk, Daria Kundera, Agata Bartuzi, Ola Niemiec, Joanna Beda, na zmiany wchodziły: Marta Rudzka i Sylwia Rapa.

Bardzo dobry mecz rozegrały obie drużyny. Może tylko w drugim secie nasza drużyna dość gładko wygrała jak wskazuje wynik ale walka była o każdą piłkę i przeciwniczki ani na chwilę nie przestawały być groźne. Większość meczu to niesamowita wręcz walka o każdy punkt, piłki mogłoby się zdawać nie do obrony, jakimś cudem udawało się zawodniczkom obu drużyn podbijać i nawet wygrywać całą akcję. Nie było przestojów jak to się nie raz zdarzało, ani zdobywania punktów seriami. Mecz wzbudził niesamowite emocje i bardzo podobał się kibicom zwłaszcza, że zakończył się pozytywnym dla nas wynikiem. W meczu zdarzały się błędy tak z jednej jak i drugiej strony ale nie mogą one przesłonić zdecydowanie pozytywnej oceny co do przebiegu meczu. Osobiście miałem nadzieję, że wreszcie nasze dziewczyny pokażą, że potrafią „gryźć parkiet” i walczyć z pełnym zaangażowaniem w meczu no i myślę, że się doczekałem – brawo i dziękuję w imieniu swoim i jak sądzę większości kibiców. Jeśli udałoby się jeszcze wyeliminować trochę niewymuszonych błędów to ... powinno być dobrze.

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-09 18:10:51
II Liga
' Świetny mecz ... uff .. jutro może coś wiecej ....

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-08 22:18:14
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
'

Autor: Bogdan Bielak
2008-11-02 10:30:48
NASZA DRUŻYNA SENIOREK
*
















































oprac. przy pomocy Pauliny Peret, dzięki.

Autor: Bogdan Bielak
2008-10-27 18:53:08
II Liga
Szóstka Biłgoraj - Poprad Stary Sącz 3:0 (25:17, 25:23, 25:20)



Nasza drużyna po dość emocjonującym meczu pokonała Poprad Stary Sącz i zdobyła 3 punkty w rywalizacji IV gr. II ligi w piłce siatkowej kobiet. Ta seria spotkań w naszej grupie była bardzo ciekawa, dość powiedzieć, że:
AZS AGH Wisła Kraków - MKS Andrychów 3:2,
Dalin Myślenice - MKS Łańcut 3:2,
AZS Skawa UE Kraków - Karpaty Krosno 3:2,
nie znam wyniku meczu Maraton Krzeszowice - Siarka Tarnobrzeg. Świadczy to o tym jak wyrównana jest nasza grupa, nie ma zdecydowanych faworytów jak i drużyn skazanych z góry na przegraną. Bez walki i pełnej koncentracji nie da się wygrywać meczu, przykładem niech będzie drugi set gdzie nasze dziewczyny chyba myślały, że mają mecz wygrany a tu się okazało, że nie jest to takie proste, ..., dopiero w samej końcówce przechyliły na swoją korzyść wygraną w tym secie.

Moim okiem: Nie wiem do końca gdzie jest nasza drużyna z formą?, możliwości mamy na pewno duże, ale wszystko może się zdarzyć, jeśli zabraknie koncentracji i motywacji do dania z siebie wszystkiego na każdym meczu. Jedno jest pewne na pewno nie zabraknie emocji w dalszych meczach naszej grupy. Te wyniki 3:2 ... !?!, łatwo nie będzie. Trzymam kciuki i wierzę w naszą drużynę, że potrafi nawet w najtrudniejszych chwilach walczyć o każdy, nawet honorowy punkt, set, mecz ... .

Autor: Bogdan Bielak
2008-10-26 10:09:09
MŁODZICZKI
III Turniej Młodziczek odbędzie się w dniach 22 - 23 listopada 2008 r. w Biłgoraju


Koszt zakwaterowania: 25 zł (z pościelą), 20 zł (w śpiworach), 5 zł (w śpiworach na materacach).


Wyżywienie: śniadanie 5 zł, obiad 10 zł, kolacja 5zł


Prosimy o jak najszybsze zgłaszanie zespołów oraz rezerwację zakwaterowania i wyżywienia.

Autor: Andrzej Miazga
2008-10-23 20:31:56
II Liga
Nasza drużyna przegrała 3:0 z MKS Łańcut w setach do 20; 12 i 23. Mecz stał na przeciętnym i słabym poziomie niż można byłoby oczekiwać od dwóch drużyn które w swojej grupie jako jedyne do dzisiaj nie przegrały jeszcze meczu. Po dzisiejszym meczu już tylko Łańcut jest bez przegranej.





Wyjściowa szóstka to: Jaonna Paluch kapitan, Gabriela Rymel rozgrywająca, Ola Niemiec, Joanna Beda, Agata Bartuzi, Daria Kundera 0 libero Paulina Peret. Szóstka rozpoczęła mecz bardzo dobrze, po świetnej zagrywce Bedi prowadziliśmy 5:1 i grająca trenerka Łańcuta musiała poprosić o przerwę. Po przerwie Bedi nie zwolniła ręki, niestety przegraliśmy piłkę za darmo. Następnie mecz był wyrównany MKS sukcesywnie odrabiał straty doprowadzając do remisu przy stanie 13:13. Jeszcze po przerwie o którą poprosił nasz trener objęliśmy prowadzenie 15:13 ale już później było coraz gorzej, przeciwniczki rozgrywały się a nasze dziewczyny niestety nie mogły im sprostać, 18:22 i 20:25.

Drugi set rozpoczęły nasze dziewczyny w takim samym składzie, niestety początek seta ułożył już cały set, 0:5 czas dla naszej drużyny, 0:7 i zmiana za Olę Agata Kulczyk. 3:12 zmiana powrotna wraca Ola, 3:14 po dwóch asach Pauli Rauch i o drugą przerwę musi prosić Paweł. Przy stanie 5:15 zmiana Agatę Bartuzi na zagrywce zastępuje Magda Cieplak. Kolejna zmiana przy stanie 7:19 za Tomka weszła Izabela Zborzyńska. Zmiany nie przerywają niemocy naszych dziewczyn i przegrywamy seta 12:25.

W trzecim secie za A.Bartuzi w pierwszej szóstce wyszła Magda Cieplak. Niestety znów początek seta nieudany. Przegrywamy 6:10 i Paweł w miejsce Tomka wprowadza do gry Izę Zborzyńską. Sukcesywnie odrabiamy straty 12:15 i czas dla drużyny z Łańcuta, 17:19 i zmiana za Madę wchodzi Barti, nie oddajemy seta dziewczyny nasze próbują walczyć, przy stanie 22:24 zmiana powrotna wchodzi Mada za Barti.23:24, kolejna piłka meczowa długa wymiana, podczas której mamy kilka razy piłkę w górze na remis, niestety nie kończymy a skutecznie akcję zakończyły dziewczyny z MKS Łańcut, tym samym wygrywając seta i mecz.

Moim okiem: Niestety brak podstawowej rozgrywającej Doroty Wilk która z ważnych przyczyn rodzinnych nie mogła zagrać, dał o sobie wyraźnie znać na meczu z drużyną która pretenduje do najlepszych w naszej grupie. Nie było też m.in. Marty Rudzkiej – wycieczka szkolna, na ławce trener miał tylko trzy zawodniczki. Taki wynik można było przewidywać, żałuję tylko, że zapał, animusz i złość sportowa uszła z naszych dziewczyn pod koniec pierwszego seta i już chyba nie wróciła do końca meczu i o to można jedynie mieć pretensje do naszych dziewczyn i ja ją mam !!!. Jak zwykle na trybunach widać było szaliki naszej drużyny i dla tych kilku czy kilkunastu kibiców którzy pojechali na ten mecz nasze dziewczyny powinny dać z siebie wszystko bo tego od nich przede wszystkim oczekujemy.

Daria: „Moim zdaniem od początku jechałyśmy przegrane... bez Doroty wygrana wydawał mi się niemożliwa... . Na początku meczu byłyśmy nabuzowane i dobrze szło nam ale niestety nie wygrałyśmy tego seta, chociaż mało brakowało. Drugi set to przestój, nic nie szło, żadna nie mogła nic zrobić. ... ogólnie to mecz był dziwny, nie wierzyłyśmy tak naprawdę w wygraną. Chciałam pochwalić Gabrysię bo wydaje mi się, że tak jak na pierwszy raz spisała się bardzo dobrze, a przynajmniej starała się i chciała jak najlepiej. ... . Obiecuję, że odegramy się u nas jak będziemy w pełnym składzie.”


Autor: Bogdan Bielak
2008-10-18 19:52:01
II Liga
Szóstka Biłgoraj - MKS Andrychów 3:2 22:25, 25:21, 25:16, 21:25, 15:12




Po emocjonującym meczu, kto nie był niech żałuje, nasza drużyna pokonała MKS Andrychów. Mecz mógł się podobać, była walka o każdą piłkę, wiele długich zaciętych akcji, szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną raz na drugą stronę.

Jak zwykle dopisała publiczność i myślę, że sportowy doping miał duży wpływ na ostateczny wynik zwłaszcza w piątym secie, gdzie w końcówce seta kibice dopingowali na stojąco. Gratulacje dla dziewczyn a kibiców zapraszamy na następny mecz.

Autor: Bogdan Bielak
2008-10-11 21:40:33
II Liga z Karpaty Krosno
Karpaty Krosno : BKS Szóstka Black Red White – 0:3 (22:25, 23:25, 15:25)



Mecz rozpoczęły nasze dziewczyny w składzie: Joanna Paluch kapitan, Dorota Wilk na rozegraniu Ola Niemiec, Marta Rudzka, Joanna Beda , Daria Kundera i libero Paulina Peret.


Mecz rozpoczął się od naszej zagrywki i asa Oli. Prowadziliśmy 5:3, niestety potem błędy w odbiorze spowodowały, że oddaliśmy prowadzenie gospodyniom 5:6, 6:7, dalej okres wyrównanej gry i wymian punkt za punkt, 10:9 po świetnej obronie w polu Bedi. 12:9 po asie Kwiatka i czas dla Krosna, jeszcze 13:9 prowadzenie dla nas, po trudnej zagrywce Kwiatka, która w całym meczu kilka razy w przyczyniała się do zdobywania seryjnych punktów przez naszą drużynę. Niestety powoli gospodynie odrabiały straty i doszły naszą drużynę przy stanie 16:16 kiedy to piłka po mocnym ataku Oli dotknęła antenki. Przy stanie 17:17 Paweł dokonał pierwszej zmiany w miejsce Kwiatka weszła Agata Bartuzi. 19:17 i czas dla gospodyń. Po przerwie nasze dziewczyny popełniają błędy pozwalając wyrównać gospodyniom a nawet oddają prowadzenie 19:20 20:21 po bardzo ładnym mocnym ataku Bedi po prostej. Końcówka seta należała wyraźnie dla naszych dziewczyn które przypominają sobie, że punkty można zdobywać również blokiem. Blok Darii i 21:21, 22:21 po ataku Tomka, która idzie na zagrywkę dobrze zagrywa a Bedi, Daria i Dorota wszystko blokują 24:21 i ostra zagrywka Tomka, kiedy dziewczyny cieszą się, że jest as sędziowie dopatrują się minimalnego autu, ale już następną akcję kończy zdecydowanym atakiem z obejścia Daria i set wygrywamy 25:22.


Drugi set dziewczyny rozpoczęły w wyjściowym składzie. Od początku zagrały nasze dziewczyny zdecydowanie, wreszcie zobaczyliśmy kombinacje na siatce, przeciwniczki nie mogły sobie nijak poradzić, popełniały też własne błędy. Przy stanie 5:0 pierwszy czas dla Krosna. Niestety po przerwie nasze dziewczyny jakby pomyślały, że bez wysiłku można wygrać ten set zostały szybko sprowadzone na ziemię bo już po chwili był remis 8:8 i o czas prosi nasz trener. Dalej nastąpił okres wyrównanej gry, na odnotowanie zasługuje ładny atak Oli po prostej, punkt za punkt. Gospodynie objęły prowadzenie po szczęśliwym ataku w siatkę piłka potoczyła się po siatce i niestety spadła na naszą stronę przy samej linii boiska, 10:12 po zablokowanym ataku Tamka. Dziewczyny nasze mobilizują się, odrabiają straty, dwukrotnie skutecznie atakuje z kontr Bedi obijając blok zdobywa 2 punkty i Tomek świetną kiwką wyprowadzają naszą drużynę na prowadzenie 14:13. Potem znów szala zwycięstwa przechyla się dla Krośnianek które obejmują prowadzenie 16:18, nasze dziewczyny odrabiają straty 18:18 i czas dla gospodyń. Gra jest wyrównana z lekką naszą przewagą: 20:19, Ola świetnie zagrywa piłka wraca na naszą stronę i Marta kiwa 21:19, 22:20 po ciekawej akcji która mogła skończyć się nieprzyjemnie dla jednej z naszych przeciwniczek. Piłkę Dorota dokładnie rozgrywa na lewe skrzydło do Bedi która z całej siły atakuje, piłka mija blok i trafia w broniącą zawodniczkę gdzieś na 7 metrze w klatkę piersiową, po ataku piłka odbita wraca na taśmę, przeciwniczki przebijają ją za darmo i drugi raz Bedi kończy już akcję. Gdyby ten pierwszy atak trafił np. w twarz przeciwniczkę mogło dojść do przykrej kontuzji ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze. W secie nie było już tak łatwo, nasze przeciwniczki doprowadziły jeszcze do wyrównania 22:22, Paweł poprosił o czas, opanował emocje dziewczyn które chyba doświadczeniem przechyliły zwycięstwo w tym secie na swoją korzyść wygrywając 25:23.


Trzeci set wyglądał dość dziwnie, miał dwa oblicza, na początku bardzo dużą przewagą osiągnęły gospodynie 1:5, nic naszym dziewczynom nie wychodziło, przy stanie 4:9 Paweł dokonał zmiany w naszej drużynie za Bedi weszła Agata Kulczyk. Kiedy wydawało się, że trzeba tego seta oddać nastąpiła metamorfoza w naszej drużynie o 180 stopni. Wyrównały seta już przy stanie 11:11, Pierwsze prowadzenie objęły 13:12 i na zagrywkę weszła Kwiatek – świetnie zagrywała, 17:12 i o przerwę prosi trener z Krosna, po przerwie Kwiatek dalej zagrywa ostro a nasze dziewczyny kończą kontry 19:12, kolejna trudna zagrywka piłka przebita za darmo leci i leci, wreszcie spada na nasze boisko ... 19:13. Dziewczyny z Krosna już nie mogły się podnieść po takiej długiej serii wygranych akcji przez naszą drużynę. Zdobywają tylko 2 punkty a nasze dziewczyny wygrywają seta 25:15 i mecz 3:0.

Moim okiem: Jechaliśmy na mecz w roli faworyta, mecz wygrany 3:0 więc niby wszystko w porządku, ale pozostaje pewien niedosyt związany ze zdarzającymi się seriami błędów, stosunkowo słaby odbiór i mało gry kombinacyjnej, chociaż nie zawsze wynikało to z niedokładnego dogrania – miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja naszych dziewczyn. Kilka akcji pokazuje, że potrafią dziewczyny grać i na to czekamy. Wreszcie dziewczyny zagrają przed własną publicznością i miejmy nadzieję, że będzie to siatkówka na poziomie jakim chcielibyśmy oglądać i na jaki stać nasze dziewczyny. ... Chyba trochę za bardzo marudzę ..., bo przecież gra się tak jak przeciwnik pozwala i tyle aby wygrać mecz, ... konkluzja? : dziewczyny wygrywajcie!! Nawet jeśli będzie to w nie najlepszym stylu bo chyba lepiej wygrać byle jak, niż w ładnym stylu przegrać ?!. ;).


Autor: Bogdan Bielak
2008-10-05 10:36:34
II liga
Karpaty Krosno : BKS Szóstka Black Red White – 0:3 (22:25, 23:25, 15:25) – drugie wyjazdowe zwycięstwo naszych siatkarek w tym sezonie!

Autor: Andrzej Miazga
2008-10-04 19:46:55
Treningi najmłodszych
Zapraszamy siatkarki z rocznika '99 na pierwszy trening 7 października 2008 r. (wtorek) o godz. 16.45 do sali gimnastycznej LO im. ONZ

Autor: Andrzej Miazga
2008-10-03 19:05:32
Inauguracja II ligi
Anser Siarka Tarnobrzeg : Szóstka Black Red White - 1:3 (23:25, 25:22, 18:25, 23:25) Po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie i to na wyjeździe!!!

Autor: Andrzej Miazga
2008-09-27 19:38:44
INFORMACJA DLA NAJMŁODSZYCH
W związku z rezygnacją z pracy w klubie trenera Ryszarda Iwańskiego informujemy, że rocznik 1998 przychodzi na trening w poniedziałek 22 września na godz. 16.30 - hala ZSBiO. Na treningu zostanie przekazana informacja co do nowego rozkładu treningów.



Rocznik 1999 rozpocznie treningi od miesiąca października. Szczegółowy harmonogram zajęć będzie dostępny na naszej stronie w najbliższym czasie.


Za zakłócenia w przebiegu treningów przeprasza Zarząd klubu

Autor: Bogdan Bielak
2008-09-17 10:37:29
SITOGRÓD 2008 ZAKOŃCZENIE
..

Autor: Bogdan Bielak
2008-09-13 18:22:18
Kolejność końcowa turnieju SITOGRÓD 2008
1. Szkoła Sportowa w Łucku (Ukraina)

2. BKS „Szóstka Black Red White” Biłgoraj

3. KŚ AZS Politechniki Śląskiej w Gliwicach

4. PWSZ Karpaty Krosno

5. Novum Nike Ostrołęka

6. AZS Skawa Akademia Ekonomiczna Kraków


Najlepsza zawodniczka turnieju
Molodtsova Inna - Szkoła Sportowa w Łucku (Ukraina)


Najlepsza rozgrywająca turnieju
Dorota Wilk – BKS Szóstka


Najlepiej broniąca w turnieju
Paulina Peret – BKS Szóstka


Najlepiej atakująca turnieju
Edyta Węcławek - KŚ AZS Politechniki Śląskiej w Gliwicach


Najsympatyczniejsza zawodniczka turnieju
Lucyna Deptak – PWSZ Karpaty Krosno

Autor: Andrzej Miazga
2008-09-07 14:47:46
ZAPRASZAMY NA TURNIEJ
IV Międzynarodowy Turniej w Piłce Siatkowej Kobiet w Kat. Seniorek


SITOGRÓD 2008
Biłgoraj, 6-7 września 2008


Sobota – 6 września 2008 r.

9.00 – Novum Nike Ostrołęka : KŚ Politechniki Śląskiej w Gliwicach - 0:3


10.30 – Szóstka Black Red White : PWSZ Karpaty Krosno - 3:1


12.00 – uroczyste otwarcie


13.00 Novum Nike Ostrołęka : Szkoła Sportowa w Łucku - 0:3


14.30 - Szóstka Black Red White : AZS SKAWA Uniwersytet Ekonomiczny Kraków - 3:1


16.00 - Szkoła Sportowa w Łucku : KŚ Politechniki Śląskiej w Gliwicach - 3:1


17.30 – AZS SKAWA Uniwersytet Ekonomiczny Kraków : AZS Karpaty Krosno - 1:3


Niedziela – 7 września 2008 r.


9.00 – AZS SKAWA Uniwersytet Ekonomiczny Kraków : Novum Nike Ostrołęka - 1:3


10.30 – KŚ Politechniki Śląskiej w Gliwicach : AZS Karpaty Krosno - 3:0


12.00 – BKS Szóstka Black Red White : Szkoła Sportowa w Łucku - 0:3


14.00 – uroczyste zakończenie turnieju


Autor: Andrzej Miazga
2008-09-04 19:05:44
ROZKŁAD TRENINGÓW - KLASY III i IV
Rocznik '98
Poniedziałek 18:30
Wtorek 17:30
Czwartek 17:00
Piątek 18:00

Rocznik '99
Wtorek 16:30
Czwartek 16:00
Piątek 17:00


Miejsce:
Hala Medycznego Studium Zawodowego ul. Kościuszki

W związku z remontem hali MSZ przy ul. Kościuszki treningi rocznika '99 rozpoczną się 16 września (godz. 16:30). Rocznik '98 treningi według nowego rozkładu - boiska plażowe przy UMCS, a w hali od 15.09

Autor: Andrzej Miazga
2008-08-28 14:46:12
SUKCES W PLAŻÓWCE !!
.

Autor: Bogdan Bielak
2008-06-27 20:17:51
Nasze najmłodsze (r. 1998) na turnieju w Tomaszowie Lubelskim
11 czerwca najmłodszy rocznik "Szóstki" rozegrał w Tomaszowie Lubelskim towarzyski turniej "dwójek". Nasze dziewczęta po raz pierwszy mogły zaprezentować swoje umiejętności poza Biłgorajem korzystając z zaproszenia zaprzyjaźnionego klubu.W konfrontacji ze starszymi koleżankami z Tomaszowa trudno było o zwycięstwa, ale nie wyniki były najważniejsze tylko nabieranie doświadczenia i dobra siatkarska zabawa.Dziękujemy Panu trenerowi Bartkowi Jadczyszynowi za organizację turnieju i gościnność, zapraszamy z rewizytą do Biłgoraja.


Powitanie reprezentacji klubów


Przed meczem...


Przyjmujemy zagrywkę


Wspólne pamiątkowe zdjęcie - siatkarki obu zespołów z trenerem R. Iwańskim


... i z trenerem Jadczyszynem

Autor: Andrzej Miazga
2008-06-11 19:08:00
TURNIEJ PLAŻÓWKI
.

Autor: Bogdan Bielak
2008-05-17 20:00:51
TURNIEJ PLAŻÓWKI












































































































































Szczegółowe wyniki będą później ...

Autor: Bogdan Bielak
2008-05-17 19:51:39
TURNIEJ PLAŻÓWKI
Regulamin
Turnieju Siatkówki Plażowej –V Biłgorajskie Juwenalia 2008




1. Sprawy ogólne


1.1. Organizatorami Mistrzostw są:
UMCS w Biłgoraju
Urząd Gminy i Miasta w Biłgoraju
BKS ,,Szóstka,, Biłgoraj
KPSS Biłgoraj

1.2. Turniej odbędzie się na boiskach przy UMCS Kolegium Licencjackie w Biłgoraju
w dniu 17.05.2008 r.

1.3. Celem imprezy jest:
- wyłonienie mistrzów w kategorii M i K
- popularyzacja siatkówki plażowej,
- propagowanie idei olimpijskiej,
- dobra zabawa i promowanie zdrowego i atrakcyjnego spędzania czas wolnego w warunkach plenerowych.

2. Zasady uczestnictwa


2.1 Warunkiem podstawowym jest dokonanie zgłoszenia drużyny w dniu zawodów w g.10 -11
w zgłoszeniu należy podać:

-Imię i Nazwisko,
-Dokładną datę urodzenia/ rok, miesiąc, dzień /
-Nazwę drużyny,
(wzór zgłoszenia znajduje się na końcu regulaminu)

2.2 Organizatorzy zastrzegają udział w zawodach maksymalnie 12 drużyn

2.3 W przypadku zgłoszenia się w wyznaczonym terminie tj. w dniu 17.05.2008 r. więcej drużyn niż 12 w kategorii K i M odbędą się dodatkowe eliminacje ,które wyłonią dodatkowe drużyny
(według klucza 8 par na drodze kolejność zgłoszenia i 4 pary w drodze dodatkowych eliminacji)

3 Zasady organizacyjne


3.1 Każdy zawodnik musi posiadać aktualne badania lekarskie lub zgodę na piśmie, że bierze na siebie odpowiedzialność w zawodach i wyraża zgodę na udział.

3.2 Mistrzostwa rozgrywane będą zgodnie z przepisami gry w siatkówkę plażową oraz turniejowym systemem podwójnej eliminacji /system brazylijski/ jeden set do 21

3.3 Mecze rozgrywane będą na dwóch boiskach

3.4 Odprawa techniczna odbędzie się w dniu 17.05.2008. o godz. 10 przy boiskach
do gry. Każdy zawodnik podczas odprawy powinien posiadać:
- aktualne badania lekarskie lub oświadczenie o stanie zdrowia

3.5 Brak jednego z tych dokumentów powoduje niedopuszczenie zawodnika
do turnieju.

Planowane rozpoczęcie gier około godz. 11.00

5. Zwycięzcy otrzymują:

I miejsce:
- nagrody rzeczowe,
- medale, puchary.

II miejsce:
- nagrody rzeczowe,
- medale, puchary.

III miejsce:
- nagrody rzeczowe,
- medale, puchary.

6 Postanowienia końcowe:


6.1. Każdy zespół musi posiadać spodenki i koszulki

6.2. Mistrzostwa rozgrywane będą piłkami „MIKASA”, które zapewnia organizator.

6.3. Do rozgrzewki drużyny muszą posiadać własne piłki.

6.4. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo dokonywania zmian oraz ostatecznej interpretacji

6.5 W sprawach spornych lub nie ujętych w regulaminie decydują organizatorzy
w porozumieniu z sędzią głównym mistrzostw.







Wzór zgłoszenia


Miejscowość:…..………… dnia:………….



Turniej
w Siatkówce Plażowej
BIŁGORAJ 2008




ZGŁOSZENIE

Niniejszym zgłaszamy udział w zawodach i oświadczamy, że bierzemy całkowitą odpowiedzialność za siebie podczas turnieju w dniu 17.05.2008 r.
Nazwa drużyny:
Lp. Dane Gracz 1 Gracz 2
1 Imię i nazwisko
2 Data urodzenia







Autor: Bogdan Bielak
2008-05-15 18:05:09
GRATULACJE OD WŁADZ NASZEGO MIASTA
W Urzędzie Miasta 30 kwietnia 2008r. odbyło się spotkanie zawodniczek naszego klubu które wywalczyły brązowy medal na Mistrzostwach Polski juniorek w Łańcucie z Przewodniczącym Rady Miasta Zygmuntem Dechnikiem i Burmistrzem Miasta Januszem Rosłanem. Obecny był również Prezes BKS "Szóstka" Black Red White Andrzej Miazga, Sekretarz klubu Henryk Borsuk, niestety nie mógł być obecny na spotkaniu trener Paweł Wrzeszcz. Po oficjalnych wystąpieniach była chwila na luźne rozmowy przy soku i ciasteczkach. Dziewczyny oprócz gratulacji otrzymały pamiątkowe dyplomy wraz z upominkiem. Władze Miasta wyróżniły też prezesa klubu i trenera. Było miło ...

Autor: Bogdan Bielak
2008-05-06 21:07:55
"Krasnale" - złote a "Skrzaty" brązowe w województwie
W dniach 19-20 kwietnia 2008 roku w Lublinie odbyły się Mistrzostwa województwa w minisiatkówce.




Nasze dziewczęta w kat. „Krasnale” (rocznik 1996) w składzie: Paulina Brus, Sylwia Obszyńska, Klaudia Dworniczak, Simona Staniszewska, Weronika Pyzik, Magdalena Różańska, Agnieszka Wszoła, Agnieszka Blicharz zajęły pierwsze miejsce. Dziewczęta trenuje Zbigniew Różański – gratulujemy.



W składzie drużyny, która zajęła I m w "krasnalach" w zawodach finałowych nie mogła grać Simona Staniszewska chociaż wywalczyła awans w eliminacjach, które odbyły się tydzień wcześniej w Tomaszowie. Simona w przeddzień zawodów trafiła do szpitala a w dniu zawodów znalazła się w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie, gdzie przeszła zabieg chirurgiczny. Swój sukces dziewczynki dedykują chorej koleżance, życząc jej szybkiego powrotu do zdrowia i do treningów.




W kategorii „Skrzaty” (rocznik 1995): Dominika Gąsior, Martyna Przeworska, Martyna Frączek, Maja Magdziarz, Agnieszka Wróbel trenowane również przez Zbigniewa Różańskiego zajęły trzecie miejsce w województwie. Zwyciężyły dziewczęta z drużyny UKS Remis Świdnik a drugie miejsce SKS „Szóstka” Biała Podlaska.

Autor: Bogdan Bielak
2008-05-05 18:52:34
SUKCESY DRUŻYN SZKOLNYCH
DNIA 22.04.2008r. W TOMASZOWIE LUBELSKIM ODBYŁA SIĘ WOJEWÓDZKA LICEALIADA W PIŁCE SIATKOWEJ DZIEWCZĄT


Sukcesem zakończył się ten turniej dla drużyny LO ONZ Biłgoraj w której w podstawowym składzie grają dziewczyny na co dzień trenujące w naszym klubie.

Skład drużyny:
1. Agata Bartuzi
2. Daria Kundera
3. Joanna Beda
4. Aleksandra Niemiec
5. Magdalena Cieplak
6. Urszula Rzeźnik
7. Joanna Bucior
8. Agata Iwańska
9. Marta Rudzka
10. Anna Ćwiek
11. Milena Paluch
12. Małgorzata Kołtan
13. Anna Kowalik
14. Aleksandra Tokarz

KLASYFIKACJA KOŃCOWA

1. LO ONZ BIŁGORAJ - op. RÓŻAŃSKI ZBIGNIEW
2. ZS NR 1 TOMASZÓW - op. WRÓBEL KRZYSZTOF
3. V LO LUBLIN - op. AUGUSTYNIAK DARIUSZ
4. ZS NR 2 BIAŁA PODLASKA - op. GAJEWSKI GRZEGORZ
5-6. II LO CHEŁM - op. CHMIELEWSKA BARBARA
5-6. I LO RYKI - op. PIOTROWSKA AGNIESZKA





Biała Podlaska w dniu 02.04.2008. była gospodarzem
WOJEWÓDZKICH IGRZYSK MŁODZIEŻY SZKOLNEJ
w MINI PIŁCE SIATKOWEJ DZIEWCZĄT „ Dwójki ”.
Dziewczęta z SP Nr 1 były najlepsze:

1. SP 1 Biłgoraj 6 pkt 6:1 op.Agnieszka Jurałowicz
2. SP 7 Świdnik 5 pkt 5:2 op. Renata Łapa
3. SP 2 Tomaszów 4 pkt 2:4 op. Rafał Hek


Autor: Bogdan Bielak
2008-05-05 18:49:09
II Liga play off - mamy trzecie miejsce!
Dwumecz z Dalinem Myślenice zakończył się dla naszej drużyny pozytywnie. Nasze dziewczyny wygrały dwukrotnie 3:2 (25:19, 22:25, 25:9, 21:25, 15:7) i 3:1 (25:21, 15:25, 25:20, 25:19).



W pierwszym meczu w drużynie naszej znalazły się: Małgorzata Kołtan, Anna Kowalik, Joanna Bucior, Ola Niemiec, Joanna Beda, Joanna Paluch, Iza Zborzyńska, Sylwia Rapa, Marta Rudzka, Agata Bartuzi, Daria Kundera i libero ..!!?? ... Magda Cieplak. Mecz zaczął się z ok. 30 min. opóźnieniem spowodowanym obiektywnymi problemami z dojazdem naszych przeciwniczek. W pierwszym secie nasze zawodniczki dość wyraźnie zaprezentowały swoją przewagę i wydawało się po jego zakończeniu, że dziewczyny z Myślenic nie mają szans w następnych odsłonach. Niestety po zmianie stron sytuacja się odwróciła i to Myśleniczanki nie dały nam szans wygrania tego seta. Znów sytuacja się odwróciła w trzecim secie, nasze zawodniczki wygrały do 9 zdobywając 12 punktów z rzędu i kończąc seta. Zmiana stron i .... zmiana drużyny wygrywającej. Piąty set był dla nas, bezapelacyjnie, dziewczyny wygrały nie dając szans sympatycznym przeciwniczkom.

W drugim meczu w składzie nastąpiła zmiana, za Joannę Bucior wystąpiła Urszula Rzeźnik.
Mecz był podobny do wczorajszego, do czwartego seta, kiedy to nasze dziewczyny wreszcie się zmobilizowały i zakończyły ten trochę męczący mecz. Dziewczyny obu drużyn miały chyba już dość siatkówki w tym sezonie, chwilami mecz był na wysokim poziomie jak przystało na „czub” drugiej ligi a chwilami nie wyglądało to najlepiej.

Sprostowanie:

Po meczu wręczono nagrody dla najlepszych zawodniczek dwumeczu którymi zostały Joanna Paluch i Ola Niemiec. "Nagrody dla najlepszych zawodniczek dwumeczu ufundował właściciel Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Biłgoraju, natomiast Henryk Borsuk, dyrektor Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Biłgoraju wręczył ww nagrody zawodniczkom". - przepraszam za mylną wcześniejszą informację BB.


Od siebie:
Bardzo ładnie zaprezentowała się grająca pierwszy raz na pozycji libero Magda Cieplak, jeśli potrenuje na tej pozycji ... to kto wie?!. Sylwia Rapa w drugim meczu zagrała jako atakująca i wywiązała się z zadań też bardzo dobrze. Próby trenera w zmianie składu, mając na uwadze przyszły sezon w juniorkach całkiem ciekawe i udane. Chciałbym też pochwalić grającą od połowy czwartego seta na rozegraniu Ulę Rzeźnik która popełniła tylko jeden błąd i zagrała bardzo poprawnie, doprowadzając naszą drużynę do zwycięstwa. Wszystkie zmienniczki, a większość jest młodszych i będzie jeszcze grać w przyszłym sezonie w kategoriach młodzieżowych, zagrały dobrze co napawa optymizmem na przyszłość.

No i koniec !! ... dla niektórych naszych dziewczyn był to ostatni oficjalny mecz w naszych barwach. Mam nadzieję, że tylko na okres studiów ale znając życie, będą na pewno takie które już dla nas nie zagrają :(**. Dziękujemy Wam za wszystko !!, za te łzy wzruszenia które nieraz mieliśmy w oczach, za niespotykane radości!, za Wasze miłe uśmiechy które pomagały nam przetrwać trudniejsze chwile czy też problemy, za to, że byłyście! i byłyście z nami !!.Przepraszamy, że być może nie zawsze stawaliśmy „na wysokości zadania” w stosunku do Was, że gdybyśmy trochę inaczej w tym czy innym wypadku postąpili miałybyście mniej przykrych doznań. Życie Dorosłe z którym przyjdzie Wam się teraz samodzielnie zmierzyć niestety nie jest łatwe i proste. Życzymy Wam, spełnienia wszelkich marzeń nie tylko sportowych i nie zapominajcie o BKS – bo to tylko trzy literki .... a poza tym są jeszcze osoby z imieniem i nazwiskiem, które będą zawsze Was miło wspominać i za Wami tęsknić ... .

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-26 16:16:37
Ostatnie mecze II ligi w tym sezonie
Zapraszamy kibiców Szóstki na dwa ostatnie mecze sezonu.



W najbliższy piątek 25 kwietnia o godz. 19.00 i w sobotę 26 kwietnia o godz. 10.00 w hali ZSBiO nasze siatkarki rozegrają dwumecz z Dalinem Myślenice o III miejsce w IV grupie II ligi.

Po meczu dziewcząt rozpocznie się turniej mężczyzn o Puchar Polski (I runda wojewódzka - gr. IV). W turnieju zagrają: BKS Szóstka Oldboys, Perła Telatyn, Stal Kraśnik i Moto Partner Zamość. Rozegranych zostanie 6 meczów od godz. 12.00 do 20.00 systemem każdy z każdym. 2 najlepsze zespoły awansują do II rundy.

Autor: Andrzej Miazga
2008-04-23 22:41:37
SZÓSTKA MISTRZEM !!
*



*



*



*



*


*



Po stosunkowo jednostronnym meczu Szóstka Oldboys wygrała finałowy mecz z Tanwią i została mistrzem Biłgorajskiej Ligi Piłki Siatkowej.

W drużynie „Szóstki” grali: Maciej Adamowicz, Bogdan Bielak, Tomasz Chorzępa, Piotr Grzywna, Ryszard Iwański, Artur Kanty, Piotr Majcher, Andrzej Miazga, Edward Mulawa, Zbigniew Różański, Piotr Sarzyński, Bartek Szawara, Paweł Wrzeszcz.

Przyznano wyróżnienia indywidualne Biłgorajskiej Ligi Piłki Siatkowej i tak:
Najlepszy atakujący – Artur Grasza TOP 300
Najlepszy w obronie – Bogdan Bielak „Szóstka”
Najlepszy rozgrywający – Paweł Wrzeszcz „Szóstka”
Najwszechstronniejszy – Paweł Wrzeszcz „Szóstka”
Wyróżnienie otrzymał również Andrzej Kusiak Tanew.

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-20 10:43:40
PRZEGRANA Z ANDRYCHOWEM W PLAY-OFF
MKS Andrychów : „Szóstka” Black Red White Biłgoraj 3: (25:16, 25:20, 25:17)



Na mecz do Andrychowa z miejscowym MKS pojechała nasza drużyna w składzie: Małgorzata Kołtan, Sylwia Rapa, Joanna Paluch, Joanna Beda, Joanna Bucior, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ola Niemiec, Agata Bartuzi, Marta Rudzka, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik.

Pierwsza „szóstka” w meczu: Anna Kowalik, Joanna Beda, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Daria Kundera, Agata Bartuzi i libero Sylwia Rapa.


Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry do stanu 4:4 po którym Andrychów zdobył 4 punkty z rzędu 8:4 i czas dla naszej drużyny po którym tracimy kolejny punkt po skutecznym bloku przeciwniczek. Nasze dziewczyny nie mogły nawiązać równorzędnej gry 12:7, 15:8 i czas kolejny dla naszej drużyny. Nie zmienił się obraz gry kiedy na rozegranie weszła Gośka Kołtan 18 :11, po b.mocnym ataku Tomka,. Na zgrywkę za Barti weszła Marta Rudzka. Niestety dziewczyny z Andrychowa były poza zasięgiem, świetnie grały blokiem, wynikało tom.in. ze słabego naszego odbioru i czytelnej gry. Słabiej też dziewczyny zagrały zagrywką, szczególnie Bedi która często swoją zagrywką rozstrzygała losy seta czy meczu nawet na finałach MP tym razem bez formy, nie zdołała ani razu w pierwszym secie poprawnej zagrywki.

Drugi set rozpoczął się podobnie od dość wyrównanej gry 5:5, gra punkt za punkt z lekką naszą przewagą 8:9, 12:13. W tym czasie jest okres bardzo ładnej gry z obu stron długie wyczerpujące wymiany, wydawało się, że nasze dziewczyny złapały rytm gry i tanio skóry nie sprzedadzą. Niestety w tym czasie, moim zdaniem, w sposób znaczący do zmiany obrazu gry przyczynili się sędziowie, podejmując kontrowersyjne decyzje. 15:14, 19:16 i zmiana Gośka za Leona. Po dobrej zagrywce Oli doprowadzamy do wyniku 21:19, niestety seria błędów z naszej strony i 24:19. Zmiana w naszej drużynie za Bedi weszła Iza Zborzyńska, niestety seta przegrywamy do 20.

Trzeci set dziewczyny rozpoczęły pierwszą szóstką. Ale już po pierwszej przegranej akcji zmiana w naszej drużynie za Leona weszła Gośka.1:1 i niestety 6:2 i czas dla Pawła. Niedokładny odbiór, proste rozegranie i nasze atakujące nie mogły przebić się przez dobrze ustawiany blok przeciwniczek z Andrychowa. 6:4, 7:7 po mocnej stacjonarnej zagrywce Bedi podobne problemy z rozegraniem piłki jak my chwilę wcześniej miał w tym momencie Andrychów – czas dla tej drużyny. Niestety po przerwie nasze dziewczyny kolejny raz nie potrafią utrzymać koncentracji tracą serię punktów 11:7 – czas po którym obraz gry specjalnie się nie zmienia. Andrychów bardzo dobrze gra blokiem. 17:11 i zmiana w naszej drużynie za Bedi wchodzi Iza Zborzyńska. 21:13, 22:15 i kolejna zmiana w naszej drużynie za Barti wchodzi Magda Cieplak. 23:17 i tracimy dwa punkty z rzędu przegrywając seta i mecz.

Nasza drużyna nie sprostała bardziej doświadczonym przeciwniczkom które bardzo dobrze zagrały zagrywką odrzucając nas od siatki i skutecznie blokowały nasze ataki z lewego skrzydła. Trudno nasze dziewczyny usprawiedliwiać po przegraniu w takim stylu meczu i nie podjęciu w sposób zdeterminowany walki ale należy wspomnieć, że większość uskarżała się na problemy zdrowotne. Brak świeżości i problemy z koncentracją na pewno wynikały z ciężkiego turnieju w Łańcucie, po którym dziewczyny miały tylko jeden trening i znów w autokar długa podróż i mecz. Chyba miały trochę dość siatkówki- to już moja ocena.


Autor: Bogdan Bielak
2008-04-17 18:25:24
Finał Mistrzostw Polski Juniorek w Łańcucie
Jeszcze trochę o meczu z Aluprof Bielsko Biała.



Wyjściowa szóstka naszej drużyny na mecz z Aluprof Bielsko Biała: Anna Kowalik, Joanna Beda, Joanna Paluch Daria Kundera, Agata Bartuzi, Ola Niemiec i libero Sylwia Rapa. Na zmiany wchodziła: Marta Rudzka.

Zaczęliśmy mecz bardzo dobrze od „silnego uderzenia” i prowadzenia 3:0, niestety przeciwniczki sukcesywnie odrabiały straty i doprowadziły do remisu 6:6. 7:6 i na zagrywkę idzie Tomek - bardzo dobrze zagrywa, Bielszczanki nie radzą sobie z przyjęciem i zdobywamy punkt za punktem przy ogłuszającym dopingu naszych kibiców. Dobrej passy nie przerywa ani czas, ani zmiany w Bielsku do stanu 14:6. To była decydująca chwila w secie i myślę meczu. Kiedy Bielszczanki zaczynały odrabiać straty, 17:11, nasz trener poprosił o czas. Po tym było jeszcze 17:13 – nasze dziewczyny nie mogły poradzić sobie z bardzo dobrą zagrywką Ani Wrzeszcz rozgrywającej drużyny Aluprof Bielsko Biała a poza tym córki trenera naszej drużyny Pawła Wrzeszcza. Na nasze szczęście w następnej zagrywce myli się i 18:13. Przy stanie 24:19 na zagrywkę znów idzie Ania Wrzeszcz po jej zagrywce znów tracimy punkt, po którym jest czas dla naszej drużyny a po nim Ania myli się i wygrywamy pierwszego seta.

Drugi set rozpoczynamy znów bardzo dobrze od asa Darii, następnie skutecznie blokujemy, kiedy już jest 4:0 dla nas trener przeciwniczek prosi o czas. Nasze dziewczyny są jednak na fali, wszystkie grają bardzo dobrze, blokujemy lub podbijamy ataki Bielszczanek a kontry skutecznie kończymy. 11:3, 12:6 i kiedy przeciwniczki mogły złapać rytm gry Paweł Wrzeszcz prosi o czas, po którym znów jest bardzo dobrze. Gramy świetnie zagrywką, wszystko nam wychodzi, dziewczyny grają „jak z nut”, wygrywamy seta 25:10.

Trzeci set był najbardziej wyrównanym setem, 2:2, 6:5 i 10:5 po świetnych zagrywkach Tomka Bielszczanki zostały odrzucone od siatki i nie mogły wykonać skutecznego ataku. Potem znów okres wyrównanej ciężkiej gry punkt za punkt, długie wymiany, widać było już zmęczenie w obu drużynach. Pomału Bielszczanki zaczęły odrabiać straty, punkt po punkcie po długich wymianach, zaczęło być nawet trochę nerwowo 16:14 i czas dla naszej drużyny. 16:15, 18:17, 19:17 i punkt z zagrywki zdobywa Daria na 20:17, czas dla Bielska po którym Daria znów zagrywa asa !. 22:18 i 24:18 po silnych atakach Oli. 24:19 a potem to już wielki szał, wrzask, huk, płacz oraz co tylko jest możliwe przy wyładowaniu tak skumulowanych emocji przez nasze dziewczyny i kibiców. Dla takich chwil warto żyć! i nie przesadzam tutaj. Mamy brązowy medal !! spełniły się marzenia dziewczyn, kibiców i działaczy z Andrzejem Miazgą na czele. Nikt nie wstydził się łez ... .

Ps. Ślicznie dziękujemy dziewczynom z Wisły Kraków za wsparcie w tym meczu, które również dopingowały naszej drużynie i szczerze się cieszyły z nami z wygranej i gratulowały nam zwycięstwa. Było to bardzo miłe – dziękujemy i pozdrawiamy.

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-14 19:12:09
Finały MP w Łańcucie




*



*


*


*


*


*

*





Najlepsi kibice w Polsce i trzecia drużyna po zwycięstwie w meczu z Aluprof Bielska Biała

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-13 17:43:42
Finały MP w Łańcucie
Gedania Gdańsk Mistrzem Polski, Gwardia Wrocław srebro a "Szóstka" Black Red White trzecie miejsce i brązowy medal !!



Dziewczyny nasze zdecydowanie pokonały Aluprof Bielsko Biała 3:0 (25:20, 25:10, 25:19) w walce o brązowy medal.

Ania Kowalik trzecią rozgrywającą w Polsce !!

cdn.


Autor: Bogdan Bielak
2008-04-13 17:31:32
Finały MP w Łańcucie
Nasze dziewczyny po ciężkim meczu, niestety nie sprostały Gwardii Wrocław przegrywając wyraźnie 0:3 (- 19, -18 – 17). Wynik nie pokazuje jak zacięty i wyrównany był mecz w każdym secie a przynajmniej gdzieś do 15 18 punktu.



Pierwszy set rozpoczęły zawodniczki Gwardii od prowadzenia 4:0, czas dla naszej drużyny po którym skuteczny atak Bedi. Bedi idzie na zagrywkę i zagrywa kilka asów z rzędu wyprowadzając nas na prowadzenie. Set bardzo ładny długie wymiany, mało błędów własnych. Prowadziliśmy 16:13, potem remis 18:18, niestety popełniamy błędy a Gwardia się nie myli, 19:21 i 19:25 – szkoda a było naprawdę bardzo dobrze.

Drugi set zaczął się od wyrównanej gry, 2:2, 4:2 dla nas po czym niestety popełniamy błędy i 4:6. Dalej znów gra na dobrym poziomie punkt za punkt, udaje się nam ponownie objąć prowadzenie 10:9 po kolejnym asie Bedi. 11:13 dla Gwardii po tym jak nie potrafimy skutecznie zaatakować, wysokie dziewczyny z Gwardii są nie do przejścia przy naszym wyższym rozegraniu. W dalszym ciągu nie możemy się przebić przez szczelny blok i jest 12:17. 15:19 i o czas prosi trener Gwardii nie pozwalając aby nasze dziewczyny złapały rytm gry. Po czasie bardzo zacięta gra długie wymiany świetnie w polu gra Gwardia my też dobrze ale brakuje trochę szczęścia i 18:21, niestety kilka naszych błędów i 18:25.

Trzeci set zaczął się znów od wymiany punkt za punkt ale tylko do stanu 3:3. Po tym niestety znów Gwardia odskakuje na 3:6, bardzo emocjonujący mecz w tym okresie, długie wymiany, niestety nie udaje się odrabiać strat 6:9, atak zawodniczki Gwardii w taśmę sędzia jednak puszcza akcję którą w konsekwencji przegrywamy, szkoda może ten punkt odwróciłby przebieg meczu ... . 7:10 nasze dziewczyny „gryzą parkiet” ale zawodniczki Gwardii nie odpuszczają, 8:12, 11:15 niestety przeciwniczki powiększają przewagę grając skutecznie blokiem. Nasze niewysokie dziewczyny nie mają szans na siatce z przeciwniczkami o głowę wyższymi. Powoli nasze dziewczyny przestają wierzyć, że można jeszcze ten mecz wygrać. Jeszcze udaje się doprowadzić do wyniku 14:18, czas dla Gwardii, 14:19 i zawodniczka Gwardii atakuje w aut, niestety błąd dotknięcia siatki przez naszą zawodniczkę. Ręce naszym dziewczynom opadają, 16:21 i kilka błędów własnych w końcówce jak w poprzednich setach i przegrywamy 17:25.

ps. proszę zwrócić uwagę na najniższe zdjęcie Tomek skacze 60 cm w górę i atakuje piłkę poniżej zasięgu rąk najwyższej zawodniczki Gwardii która dotyka nogami parkietu ...

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-12 20:52:41
Finały MP w Łańcucie
UMKS Łańcut : Szóstka Biłgoraj 0:3 (12:25, 17:25, 17:25)




Po bardzo dobrej grze nasze dziewczyny pokonały gospodarza turnieju miejscowy UMKS. Najlepsza zawodniczka gospodarzy Paula Rauch pomimo problemów zdrowotnych (nie grała w meczu z Wisłą Kraków) wystąpiła w meczu przeciwko naszej drużynie, zwycięstwo nad nami 3:0 dawało im teoretyczne szanse awansu nawet do pierwszej czwórki mistrzostw. Nasza drużyna przystąpiła do meczu tak zmotywowana, że przyjemnie było patrzeć jak dziewczyny grają i walczą o każdą piłkę. Duży wpływ mieli tu na pewno nasi niezawodni kibice, kto nie był może nie uwierzy ale było nas ok. 150 osób w „pełnym rynsztunku”. Bębny, piszczałki, klepki, szaliki, czapeczki, flagi, itd. Doping był na wysokim poziomie zorganizowany. Nawet była „meksykańska fala”, dziewczyny nie mogły przegrać przy takim dopingu. Miejscowych kibiców nie było widać ani słychać a szkoda, mogliśmy powalczyć i na głośność dopingu ;).

Przy ogłuszającym dopingu nasze dziewczyny rozpoczęły od prowadzenia 5:0 - to podłamało przeciwniczki. Nasze dziewczyny ustawione przez trenera dobrze taktycznie nie pozwoliły na rozwinięcie skrzydeł przeciwniczkom a w szczególności Pauli Rauch ustawiając pod nią nasz blok. Same nie popełniały błędów bardzo ostro i skutecznie zagrywały. Zwycięstwo 25:12 w pełni odzwierciedla to co działo się na boisku. Po pierwszym przegranym secie kiedy UMKS Łańcut stracił szansę na lepszą niż czwarta lokata w grupie, trener Dudek wycofał Paulę Rauch z gry dając jej odpocząć.

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt, Łańcut nawet objął prowadzenie 4:6 ale nasze dziewczyny skutecznie zagrały blokiem bezpośrednio punktując w tym elemencie gry i zdobywając 5 punktów z rzędu. Po tym było już prawie cały czas „z wiatrem” np. trener Wrzeszcz zmienił wchodzącą na zagrywkę Anię Kowalik wystawiając Gosię Kołtan która po wejściu zdobyła dwa punkty z rzędu z zagrywki. Wszystko wszystkim wychodziło. Seta wygrywamy do 17 po świetnej zagrywce Bedi.

Trzeci set przebiegał podobnie jak drugi może jedynie różnił się tym, że nasze cały czas od początku seta miały przewagę i sukcesywnie ją powiększały. 18:13, 25:17 po kilku świetnych zagrywkach Oli Niemiec. W trzecim secie to już w zasadzie grały dziewczyny „z ławki” całkiem nieźle sobie poczynając. Mecz kończyły dziewczyny w składzie: Joanna Bucior, Iza Zborzyńska, Ola Niemiec, Małgorzata Kołtan, Magda Cieplak i Marta Rudzka. Natomiast wyjściowa szóstka to były: Ania Kowalik, Daria Kundera, Agata Bartuzi, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda i libero Sylwia Rapa.

Jeszcze trzeba było poczekać na świętowanie do pierwszej czwórki na wynik meczu Gedania Gdańsk – Wisła Kraków, w przypadku wygranej 3:0 Wisły teoretycznie mogliśmy zająć 3 miejsce w grupie. Niespodzianki nie było faworyt Gedania, aczkolwiek nie bez problemów, pokonał Wisłę 3:0 tym samym wygrywając grupę a my zajęliśmy 2 miejsce gwarantujące nam możliwość walki o medale.

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-11 20:54:52
Finały MP w Łańcucie
Szóstka Biłgoraj : Energa Gedania Gdańsk 0:3 (15:25, 15:25, 24:26)



Skład pierwszej szóstki: Anna Kowalik, Marta Rudzka, Daria Kundera, Joanna Beda, Joanna Paluch, Ola Niemiec i libero Sylwia Rapa. Na zmiany wchodziły Małgorzta Kołtan, Agata Iwańska, Agata Bartuzi.


Niestety nasze dziewczyny nie sprostały drużynie Gedanii, która w zasadzie przewyższała nas w każdym elemencie gry. Na pewno jest drużyną która obok Gwardii Wrocław jednym z faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski. Pierwszy i drugi sety wyglądały identycznie nasze dziewczyny były usztywnione, popełniały błędy własne co powodowało, że drużyna przeciwniczek szybko obejmowała kilkupunktowe prowadzenie i ani razu nasze dziewczyny nie zagroziły rywalkom przegrywając oba sety wyraźnie do piętnastu. W trzecim secie dziewczyny wreszcie zaczęły grać przyzwoicie, może pomogło im rozluźnienie Gedanii i set wyglądał nieźle. Prowadzenie zmieniało się, mieliśmy nawet setbola przy stanie 24:23 dla nas, niestety popełnione dwa błędy i przegraliśmy seta i mecz. Jednym z większych mankamentów który pomógł drużynie przeciwniczek kontrolować wynik meczu, była zbyt duża liczba błędów na zagrywce, już dawno tak słabo dziewczyny nie zagrywały. Może jedynie Ola zagrywała na swoim dobrym poziomie. Bardzo mocne zagrywki Bedi trafiały rzadko w boisko ale już jak trafiały to nawet liderka drużyny Gedanii –Nuszel, dwa razy nie potrafiła odebrać zagrywki i zdobywaliśmy punkt. Miejmy nadzieję, że jutro będzie dobrze i awansujemy do czwórki najlepszych drużyn w kraju ale ... piłka jest okrągła a .. kobieta zmienną jest ... ;).


Autor: Bogdan Bielak
2008-04-10 20:02:07
Finał Mistrzostw Polski Juniorek w Łańcucie
W pierwszym meczu finałowym nasze dziewczyny pokonały zespół TS Wisła Kraków 3:0 (25:14, 25:22, 25:23).

Skład pierwszej szóstki: Anna Kowalik, Joanna Beda, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Agata Iwańska, Daria Kundera i libero Sylwia Rapa, na zmiany wchodziły Magdalena Cieplak i Małgorzata Kołtan.
Pierwszy set był popisem gry naszych dziewczyn, które przy bardzo głośnym dopingu naszych kibiców w ogóle nie dały pograć przeciwniczkom. Nasze dziewczyny nie popełniały błędów własnych. Do połowy drugiego seta obraz gry nie zmienił się nasze miały dużą przewagę punktową jak i grał bardzo dobrze. Niestety w połowie seta przyszedł kryzys, zaczęły się błędy własne, a przeciwniczki zaczęły łapać rytm gry. Siłą rozpędu udało się ten set wygrać ale w końcówce na nasz punkt przeciwniczki zdobywały średnio 3. Nie wróżyło to dobrze przed trzecim setem. Set trzeci był wyrównany, drużyny grały punkt za punkt z lekką naszą przewagą. Kiedy udało nam się zdobyć trzypunktową przewagę 13:10, trener Wisły poprosił o czas a my myśleliśmy, że nasze dziewczyny mają wygraną w kieszeni. Niestety po czasie Wisłą zdobyła szereg punktów z rzędu, o drugi czas nasz trener prosił przy stanie 14:18. Powiało grozą, że niestety przegramy tego seta. Nasze dziewczyny wzięły się jednak do roboty i po czasie doprowadziły do wyrównania. Bardzo dobrze w tej części meczu zagrały w polu podbijając ataki i blok przeciwniczek, myślę, że ten element gry przyniósł nam wygraną w secie i meczu, pomimo 4 punktowej straty. Było kilka wymian punkt za punkt, następnie objęliśmy prowadzenie, 23:22, 24:22, 24:23 i 25:23 koniec meczu – zwycięstwo. Wszystkie dziewczyny zagrały dobrze, gdyby nie to rozluźnienie w połowie drugiego i trzeciego seta byłoby bardzo dobrze. ...-BB -


W drugim meczu w naszej grupie Gedania Gdańsk wygrała z gospodarzem - UMKS Łańcut także 3:0.
Jutro o 15.00 gramy z Gedanią, a Łańcut z Wisłą. Wyjazd autokaru na mecz do Łańcuta z parkingu przy ZSBiO o godz. 12.00.



Szczegółowe wyniki pod adresem: http://www.siatka.org/?wyniki.mmp.2007.2.3.2

Autor: Andrzej Miazga
2008-04-09 19:54:04
Wywiad z prezesem BKS Szóstka Andrzejem Miazgą


..::N@pster::..

Autor: Andrzej Miazga
2008-04-08 20:52:11
Wygraliśmy 2 mecze z Andrychowem!
Pierwszy mecz skończył sie wynikiem 3:2 (23:25, 25:18, 18:25, 25:17, 15:9), podobnie było w drugim spotkaniu. Wygraliśmy również 3:2


Autor: Andrzej Miazga
2008-04-06 14:16:28
LIGA BIŁGORAJSKA
Rozpoczęła się runda play-off w Biłgorajskiej Lidze Siatkówki Mężczyzn.



W pierwszym meczu zespół Tanwi pokonał TOP-300 3:0 i tym samym zagwarantował sobie udział w finale.

Następny mecz "Szóstka" - Leśnik odbędzie się w czwartek 3 kwietnia br. o godz. 20.00. Szóstce wystarczy wygrać jeden mecz, natomiast Leśnik chcąc wejść do finału musi dwukrotnie pokonać przeciwnika.




na zdjęciu Andrzej Kuczyński rozgrywający TOP-300 w skutecznym ... ataku ...

Autor: Bogdan Bielak
2008-04-02 18:13:49
Szok!
Czołowa siatkarka Szóstki zmieniła wizerunek!

Słynąca z długich kręconych włosów Aleksandra Niemiec postanowiła obciąć loki i od dzisiaj będziemy mogli ją zobaczyć w zupełnie nowej fryzurze. "To dla mnie kompletny szok! Zupełnie się tego nie spodziewałam!" - mówi środkowa naszego zespołu, Agata Iwańska. "Zrobiła to z zaskoczenia, do tego tuż przed finałami!" - wtóruje jej kapitan drużyny, Małgorzata Kołtan. "Nową" Aleksandrę Niemiec będziemy mogli zobaczyć juz w ten weekend podczas meczu z Andrychowem. Zapraszamy!

..::N@pster::..

Autor: Andrzej Miazga
2008-04-01 14:34:53
PÓŁFINAŁY MP JUNIOREK WE WROCłAWIU
Trochę informacji o półfinałach:




Pierwszy mecz: BKS Szóstka Black Red White : MUKS Poprad Stary Sącz – 3:1 (25:20, 18:25, 25:13, 25:16)
Nasza drużyna rozpoczęła mecz w składzie: Leon, Barti, Bedi, Ola, Tomek, Daria i libero Sylwia. Rozpoczęły nasz dziewczyny dobrze obejmując prowadzenie 7:2, czas dla Starego Sącza który nie zatrzymał naszych dziewczyn. Niestety jak łatwo przychodziło zdobywać im punkty tak zaczęły je seriami tracić. Z siedmiopunktowej przewagi zrobiło się 14:10 i zdenerwowany Paweł poprosił o czas. Niestety dziewczyny nie potrafiły się skoncentrować, zdobywając i tracąc seriami punkty. Kolejny czas Paweł wykorzystał przy stanie 21:17, 22:18 zmiana w miejsce Barti na zagrywkę weszła Kwiatuszek. Wygranego seta do 20 kończy asem Bedi.
Drugi set to porażka o której chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć - przy biernej postawie naszych dziewczyn, ruchliwe i zmotywowane dziewczyny ze Starego Sącza dały nam łupnia, że hej!!
Trzeci set rozpoczął się od wyrównanej gry 5:3, 5:5, 6:5 po ataku Oli i pomału nasze dziewczyny zaczęły w miarę dobrze grać nie oddając prowadzenia do końca meczu. Systematycznie powiększały przewagę wygrywając seta do 13. Przy stanie 23:12 Kwiatek weszła na zagrywkę za Barti i zagrała asa.
Czwarty set na rozegraniu grała Gośka. Początek 3:3, potem dobra gra blokiem i 7:3. Nasza przewaga rosła, przerwy brane przez drużynę przeciwną nic nie zmieniały w przebiegu meczu. 21:11 i zmiana za Tomka weszła Iza.24:12 za Barti –Kwiatek. Trochę rozluźnienia 24:16 czas dla Pawła po którym Bedi kończy cały mecz.



Drugi, w sumie najważniejszy mecz turnieju: BKS Szóstka Black Red White : TKS-T Budowlani Toruń – 3:1 (17:25, 25:23, 25:16, 25:17) dla nas - bo wygrana dawała nam miejsce w finale MP, i dla Torunia - który w wypadku przegranej odpadał z dalszej rywalizacji. Obie drużyny były mocno zmotywowane przed meczem, dało się zauważyć duże napięcie, które wcale nie spadło podczas rozgrzewki a wręcz nasilało się każdy wiedział, że będzie to mecz o wszystko dla obu drużyn.
Pierwsza szóstka: Agata I., Daria, Leon, Bedi, Tomek, Ola i Sylwia libero. Pierwsze otrząsnęły się nasze przeciwniczki obejmując szybko prowadzenie nasze dziewczyny nie potrafiły przełamać złej passy. Dokonane zmiany Gośki za Leona i Izy za Olę nie zmieniły obrazu gry. Przegrywamy seta 17:25.
Drugi set rozpoczęły nasze dziewczyny w tym samym składzie. Na początku objeliśmy prowadzenie 3:1, 5:2 i zaczęło się dziać źle Torunianki zdobywały serię punktów której nie przerwała zmiana Gośki za Leona 7:8, 10:12 i czas dla Pawła. Po czasie dziewczyny nasze się otrząsnęły i można powiedzieć, że od tego momentu grały jak z nut. 15:13 czas dla Torunia, przy stanie 16:14 na zagrywkę za Agatę weszła Kwiatek. 22:18 i kolejny czas dla Torunia, 22:20 i zmiana powrotna za Kwiatka weszła Agata, 23:20, jeszcze jeden moment nerwowy 23:22 prosi Paweł o czas, seta wygrywamy 25:23 po ataku Darii.
Trzeci set nasze dziewczyny rozpoczęły z Gośką na rozegraniu. Na początku wyrównany set 8:6, 11:10 15:11, 18:13 czas dla Torunianek, 20:15 za Gośkę weszła Leon. Popis Bedi która po zdobyciu z ataku 21 punktu idzie na zagrywkę i zagrywa 4 asy z rzędu wygrywając tym seta do 16. Pomimo, niby wyraźnej przewagi punktowej, set był bardzo zacięty stojący na wysokim poziomie, walczyły dziewczyny o każdą piłkę, długie ładne wymiany. Tym bardziej na uznanie zasługuje tak świetna dyspozycja Bedi.
Czwarty set z Gośką na rozegraniu. 2:3, 7:3, 11:6 i czas dla Pawła - bo straciliśmy kilka punktów z rzędu, nasza przewaga nie podlegała dyskusji i coś się nagle zacięło dlatego interweniował Paweł. Bedi, ..., Bedi i prowadzimy 16:7, 19:9 po świetnym silnym ataku Bedi z drugiej linii, 20:10, 20:12 i zmiana powrotna Agata za Martę która wcześniej ją zmieniła. 21:15 czas dla naszej drużyny. Torunianki nie odpuszczały i pomimo naszej dużej przewagi, starały się odrabiać straty wykorzystując każdą chwilę dekoncentracji naszej drużyny. Dobrze, że Paweł szybko reagował. 22:15 i zmiana za Bedi weszła Barti celem podwyższenia bloku. Mało brakowało a ten manewr przyniósłby punkt, niestety piłka po bloku minimalnie wyszła w aut. Zmiana powrotna Bedi za Barti. 23:16 kończy Bedi z przechodzącej po ataku Tomka wybroniona piłka podeszła pod rękę Bedi ;). Zmiana, do pierwszej linii za dobrze grającą Gośkę weszła Leon, 24:16 mamy kontrę, lecz Daria za bardzo chce i atakuje w siatkę, ale chwilę później jest już tylko szał radości w naszej drużynie i wśród naszych kibiców którzy jak zawsze są obecni gdzie by nasza drużyna nie grała.



Trzeci mecz: BKS Szóstka Black Red White : KS Gwardia Wrocław – 0:3 (17:25, 22:25, 17:25)
Z uwagi na problemy zdrowotne Tomka i Gośki nie było ich w 12 zgłoszonych zawodniczek do meczu, obserwowały mecz z trybun, w ich miejsce były Joanna Bucior i Urszula Rzeźnik.
Pierwsza szóstka: Bedi, Ola, Leon, Barti, Iza, Daria i Sylwia na libero. Set tylko na początku był wyrównany 3:3, 5:5, 5:9, 12:16 zmiana w miejsce Leona na zagrywkę weszła Aśka Bucior, 13:17 i niestety nasze dziewczyny nie dały rady Wrocławiankom, przegrywając seta do 17.
Drugi set dziewczyny zaczęły w składzie Bedi, Ola, Leon, Iza, Daria, Kwiatek i Sylwia. Set zaczął się bardzo dobrze prowadziły nasze dziewczyny 9:4, 9:6 i czas dla Pawła. 13:10 – zmiana, za Darię na zagrywkę weszła Mada.15:12 i czas dla Gwardii Wrocław, 20:19 i czas dla Pawła, niestety pod koniec seta nasze dziewczyny były niemiłosiernie blokowane przez wysokie zawodniczki Gwardii co spowodowało przegranie seta do 22.
Trzeci set grały Agata, Kwiatek, Daria, Ola, Bedi, Leon i Sylwia. Set dość wyrównany, 10:12 – zmiana Daria schodzi a w jej miejsce Mada, 12:14 czas dla Wrocławia. 12:16 kolejna zmiana w naszej drużynie za Leona weszła Ula Rzeźnik. 13:16, 14:17- czas dla Pawła, 16:19 po ładnej akcji Usi z Madą. Niestety w końcówce znów znaczną przewagę miała Gwardia wygrywając seta do 17 i mecz 3:0. Był to mecz pokojowy, trudno było się spodziewać innego wyniku. Nasze dziewczyny były zdekoncentrowane w sytuacji kiedy awans do finałów zdobyły dzień wcześniej. Gwardia jest bardzo dobrą drużyną z wielkim potencjałem ludzkim przewyższającym nas „o głowę”, prawie dosłownie. Wygrać na pewno można z tą drużyną ale tylko przy maksymalnej koncentracji naszej drużyny oraz grze w której dziewczyny pokazałyby pełnię swoich umiejętności indywidualnych jak i zgrania zespołowego.

Autor: Bogdan Bielak
2008-03-26 20:30:11
Wywiad z trenerem Pawłem Wrzeszczem
Rozmowa została przeprowadzona podczas środowego treningu. Przepraszamy za stosunkowo słabą jakość dźwięku




Rozmawiał: Dziabąg
Montaż i zdjęcia: ..::N@pster::..

Autor: Andrzej Miazga
2008-03-20 00:02:57
Finał Mistrzostw Polski Juniorek 2008
Zespół BKS Szóstka Black Red White po sukcesie w turnieju półfinałowym rozegranym we Wrocławiu awansował do ósemki najlepszych zespołów juniorskich w kraju!

W turnieju finałowym drużyny zostały podzielone na dwie grupy (kolejność drużyn w grupach przypadkowa):

Grupa I
1. TS Wisła Kraków
2. Energa Gedania Gdańsk
3. UMKS Łańcut
4. BKS Szóstka Black Red White

Grupa II
1. KS Gwardia Wrocław
2. KS Pałac Bydgoszcz
3. BKS Aluprof Bielsko Biała
4. MOSiR Mysłowice

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po raz kolejny dostąpimy zaszczytu organizacji turnieju finałowego Mistrzostw Polski!

Trzymajmy kciuki za Biłgoraj!

..::N@pster::..

Autor: Andrzej Miazga
2008-03-16 19:01:16
Zasady gry w rundzie play-off
Po zakończeniu rundy zasadniczej, rozpoczyna się runda play-off w której zespoły grają według następujących zasad:


Zespoły z miejsc 1-4 grają o awans do I ligi

Zespoły z miejsc 5, 6 grają ze sobą (do 2 wygranych meczów) o miejsce 5

Zespoły z miejsc 7-10 grają o utrzymanie w II lidze

Zespół z miejsca 11 spada do ligi wojewódzkiej


Jeśli nasze dziewczyny zajmą 4 miejsce zagrają z MKS Andrychów (do 3 wygranych) – najpierw 2 mecze w Andrychowie, potem 1 lub 2 mecze w Biłgoraju i jeżeli będzie 2:2 – decydujące spotkanie w Andrychowie.

Według tych samych zasad zagrają ze sobą zespoły z miejsc 2 i 3.

Zwycięzcy w II rundzie play-off zagrają ze sobą znowu do 3 wygranych meczów.

Podobnie przegrani. Pierwsi walczą o miejsce I, drudzy o miejsce III.

Zwycięzca naszej (IV) grupy II ligi zmierzy się w barażach ze zwycięzcą grupy II (do 3 wygranych meczów).
Ten zespół, który wygra awansuje do I ligi.

Autor: Andrzej Miazga
2008-03-09 18:12:06
II liga
Armatura Kraków : Szóstka Biłgoraj - 1:3 (25:18, 15:25, 20:25, 23:25)



Po trudnym zwycięstwie w Krakowie nasze siatkarki muszą we wtorkowym meczu z Siarką Tarnobrzeg "ugrać" 1 punkt, aby zapewnić sobie prawo do gry w fazie play-off i walkę o I ligę...


Zapraszamy wszystkich kibiców w najbliższy wtorek (11 marca) o godz. 18.00 do hali ZSBiO na ostatni mecz rundy zasadniczej z Siarką Tarnobrzeg.

Trochę szczegółów o meczu:

Do Krakowa na mecz z miejscową Armaturą pojechała drużyna w składzie: Małgorzata Kołtan, Sylwia Rapa, Joanna Paluch, Joanna Beda, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ola Niemiec, Marta Rudzka, Agata Bartuzi, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik, Agata Iwańska.


Wyjściowa szóstka na mecz to: Anna Kowalik, Agata Bartuzi, Daria Kundera, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, libero Sylwia Rapa.

Pierwszy set rozpoczynały nasze dziewczyny zagrywką Bedi która pierwszą piłką zagrała asa, co od razu poprawiło nam nastroje i dobrze wróżyło co do wyniku meczu. Jak się później okazało nie było to jednak takie proste i łatwe. 3;1 dla nas po skutecznym bloku, po tym zaczęło się dziać źle, serie naszych błędów i 5:5, 6:7 i długi przestój jak to się w naszej drużynie zdarza, seria 5 kolejnych punktów dla Armatury nie przerwana czasem dla naszej drużyny przy stanie 6:10. Przy stanie 6:12 pierwsza zmiana w naszej drużynie za Leona wchodzi Gośka Kołtan. Grę naszego zespołu poprawiło wejście Gośki i nasze dziewczyny zaczęły powoli odrabiać straty, Daria z krótkiej 7:12, skuteczny punktowy blok 8:12 potem jeszcze raz zdobywa Daria 9 punkt blokiem. Niestety przeciwniczki grają dobrze w ataku, skutecznie blokują a piłki które przedzierają się przez ich blok skutecznie podbija bardzo dobrze grająca libero. Znów powiększają przewagę, ostatecznie wygrywając seta do 18.

W drugim secie nasze dziewczyny wyszły z Gośką na rozegraniu i Agatą Iwańską na środku za Agatę Bartuzi. Set zaczął się źle od 0:3, 1:3 i na zagrywkę idzie Bedi zagrywa asa 2:3, po tym bardzo dobrze dalej zagrywa w swoim najlepszym stylu, odbiera co prawda bardzo mocne zagrywki Bedi libero drużyny Armatury ale mimo wszystko niedokładnie co nie pozwalało im wykonać skutecznej akcji w ataku. 5:3 dla nas i 7:3 po zdobyciu bezpośrednio z zagrywki dwóch punktów przez Bedi. Zdobytą przewagę dziewczyny utrzymały już do końca tego seta, ani razu przeciwniczki nam nie zagroziły.10:6 po bardzo ładnym ataku Oli13:8, 16:11 po ataku Bedi która idzie na zagrywkę i po świetnej zagrywce mamy kontrę 17:11, niestety następną zagrywkę psuje co jej się rzadko zdarzało i nie było kolejnej serii punktów dla nas. 18:12 i zagrywa bardzo dobrze Daria piłka wraca na naszą stronę bardzo ładna akcja którą świetnym atakiem z podwójnej krótkiej kończy Ola, punkt zdobywa też kiwką Gośka, 20:12. Seta wygrywamy 25:15.

Trzeci set rozpoczęły dziewczyny w składzie jak w drugim. Na początku objęliśmy prowadzenie kiedy zagrywała Bedi następnie remis 3:3 i przegrywamy 3:5 czas dla naszego trenera, niestety dalej popełniamy niewymuszone błędy 4:7 i zmiana Gośki na Leona. Tym razem dobre wejście Leona, jeszcze zmiana zadaniowa na zagrywkę za Agatę Iwańską weszła Magda Cieplak.7:9zagrywa bardzo dobrze Tomek piłka wraca na naszą stronę i Daria z przechodzącej atakuje na 8:9, potem dwa punkty z rzędu blokiem zdobywają Leon z Darią i 10:9 obejmujemy prowadzenie. 13:11 czas dla Armatury, 16:12 i kiedy wydawało się, że już nasze dziewczyny kontrolują grę znów przestój i 17:16, serię niemocy przerywa Agata Iwańska zdobywając 18 punkt atakiem z krótkiej. Potem już było dobrze zwłaszcza, że zagrywała w końcówce seta Bedi zdobywając m.in. asem 23 punkt, dalej bardzo mocno zagrywa mamy kontrę którą kończy z krótkiej Daria 24:19. Seta wygrywamy 25:20.

Czwarty set pomimo, że był emocjonujący stał na niskim poziomie sportowym. Serie błędów popełniały na przemian obie drużyny, nie było zdobywania punktów tylko oddawanie ich przeciwniczkom nawzajem. Set rozpoczęły nasze dziewczyny z Leonem na rozegraniu i Agatą Iwańską na środku. Set zaczął się od naszego prowadzenia 3:1 i w zasadzie tak było już do końca seta i meczu. Zawodniczki dochodziły nasze dziewczyny wyrównywały stan seta aby następnie oddać nam dwa lub jeden punkt 5:4, 8:7 na zagrywkę za Agatę Iwańską weszła Marta Rudzka, 10:8 po asie Tomka i 11:8 po ataku Bedi. 14:11 kiedy punkt z zagrywki zdobywa Daria i czas dla Armatury, 14:12 i zmiana za Martę Rudzką wchodzi ponownie Agata Iwańska.16:14, 16:15, 17:15, Bedi plasuje na 19:17, 19:18, dużo błędów nieładna gra. 20:18 po zdobyciu punktu przez Darię, 21:21 czas dla naszej drużyny, ostatecznie wygrywamy 25:23. Wiadomo liczy się zwycięstwo ale poziom gry szczególnie w czwartym secie nie przystawał do rangi spotkania dwóch drużyn drugoligowych. Nie potrafiły nasze dziewczyny w czwartym secie wykorzystać słabszą grę przeciwniczek po prostu dostosowały swój poziom do gry do nich popełniając również wiele niewymuszonych błędów. Set ten mógł zakończyć się naszą przegraną gdyby przeciwniczki popełniały mniej błędów własnych. Wg mnie na wyróżnienie zasługuje Bedi za tak ostrą, skuteczną i powtarzalną zagrywkę czym sama w dużej mierze przyczyniła się do wygranej naszej drużyny. Stosunkowo dobrze zagrały też dziewczyny blokiem, zagrywką, słabiej niestety zagrały w polu.

Muszę oczywiście dodać, że na meczu były szaliki klubowe i doping głośniejszy niż miały gospodynie. Dziękujemy!!!
BogdanB.


Autor: Andrzej Miazga
2008-03-08 20:44:54
II liga - mecz z liderem
BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj : MKS Andrychów - 2:3 (25:15, 21:25, 12:25, 27:25, 21:23)

Po bardzo emocjonującym i dramatycznym piątym secie nasza drużyna uległa liderowi tabeli 2:3.
Mimo ogłuszającego dopingu ok. 800 wspaniałych biłgorajskich kibiców nie udał się naszym siatkarkom rewanż za porażkę w Andrychowie (2:3) -choć szczęście było blisko...


Skład naszej drużyny w meczu z Andrychowem: Małgorzata Kołtan nr 13 –kapitan drużyny, Sylwia Rapa nr 11 – libero, Joanna Paluch nr 10, Agata Bartuzi nr 12, Aleksandra Niemiec nr 7, Daria Kundera nr 8, Marta Rudzka nr 17, Iza Zborzyńska nr 9, Magdalena Cieplak nr 1, Joanna Beda nr 6, Anna Kowalik nr 4 i Agata Iwańska nr 5.

Poniżej cytat ze strony MKS Andrychów:


"W ciężkim meczu w Biłgoraju tamtejsza Szóstka Black Red White uległa MKS-owi 2:3 (25:15, 21:25, 12:25, 27:25, 21:23). Dziewczyny zagrały w składzie: Targosz, Książek, Sarlej, Karkoszka, Koziołek, Świerczyńska, Szostok (libero) oraz Jabłońska, Dorcz, Byrska. -Mimo iż to był bardzo ciężki mecz dziewczyny zagrały wspaniale. W Biłgoraju z dobrej strony pokazali się kibica dopingując swoją drużynę. - komentuje trener Targosz - Doskonałą zmianę dała Byrska dobrze blokując i zagrywając. W tie-breaku raz my mieliśmy parę piłek meczowych, raz Szóstka, ale na szczęście to my wygraliśmy tak wysoko - kończy szkoleniowiec."

Autor: Andrzej Miazga
2008-03-02 13:47:29
NASZE NAJMłODSZE ...
*

*

*

*

*

*

*

*

*

Oprócz gier naszej pierwszej drużyny, o których najwięcej się mówi i pisze, nasze najmłodsze zawodniczki też rozgrywają gry o prymat w klubie w swojej kategorii wiekowej. Ich trener i opiekun Ryszard Iwański zorganizował Turniej Gier Pojedyńczych o Mistrzostwo BKS "Szóstka" Black Red White Biłgoraj dla klas trzecich tj. rocznik 98'.


Najlepszymi okazały się:
1. Monika Franczak
2. Olga Zawiślak
3. Martyna Brzezińska
4. Ola Chodara
Iga Skrobańska
5. Kasia Sadowy
6. Oliwia Paluch
Dominika Bury
7. Patrycja Weremuk
8. Amelia Wieczorek
Klaudia Ostrowska.
Udział w turnieju wzięły również: Wiktoria Hamonda, Anna Stoczyńska, Maja Mazur, Karolina Kulanica, Ola Szcząchor, Gabrysia Dankiewicz, Ida Bury.


Ponadto trener Iwański wyróżnił za najlepszą frekwencję na treningach od października 2007 r. do lutego 2008 roku w roczniku 1998:
1. Patrycja Weremuk
2. Monika Franczak.

Wszystkim wyróżnionym dziewczynkom gratulujemy, a pozostałym życzymy sukcesów w następnych zmaganiach sportowych.
Zarząd Klubu.

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-24 12:03:24
II Liga
UMKS Łańcut – Szóstka Black Red White Biłgoraj 3:0 (25:19, 25:20, 25:23)



Na mecz do Łańcuta z miejscowym UMKS pojechała nasza drużyna w składzie: Małgorzata Kołtan, Sylwia Rapa, Joanna Paluch, Joanna Beda, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ola Niemiec, Marta Rudzka, Agata Bartuzi, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik, Agata Iwańska.

Trener Paweł Wrzeszcz do gry w pierwszej szóstce wystawił: Ania Kowalik- rozgrywająca, Daria Kundera, Agata Iwańska – środkowe, oraz Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda i libero Sylwia Rapa.

Nasze dziewczyny w pierwszym secie rozpoczęły grę spięte, grały nerwowo, popełniały błędy pozwalając przeciwniczkom uzyskać przewagę, które zaczęły grać „na luzie” a przez to skutecznie. 8:5 dla Łańcuta po bardzo silnej, skutecznej zagrywce Pauli Rauch – dzięki której obraz meczu wyglądał tak a nie inaczej. Jej skuteczna zagrywka, bardzo mocne kierunkowe ataki także z drugiej linii z którymi nie mógł poradzić sobie nasz blok, przyczyniły się do tego, że nasze dziewczyny nie mogły wejść w rytm gry. Na co przez cały czas meczu my kibice czekaliśmy. 10:9 po ataku i później skutecznym bloku Agaty Iwańskiej. Błędy w rozegraniu, szczególnie kiedy mieliśmy kontry ciężko wywalczone w polu, nie pozwalały objąć nam prowadzenia. Trener dokonał zmiany za Leona weszła Gośka. 12:10, niestety później 14:10 i czas dla naszej drużyny.14:11 kończy Ola, 14:12 Agata i znów Ola na 14:13. Kiedy wydawało się, że może być dobrze niezawodna w UMKS Rauch - 17:13 i kolejny czas dla nas który tym razem nie wybił przeciwniczek z uderzenia aż do stanu 20:13. Seta nie można było już wygrać, przegrywamy go 25:19.

Drugi set zaczął się bardzo źle od prowadzenia Łańcuta 4:0 - czas dla Pawła po którym nastąpił okres wyrównanej gry, wreszcie dziewczyny zaczęły grać dobrze w polu 8:6. Potem seria dla Łańcuta 12:8 i czas dla naszej drużyny, 16:9, zmiana Gośka wchodzi za Leona,16:10 po ataku Oli. Kiedy zaczynamy grać dobrze17:14 trener Łańcuta bierze czas, czym odmienia obraz gry 21:14. Udaje nam się złapać rytm gry przy dobrej zagrywce Tomka 21:17 i 21:18 po świetnej obronie w polu Gośki rozegraniu Darii i ataku Bedi. 22:20 w międzyczasie była zmiana na zagrywkę za Agatę weszła Mada. Niestety końcówka seta i niezawodna Rauch – 25:20.

Do trzeciego seta dziewczyny wyszły z Agatą Bartuzi za Agatę Iwańską i Gośką za Leona. Obraz gry na początku seta się nie zmienił. 3:2, 7:3, pomimo kilku ładnych obron w polu Sylwii nie kończymy kontr 11:3 i seria zmian w naszej drużynie: za Gośkę Leon, potem Marta Rudzka za Agatę Bartuzi, a za Bedi Iza Zborzyńska. Nasze rezerwowe zaczęły nieźle sobie poczynać, czym zaskoczyły przeciwniczki i nas bardzo pozytywnie. Czas dla Łańcuta przy stanie 18:13, Bardzo dobry okres gry Izy która wszystko kończy 20:17, 21:21 i nawet obejmujemy chyba pierwsze w meczu prowadzenie 23:22 ale niestety kiedy wydawało się, że można ten set wygrać zmienniczki nie zachowały nerwów na wodzy, błędy w obronie i grze w polu spowodowały, że przegraliśmy seta 25:23 i cały mecz 3:0. No cóż, Łańcut wziął srogi rewanż za przegraną w Biłgoraju – „kobieta zmienną jest” jak to ktoś ładnie ujął ;).

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-24 11:45:28
NASZE NAJMłODSZE ...
..

**

**

**

**
**

**

;)

:)

**
nasze najmłodsze i nasze nadzieje na przyszłość ...

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-19 21:11:41
Ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorek
Ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorek

Biłgoraj, 15-17 lutego 2008 r.

BKS Szóstka Biłgoraj : UKS Warmiss Volley Olsztyn 3:0 25:14, 25:16, 25:11
UKS Jedynka Łomża : UMKS MOS Wola Warszawa 0:3 18:25, 21:25, 11:25
UKS Warmiss Volley Olsztyn : UMKS MOS Wola Warszawa 0:3 19:25, 21:25, 10:25
BKS Szóstka Biłgoraj : UKS Jedynka Łomża 3:0 25:18, 25:12, 25:16
UKS Jedynka Łomża : UKS Warmiss Volley Olsztyn 1:3 25:10, 21:25, 20:25, 27:29
UMKS MOS Wola Warszawa : BKS Szóstka Biłgoraj 0:3 11:25, 13:25, 23:25

1. BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj 6 9:0 - awans do 1/2 Finału MP

2. UMKS MOS Wola Warszawa 5 6:3 - awans do 1/2 Finału MP

3. UKS Warmiss Volley Olsztyn 4 3:7

4. UKS Jedynka Łomża 3 1:9


Półfinał Mistrzostw Polski Juniorek


Wrocław, 14-16 marca 2008 r.

Grupa III

1. KS Gwardia Wrocław

2. MUKS Poprad Stary Sącz

3. BKS Szóstka Biłgoraj

4. TKS-T Budowlanin Toruń


2 zespoły awansują do Finału Mistrzostw Polski

Autor: Andrzej Miazga
2008-02-17 16:56:05
Ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorek

Biłgoraj, 15-17 lutego 2008 r.










Piątek 15 lutego 2008 r.
16.00 - BKS Szóstka Biłgoraj : UKS Warmiss Volley Olsztyn - 3:0 (25:14, 25:16, 25:11)

18.00 - UKS Jedynka Łomża : UMKS MOS Wola Warszawa - 0:3 (18:25, 21:25, 11:25)


Sobota 16 lutego 2008 r.
16.00 - UKS Warmiss Volley Olsztyn : UMKS MOS Wola Warszawa - 0:3

18.00 - BKS Szóstka Biłgoraj : UKS Jedynka Łomża - 3:0


Niedziela 17 lutego 2008 r.
10.00 - UKS Jedynka Łomża : UKS Warmiss Volley Olsztyn

12.00 - UMKS MOS Wola Warszawa : BKS Szóstka Biłgoraj

Autor: Andrzej Miazga
2008-02-16 15:47:43
ĆWIERĆFINAŁY MP JUNIOREK
Na razie jest dobrze ....











BKS "Szóstka" Black Red White - UKS Warmiss Voley Olsztyn 3:0

UKS Jedynka Łomża - UMKS MOS Wola Warszawa 0:3

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-16 00:11:26
Ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorek
Plakat turnieju

Autor: Andrzej Miazga
2008-02-13 21:38:17
II Liga
Szóstka Black Red White : Maraton Krzeszowice 3:0 (25:22, 25:22, 25:18).


Nasze dziewczyny po dość zaciętym meczu, szczególnie w pierwszych dwóch setach, pokonały Maraton Krzeszowice. Oby tak dalej ...

Barwo!!! dla jak zwykle niezawodnych kibiców naszej drużyny.

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-10 12:18:01
II Liga
27 stycznia 2008r. Sandecja Nowy Sącz : „Szóstka” Black Red White Biłgoraj 3:2 (25:21, 19:25, 21:25, 25:21, 15:13)



Na mecz do Nowego Sącza z miejscową Sandecją pojechała nasza drużyna w składzie: Małgorzata Kołtan, Sylwia Rapa, Joanna Paluch, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ola Niemiec, Agata Bartuzi, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik, Agata Iwańska.

Pierwsza „szóstka” to: Anna Kowalik, Joanna Beda, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Daria Kundera, Agata Iwańska i libero Sylwia Rapa. Mecz rozpoczął się od wyrównanej słabej gry obu drużyn, punkty zdobywane były seryjnie głównie z błędów. Lekką przewagę wypracowała sobie Sandecja i utrzymała ją do końca meczu. 7:9, 12:15 i czas dla naszej drużyny, 12:18, wreszcie przełamanie i my zdobywamy punkty kiedy zagrywa Tomek i po asie na 14:18 o czas prosi trener Sandecji. 16:20, 19:20 punktują Daria i Bedi 20:21 punkt Oli 20:23 i czas dla Pawła 21:24 a po autowym ataku Tomka 21:25.

II set zaczął się dobrze zagrywka Bedi i 2:0 dla nas. Dalsza gra to znów błędy, błędy, utrzymujemy nieznaczną przewagę do końca seta 4:2, 5:4, 9:4, 10:6, punktują Agata, Bedi, Tomek. Przy stanie 11:7, zmiana za Agatę wchodzi Magda Ciepolak. 15:13 , 16:13 kolejna zmiana za Leona wchodzi Gośka Kołtan. Popełniamy seryjne błędy w zagrywce do tego czasu, kiedy nie psujemy zdobywamy punkty seryjnie. 17:13 po asie Oli.19:15, 21:15, 21:17, 23:18 i czas dla Sandecji24:19 i po długiej wymianie zdobywamy wreszcie 25 punkt. W końcówce seta najlepiej u nas punktowała Daria.

W III secie nasza drużyna rozpoczęła z Gośką na rozegraniu i Madą na środku za Agatę. Bardzo słaby set, mnóstwo błędów popełniamy w odbiorze. Przegrywamy w pierwszej fazie seta 2:4, 4:6, potem kilka ładnych akcji z naszej strony i 11:9, 13:13, 17:17, wreszcie do roboty bierze się Daria, skutecznie atakuje blokuje i 20:18, psujemy jednak zagrywki i nie mogą dziewczyny odskoczyć od rywalek.21:19, 21:20 po kolejnej zepsutej zagrywce 22:20 czas dla Sandecji i zmiana u nas za Gośkę wchodzi Leon. Blok Mady i Oli 23:20, 24:20, po błędzie z tamtej strony. 25:21 po ładnym ataku Bedi z drugiej linii.

IV set przez chwilę na początku wydawało się, że będzie ostatnim. Prowadzimy 5:1 po dobrej grze blokiem, i skutecznych atakach Oli i Darii. Przy stanie 4:1 trenr Sandecji poprosił o czas. Chwilę później znów wróciła niemoc, seryjne błędy w odbiorze, 6:7 i czas dla naszych dziewczyn. Tutaj rozpoczął się wyrównany okres byle jakiej gry, czasami jedynie Daria zaatakowała na swoim poziomie.7:8, 10:10, 13:13. Ola i Bedi popisały się ładnymi zagraniami i objęliśmy prowadzenie 19:16 aby za chwilę przegrywać 19:20. przy stanie 19:18 bardzo ładny atak Bedi po prostej i sędzia pokazuje?... aut!19:19 i czas dla Pawła.20:20, 20:23 po asie i zmiana za Gośkę wchodzi Leon, 21:23, 21:25. W końcówce nie potrafiły nasze dziewczyny poradzić sobie z dość trudną szybującą zagrywką, nie podbijały też w polu kiwek przeciwniczek, to zaważyło, że niestety set i w konsekwencji mecz został przegrany.

V set zagrywką rozpoczęła dobrze Bedi zagrywając m.in. asa i przy stanie 3:0 czas dla Sandecji, 4:1 po ataku z krótkiej Darii a potem ... stało się to co w secie czwartym. Cztery punkty z rzędu przeciwniczek i 4:5- czas dla Pawła.5:5 po ataku Oli i 5:8, 7:8, 7:10 zmiana w naszej drużynie za Gośkę wchodzi Leon. 9:10, 9:12, 11:13 czas dla Sandecji. Dobrze zagrywa Bedi 13:13 ale niestety następną psuje i 13:14 a potem my nie odbieramy zagrywki zawodniczki z Sandecji i w taki oto sposób jest po meczu.

Autor: Bogdan Bielak
2008-02-06 19:00:01
II liga - AZS AGH Wisła Kraków : BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj cd.
Wyjściowa szóstka na mecz to: Anna Kowalik, Agata Iwańska, Daria Kundera, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda i libero Sylwia Rapa.



Pierwszy set rozpoczął się od dwóch punktów z rzędu dla nas, po dobrej zagrywce Tomka. Później seria błędów w zagrywce po obu stronach i wynik 6:6. Było dość nerwowo ale nasze zawodniczki dość szybko opanowały nerwy i zaczęły grać tak jak potrafią najlepiej. Przeciwniczki do końca meczu nie grały „swojego”, nasze po prostu im na to nie pozwoliły. 8:6 po skutecznym pojedyńczym bloku Tomka. 10:7 kiedy zagrywała bardzo skutecznie Ola. Przy stanie 11:8 zmiana za Agatę na zagrywkę weszła Magdalena Cieplak. Bardzo dobra zagrywka - as i 12:8. Gramy bardzo dobrze funkcjonuje odbiór, rozegranie kombinacyjne nawet z trudnych piłek co powodowało, że nasze atakujące miały pojedyńczy blok i kończyły swoje ataki, m.in.. Tomek dwukrotnie kończy po rozegraniu do tyłu przez Leona. 15:9 po dwóch atakach z krótkiej Darii i Bedi z lewego skrzydła. Czas dla trenera Wisły Kraków. Świetnie zagrywa Tomek, przeciwniczki nie mogą wyprowadzić skutecznej akcji a my punktujemy, kolejny raz Daria na 18:9. Gramy jak z nut. Chwila przestoju, kiedy przeciwniczki zdobyły chyba 3 punkty z rzędu i przy stanie 22:15 Paweł bierze czas, nie pozwalając aby przeciwniczki się „rozkręciły”. Tak też się stało wygrywamy seta do 17.


II set rozpoczęły nasze dziewczyny z Madą. Od początku seta dziewczyny grają koncertowo. Rozstrzelała się Bedi na zagrywce, dwa asy z rzędu, następna zagrywka i piłka wraca na naszą stronę którą kończy Daria. 7:2, 10:3 i czas dla Wisły, świetnie zagrywa tym razem Daria. W ataku wszystko kończymy a w obronie też jest dobrze, Sylwia podbija ataki i kiwki, dobrze też gramy blokiem. 17:5! i czas dla Wisły. Po tym czasie gra się na chwilę wyrównuje, dwukrotnie zablokowana Bedi 18:9 i czas dla naszej drużyny, po którym kończy akcję właśnie Bedi i idzie na zagrywkę, zagrywa jak Barańska ;) ale niestety trafia na Śliwę która dobrze odbiera, rozgrywająca kiwa i punkt dla Wisła. 20:11, 22:14 po świetnej kiwce Mady. Zagrywa Leon piłka wraca na naszą stronę i Tomek mocnym atakiem w 4 metr zdobywa punkt na 23:14. 25:15 po skutecznym ataku Mady.


W III secie dziewczyny grały w składzie jak w drugim, rozpoczęła zagrywką Tomek. Prowadzimy 2:0 po bloku Darii, potem jest bardzo długa akcja, świetnie w obronie grają Tomek i Ola, mocne ataki z tamtej strony podbija Sylwia, tylko się bronimy lecz to wystarcza bo myli się w ataku zawodniczka z Wisły i zdobywamy trzeci punkt. Po ataku Mady prowadzimy już 8:3. Bardzo mocny atak Bedi i 10:5, 12:5 po dwóch asach Oli i czas dla Wisły. Następnie zdobywamy punkt z kontry i kolejny punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa Ola - kolejny czas dla Wisły. 16:7 po asie Mady, a 19:9 po asie tym razem Bedi, Skutecznie kiwa Mada na 21:12. Zmiana w naszej drużynie za Leona na zagrywkę wchodzi Małgorzata Kołtan, dobra zagrywka mamy kontrę, bardzo dobre rozegranie krótka do Mady i 22:12, 23:12 po świetnym rozegraniu, z podwójnej krótkiej kończy mocnym atakiem Ola. Kolejna zmiana w naszej drużynie za Tomka wchodzi Iza Zborzyńska. Jeszcze z lewego zdobywa punkt Ola, błąd przeciwniczek 25:12 i koniec seta i meczu.


Autor: Bogdan Bielak
2008-02-05 16:47:23
II liga - AZS AGH Wisła Kraków : BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj
Szóstka wygrała w Limanowej z Wisłą Kraków 3:0 (25:17, 25:15, 25:12)!!! - w trzecim secie Bedi "zdemolowała" przeciwniczki zagrywką!

Autor: Andrzej Miazga
2008-02-02 09:55:42
II Liga
Szóstka Biłgoraj : AZS UE Kraków 3:2 25:23, 25:23, 16:25, 18:25, 15:13


Skład wyjściowej szóstki: Ania Kowalik, Joanna Beda, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Daria Kundera, Magda Cieplak, Sylwia Rapa – libero. Na zmiany wchodziły Gośka Kołtan, Agata Iwańska, Ewelina Dumas, Marta Rudzka.


Nasze dziewczyny po ciężkim boju zdołały wygrać mecz z UE Kraków. Dostarczyły nam intensywnych wrażeń ;). Szkoda straconego punktu ale można było ten mecz przegrać nie tylko 2:3 ale i 1:3. Wola walki i pełna koncentracja w końcówce I seta przegrywanego 20:23 jak i piątego (10:13) pozwoliły wygrać te sety i w konsekwencji mecz, a wcale nie było to oczywiste przy tak dysponowanych przeciwniczkach.

Tomek: „Dwa sety były fajne, grałyśmy swoje i oprócz końcówki pierwszego seta w zasadzie kontrolowałyśmy przebieg gry. Niestety nastąpił przestój. Grałyśmy mało środkiem i z na skrzydłach miałyśmy wysoki podwójny blok przez który nie mogłyśmy się przebić. W piątym secie bardzo ciężka walka punkt za punkt, a kiedy w końcówce odskoczyły nam przeciwniczki na 10:13 miałyśmy strach przy ... . Ale wtedy świetna zmiana na zagrywkę weszła Mada która zaryzykowała pociągnęła zagrywką i się udało. Bardzo dobrze w meczu zagrywką zagrała Ola i Bedi. A jeżeli chodzi o przeciwniczki to zawodniczka z nr 16 zdobyła wiele punktów, nie mogłyśmy jej zablokować. Atakowała nad blokiem, skakałyśmy za szybko do niej, niemniej jednak kilka razy udało się ją zablokować co przywracało wiarę w zwycięstwo ... ”.

Gośka: „ z mojego punktu widzenia od początku rozgrzewki na siatce wydawało mi się, że przed nami bardzo zacięty mecz. Bojowe nastawienie chęć wygrania to właśnie widziałam w naszych dziewczynach. Pierwszy set wygrany lecz dość nerwowy. Wynik 25:23 świadczył o tym, że nie będzie łatwo w tym meczu. Przed drugim setem trener powiedział że już powinno powietrze z nas zejść i mamy zacząć spokojniejszą grę. Drugi set wyglądał dość dobrze. Wynik 2:0 w setach trochę nas rozluźnił (chyba za bardzo). Właśnie teraz powinnyśmy się zmobilizować dwa razy bardziej bo przy tym wyniku właśnie trzeci set gra się najgorzej. Niestety przestój który zapanował w naszej drużynie doprowadził do wyniku 2:1. dziewczyny z Krakowa wykorzystały nasze podłamanie, naszą gorsza grę, ustawiały szczelny blok, walczyły w polu i wyrównały wynik do stanu 2:2. Set piąty był bardzo wyrównany, gra punkt za punkt a w końcówce przeciwniczki odskoczyły do stanu 10:13. Na zagrywkę weszła Madzia i zakończyła mecz wynikiem 15:13!. Podsumowując cały mecz to uważam, że popełniłyśmy za dużo własnych błędów, złe rozegranie co uniemożliwiało dziewczynom skończenie ataku. Ważne że kolejne dwa punkty nasze ;)...”.

cdn.

Autor: Bogdan Bielak
2008-01-06 13:15:22
NOWY ROK 2008
*



*




*





*






*






*





*








*





*





*







*








*









*

Autor: Bogdan Bielak
2007-12-30 11:17:21
ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE
*

Autor: Bogdan Bielak
2007-12-21 21:59:50
II Liga
Dalin Myślenice : Szóstka Biłgoraj - 3:2 (21:25, 25:20, 22:25, 25:17, 15:12)


Wyjściowa szóstka na mecz to: Anna Kowalik, Agata Iwańska, Daria Kundera, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, libero Sylwia Rapa.

W pierwszym secie po remisie 1:1 nasze dziewczyny, przy dobrej zagrywce Oli, ruszyły z dużym animuszem obejmując wysokie prowadzenie 6:1. Przy stanie 5:1 o czas już prosił trener Dalinu. Prowadzenie, chociaż czasami nasze przeciwniczki zbliżały się niebezpiecznie, utrzymało się już do końca pierwszego seta. Przy stanie 14:12 zmiana za Agatę na zagrywkę weszła Magdalena Cieplak. Bardzo dobra zagrywka i znów odskakujemy 16:12, czas dla Dalinu. Okres bardzo ładnej naszej gry i przewaga wzrosła do 21:15 po asie Bedi. Punktują też Daria, Leon, i Ola na której w tej części seta opierał się przede wszystkim atak. Przy stanie 23:19 nasz trener prosi o czas po którym kolejny raz punktuje Ola zdobywając 24 punkt. 24:21 i zmiana powrotna za Madę weszła Agata. Seta kiwką kończy Bedi. 25:21.

II set rozpoczęły nasze dziewczyny wyjściową szóstką. Od początku objęły prowadzenie nasze przeciwniczki 1:3, 4:6, 6:7 po asie Tomka, 7:11 i czas dla naszej drużyny. Ola atakuje w siatkę dwa razy i 7:13, zmiana w miejsce Oli weszła Ewelina Dumas. Niestety nie zmienia się obraz gry, nasze dziewczyny grają słabo i niestety pozwoliły rozegrać się przeciwniczkom które bardzo dobrze radzą sobie w każdym elemencie gry. 7:14 kolejna zmiana Leona zmienia Małgorzata Kołtan.... 7:17. Ten przestój, myślę kosztował nas przegranie seta a w konsekwencji i meczu. Wreszcie próbujemy coś grać punktuje Zośka, Agata, skuteczny blok Tomka i 11:19, czas dla Dalinu. 15:20 i kolejny czas 16:20, dziewczyny weszły w gręi kiedy wydawało się, że zdobędą kolejne punkty, sędzia gwiżdże błąd ustawienia i 16:21. 17:22 po ataku Bedi i zmiana w naszej drużynie Mada za Agatę na zagrywkę. Bardzo dobra zagrywka, Daria atakuje z przechodzącej, 19:22, 20:23, po ataku Bedi, 20:25 zablokowany atak Bedi.

III set rozpoczął się od zaciętej gry punkt za punkt3:3 i zmiana u nas w miejsce Agaty na zagrywkę weszła Mada. 5:5, 8:5 po bloku Ani i Darii. Od wyniku 8:6 zaczęły nasze dziewczyny grać koncertowo. 10:6 i czas dla Dalinu. 11:6 po kiwce Oli i 13:6 po dwóch punktach Mady z przesuniętej krótkiej i kiwki. Daria zagrywa jeszcze asa, punkt Oli i 16:6. Po tym dziewczyny nasze trochę odpuszczają, 17:10 i czas dla naszego trenera. Niestety 17:12 i zmiana Gośka wchodzi za Leona, 17:13 i kolejny czas dla naszej drużyny po którym 18:13 i zmiana za Olę na zagrywkę weszła Zośka. 18:15 i zmiana powrotna Oli z Zośką. Wreszcie pięknym atakiem zdobywa punkt Tomek, dalej as Mady na 20:15. Dalin nie odpuszcza 22:20 i zmiana powrotna za Gośkę Leon. Zacięta końcówka, dwukrotnie punktuje Daria, punkt zdobywamy też blokiem, każda akcja to bardzo długa wymiana, 24:21. 24:22 i Ola zdobywa 25 punkt, wygrywamy 25:22.

IV set rozpoczęły dziewczyny z Madą na środku i Gośką na rozegraniu. Set bardzo zacięty, bardzo długie wymiany, kibice chociaż było ich stosunkowo niewielu szaleli, doping mieli zorganizowany, świetnie prowadzeni przez spikera, pomagali swoim dziewczynom. Niby gra wyrównana ale minimalną przewagę zdobyły gospodynie3:3, 5:5, 6:8, 8:10, mylimy się w zagrywce dwa razy nie dając sobie szansy zdobycia punktu z kontry.9:11 i zmiana za Olę weszła Zośka na zagrywkę. Blok Mady i Tomka na 10:11,10:13 i czas dla naszej drużyny.12:13, 13:14 zmiana za Gośkę weszła Leon.13:15 zablokowana Bedi. 14:15 Leon kiwa i zmiana Ola wchodzi za Zośkę.14:17 po gwizdku sędziego wskazującego błąd podwójnego odbicia u naszej zawodniczki i czas bierze nasz trener.17:19, 17:20 i kolejny gwizdek sędziego, tym razem wskazuje na błąd w naszym ustawieniu, wybite z rytmu nasze dziewczyny nie potrafiły się już podnieść po tych dwóch błędach, nie zdobyły już punktu, przegrywając seta do 17. Nie były to punkty oddane za darmo ale lepsze były zawodniczki Dalinu. Przy stanie 17:22 jeszcze była zmiana w miejsce Leona weszła Gośka.

V set zaczęliśmy z Madą i Gośką. Bardzo wyrównana gra, pierwsze dwupunktowe prowadzenie obejmujemy przy stanie 6:4, 8:6, zmiana stron i ...Gośkę zastępuje w bloku Marta Rudzka i .... zmiana drużyny lepiej grającej w tym secie. Daria zdobywając ósmy punkt asem serwisowym psuje zagrywkę, zmiana powrotna Gośka za Kwiatka ale cztery punkty z rzędu dla przeciwniczek i było w zasadzie po meczu. 8:8 czas dla naszej drużyny, 8:10, 10:10, czas dla gospodarzy, dwa razy zablokowana Tomek 10:13, 11 punkt zdobywa Ola, 12:13 i kolejny czas dla Myślenic. 12:14 po świetnym ataku zawodniczki Dalinu piłka po naszym bloku wychodzi na aut, kolejna kontra Dalinu bardzo ładny, mocny atak z prawego skrzydła po prostej i przegrywamy seta do 12 i mecz 2:3.

Autor: Bogdan Bielak
2007-12-17 18:55:01
II Liga
Nasza wyjściowa szóstka na mecz z Siarką Tarnobrzeg: Anna Kowalik, Daria Kundera, Ola Niemiec, Agata Iwańska, Agata Bartuzi, Joanna Paluch i libero Sylwia Rapa.


Pierwszy set rozpoczął się od nerwowej gry z obu stron. Pierwsze udane akcje zaprezentowała Siarka, obejmując prowadzenie 3:7. Następnie nasze dziewczyny zaczęły grać lepiej, doprowadziły do wyrównania i mecz toczył się w zasadzie punkt za punkt z lekką przewagą drużyny z Tarnobrzega. 6:7, 8:11, przy stanie 8:12 czas dla naszej drużyny po którym dziewczyny ponownie zaczynają grać Agata skutecznie gra w bloku, Tomek atakuje z drugiej linii i Leon zdobywa bezpośredni punkt z zagrywki. Doprowadzamy do wyrównania 12:12, potem Ola ładnie atakuje po prostej na 13:14, 14:15 po skutecznym ataku z krótkiej Barti i zmiana na zagrywkę właśnie za Barti wchodzi Marta Rudzka, mamy kontrę, silnie atakuje Agata ale przeciwniczki podbijają atak piłka „za darmo” wraca na naszą stronę, niestety nie wykorzystujemy szansy (popełniamy trzy błędy: w dograniu, rozegraniu i ataku, żaden element nie był wykonany poprawnie) i 14:16. Do tego momentu wszystko było „normalnie” jeśli można tak określić. Nikt nie przypuszczał, że punkt Barti będzie ostatnim zdobytym tym w secie z akcji. Nasze dziewczyny stanęły i nic nie mogło tego zmienić, ani czas przy stanie 14:18, ani zmiana Tomka na Bedi 14:21, ani Leona na Gośkę 14:23. Piętnasty punkt oddały nam przeciwniczki psując zagrywkę ale nasza drużyna nie była już w stanie samodzielnie zdobyć punktu i przegrywamy 15:25.

W drugim secie nastąpiła zmiana za Agatę Iwańską wyszła Joanna Beda. Nasza zła passa trwała dalej 0:3, 3:8 i o czas prosi Paweł Wrzeszcz. Nie zdobywamy w ogóle punktów z akcji, straszna niemoc i załamanie u dziewczyn. 18 punktów z rzędu zdobywa Siarka (biorąc pod uwagę I set też) oddając nam 4 punkty z własnych błędów!!, przy takiej postawie naszej drużyny trudno łudzić się, że można wygrać mecz- cudów nie ma !?. Po przerwie dziewczyny trochę się obudziły i pierwsza udana akcja atak Tomka i as Tomka na 5:8. Niestety znów jest źle, 5:9, 6:11, zdobywamy jakieś punkty , blokuje Leon, wreszcie trochę walczymy w polu, świetnie w polu Bedi. 8:11, 8:13 i zmiana w naszej drużynie za Barti wchodzi Agata Iwańska. Nie zmienia się obraz gry, 9:15 i kolejna zmiana za Leona wchodzi Gośka. 10:16. Wreszcie po kombinacyjnej akcji zdobywamy dwa punkty 12:16 i czas dla Siarki. Wybiło to nasze dziewczyny oddajemy kolejne 3 punkty z rzędu 12:19, ostatni trochę szczęśliwie dla Siarki piłka po zagrywce zatańczyła na siatce i spadła u nas, co prawda Tomek ją lekko podbiła do góry ale Gośka ani Bedi nie ruszyły do niej i spadła między nimi na parkiet. Czas dla Pawła. 13:21 po zablokowaniu ataku Bedi. 13:22, nieliczny dynamiczny atak z naszej strony wykonuje Daria 15:23 co trochę dodaje animuszu naszym dziewczynom. Daria zagrywa i zdobywa punkt, 17:23 po kiwce Agaty i czas dla Siarki. Zaczęły dziewczyny wreszcie grać swoje, ale za późno aby myśleć o wygraniu seta. 18:24, punktuje Agata z krótkiej, świetnie Sylwia w polu podbija atak i zdobywamy punkt kiwką Tomka, skuteczny blok Oli z Agatą i 22:24. Przeciwniczki musiały wreszcie zapunktować, chociaż mało brakowało aby zdobyć kolejny punkt, po naszym bloku piłka minimalnie wyszła w aut. Przegrywamy 22:25.

Trzeci set rozpoczęły z Agatą Iwańską i Gośką na rozegraniu. Znów prowadzenie objęły nasze przeciwniczki 5:7, 8:12, 10:14. Kiedy wydawało się, że mecz będzie bez historii i przegramy gładko 3:0, dziewczyny nasze zaczęły grać, może to wynikało z tego, że Siarka uznała, że wygraną ma w kieszeni, trudno powiedzieć, ale mecz odwrócił się niedługo o 180 stopni. Trener nasz zrobił zmianę w miejsce Gośki weszła Leon, 14:16 i czas dla Siarki, wreszcie obejmujemy prowadzenie 18:17. Siarka przestała istnieć, wszystko nam wchodzi, asy Bedi. Wygrywamy seta 25:19 po asie Leona.

IV set zaczynamy z Agatą i Leonem. Gramy skutecznie łatwo zdobywamy punkty 5:1 po skutecznych zagrywkach Agaty, 11:2, 12:3 po bloku Darii. Niestety teraz my pewni wygranej w czwartym secie pomału oddajemy inicjatywę przeciwniczkom 13:7 po zablokowani Oli i Paweł prosi o czas. Znów ogarnia naszą drużynę niemoc, ataki w aut lub za lekkie, podbijane są przez drużynę z Tarnobrzega. 14:9, 16:11, 17:14 i zmiana za Leona wchodzi Gośka. 19:15 i 19:17 po zablokowaniu ataków Darii i Oli, czas dla naszej drużyny. Po czasie dobry odbiór ale nieporozumienie w naszej drużynie, Gośka rozgrywa do tyłu gdzie nikogo nie ma i 19:18. Zmiana powrotna w miejsce Gośki wraca Leon. Szkoda dalej pisać, ... pierwszy raz zrobiło mi się ciepło w tej dość chłodnej dużej hali ... 21:19, 21:21, 23:22, 23:24, 24:26 po naszym autowym bloku. .... :(.

O meczu:

Barti: „Mecz nie należał do najlepszych. Zagrałyśmy słabo. Zabrakło bloku, a także odbiór stał na niskim poziomie. Jedynie zagrywką potrafiłyśmy utrudnić grę przeciwniczkom. Nie było widać chęci z naszej strony nawiązania walki. Przeciwniczki pokazały, że potrafią świetnie grać blokiem i w obranie. Może było za mało skupienia na boisku... nie wiem ...”.

Iza: „Moim zdaniem zagrałyśmy słabo, nie realizowałyśmy założeń trenera, według których ćwiczyłyśmy przez cały tydzień na treningach. W meczu były jednak momenty, kiedy narzucając własny styl gry, pokazałyśmy przeciwniczkom że możemy się jeszcze zmobilizować i powalczyć o zwycięstwo. Nie długo jednak mogłyśmy się cieszyć myślą o zwycięstwie z Siarką Tarnobrzeg. Kilka błędów popełnionych w IV secie po naszej stronie spowodowało, że nasze przeciwniczki stawały się coraz pewniejsze siebie i zwycięstwa. Pomimo tego, że dziewczyny chcą grać : nieźle atakują, starają się odbierać piłki to i tak przeciwniczki zdobywały punkty.... i wygrały”.

Trener: „Cały mecz zagraliśmy bojaźliwie czego nie potrafię zrozumieć, gdyż SIARKA nie jest zespołem którego należy się bać. 2 sety dziewczyny przestały grając w każdym elemencie bardzo słabo, brak agresywnej zagrywki, niedokładne przyjęcie i bardzo słabe rozegranie wraz z atakiem. W tych dwóch setach popełniliśmy 21 błędów w ataku co wynikało z bardzo słabego przyjęcia a w konsekwencji niedokładnego rozegrania piłki. 3 set był już po naszej myśli, gdzie odrzuciliśmy przeciwnika od siatki zagrywką i zdobywaliśmy punkty po ich błędach lub blokiem i wyprowadzeniem kontrataku. 4 set był najbardziej nerwowy gdyż pozwoliliśmy przy stanie 12-3 dla nas, doprowadzić do nerwowej końcówki i w konsekwencji przegrać do 24.
Zespół zaprezentował się w całym meczu bardzo słabo, o porażce zadecydowało złe przyjęcie ( poniżej 40 %) i fatalne rozegranie, które miało katastrofalny wpływ na skuteczność w ataku (tylko 30%), z takimi statystykami meczu się nie wygra!!!”.

Autor: Bogdan Bielak
2007-12-09 11:39:30
II Liga
BKS Szóstka Black Red White : Armatura Kraków - 3:1 (13:25, 29:27, 25:18, 25:20)


"Wymęczone zwycięstwo ...a moje nerwy ..." - BB

„Mecz stał na niskim poziomie w każdym elemencie siatkówki. Co spowodowało że tak było? Myślę że dziewczyny źle podeszły do tego meczu, brak koncentracji, który już był widoczny na rozgrzewce a później w samym meczu. Od początku podkreślałem, że z zespołami z dołu tabeli gra się bardzo trudne mecze i trzeba być podwójnie zmotywowanym, niż gra z liderem gdzie motywacja przychodzi łatwo. Było to widać w przyjęciu, zagrywce i ataku, dobrze że zespół z Krakowa nie zaprezentował się lepiej bo mogło się to skończyć druga porażką na naszym parkiecie. Jeśli myślimy o grze w pierwszej czwórce to nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika i grać swoją dobrą siatkówkę do której przyzwyczailiśmy swoich kibiców. Ogólnie mecz jest zaliczony i należy się cieszyć z 3 punktów... „ -powiedział trener Paweł Wrzeszcz.

„Był to mecz w którym zaprezentowałyśmy bardzo niski poziom sportowy. Wydaje mi się że było to spowodowane tym, że nie podeszłyśmy do niego z byt poważnie. Patrząc na tabele Armatura zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli a jak się okazało to nie znaczyło, że łatwo oddadzą nam wygraną . Szwankował odbiór i brakowało kończących akcji. Przeciwniczki wykazały bardzo dużą wolę walki pokazały, że chcą i potrafią walczyć. Najważniejsze jest to że wygrałyśmy i wpadły nam kolejne 3 punkty” - Ola

„Uważam, że zagrałyśmy na niskim poziomie. Nie zrealizowałyśmy założeń taktycznych dotyczących zagrywki i rozegrania. Miałyśmy słaby odbiór. Moim zdaniem przyczyną tego stanu rzeczy było nieodpowiednie podejście do meczu. Byłyśmy zbyt pewne zwycięstwa a dziewczyny z Krakowa zaskoczyły nas dużym zaangażowaniem w grze, dobrą grą w polu. Grały dobrze w obronie i my nie mogłyśmy skończyć ataków. Akcje były długie i wyczerpujące. Dobrze, że wreszcie przełamałyśmy się i ostatecznie wygrałyśmy ten mecz bo przecież w sporcie liczy się wygrana...” - Leon

Autor: Bogdan Bielak
2007-12-04 17:23:30
WE FRAMPOLU TRENUJE SEKCJA NAJMŁODSZYCH



















Miło nam poinformować, że we Frampolu rozpoczęła treningi grupa dziewcząt w ramach sekcji naszego klubu. 29 dziewcząt trenuje w sali ćwiczeń Gimnazjum we Frampolu pod okiem Krzysztofa Błaszczaka.
Treningi odbywają się w poniedziałki i w czwartki w godzinach 16.30 - 18.00.
Jeszcze o tej grupie szerzej napiszemy ...;)


Autor: Bogdan Bielak
2007-11-26 18:32:27
TRENINGI NAJMłODSZYCH
Rozkład zajęć roczników '97, '98



Medyczne Studium Zawodowe (ul. Kościuszki) Poniedziałki 18.30 - 19.15 - III klasa 19.15 - 20.00 - IV klasa Wtorki 16.00 - 16.45 - IV klasa 16.45 - 17.30 - III klasa Czwartki 16.00 - 16.45 - IV klasa 16.45 - 17.30 - III klasa Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących (Cegielniana 24) (treningi dodatkowe uzależnione od dostępu do hali - informacja na zajęciach czwartkowych) soboty 10.00 - 10.45 - III klasa 10.45 - 11.30 - IV klasa



Konto bankowe naszego klubu: BPH o/Zamość: 391060 0076 0000 3200 0097 1361

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-23 18:41:41
JUNIORKI
Nasza drużyna juniorek rozegrała kolejny wygrany mecz o mistrzostwo województw lubelskiego. Tym razem do Biłgoraja przyjechał zespół z Opola Lubelskiego który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Wynik był w zasadzie znany jeszcze przed meczem, ponadto nasze przeciwniczki przyjechały na mecz spóźnione z powodu awarii samochodu, nie miały czasu na pełną rozgrzewkę. Mecz rozpoczął się z 20 min. opóźnieniem.


W pierwszej szóstce w naszej drużynie grały: Joanna Beda – kapitan, Joanna Bucior, Iza Zborzyńska, Ewelina Dumas, Marta Rudzka, Magda Cieplak, Sylwia Rapa – libero. Na początku pierwszego seta wynik był nawet wyrównany 4:4 ale następnie kiedy na zagrywkę poszła Kwiatek dziewczyny zdobyły 10 punktów z rzędu i już nie mogło być mowy, że MKS Opole nawiąże wyrównaną grę. Przy stanie 13:4 na boisko w miejsce Joanny Bucior weszła Ula Rzeźnik. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:12. Drugi set nasza drużyna rozpoczęła w takim samym składzie. W trakcie seta weszły do gry Ula Rzeźnik i Agata Bartuzi za Madę. Zdecydowana nasza przewaga i wygrywamy 25:7. Trzeci set rozpoczęły dziewczyny z Ulą Rzeźnik na rozegraniu. Przy stanie 15:3 Ulę zmieniła Milena Paluch. W tym secie dużo punktów z zagrywki dla Izy. Wygrywamy seta 25:8 i mecz 3:0.

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-22 12:19:56
DO NASZYCH KIBICÓW
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)
:)



W imieniu Zarządu klubu jak i zawodniczek chcę serdecznie podziękować za sportowy doping tak licznie zgromadzonej publiczności. Wśród kibiców wyróżniała się grupa naszych młodych zawodniczek rozpoczynających treningi we Frampolu po okiem Krzysztofa Błaszczaka. Patrząc na trybuny mam pewność, że praca jaką wykonujemy ma sens i jest potrzebna naszemu społeczeństwu. Jeszcze raz dziękując za doping naszej drużynie serdecznie zapraszam na następne mecze. Mam nadzieję, że przysporzą one wiele radości i pozytywnych wrażeń sportowych – tak jak w meczu z UMKS Łańcut, czego nam wszystkim przy okazji życzę.

Autor: Andrzej Miazga
2007-11-19 11:42:24
KADETKI
Nasze kadetki w walce o mistrzostwo województwa lubelskiego pokonały 3:0 Atomic Zamość.

Skład zespołu:
KAMILA RZĄD
AGNIESZKA MULAWA
MARTA RUDZKA
ANITA PALUCH
AGNIESZKA SKUBISZEWSKA
MAGDALENA NOWACKA
DOMINIKA KIESZ-LIBERO
ANNA ĆWIEK
ALEKSANDRA OBSZYŃSKA
URSZULA KANAR
KATARZYNA GORCZYCA
DOMINIKA KIEŁBASA

”Drużyna zagrała poprawnie aczkolwiek uważam, że dostosowała się do słabego poziomu drużyny przeciwnej. Mimo wygranego w meczu, najwięcej błędów popełniały rozgrywające, które swoimi wystawami powodowały dużo nieporozumień. Zespół zagrał w nowym ustawieniu, który był spowodowany kontuzją Natalii Grzyb. Ogólnie jestem zadowolona z wyniku...”. -powiedziała trenerka Joanna Gazda-Chojkowska.

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-19 10:49:59
II Liga




















Mecz z UMKS Łańcut zapowiadał się bardzo emocjonująco, zważywszy na miejsca w tabeli obu drużyn. Nasze dziewczyny chciały koniecznie się zrehabilitować przed własną publicznością po „przestanym” i przegranym meczu z Wisłą II Kraków. Kibice którzy tłumnie przyszli na mecz nie zawiedli się, mecz był emocjonujący, na wysokim poziomie sportowym i co bardzo ważne, zakończony sukcesem za trzy punkty. Nasza drużyna zagrała bardzo dobrze, prezentując przez cały mecz duże zaangażowanie, wolę walki co w połączeniu z umiejętnościami technicznymi pozwoliło ten mecz wygrać. Chciałoby się aby w takim stylu grały następne mecze a o wynik sportowy można wtedy być spokojnym.

BKS SZÓSTKA BLACK RED WHITE BIŁGORAJ – UMKS ŁAŃCUT 3:1 (25:20, 25:21, 24:26, 25:20)

Skład naszego zespołu: Małgorzata Kołtan – kapitan, Sylwia Rapa - libero, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Joanna Beda, Agata Iwańska, Iza Zborzyńska, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ewa Jasińska, Agata Bartuzi, Anna Kowalik.

O meczu powiedzieli:

Tomek: „Bardzo cieszę się z wygranego meczu, przed meczem trener jak zwykle pytał nas, jak forma? ale nic nie odpowiedziałyśmy żeby później znowu nie było, że super, super a na meczu znowu strach i ... , ale w końcu udało się zagrać ładny mecz. Miałam przeczucie że będzie 5 setów ale jednak się nie sprawdziło. W trzecim secie byłam już strasznie zmęczona i trener zdjął mnie żebym trochę odpoczęła. Na ławce jest jeszcze gorzej niż na boisku! bardziej się przeżywa. Najlepiej w meczu zagrała Daria! wszystko jej wychodziło! Uwielbiam jak się cieszy ze zdobytego punktu, to robi atmosferę w drużynie. Daria to takie moje kochane słoneczko które zawsze poprawia mi humor i pokazuje że kocha to co robi... . Atmosfera w drużynie była super bardzo cieszyłyśmy się z każdego zdobytego punktu a akcja która najbardziej utkwiła mi w pamięci to ta, taka długa w pierwszym secie po której zbiegłyśmy się do kółka i nie mogłyśmy oddychać. Chciałyśmy po prostu zagrać w końcu dobry mecz przed własną publicznością z dobrym zespołem zajmującym w tej chwili lepsze miejsce od nas. Każda z nas starała się jak tylko mogła, chyba uwierzyłyśmy w swoje umiejętności i mam nadzieję, że tak już zostanie. A wracając do meczu to skutecznie udało nam się zrealizować założenia przedmeczowe m.in. wyeliminowanie skutecznym blokiem chyba najlepszej zawodniczki przeciwniczek Puli Rauch, która dostawała 90 % piłek, co znacznie pomogło w wygraniu tego meczu. I jeszcze chcę powiedzieć zdanie o naszych kibicach, byli po prostu przewspaniali! Staramy się koncentrować na grze a nie na tym, że tyle osób nas obserwuje, jednak doping dodaje skrzydeł, zmusza i mobilizuje do maksymalnego wysiłku. Myślę, że po tym co zagrałyśmy w tym meczu i jeśli będzie tak dobra atmosfera na boisku to jesteśmy w stanie wygrać ze wszystkimi w naszej grupie. Do Andrychowa pojedziemy zmotywowane i wielką wolą zwycięstwa, tanio skóry nie sprzedamy...”.

Trener Paweł Wrzeszcz: „Zespół zagrał bardzo dobry mecz z czego jestem bardzo zadowolony. Dziewczyny zrealizowały wszystkie założenia taktyczne, które trenowaliśmy przez cały tydzień. Wyeliminowaliśmy najlepszą zawodniczkę zespołu z Łańcuta Paulę Rauch, która całkowicie pogubiła się i została zmieniona przez trenera (blok i dużo błędów). Uważam że zagraliśmy najlepszy mecz do tej pory. Myślę, że możemy grać jeszcze lepiej a szczególnie przy takiej publiczności jaką mamy, której bardzo dziękuję za gorący i żywiołowy doping ... „.

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-18 12:57:30
JUNIORKI
W walce o mistrzostwo województwa lubelskiego w kat. juniorek nasza drużyna zdecydowanie pokonała UKS Sobieski 46 Lublin 3:0 (25:11, 25:17, 25:17) Młodsze dziewczyny z Lublina nie potrafiły nawiązać równorzędnej walki z silniejszymi fizycznie i bardziej doświadczonymi naszymi zawodniczkami.

Skład naszego zespołu: Małgorzata Kołtan – kapitan, Sylwia Rapa –libero, Joanna Bucior, Urszula Rzeźnik, Daria Kundera, Magdalena Cieplak, Marta Rudzka, Ewa Jasińska, Agata Bartuzi, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Iza Zborzyńska.

Trener Paweł Wrzeszcz : „Kilka słów o statystyce meczu: zagrywka 42 trudne i 12 asów -skuteczność 80% w ataku zespół popełnił tylko 7 błędów, skuteczność 70%, słabiej troszkę w odbiorze gdzie oddaliśmy 7 pkt ale dobrze w obronie 18 piłek podbitych.


Zespół zaprezentował się dobrze w zagrywce i ataku, troszkę słabiej w przyjęciu. Na boisku pokazały się wszystkie zawodniczki, wyróżnić można IZĘ (zagrywka), DARIĘ (atak) i TOMKA (przyjęcie)”.

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-16 11:27:42
II Liga
Na mecz do Krzeszowic z miejscowym Maratonem pojechała nasza drużyna w składzie: Małgorzata Kołtan, Sylwia Rapa, Joanna Paluch, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Magda Cieplak, Ola Niemiec, Marta Rudzka, Agata Bartuzi, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik, Agata Iwańska.


Trener Paweł Wrzeszcz do gry w pierwszej szóstce wystawił: Ania Kowalik- rozgrywająca, Daria Kundera, Agata Bartuzi – środkowe, oraz Ola Niemiec, Joanna Paluch, Agata Iwańska i libero Sylwia Rapa.



Nasze dziewczyny w pierwszym secie rozpoczęły grę bardzo skoncentrowane z wielką wolą walki i zwycięstwa po ostatnich przegranych. Po kilku akcjach widać było, że nie jest to ta sama drużyna która bojaźliwie i bez zaangażowania podchodzi do gry. Nasze dziewczyny świetnie rozpoczęły od prowadzenia 5:0 co w zasadzie ustawiło cały set i mecz. Nasze dziewczyny uwierzyły w siebie, natomiast nasze przeciwniczki z Maratonu Krzeszowice straciły tę pewność i wiarę w możliwość wygranej. Czas dla Maratonu nie zmienił obrazu gry.
Graliśmy świetnie blokiem zdobywając bezpośrednio punkty 6:2 po bloku Agaty* i Barti, 7:2 po świetnym ataku po prostej Tomka. Przy stanie 10:2 kolejny czas dla Krzeszowic i 11:2 zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki Ola. Kolejną serię punktów zdobywamy jak na zagrywce jest Agata, na uwagę zasługuje tutaj silny atak Tomka z piłki przechodzącej, 17:5. 19:6 - ładna akcja zakończona skutecznym atakiem Darii z obejścia. Daria zdobywa 20 (do 8) punkt po dynamicznym ataku z krótkiej, a następnie 21 Leon swoją kiwką ;). 23:11 i kolejne dwa punkty zdobywa Agata atakiem z lewego skrzydła i z podwójnej krótkiej po świetnym rozegraniu Leona, kończąc seta.

Do drugiego seta nasze dziewczyny wyszły chyba zbyt rozluźnione. Pierwsza akcja i bardzo ładny atak Oli z podwójnej krótkiej. Niestety dla nas dobrze zaczęły grać nasze przeciwniczki i gra w tym secie była wyrównana a nawet przegrywaliśmy dwoma punktami. 1:2, 3:4, 5:7, 6:8 po błędzie Oli – atak w aut z piłki przechodzącej, Ola jednak w następnej akcji się rehabilituje kończąc silnym atakiem z sytuacyjnej piłki po świetnej obronie Darii. Pobudziło to nasz zespół i zdobyliśmy 4 punkty z rzędu obejmując prowadzenie 10:8. Niestety po czasie to my tracimy serię punktów 10:11. Nie kończymy kolejnej akcji, jednak Sylwia świetnie podbija atak, rozegranie do Oli, dynamiczny atak i 11:11, znów seria dla nas gramy bardzo dobrze blokiem (Agata z Barti) Przy stanie 14:11 czas dla Krzeszowic i kolejny skuteczny blok na 15:11. Niestety znów przestój 16:16 i czas dla naszego zespołu, po którym nasze dziewczyny uporządkowały grę, objęły prowadzenie i nie oddały go już do końca seta. 17:16 zdobywa punkt Barti i schodzi z boiska a w jej miejsce na zagrywkę wchodzi Marta Rudzka -Kwiatek ;). Kwiatek dobrze zagrywa, zdobywamy punkt po kiwce Tomka. Jeszcze nerwowa chwila 18:18 i znów Tomek zdobywa punkt a na zagrywkę idzie Agata która bardzo skutecznie w tym meczu zagrywała. Przy tym ustawieniu zdobywamy 5 punktów z rzędu a wynikało to głównie z bardzo dobrej zagrywki Agaty. Na uwagę zasługuje skuteczna akcja Tomka po rozegraniu przez Sylwię dyszlem do tyłu, 24 (do 18) punkt zdobyła Daria kiwką a 25 punkt Leon po skutecznej przepychance na siatce. Wygrywamy seta 25:20.

Trzeci set rozpoczął się wyrównaną dobrą grą z obu stron z lekką naszą przewagą. 8:6, akcję kończy Daria, świetnie piłki w polu podbija Sylwia. Bardzo ładny atak Oli po dużym skosie w 3 metr na 12:8. Prowadzimy 16:10 a w międzyczasie zmiana za Barti weszła Kwiatek. Przy stanie 18:11 czas dla Krzeszowic, nasze dziewczyny jednak grały pewnie, skutecznie i powiększały przewagę. 22:13, zmiana za Leona wchodzi Małgorzata Kołtan. Gośka bardzo dobrze się wprowadziła rozgrywając przesuniętą z tyłu do Darii która z obejścia dynamiczną bombą zdobywa kolejny punkt. 24:16, Gośka skutecznie kiwa i kiedy dziewczyny cieszą się z wygranej Pani sędzia przyznaje punkt przeciwniczkom uznając, że Gośka dotknęła siatki :(. Nic to już i tak nie mogło zmienić, wygrywamy seta 25:17 i mecz 3:0.

W mojej ocenie cały zespół zagrał dobrze. Świetnie, że dziewczyny tak się zmotywowały i wystartowały w tym meczu naprawdę na maksymalnych swoich umiejętnościach. Myślę, że to pozytywnie rokuje co do dalszej gry naszej drużyny.

Agata Iwańska: „Moim zdaniem wynik tego meczu znałyśmy już przed pierwszym gwizdkiem sędziego... . Do gry wyszłyśmy bardzo zdeterminowane i zależało nam na przełamaniu złej passy. Rzeczywiście - zaczęłyśmy bardzo dobrze ustawiając mecz już na początku pierwszego seta. Mecz toczył się praktycznie pod nasze dyktando. Uważam, że zagrałyśmy dobrze, wychodziła nam ostra, trudna zagrywka, miałyśmy skuteczny blok i prawidłowe przyjęcie. Jednak faktem jest, że dziewczyny z Krzeszowic popełniały dużo błędów własnych, czym pomogły nam dość łatwo wygrać ten mecz”.

Paweł Wrzeszcz: „Zespół zagrał bardzo dobrze w każdym elemencie piłki siatkowej co pokazują statystyki. W zagrywce mieliśmy ponad 70 % skuteczności (w tym 5 asów i 45 trudnych zagrywek), w bloku zdobyliśmy 9 punktów, w obronie podbiliśmy 26 piłek. Ta wygrana powinna nam pozwolić na spokojne przygotowanie się do meczu z Łańcutem, na który zapraszamy wszystkich wiernych kibiców w sobotę o 17.00!” - powiedział trener.

* „Agata” – Agata Iwańska a „Barti” - Agata Bartuzi (inf. dla niewtajemniczonych ;).

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-12 11:23:37
II liga
MKS MOS Maraton Krzeszowice : BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj – 0:3 (11:25, 20:25, 17:25) ……………………………………………………………………….......

AZS AGH Wisła Kraków : TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski – 3:2 (25:17, 25:20, 23:25, 10:25, 15:13)

Autor: Andrzej Miazga
2007-11-10 19:01:32
JUNIORKI
Joanna Beda - kapitan, Sylwia Rapa libero, Joanna Paluch, Ola Niemiec, Marta Rudzka, Daria Kundera i Anna Kowalik – takim składem rozpoczęły nasze dziewczyny mecz z TPS Lublin o mistrzostwo województwa w kategorii juniorek.


Pierwszy set był bardzo zacięty i wyrównany na dość wysokim poziomie. Dużo dobrych skutecznych akcji, dobra gra w polu z obu stron. Pierwszą przewagę dwupunktową objęliśmy po dwóch asach Bedi 8:6. Kolejne akcje w większości wygrywały nasze dziewczyny, 18:12, niestety psuły dużo zagrywek bo prowadzenie mogło być jeszcze wyższe. Przy stanie 20:14 zmiana w miejsce Marty Rudzkiej weszła Magda Cieplak 22:17, 23:18 po bardzo ładnym ataku Oli. Zmiana za Leona weszła Joanna Bucior. Seta wygrywamy 25:21. Ciekawostką jest to, że nasze dziewczyny zepsuły 9 zagrywek w tym secie.

Drugi set zaczęły nasze dziewczyny dobrze 2:0, 7:3, 11:4 i o czas poprosił trener Lublinianek Jacek Rutkowski. Czas nie zmienił obrazu gry nasze zawodniczki grały dobrze a TPS popełniał dużo błędów własnych. 14:6 po dwóch asach Bedi i amiana w naszej drużynie wchodzi Ewelina Dumas za Olę. Przy stanie 19:12 zbyt ambitnie w trudnej sytuacji przy siatce walczyła Bedi i krzyk bólu.... skręcona noga!!! „ ..!! # $ % & * +- !!...” (tak właśnie myślałem, :(). Po krótkiej przerwie Magda Cieplak zmienia Bedi która jest opatrywana przez trenera a potem przez Gośkę Kołtan. Po tej przykrej sytuacji było trochę bałaganu na boisku z obu stron, gra wróciła do normy po ładnym mocnym ataku Tomka na 21:14. Seta wygrywamy 25:16 a ostatni punkt zdobywa atakiem z lewego skrzydła Mada.

Trzeci set rozpoczęły nasze dziewczyny z Zośka za Bedi i Madą na środku. Początek seta znów gra wyrównana z lekką przewagą TPS 1:2, 4:5. Obejmujemy prowadzenie po ładnej obronie silnego ataku Darii i kiwce Leona 6:5. 8:8 11:11, 13:11, 18:15 i czas dla TPS. 21:15 w miejsce Leona na rozegranie wchodzi Ula Rzeźnik. 23:20 i o pierwszy czas w meczu poprosił nasz trener Paweł Wrzeszcz. Lublinianki nie chciały jednak próbować wygrać chociaż seta, popełniają dwa błędy i wygrywamy seta 25:22 i mecz 3:0.

Ogólnie mecz mógł się podobać szczególnie pierwszy set który jakby ustawił pozostałe dwa. W pierwszym Lublinianki walczyły z zaangażowaniem zmuszając nasze dziewczyny do gry. W dwóch następnych setach wyglądało tak jakby przestały wierzyć w możliwość wygranej i mecz był mniej ciekawy dla kibiców.

Paweł Wrzeszcz: „ Najważniejsze w tym meczu to kontuzja Bedi. Jest to dla nas duży problem, niemniej jednak po badaniach w szpitalu okazało się, że jest jedynie mały wylew i kontuzja nie powinna być zbyt groźna. Wyklucza to oczywiście Bedi z gry w sobotę w Krzeszowicach, ale może już przyszły mecz będzie mogła zagrać. Mecz z TPS Lublin oceniam pozytywnie, dziewczyny poprawiły odbiór, bardzo dobrze rozgrywała piłki Ania Kowalik. Mecz pod nasze dyktando, bez większej historii... .”

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-08 10:10:49
II LIGA
Tomasovia – BKS Szóstka Black Red White 3:0 (25:12, 25:17, 25:21)



Po przegranej z Wisłą Kraków do Tomaszowa jechaliśmy z niepokojem czy to był tylko „wypadek przy pracy” czy mamy niestety spadek formy u dziewczyn. Jak się okazało, niestety coś niedobrego dzieje się z naszymi dziewczynami, wygląda to na poważniejszy kryzys. Grają usztywnione, bez wiary w swoje umiejętności, zwalniają rękę w ataku, zagrywka – „na pół gwizdka”, bojaźliwie w obronie. Przy takiej postawie w meczu byliśmy jedynie tłem dla dobrze grających Tomaszowianek.


Do Tomaszowa pojechała nasza drużyna w następującym składzie: Agata Bartuzi, Agata Iwańska, Daria Kundera, Magda Cieplak, Marta Rudzka, Ola Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, Iza Zborzyńska, Anna Kowalik, Małgorzta Kołtan i niespodzianka Ewelina Dumas jako libero.

W pierwszym secie, w pierwszej szóstce wyszły: Agata Bartuzi, Ola Niemiec, Daria Kundera, Anna Kowalik, Joanna Paluch, Joanna Beda, libero Ewelina Dumas. Mecz zaczął się od początku źle, kiedy przegrywaliśmy 5:1 nasz trener Paweł Wrzeszcz wziął pierwszy czas, po którym nastąpił okres dość wyrównanej gry 6:4, 9:8 po bardzo ładnej obronie w polu Tomka i Leona. Niestety dalej tracimy 4 punkty z rzędu i kolejny czas dla naszej drużyny przy stanie 13:8, po którym zdobywamy punkt aby dalej tracić seryjnie kolejne. 15:9 i zmiana w miejsce Leona weszła Gośka. Obraz gry się nie zmienia przegrywamy 25:12.
Do drugiego seta wyszły dziewczyny z Agatą Iwańską w miejsce Bedi. Set II przebiegał podobnie jak pierwszy, 1:1, 7:4, 8:5, 10:5 pierwszy czas dla naszej drużyny. Po czasie obudziły się nasze dziewczyny na pewien czas, odrobiły część strat, kiedy zaczęło nam „iść” a wynik był 12:10 trener Tomaszowianek Krzysztof Wróbel poprosił o czas po którym tracimy 4 punkty z rzędu i wiarę, że można jednak wygrać chociaż seta. 16:10, 19:12 i zmiana za Olę weszła Bedi.19:13, niestety przegrywamy 25:17.
Trzeci set nasze dziewczyny rozpoczęły z Magdą Cieplak na środku w miejsce Agaty Bartuzi. Początek seta był dość obiecujący. Zaczął funkcjonować blok, skutecznie nasze dziewczyny atakowały. Gra punkt za punkt z lekką naszą przewagą 3:4, 6:7. Niestety znów przestój i 16:11 przegrywamy, czas dla naszej drużyny i wracamy do gry, trzy asy Tomka, nasz skuteczny blok i 17:16, niestety to było wszystko na co było nas stać. 21:17 - drugi czas, dziewczyny zaczęły walczyć ale było już za późno, przegrywamy seta 25:21 i mecz 3:0.

Magda Cieplak o meczu: „Moim zdaniem niedzielny mecz z Tomasovia zagrany był z naszej strony na BARDZO niskim poziomie. Dużo zepsutych prostych zagrywek, niedokładny odbiór a w następstwie brak kombinacyjnej gry i nieskończone ataki. Nie grałyśmy połowy tego co gramy na treningach. Wyszłyśmy na boisko zestresowane, było widać bojaźń przed kontaktem z piłką i niemoc. Brakowało osoby, która wzięłaby ciężar gry na siebie i pociągnęła pozostałe dziewczyny. Po meczu byłyśmy załamane swoja grą, same nie wiemy co się z nami dzieje. Mam nadzieję, że ta słaba postawa z naszej strony to już przeszłość, trzeba wziąć się w garść i podjąć walkę w kolejnych spotkaniach, na naszym normalnym poziomie sportowym. Postaramy się zrobić wszystko aby tak właśnie było....”.

Nasze dziewczyny zagrały zdecydowanie poniżej swoich możliwości, jedynie Tomek wg mnie, zagrała na przyzwoitym poziomie. No cóż w sporcie tak bywa, raz radość raz smutek. Trzeba jak najszybciej o tym zapomnieć i mieć nadzieję, że po przetarciu w Lublinie w środę z TPS w woj. lidze juniorek, dziewczyny odblokują się, znajdą pozytywną motywację do gry i przysporzą sobie, nam kibicom i działaczom klubowym jeszcze dużo przyjemnych przeżyć.

Autor: Bogdan Bielak
2007-11-05 10:30:02
II liga i Kadetki
II liga:

BKS Szóstka Black Red White : AZS AGH Wisła Kraków – 0:3 (18:25, 22:25, 19:25)
Skład naszej drużyny: Małgorzata Kołtan kapitan, Sylwia Rapa libero, Anna Kowalik, Daria Kundera, Agata Iwańska, Magdalena Cieplak, Agata Bartuzi, Aleksandra Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Iza Zborzyńska

Kadetki:

BKS Szóstka Black Red White : TKS Tomasovia – 2:3 (25:21, 25:23, 21:25, 12:25, 4:15)

Autor: Andrzej Miazga
2007-11-03 18:56:26
JUNIORKI
Mecz z SKS Szóstka Biała Podlaska miał być kolejnym sprawdzianem formy naszej drużyny w tym tych z „drugiej” szóstki. Na mecz do Białej nie pojechały Daria Kundera, Małgorzata Kołtan i Magdalena Cieplak z ważnych przyczyn rodzinno-osobistych. Nie mogła również grać Iza Zborzyńska, która na ostatnim treningu „podkęciła” nogę, pojechała na mecz lecz niestety na rozgrzewce okazało się, że nie może grać. Do pierwszego seta trener Paweł Wrzeszcz wystawił więc następujący skład: Joanna Beda-kapitan, Anna Kowalik, Agata Iwańska, Marta Rudzka, Joanna Paluch, Ola Niemiec i Sylwia Rapa libero.


Mecz rozpoczął się wyrównaną grą, młodsze dziewczyny z Białej naszą przewagę siły ataku, doświadczenia itd., niwelowały wielką ambicją, poświęceniem, wolą walki. Ich radość z każdego punktu była bardzo duża. Gra punkt za punkt trwała do stanu 8:8 kiedy to na zagrywkę pierwszy raz w meczu poszła Bedi. Zagrała trzy asy z rzędu 11:8 i czas dla Białej. Zagrywka Bedi ustawiła mecz. Zdobytą przewagę nasze dziewczyny utrzymywały do momentu kiedy kolejny raz, przy stanie 19:16, Bedi poszła na zagrywkę i zdobyła kolejne punkty bezpośrednio z zagrywki. Bedi zagrywała już do końca seta. Młode dziewczyny z Białej nie mogły nijak poradzić sobie z bardzo mocną zagrywką Bedi. Co prawda czasami udało im się odebrać zagrywkę lecz niedokładnie i nie mogły wyprowadzić skutecznego ataku, ponadto nasze dziewczyny dobrze grały blokiem. 25:16 zakończył się pierwszy set.

Drugi set rozpoczęły nasze dziewczyny w składzie wyjściowym z pierwszego seta. Objęliśmy prowadzenie 4:0, 6:2. Po skutecznej zagrywce przeciwniczek zmniejszyła się przewaga do 8:6 ale wtedy Bedi poszła na zagrywkę i zagrała kolejnego asa. 10:7, 13:10, 17:13, Leon kiwa 18:13 i Bedi kolejny raz idzie na zagrywkę. Potężnie zagrywa zdobywając punkt za punktem 20:13 i czas dla Białej. Nasz trener dokonuje zmiany w miejsce Agaty Iwańskiej wchodzi Agata Bartuzi. Od razu zdobyła 21 punkt, ładnie podbiła też piłkę w obronie. Kolejna kiwka Leona na 23 :17 i zmiana na zagrywkę za Leona weszła Joanna Bucior która zagrywa asa na 24:17, znów dobra zagrywka mamy kontrę lecz bardzo dobrze w polu grają przeciwniczki 24:18. Wygrywamy seta po bardzo mocnym ataku Tomka 25:18.

Trzeci set nasze dziewczyny rozpoczęły z Barti. Leon zdobywa dwa punkty z zagrywki 2:0, 5:1. Niestety trochę rozluźnienia przy dobrej zagrywce przeciwniczek i 7:5, ósmy punkt zdobywa ładnym atakiem Barti, a Bedi idzie na zagrywkę i znów zagrywa asa 9:5. Kolejny przestój naszych dziewczyn spowodowany dobrą zagrywką drużyny z Białej i ich świetną grą w polu, i 10:10, 11:10. Ola zdobywa bezpośrednio punkt z zagrywki, kolejna dobra zagrywka pomaga nam zdobyć 13 punkt.13:11, 16:11 po asie Marty Rudzkiej, 19 punkt asem zdobywa Bedi kolejne asy i 21:14. Trener dziewczyn z SKS „Szóstka” BP p.Gajewski bierze czas, u nas dwie zmiany Aśka za Leona a za Olę - Ewelina Dumas. 21:15, 22 punkt zdobywa Barti, dwa punkty zdobywa Zośka i kończy się set 25:17, a cały mecz wygrywamy 3:0.

Ogólnie dobrze oceniam występ naszych dziewczyn. Solidnie zagrały Tomek, Ola, Sylwia. Cały mecz grała poprawnie Marta Rudzka, Leon punktowała kiwkami i zagrywką. Na wyróżnienie wg mnie zasługuje Barti, która bardzo dobrze weszła w grę w połowie drugiego seta, kiedy zmieniła Agatę Iwańską, będącą nie w pełni sił po przebytym przeziębieniu i nieobecności na ostatnich treningach. Klasę w zagrywce pokazała Bedi - 13 punktów zdobytych bezpośrednio z zagrywki, pięć bardzo mocnych trudnych zagrywek i tylko 2 zepsute. „Małe minusy”;) w meczu to wg mnie, błędy w odbiorze, rozegraniu, no i trochę za dużo zepsutych zagrywek. Koniecznie należy pochwalić zespół SKS „Szóstka” Biała Podlaska za postawę w meczu.

O meczu powiedzieli:


Kapitan drużyny -Bedi: „W piątek zagrałyśmy trzeci ligowy mecz w juniorkach z Białą Podlaską. Mecz wygrałyśmy dość pewnie 3:0. Początek spotkania był trochę nerwowy ale z czasem zdołałyśmy uzyskać kilkupunktową przewagę i miało to duże znaczenie na końcowy wynik. Dziewczyny z Białej przysporzyły nam nie lada kłopotu, podbijały dużo piłek co utrudniało nam zdobywanie bezpośrednio punktów. Myślę, że większe doświadczenie naszego zespołu zadecydowało o wygranej w tym spotkaniu”.

Barti: "Piątkowy mecz z "Szóstką" Biała Podlaska rozpoczął się dobrą zagrywką przeciwniczek, z którą nie mogłyśmy sobie poradzić. Zaskoczenie i mały stres uniemożliwiły nam realizowanie założonej taktyki. Sytuację opanowałyśmy dzięki dobrej zagrywce Bedi i skutecznych atakach Tomka i Oli. Pozwoliło nam to na narzucenie własnego stylu gry i wygranie pierwszego, jak się później okazało, najtrudniejszego seta. W drugim i trzecim secie grałyśmy więcej środkiem i niemalże 100% akcji na siatce zakończyło się zdobyciem punktu. Przeciwniczki chociaż młodsze okazały się zespołem dobrze przygotowanym do meczu i nie było nam łatwo z nimi wygrać."

„Mecz przebiegał od początku po naszej myśli .W każdym secie kontrolowaliśmy sytuację na boisku, nie popełniając wielkich błędów. Zagraliśmy dobrze zagrywką (szczególnie BEDI-13 asów), wyprowadzaliśmy skutecznie ataki po przyjęciu i obronie. Cały mecz na środku rozegrała Marta Rudzka z której jestem zadowolony i Agata Bartuzi , która dobrze zmieniła w 2 secie Agatę Iwanską. Zespół ma teraz dłuższą przerwę w której będziemy starali się dalej pracować nad skutecznością we wszystkich elementach siatkówki i co za tym idzie eliminować błędy...”-powiedział trener Paweł Wrzeszcz.

Autor: Bogdan Bielak
2007-10-21 10:46:18
JUNIORKI
BKS SZÓSTKA BLACK RED WHITE BIŁGORAJ – TOMASOVIA 3:1(-21,+16,+18, +23)


Skład zespołu na mecz z Tomasovią: Małgorzata Kołtan kapitan, Urszula Rzeźnik libero, Anna Kowalik, Joanna Paluch, Joanna Beda, Aleksandra Niemiec, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Agata Iwańska, Magdalena Cieplak, Agata Bartuzi, Marta Rudzka.


O meczu powiedzieli:
Gosia – kapitan zespołu: „Niedzielny mecz, moim zdaniem zagrany na niskim poziomie i nie potrafię wyjaśnić jaki był powód tak słabej gry całego zespołu. Ok 20 zepsutych zagrywek, dużo błędów własnych, przestoje, dekoncentracja. Były momenty gdzie zagrałyśmy bardzo fajnie kombinacją, ... w całym meczu znajdzie się kilka ładnych akcji. Patrząc na mecz z boku nie zaprezentowałyśmy się dobrze ;/. Na boisku brakowało nam radości, zacięcia i spokoju, byłyśmy spięte, grałyśmy za nerwowo. Na koniec powiem ze liczy się wynik i kolejne pkt w kieszeni ...;)”.

Ola: „Niedzielny mecz pokazał jak bardzo ważą role odgrywa mobilizacja... której nam brakowało. Być może było to spowodowane naszą sobotnią wygraną w II lidze nad drużyną STS Sandecja Nowy Sącz. Już na rozgrzewce było widać rozluźnienie, (rozkojarzenie). Tomaszownianki przysporzyły nam w meczu sporo kłopotów, szwankował blok, brak kończących ataków czy punkty oddane z zagrywki. W meczu pokazałyśmy niski poziom w stosunku do naszych możliwości. Teraz ostro bierzemy się do pracy i zapominamy o tym co było. Liczy się wygrana”.

„Zespół w przeciwieństwie do wczorajszego meczu zaprezentował się o wiele słabej. Szczególnie szwankowało rozegranie i atak. Dziewczyny były spięte co powodowało że w 1 secie nic nie wychodziło, począwszy od zagrywki, przyjęcia i ataku. Po przegranej pierwszej partii zespół zabrał się do pracy co skutkowało lepszą zagrywką (zdobycie 15 pkt), obroną i wyprowadzeniem ataku. Mimo wszystko dalej popełnialiśmy masę błędów własnych i dobrze że zespół gości w końcówce 4 partii szczęśliwie dla nas nie zakończył paru akcji .To był mecz z których jak najszybciej należy wyciągnąć wnioski i jak najszybciej zapomnieć...”. -powiedział trener Paweł Wrzeszcz.

Autor: Bogdan Bielak
2007-10-15 13:28:33
II LIGA - jeszcze o meczu z Sandecją NS
Skład naszego zespołu na mecz z Sandecją Nowy Sącz: Małgorzata Kołtan kapitan, Sylwia Rapa libero, Anna Kowalik, Joanna Paluch, Joanna Beda, Aleksandra Niemiec, Izabela Zborzyńska, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Agata Iwańska, Ewa Jasińska, Magdalena Cieplak


Kilka danych statystycznych o meczu: W pierwszym secie nasze dziewczyny zdobyły 13 punktów z ataku, 1 blokiem 4 z zagrywki i oddały przeciwniczkom 8 punktów z błędów własnych. Ciężar gry rozłożony był równomiernie na wszystkie grające dziewczyny. Najwięcej punktowała Tomek - 4 z ataku i 2 pkt z zagrywki. W drugim secie nasz zespól zdobył 14 pkt w ataku, 2 blokiem, 3 z zagrywki, popełniły 11 błędów. W tym secie najlepiej punktowała Bedi – skończyła 6 ataków, raz skutecznie blokowała. Trzeci set wyglądał następująco: 13 pkt w ataku, i 2 z zagrywki zdobyła nasza drużyna. Popełniły 10 błędów. Indywidualnie najlepiej punktowała Tomek 6 pkt z ataku i 1 z zagrywki.


W meczu indywidualnie najlepiej punktowały:
Tomek: 13 pkt (10 atak, 3 zagrywka) – popełniła 7 błędów,
Bedi: 12 pkt (11 atak, 1 blokiem) 6 błędów,
Daria: 9 pkt ( 5 atak, 1 blokiem, 3 zagrywka) 2 błędy,
Ola: 7 pkt z ataku, 3 błędy,
Agata: 6 pkt ( 3 atak, 2 blok, 1 zagrywka) 3 błędy,
Zosia: 1 pkt atakiem, 3 błędy,
Iza: 1 pkt atak, 1 błąd,
Gosia: 2 pkt (1 atak, 1 zagrywka) 3 błędy,
Leon: 3 pkt (1 atak, 1 blok, 1 zagrywka) 1 błąd.
Sylwia (libero) popełniła 1 błąd
Za zebranie danych bardzo dziękuję MilenieP ;).


O meczu powiedzieli:
Gosia-kapitan: „Sobotni mecz mimo wygranej 3:0 znów nie w pełni nas zadowolił. Spora przewaga pozwalała nam na ryzykowanie zagrywką. Niestety popełniałyśmy za dużo błędów własnych czasem niedokładne dogrania które powinny być "wypieszczone" i w niektórych momentach meczu złe ustawienie w obronie, powodowało niepotrzebną utratę punktów. Stosunkowo dużo było gry kombinacyjnej co powodowało że prawie każda akcja zagrana kombinacją była kończona zdobyciem punktu. Tomek, Daria b. dobrze zagrały zagrywką. Oceniam, że mecz był na dość wysokim poziomie, chociaż nie na 100% naszych możliwości... czekamy na przebudzenie, które pozwoli nam się w pełni pokazać i zagrać na pełen gwizdek! - ale co się liczy?: najważniejsze że kolejne 3 pkt w kieszeni!.”


„Zespół pokazał się w meczu z bardzo dobrej strony. W 2 setach prezentowaliśmy się w każdym elemencie bardzo dobrze, agresywnie w zagrywce co umożliwiło nam odrzucenie przeciwnika od siatki a tym samym mogliśmy pewnie ustawić blok i obronę. W dalszej części meczu pokazaliśmy kilka akcji na siatce w których kombinacje pozwoliły nam na spokojną grę i realizowanie zadań taktycznych. Cieszy kolejny wygrany mecz, który pozwolił nam awansować na fotel lidera. Mamy teraz pauzę w rozgrywkach i będziemy spokojnie analizować nasze błędy a co za tym idzie spróbować wyeliminować je w kolejnych meczach.
Na wyróżnienie w meczu zasłużyły JOANNA PALUCH i DARIA KUNDERA. Ogólnie jestem zadowolony z postawy zespołu, który powoli robi postępy, co może w niedalekiej przyszłości ustabilizować formę dziewczyn na wysokim poziomie i zaowocować dobrym ogólnym wynikiem w lidze” -powiedział trener Paweł Wrzeszcz.

BB: „Moim zdaniem gdyby nie mecz z Tomasovią w niedzielę który trochę sprowadził nas na ziemię, miałbym ochotę snuć wielkie optymistyczne plany na przyszłość, a tak ograniczę się do stwierdzenia, że jest dobrze i tak trzymać - Trenerze! Dziewczyny!. Popełniliśmy w każdym secie średnio prawie 10 błędów, to trochę dużo i przy lepszej drużynie może to mieć decydujące znaczenie co do wyniku seta, meczu. Ogólnie wszystko idzie w dobrym kierunku i tylko się cieszyć. Tak dobry start w lidze, pozwala nam spokojnie patrzeć w przyszłość”.


Autor: Bogdan Bielak
2007-10-15 10:53:56
KADETKI
Nasze kadetki rozegrały w sobotę 13 października na wyjeździe, kolejny mecz o mistrzostwo woj. lubelskiego.


MKS KRAŚNIK –BKS SZÓSTKA 0:3 (16,16,17)

Skład zespołu :
1.RZĄD KAMILA
2.SKUBISZ AGNIESZKA
3.GRZYB NATALIA
4.NOWACKA MAGDALENA
5.MULAWA AGNIESZKA-kapitan
6.RUDZKA MARTA
7.KIESZ DOMINIKA
8.GORCZYCA KATARZYNA
9.ĆWIEK ANNA
10.OBSZYNSKA ALEKSANDRA
11.KANAR URSZULA
12.PALUCH ANITA
13.KIEŁBASA DOMINIKA

„Zespół zaprezentował się lepiej niż w ostatnim meczu. W każdym secie nasz zespół kontrolował przebieg gry na boisku. Nie było aż tak wiele błędów własnych, zawodniczki zagrały w miarę poprawny mecz. Przeciwnik w każdym elemencie ustępował umiejętnością naszym zawodniczkom. Wyróżniającą zawodniczką w naszym zespole okazała się Magdalena Nowacka, która oprócz dobrej i skutecznej zagrywki poprawnie zagrała na swojej pozycji środkowej. W zespole pojawił się element radości po zdobyciu każdego punktu, którego nie było we wcześniejszych meczach. Myślę że w dalszych spotkaniach nasze dziewczyny będą się spisywały coraz lepiej, co będzie skutkowało w kolejnych dobrych meczach.” –powiedziała Joanna Gazda-Chojkowska .



Autor: Bogdan Bielak
2007-10-15 10:50:34
Rozkład zajęć roczników '97, '98
Medyczne Studium Zawodowe (ul. Kościuszki) Poniedziałki 18.30 - 19.15 - III klasa 19.15 - 20.00 - IV klasa Wtorki 16.00 - 16.45 - IV klasa 16.45 - 17.30 - III klasa Czwartki 16.00 - 16.45 - IV klasa 16.45 - 17.30 - III klasa Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących (Cegielniana 24) (treningi dodatkowe uzależnione od dostępu do hali - informacja na zajęciach czwartkowych) soboty 10.00 - 10.45 - III klasa 10.45 - 11.30 - IV klasa

Autor: Andrzej Miazga
2007-10-14 17:04:37
II liga - 3 kolejka
Szóstka Black Red White Biłgoraj : STS Sandecja Nowy Sącz - 3:0 (25:16, 25:18, 25:22)

Tabela: miejsce drużyna mecze punkty sety
1 BKS Szóstka Biłgoraj 3 8 9:3

2 MKS Andrychów 2 6 6:1

3 AZS AGH Wisła Kraków 2 6 6:2

4 AZS Shell Uniwersytet Ekonomiczny Kraków 3 4 5:6

5 KS Siarka Tarnobrzeg 1 3 3:0

6 TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski 2 3 3:3

7 KS Dalin Myślenice 3 3 5:6

8 UMKS Łańcut 2 3 3:4

9 MKS MOS Maraton Krzeszowice 3 3 4:7

10 KS Armatura Kraków 3 0 3:9

11 STS Sandecja Nowy Sącz 2 0 0:6

Autor: Andrzej Miazga
2007-10-13 21:44:08
MINISIATKÓWKA
Przepraszam, że tak późno podajemy wyniki z finałów MP gdzie nieźle zaprezentowały się nasze najmłodsze zajmując 7 miejsce w swojej kategorii. Na uwagę zasługuje fakt, że w eliminacjach nasze dziewczynki pokonały późniejsze triumfatorki turnieju.



ŚLĄSKI ZWIĄZEK PIŁKI SIATKOWEJ
w Katowicach



Wyniki XIII Ogólnopolskiego Turnieju Minisiatkówki Zabrze, 1 września 2007

Sędzia główny – Wiesław Cieślik

Dziewczęta

Dwójki Dziewcząt r. 1996

Miejsce Województwo Klub Zawodniczki Trener
1. Śląskie UKS Krzanowice Tkocz MagdalenaDuda SimonaMasternak Iza Jacek Baran
2. Wielkopolskie UKS Środa Wielkopolska Nowak DariaMargas KamilaMikołajczak Inez Halina Madaj
3. Małopolskie Galicjanka Poprad Stary Sącz Pasiut KingaBudziaszek AgnieszkaMamala Monika Janusz Pasiut
4. Łódzkie II EKS Skra Bełchatów Cyniak AleksandraCieślak KatarzynaSkonieczka Dagmara Barbara Sikora
5. Podlaskie UKS Oczko Białystok Pastewska JustynaKról GabrielaKlimowicz Magdalena Sebastian Grzegorek
6. Dolnośląskie UKS SP 21 i 97 Wrocław Siedlak NataliaGromadowska AleksandraBałkiewicz Aleksandra Jan Sokołowski
7. Lubelskie BKS „Szóstka” Biłgoraj Brus PaulinaOlszyńska SylwiaStaniszewska Simona ZbigniewRóżański

Trójki Dziewcząt r. 1995
1. Małopolskie UKS SP 22 Kraków Klocek OlgaJaszkowska MagdalenaDan MonikaKurowska Kamila Ewa Klocek
2. Lubelskie II UKS „Remis” Świdnik Kołodziejczyk AdriannaGieroba NataliaJarosińska IgaChiniewicz Aleksandra Tracz Aleksandra
3. Wielkopolskie UKS Środa Wielkopolska Wawrzyszczak PatrycjaTwardzewska JuliaMakałowska AgnieszkaPanowska Iwona Alina Madaj
4. Kujawsko-Pomorskie Budowlani Toruń Korabiec AnnaPyzdrowska KatarzynaKruszewska PatrycjaKrysiak Patrycja Iwona Dylewska
5. Lubuskie „UKS Sokół Drezdenko Sapur MariaPieróg AleksandraTraczyk AgataSawicka Magdalena Sapur Aleksandra
6. Śląskie II UKS MOSM Bytom Świstek KlaudiaWłóczka PaulinaSowińska AgataGadomska Daria Agnieszka Machcińska

Czwórki Dziewcząt r. 1994
1. Śląskie I UKS Krzanowice Baron Aleksandra- MKS WodzisławKuziak MagdalenaDaniszewska KarolinaStawik MagdalenaSowińska Wiktoria – MOSM TychyWielik Weronika – COS Szczyrk Zbigniew Grzegorczyk
2. Warmińsko-Mazurskie MKS „Truso” Elbląg Gierszewska MartynaSosnowska AdriannaKrypska AnnaTchórzewska MonikaAndrzejuk Anna Jakóbczyk Klaudia-Viktoria Olsztyn Andrzej Jewniewicz
3. Wielkopolskie UKS Środa Wielkopolska Doga MagdalenaKołodziejczak MonikaJanuszkiewicz MariaJóźwiak MałgorzataLemańska MartynaManicka Monika Alina Madaj
4. Podlaskie SMLKS Promień Mońki Radziwonowicz AnnaBielawiec ZuzannaKurdziuk JulitaWróblewska DominikaJaworowska MałgorzataZyśkowska Magdalena Dariusz JaworowskiJacek Zajkowski
5. Lubelskie UKS „Sokół” Tomaszów Lubelski Głaz PaulinaNowosad DorotaGromek KajaSmoluch MajaSobolewska SaraWitkowska Justyna Grzegorz Charachajczuk
6. Dolnośląskie KS Gwardia Wrocław Bębenek Sandra Wojciech Ząbek
Garbryanczyk Karolina
Molska Ilona
MKS Świdnica Wójcik Aleksandra
MMKS Gauda Trzebnica Wieczorek AleksandraGubernat Dorota


Chłopcy
Dwójki Chłopców r. 1996
1. Małopolska UKS 22 Kraków Fornal TomaszLipiński SzymonPopardowski Jakub Tomasz Klocek
2. Śląskie I BBTS Włókniarz B-BMCKiS Jaworzno Gil RadosławTomasiewicz GrzegorzŁoziński Michał Roman Gil
3. Śląskie II MCKiS JaworznoDelic – Pol Cz-wa Goc ArkadiuszKardas Mateusz Magdalena Mazowska

Trójki Chłopców r. 1995
1. Śląskie KS Jastrzębie BoryniaDelic Pol Cz-waMKS MOS Będzin Formela KonradMatula SebastianUrbański PatrykSzulc Mateusz Marek Przybysz
2. Małopolskie I UKS SP 22 Kraków Ćwikowski TomaszSołtysowski PiotrFornal JacekLasoń Marek Tomasz Klocek
3. Dolnośląskie SP 28 Wrocław Milczarek TomaszKłonowski GracjanStec PawełStec Piotr Dagmara Szulc - Wawrzyniak

Czwórki Chłopców r. 1994
1. Wielkopolskie II UKS „Piątka” Turek Banaszak AndrzejPacławski MichałŁączny SebastianSypniewski SzymonIwaniak DariuszKowalczyk Marcin Andrzej Malczewski Robert Malczewski
2. Małopolska LKS Bobowa Krajewski JakubWieżaczka WojciechTubek BartoszNowak TomaszBodek DanielSzymczyk Łukasz Paweł Popardowski
3. Śląskie AZS CzęstochowaDelic-Pol Cz-waSK Górnik Radlin Woźnica AdamWolański NikodemBednorz BartoszPorada PiotrGarus MateuszMucha Marcin Franciszek Mróz

Autor: Bogdan Bielak
2007-10-09 19:54:08
II LIGA
AZS SHELL UNIWERSYTET EKONOMICZNY KRAKÓW : BKS SZÓSTKA BLACK RED WHITE BIŁGORAJ 2:3 (24:26, 25:20, 26:28, 25:22, 8:15)


Przebieg meczu: Nasze dziewczyny rozpoczęły mecz w następującym składzie: Aleksandra Niemiec, Anna Kowalik, Daria Kundera, Joanna Beda, Joanna Paluch, Magdalena Cieplak i libero Sylwia Rapa.
I set zaczął się trochę nerwowo, dwie nasze zepsute zagrywki i 2:4 przegrywaliśmy. Bardzo dobra zagrywka Tomka i wyrównujemy 4:4. Następnie okres wyrównanej gry punkt za punkt do 8:8. Ola zdobywa bezpośredni punkt z zagrywki, 9:8, mamy kontrę kończy Bedi i obejmujemy prowadzenie 10:8, 12:11 na zagrywkę idzie Tomek i już jest 14:11. Trener Krakowianek bierze czas. 16:13 po zepsutej zagrywce Bedi, 17 punkt dla naszej drużyny zdobywa mocnym atakiem Daria. Paweł Wrzeszcz dokonuje zmiany w miejsce Mady pod siatkę wchodzi Agata Bartuzi. Niestety Krakowianki po dobrej zagrywce wyrównują 18:18, kiwka Oli na 19:18, niestety Ola psuje na zagrywkę i 19:19, 19:20, 20:20, mamy kontrę ale Tomek myli się atakuje w aut 20:21, skuteczny atak Darii 21:21, Tomek psuje zagrywkę, Daria blokuje skutecznie 22:22, czas dla AZS UE. 23:23 po zepsutej znów zagrywce tym razem przez Bedi. Bardzo zacięta końcówka seta punkt za punkt, ładne ataki z obu stron, ładne obrony, ale i proste błędy. Punktuje Ola, bardzo dobra zagrywka Darii, plasują przeciwniczki my nie skaczemy do bloku ale i nie podbijamy piłki w polu, 24:25 i po dobrej zagrywce kapitana drużyny z Krakowa, przebijamy piłkę za darmo - przegrywamy 24:26.
Drugi set nasza drużyna rozpoczęła z Agatą Bartuzi w miejsce Mady. Set zaczął się bardzo dobrze. Leon rozgrywała na lewe skrzydło gdzie nie do zatrzymania była Bedi, zdobywała punkt za punktem. 2:0, 4:2, 5:3 i 7:3 kiedy na zagrywce była Tomek ze swoją bardzo skuteczną zagrywką. Czas dla zespołu z Krakowa. Niestety seria Krakowianek i 7:6, Paweł dokonuje zmiany w miejsce Leona wchodzi Malgorzata Kołtan. Rozegranie do Bedi która kończy silnym atakiem i idzie na zagrywkę zdobywając 12 punkt bezpośrednio z zagrywki. 12:9 na zagrywkę idzie kapitan AZS UE dysponująca najbardziej skuteczną zagrywką, odbiór Tomka niestety niedokładny piłka wraca na stronę AZS UE ale tam zawodniczka atakując z przechodzącej myli się i na nasze szczęście trafia w siatkę.13:9, 13:10 i 13:11 po szczęśliwej zagrywce po siatce piłka spada na naszą stronę.14 punkt zdobywa Ola przebijając piłkę palcami po niedokładnym rozegraniu idealnie w narożnik boiska. W połowie drugiego seta bardzo ładny okres gry Sylwii która kilkakrotnie podbija trudne piłki w polu 15:11 i 16:12 atak Tomka zablokowany, skutecznie asekuruje Sylwia rozegranie do Bedi która bardzo precyzyjnym kierunkowym atakiem po prostej w 9 metr zdobywa punkt.17:12 po obronie w polu Oli krótka do Darii, bomba i czas dla Krakowa. 17:13 i 18:13 po pięknej obronie w polu rozgrywa Tomek do Bedi która punktuje b.mocny atakiem. Okres dobrej gry obu drużyn gramy punkt za punkt. Dwa razy punktuje Ola. 21:18, zagrywa Barti a my gramy dobrze blokiem. Wreszcie skutecznie w ataku zaczyna grać Tomek, zdobywając 23 punkt, a 24 Bedi, po silnym ataku nie do obrony idzie na zagrywkę i zmusza przeciwniczki do popełnienia błędu. Wygrywamy 25:20.
Do trzeciego seta dziewczyny wyszły w niezmienionym składzie tj. z Barti. Przegrywamy 0:2, Tomek zdobywa ładnym atakiem pierwszy nasz punkt w 3 secie. Okres gry punkt za punkt. Po wzroście przewagi zespołu z Krakowa 5:8 Paweł zmienia Leona na Gośkę, która rozgrywa do Darii i zdobywamy punkty. Gośka zdobywa też punkt bezpośrednio z zagrywki 9:10, 10:11 po podwójnej krótkiej i ładnym ataku Oli. Paweł dokonuje kolejnej zmiany w miejsce Barti na boisko wchodzi Agata Iwańska. Punktuje w ataku Bedi a w bloku skutecznie gra Tomek z Darią, 12:12. Kiedy wydawało się, że już nasze dziewczyny przejmują inicjatywę, niestety nastąpił okres przestoju do stanu 12:17. Złą passę przerywa skutecznym atakiem Bedi, na zagrywkę idzie Tomek i mecz odwraca się o 180 stopni, bardzo długa wymiana gdzie ładnie podbija piłki Sylwia a Bedi po dwukrotnych nieskutecznych atakach za trzecim razem kończy kiwką. Świetna zagrywka Tomka, zdobywa jeden punkt bezpośrednio z zagrywki, 15:17 a następnie zmusza do błędu 16:17. Czas dla Krakowa, Tomek zagrywa dalej skutecznie 18:17 obejmujemy prowadzenie. Była szansa na kolejny punkt, po dobrej zagrywce Tomka z drugiej linii plasuje zawodniczka z Krakowa my nie stawiamy bloku ale i nie podbijamy w polu, 18:18. Potem Bedi punktuje z zagrywki, 20:18, znów mamy kontrę atak Oli podbity Bedi świetnie podbija w obronie kolejny raz atakuje bardzo ładnie Ola po prostej ale niestety myli się minimalnie i jest 20:19. Na zagrywkę idzie kapitan drużyny AZS UE i 20:20, czas dla naszej drużyny, 20:21 tym razem odbiór Tomka dokładny ale błąd w rozegraniu. Wreszcie udaje się skończyć Oli, która zaatakowała odważnie z trudnej piłki. Zagrywa bardzo dobrze Daria mamy kontrę mocno atakuje Ola ale znów trochę szczęśliwie przeciwniczki ją podbijają ale przebijają piłkę w aut, 22:21, 22:22 po kiwce rozgrywającej w drużynie krakowskiej. Ola zdobywa mocnym atakiem 23 punkt, gra jest bardzo wyrównana punkt za punkt. Bardzo duży doping. Znów Ola kończy, po ładnym rozegraniu podwójnej z przodu kiedy „środkowa” poszła na krótką z tyłu ściągając blokujące. Niestety po tym ataku przy stanie 24:23 Ola idzie na zagrywkę i ją psuje, przeciwniczki się rewanżują tym samym – nerwy- 25:24, 26:25 po bombie Tomka piłka trafia w broniącą zawodniczkę i uderza w sufit. Ładny atak po prostej Krakowianki i 26:26, Bedi zdobywa 27 punkt. Zmiana powrotna, na boisko ponownie wchodzi Leon za Gośkę. Zawodniczki z Krakowa popełniają błąd dotknięcia siatki i wreszcie wygrywamy 28:26.
W czwartym secie nasza drużyna wychodzi już od początku z Agatą Iwańską, która bardzo dobrze zaczyna zdobywając punkt z ataku, punktuje też Tomek 2:2, punkt za punkt. Przegrywamy 6:8, dwa z rzędu bloki Agaty i wyrównanie 8:8. Znów skutecznie blokuje Agata 11:11. Na zagrywkę za Agatę wchodzi Ewa Jasińska, zagrywa bardzo dobrze, mamy kontrę 12:11. Niestety później myli się Ola, Bedi i jest 12:14, o czas prosi Paweł. Po przerwie zdobywamy punkt, na zagrywkę idzie Tomek i obejmujemy prowadzenie 15:14. Okres dobrej wyrównanej gry punkt za punkt. Na uwagę zasługuje punktowa akcja, gdzie Daria bardzo mocno trafiła w libero przeciwniczek na szczęście nic się jej nie stało. Ola zdobyła 17 punkt, zmiana powrotna za Ewkę wchodzi Agata. Po wybloku mamy kontrę i punktuje Ola, 18:16, niestety dwie następne kontry Ola nie może skończyć atakuje mocno ale dobrze ustawione w odbiorze przeciwniczki podbijają jej ataki. 18:17 i na zagrywkę idzie kapitan AZS UE, jest niezły odbiór rozegranie do Oli która mocno atakuje piłka po bloku opada na boisko, my się cieszymy a tu zawodniczka z Krakowa podbija jeszcze piłkę nogą, u nas zamieszanie i 18:18. Paweł prosi o przerwę, niestety AZS UE zdobywa kolejne punkty 18:20 i zmiana - Gośka wchodzi za Leona, niestety tym razem niedokładne rozegranie 18:21. Wreszcie zagrywająca myli się, oddając nam 19 punkt. Dalej gramy punkt za punkt co niestety nie pozwoli wygrać już tego seta. Punktują Ola, Tomek. Przy stanie 21:23 popełniamy błąd kiedy po dobrej zagrywce Agaty piłka wraca na naszą stronę ale nie wykorzystujemy tej szansy. 21:24, potem ładny atak Bedi 22:24, Tomek na zagrywce bardzo długa wymiana którą niestety przegrywamy i seta 22:25.
Ostatni set nasze dziewczyny rozpoczęły w niezmienionym składzie. Zagrywa Leon, AZS UE wyprowadza silny atak Tomek podbija ale piłka dotyka sznurka który wisiał przy suficie, 0:1, Tomek atakuje i 1:1, Sylwia pięknie broni, Krakowianki ponownie atakują lecz nadziewają się na agresywny nasz blok. Piłka bardzo mocno uderzona zablokowana przez Tomka wraca i trafia w atakującą zanim ta dotknęła parkietu, 2:1. Uskrzydliło to nasze dziewczyny, które zdobywały kolejne punkty do 5:1. Znów mieliśmy po wybloku kontrę ale niestety tym razem myli się Tomek atakując w aut 5:2, Bedi silnym atakiem zdobywa 6 punkt. Zmiana, na zagrywkę za Agatę wchodzi Ewka i znów zagrywka jej sprawia problemy Krakowiankom, mamy kontrę punktuje Tomek 7:2, po ataku Darii 8:3 i zmiana stron. Tomek zagrywa bardzo dobrze rozgrywająca wrzucona w siatkę kiwa skutecznie i 8:4. Dalej z obejścia Daria atakuje bardzo mocno niestety sędzia przyznaje punkt AZS UE, wskazując, że błąd podwójnego odbicia popełniła nasza rozgrywająca 8:5. Trochę zaczęło być nerwowo, ale nerwy są po obu stronach, Krakowianka atakuje w siatkę i 9:5 punkt zdobywa zespół AZS UE jest 9:6, na zagrywkę idzie kapitan AZS UE, nerwy.... udaje się jakoś podbić zagrywkę rozegranie w kierunku Oli która z sytuacyjnej piłki zdobywa punkt 10:6, uff!. No to chyba wygraliśmy... Ola zdobywa 11 punkt po świetnym rozegraniu, atakowała „na czystej” siatce. 12:7 po ataku Agaty i czas dla drużyny AZS UE. Po czasie Leon zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki 13:7, następnie asekuruje bardzo dobrze podbijając piłkę po ataku przeciwniczek a Tomek mocnym atakiem doprowadza do pierwszego meczbolu. Leon myli się w zagrywce 14:7 ale następna akcja przynosi nam już zwycięstwo. Tomek pięknie atakuje „stawiając kropkę nad i”.

Po meczu rozmawiałem z Bedi: „Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, ale uważam że nie zagraliśmy w pełni naszych możliwości. Wiem ze stać nas na lepszą grę. Momentami popełnialiśmy dużo własnych niewymuszonych błędów, głównie w zagrywce”. Bedi była wyróżniającą się zawodniczką w meczu, zapytałem ją więc jak ona to ocenia: „ Ja uważam ze wcale dobrze nie zagrałam, wiem ze stać mnie na więcej, lubię kiedy mogę atakować na maksa, z pełną siłą, niestety nie zawsze mogłam zaprezentować to co potrafię najlepiej. Ogólnie bardzo podoba mi się gra zespołu w polu, widzę duży postęp w tym elemencie gry dzięki czemu możemy wyprowadzić kontrę. Trochę mało radości na boisku, próbujemy stwarzać dobrą atmosferę w trakcie gry, jak się to udaje, to wszystkie się cieszą bez wyjątku, wszystko wychodzi i jest fajna jazda. Myślę, że stres jest główną przyczyną, że czasami brakuje nam tego. Może to pierwsze mecze, nowy trener, każda chce się zaprezentować jak najlepiej aby go nie zawieść bo w końcu tyle wkłada pracy w to wszystko i w nas wierzy... Myślę że to początki takie, jeżeli chodzi o stres, a później będzie lepiej”.
Natomiast Daria która też wyróżniała się w naszej drużynie powiedziała: „W szatni nie było widać jeszcze takiego zdenerwowania ale na boisku w pierwszym secie dało się odczuć, że jesteśmy zdenerwowane, usztywnione. Ja czułam się dobrze ale po koleżankach widziałam, że „stres je zjada”. Każda chciała się pokazać jak z najlepszej strony. Mieliśmy stosunkowo dużo kibiców którzy przyjechali z nami autokarem jak i kolegów koleżanki studiujących w Krakowie którzy przyszli na nasz mecz. Wszystkie wierzyłyśmy w zwycięstwo i tak się stało, pomimo tego, że jeden pan nie wierzył i przegrał łubiankę malin, he he ;). Wracając do meczu to uważam, że dużo psułyśmy zagrywek, oraz nie było czasami właściwej atmosfery na boisku, nie krzyczałyśmy, każda z nas przeżywała mecz na swój sposób. Nie wiem jakie są tego przyczyny, może zmęczenie podróżą?. Co do przyszłości to powiem, że chcemy walczyć w tej lidze i pokazać że teraz nie będziemy grać o utrzymanie tak jak w zeszłym sezonie tylko o awans i to są takie nasze marzenia. Jeszcze ten stres wyeliminować, trener mówi, że mamy „batony ... ..” i trzeba je wyrzucić ;). A tak od siebie to chcę powiedzieć, że cieszę się, że jest nowy trener. Pan Mazurek nie wierzył we mnie pomimo, że się starałam, było to dla mnie przykre. Bardzo dużo mnie nauczył z całym szacunkiem dla niego ale myślę też, że i dużo zawalił. Przy okazji chciałam powiedzieć, że w trudnych chwilach jakie przechodziłam, nawet przed rezygnacją z trenowania w klubie uchroniła mnie moja mama która podtrzymywała mnie na duchu. Teraz bardzo się z tego cieszę, że wytrwałam i zostałam a to dzięki mojej mamie którą kocham najbardziej na świecie!! I obiecuję kibicom, że będę tą Darią wesołą, robiącą atmosferę meczu i w drużynie ;).
Paweł Wrzeszcz: „Zespół zaprezentował się z dobrej strony na parkiecie w Krakowie wygrywając po walce 3-2.Na wyróżnienie w drużynie zasłużyły JOANNA PALUCH, JOANNA BEDA i DARIA KUNDERA, które bardzo dobrze grały w ataku jak również w zagrywce i te dwa elementy zadecydowały o naszym zwycięstwie w całym meczu.
Jestem nie do końca zadowolony z wygranej, gdyż uważam że można było wywieźć 3 punkty wygrywając 3-1. W decydujących momentach brakowało zimnej krwi, spokojnego rozegrana na siatce (rozwiązań taktycznych) oraz ataku po kierunkach. Kolejne zwycięstwo zespołu pozwoli nam na uwierzenie w swoje umiejętności i spokojne przygotowanie się do następnego meczu który już za tydzień u nas z SANDECJĄ NOWY SĄCZ, na który gorąco zapraszam wszystkich kibiców siatkówki”.


Autor: Bogdan Bielak
2007-10-08 12:34:05
WOJEWÓDZKA LIGA KADETEK
BKS SZÓSTKA BLACK RED WHITE-TPS LUBLIN 1-3 (21,-21, -23, -14)


Zespół gości zagrał poprawną siatkówkę na poziomie kadetek, czyli bez błędów własnych i nerwowej sytuacji na boisku w przeciwieństwie do naszej drużyny, która popełniała wiele błędów własnych. Nasz zespół nie podjął walki, grając w każdym elemencie siatkówki poniżej swoich możliwości a przede wszystkim w przyjęciu zagrywki, rozegraniu i ataku. Małym usprawiedliwieniem może być brak w zespole Marty Rudzkiej, która jest chora i ma tygodniową przerwę.


Zespół grał w następującym składzie
1.ĆWIEK ANNA
2.SKUBISZEWSKA AGNIESZKA
3.PALUCH ANITA
4.MULAWA AGNIESZKA
5.GRZYB NATALIA
6.NOWACKA MAGDALENA
7.KIESZ DOMINIKA
8.RZĄD KAMILA
9.OBSZYŃSKA ALEKSANDRA
10.GORCZYCA KATARZYNA
11.KANAR URSZULA
12.KIEŁBASA DOMINIKA

(Joanna Gazda-Chojkowska)

Autor: Bogdan Bielak
2007-10-08 12:33:15
JUNIORKI
Po wygranym drugoligowym meczu trener Paweł Wrzeszcz na pierwszy mecz wojewódzkiej ligi juniorek nie wystawił wszystkich dziewczyn z pierwszego składu. W zespole grały Małgorzata Kołtan , Joanna Beda, Joanna Paluch, Daria Kundera, Ewelina Dumas, Iza Zborzyńska, Agata Bartuzi, Joanna Bucior, Ewa Jasińska, Agata Iwańska, Magdalena Cieplak i libero Urszula Rzeźnik.
Po przeciętnym meczu, gdzie głównie grały zmienniczki naszego pierwszego składu mecz wygrany 3:0. Wg mnie na pochwałę zasługują dziewczyny z Lublina które bardzo ambitnie walczyły w meczu, szczególnie w trzecim secie gdzie przez większą część seta prowadziły. Większe doświadczenie naszych dziewczyn i trudna zagrywka pozwoliły wygrać trzeciego seta i mecz 3:0.

Kapitan drużyny Gosia: „W niedzielę zagrałyśmy pierwszy mecz w juniorkach z Salosem Lublin. W tym spotkaniu miałyśmy trenować grę środkiem i inne kombinacje. Niestety znów nie wyglądało to tak jak było planowane. Najwięcej błędów było w wyprowadzeniu kontry, źle dogrywaliśmy piłki i nie realizowałyśmy właściwie taktyki i poleceń trenera. W meczu zagrały wszystkie dziewczyny w celu ogrywania się przed dalszymi meczami. Pierwsze dwa sety należały do nas. Wygrałyśmy je z dużą przewagą punktową. W trzecim secie momentami było gorąco, zwłaszcza w końcówce kiedy to Lublinianki prowadziły. Nasze większe doświadczenie pozwoliło nam wygrać ten mecz 3:0”.

Autor: Bogdan Bielak
2007-10-01 15:08:53
KADETKI
Pierwszy mecz wojewódzkiej ligi kadetek zespół rozegrał w Zamościu z tamtejszym zespołem Atomic. Mecz zakończył się naszą wygraną 3 : 1.


Skład zespołu wyjściowej szóstki:

1. RZĄD KAMILA
2. GRZYB NATALIA
3. PALUCH ANITA
4. MULAWA AGNIESZKA
5. SKUBISZ AGNIESZKA
6. RUDZKA MARTA
LIBERO-KIESZ DOMINIKA
Na zmiany wchodziły - KANAR URSZULA, GORCZYCA KATARZYNA I ĆWIEK ANNA


„Zespół rozpoczął mecz bardzo pewnie pokazując duże swoje możliwości ale z rozwojem wydarzeń na boisku mecz stawał się coraz bardziej zacięty. Zespól gospodarzy walczył o każdą piłkę przez co nasze dziewczyny zaczęły się gubić i stwarzać sobie na boisku niepotrzebne nerwowe sytuacje. Najsilniejszą naszą stroną była mocna zagrywka która zadecydowała o naszej wygranej. Zespół zagrał na równym lecz poniżej swoich możliwości” – powiedziała trenerka Joanna Gazda-Chojkowska.


Autor: Bogdan Bielak
2007-10-01 14:38:16
II liga
BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj : Dalin Myślenice - 3:1 (25:17, 19:25, 25:11, 25:11) - gratulacje!!! - najlepiej w meczu spisał się "Tomek".
Kapitan drużyny Gosia: „Nasz pierwszy występ w tym sezonie na II ligowych parkietach rozpoczął się od wygranego meczu 3:1 z Dalin Myślenice. Był to także nasz pierwszy ważny mecz kiedy naszym trenerem jest Paweł Wrzeszcz. Chciałyśmy pokazać się z jak najlepszej strony, niestety stres dał się we znaki i nie zagrałyśmy tego spotkania na 100% naszych możliwości. Pierwszy set zdecydowanie należał do nas, osiągnęliśmy znaczną przewagę i utrzymałyśmy ją do końca seta. Wydawało nam się, że mecz skończy się szybkim 3:0, lecz drugi set od początku wyglądał źle. Dziewczyny z Myślenic mocno się zmobilizowały i wykorzystały nasz przestój, brak koncentracji i niedobrą grę w zasadzie w każdym elemencie, doprowadzając do remisu w setach 1:1. Kolejne dwa sety należały jednak wyraźnie do nas. Wg mnie wyróżniającą się zawodniczką u nas był „Tomek”, która robiła bardzo dużo punktów zagrywką i nie tylko.
Mimo wygrania meczu nie byłyśmy do końca zadowolone ze swojej gry. Dużo błędów własnych (głównie w drugim secie) i paraliż który nam towarzyszył nie pozwolił nam zagrać jak chciałyśmy. Liczy się jednak wynik i 3 pkt w kieszeni, co daje nam motywację do pracy i nadzieje na dobre wyniki w dalszych grach. Miejmy nadzieję, że ten sezon II ligi zakończy się bez zbędnych stresów”.


Paweł Wrzeszcz: ,,Zawodniczki w pierwszym meczu ligowym pokazały się z dobrej strony pokonując zespół Dalin Myślenice 3-1 aczkolwiek nie grały na 100 % swoich możliwości. Po wygraniu 1 seta do 17, nasz zespół w drugiej partii wyszedł na boisko lekko rozkojarzony co było widoczne w przyjęcie zagrywki a konsekwencją tego było, słabe rozegranie i niska skuteczność w ataku. W pozostałych dwóch partiach zawodniczki zagrały już poprawnie a szczególnie w zagrywce, obronie i ataku wygrywając do 11.
Myślę że dziewczyny są w stanie grać jeszcze bardziej skutecznie i prezentować widowiskową siatkówkę która będzie się podobała naszym kibicom. Teraz kolejne spotkanie przed nami – wyjazd do Krakowa na mecz AZS UE Kraków, gdzie będziemy starać się zdobyć kolejne punkty. Nie będzie to łatwe, ponieważ drużyna z Krakowa po podpisaniu umowy ze sponsorem Shell, wzmocniła swój zespół kilkoma nowymi zawodniczkami. W pierwszym meczu zespół z Krakowa wygrał wyraźnie na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 3: 0 (18, 10, 13), co zapowiada ciężką przeprawę w Krakowie. Będziemy jednak walczyć o zwycięstwo”.

Autor: Andrzej Miazga
2007-09-29 21:03:25
MŁODZICZKI
W dniach 22-23 –IX-2007 w Lublinie na obiektach sportowych Politechniki Lubelskiej przy ul. Nadbystrzyckiej 38 i AOS ul. Langiewicza odbył się Turniej Nadziei Olimpijskich który rozpoczyna rozgrywki o Mistrzostwo Województwa Młodziczek.

Do turnieju przystąpiła rekordowa liczba drużyn bo 21 w tym dwie drużyny BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj. W I zespole prowadzonym przez trenera Zbigniewa Różańskiego (rocznik 95-96) grały: Brus, Frączek, Gąsior, Kapuśniak, Leszczyńska, Magdziarz, Mazurek, Michalik, Obszyńska, Przeworska, Skubisz, Staniszewska. W II zespole Ryszarda Iwańskiego grały: Bąk, Monastyrska, Blacha, Gorczyca, Jechalke, Kaczor, Maciocha, Małek, Pogudz.

Po grach eliminacyjnych ustalono klasyfikację miejsca 1-8 stanowią I grupę a 9-21 II grupę. Taki podział będzie obowiązywał na następnym turnieju, gdzie nastąpi weryfikacja grup, tj. dwie najsłabsze z I grupy spadną do II a z drugiej dwie awansują do pierwszej.


Do grupy I awansował nasz zespół II, w drugiej grupie będzie grać I zespół. Wyniki końcowe:

1. TomasoviaI
2. TPS Lublin
3. Tomasovia II
4. “Szóstka” Biała Podlaska
5. MKS Opole Lubelskie
6. BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj II
7. .....
20. BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj I


Każda drużyna rozegrała 6 meczów w ciągu dwóch dnia. Nasze drużyny wygrały następujące mecze I: z Remis Świdnik 2:0, i z TPS Lublin II 2:0, a zespół II z Międzyrzecką trójką 2:1, z TPS Lublin II 2:0, Znicz Urzędów 2:0. Indywidualnie wyróżniona została ania Blacha z II zespołu a Kasia Gorczyca została powołana do kadry województwa lubelskiego.


Trener Iwański : „Występ obu zespołów BKS Szóstka Black Red White Biłgoraj był debiutem w siatkówce sześcioosobowej na oficjalnym turnieju ligowym. Zespół I zgłoszony z dwuletnim wyprzedzeniem do tej rangi rozgrywek wygrał mecze z rówieśniczkami co jest budujące i poległ ze starszymi i bardziej ogranymi dziewczętami. Drugi nasz zespół to reaktywowana grupa 7 dziewcząt (uzupełniona dwoma młodszymi) bez przeszłości sportowej w rozgrywkach minisiatkówki. Dał o sobie znać brak ogrania, zaległości treningowe. Mimo tych obiektywnych przyczyn dziewczęta dzielnie walczyły. W grupach eliminacyjnych wygrały swoją grupę i awansowały do ósemki. Ostatecznie zespół uplasował się na 6 pozycji, co jest wynikiem na miarę aktualnych możliwości tych dziewcząt. Cieszą indywidualne wyróżnienia, ale zespół będzie musiał ciężko pracować by poprawić wynik w następnym turnieju dbać o zdrowie bo nie ma zmienniczek w tym roczniku”.



Autor: Bogdan Bielak
2007-09-25 20:00:27
Turniej w Ostrołęce
21 września rozpoczął się Turniej Piłki Siatkowej Kobiet o Puchar Przewodniczącego Rady Miasta Ostrołęki. W imprezie uczestniczy 8 zespołów grających w dwóch grupach.

W rozegranych w hali w Wojciechowicach meczach drużyna ZEO NIKE Ostrołęka pokonała bez kłopotu drużynę Jedynki Łomża 3:0 (25:17, 25:12, 25:14. Należy podkreślić, że drużyna z Łomży to rywal ostrołęckiego zespołu w tegorocznych rozgrywkach II ligi. Z pewnością dobry to prognostyk przed zbliżającym się sezonem.

W drugim meczu spotkały się drużyny Budowlanych Toruń (zespół występujący w I lidze) z Energoglobal NIKE II Ostrołęka. Juniorki występujące w drugiej drużynie ostrołęckiego klubu nie dały rady rutynowanym rywalkom. Przegrały 0:3 (8:25, 17:25, 9:25), a w drugim secie momentami walczyły bardzo dzielnie z I-ligowcem.

Na zakończenie dzisiejszego dnia zmierzyły się drużyny Czarnych Słupsk z Szóstką Biłgoraj. Zawodniczki z Biłgoraja, które gościły już w tym roku w Ostrołęce podczas wiosennego turnieju stosunkowo łatwo poradziły sobie z zespołem ze Słupska wygrywając 3:0 (25:15, 25:17, 25:20).
(artykuł z Tygodnika Ostrołęckiego)

Wyniki sobotnich i niedzielnych spotkań:

Jedynka Łomża - Szóstka Biłgoraj 1:2 (20:25, 23:25, 25:16)
Legionovia Legionowo - Energoglobal NIKE II Ostrołęka 3:0 (25:18, 25:13, 25:9)
ZEO NIKE Ostrołęka - Czarni Słupsk 3:0 (25:14, 25:19, 25:15)
Legionovia Legionowo - Sparta Warszawa 3:0
Czarni Słupsk - Jedynka Łomża 2:1 (25:14, 23:25, 25:15)
Budowlani Toruń - Legionovia Legionowo 2:1 (24:15, 26:24, 15:25)
Energoglobal NIKE II Ostrołęka - Sparta Warszawa 0:3 (16:25, 17:25, 12:25)
ZEO NIKE Ostrołęka - Szóstka Biłgoraj 0:3 (18:25, 21:25, 25:27)
Budowlani Toruń - Sparta Warszawa 2:1 (25:20, 25:17, 23:25)

Mecze finałowe:
mecz o VII miejsce: Jedynka Łomża - Energoglobal NIKE II Ostrołęka 3:0
mecz o V miejsce: Sparta Warszawa - Czarni Słupsk 3:1
mecz o III miejsce: ZEO Nike Ostrołęka - Legionovia Legionowo 3:0

Po bardzo ładnym i zaciętym meczu nasze siatkarki uległy w finale I-ligowej drużynie Budowlanych Toruń 0:3 (20:25, 22:25, 20:25). Może wynik byłby lepszy, gdyby nie fakt, że dwie nasze podstawowe zawodniczki: Bedi i Magda musiały wczoraj wyjechać z Ostrołęki (powód: wycieczka ze szkoły w Góry Świętokrzyskie).
Ale i tak gratulujemy dziewczynom II miejsca w turnieju!!!

Wyróżnienia indywidualne:
Najlepsza zawodniczka turnieju: Maja Soja (Budowlani Toruń)
Najlepsza libero: Małgorzata Sobolewska (ZEO Nike Ostrołęka)
Najbardziej wszechstronna: Joanna Paluch (Szóstka Biłgoraj)
Nadzieja olimpijska: Beata Barszczewska (Energoglobal Nike II Ostrołęka).

O turnieju mówi Ola: „Nasza gra okazała się bardzo skuteczna, o czym świadczy fakt, że dotarłyśmy do finału turnieju. Moim zdaniem, nasza ciężka praca przynosi efekty i widać to w naszych ostatnich grach towarzyskich. Na turnieju prezentowałyśmy coraz lepszą formę z meczu na mecz, nasza radość na boisku również rosła z kolejnymi wygranymi meczami – to bardzo pomaga, a na pewno przeszkadza przeciwnikowi. Wszystkie zespoły prezentowały podobne umiejętności sportowe, jednak m.in. atmosfera na boisku, sto procent koncentracji, realizacji taktyki przekazanej przez trenera spowodowała, że graliśmy w finale o I miejsce. Grając z drużyną I ligową nie czułam przewagi rywalek. To my kilkakrotnie prowadziłyśmy w drugiej połówce seta. Niestety jeden błąd, pociągnął za sobą kolejne, a wynik okazał się pozytywny ale niestety dla przeciwnika. Wydaje mi się, że dziewczyny z Torunia wygrały z nami tym, że w końcówkach potrafiły mądrze zagrać, oszukać nasz młody zespół dzięki swojemu doświadczeniu. Cały turniej uważam za bardzo dobrą lekcję siatkówki. Pokazałyśmy, że jest w nas duch walki. Teraz przez najbliższy tydzień z trenerem przeanalizujemy błędy i postaramy się ich uniknąć w najbliższym meczu już o punkty w II lidze, na który ja jak i moje koleżanki z drużyny serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców”.


Trener Paweł Wrzeszcz był bardzo zadowolony z postawy naszych dziewczyn: "zespół w turnieju zaprezentował się z bardzo dobrej strony, co pokazało miejsce w końcowej klasyfikacji - finał. W meczach grupowych zagraliśmy trzy bardzo dobre mecze, wszystkie wygrane w ładnym stylu. Zespół realizował założenia taktyczne w grze obronnej i zagrywce. W niedzielę przystąpiliśmy do finału z wielką chęcią wygranej nad zespołem I ligowym Budowlani Toruń. Po dobrej grze zespół przegrał co prawda 3:0 (-20,-22,-20) ale zaprezentował się z dobrej strony, grał skutecznie prowadząc nawet w pierwszym i drugim secie 3-4 punktami. Niestety błędy w końcówkach setów, trochę wymuszone przez przez bardziej doświadczony zespół z Torunia spowodowały przegraną. Uważam, że był to udany sprawdzian przed sezonem który zaczynamy już w tym tygodniu (sobota 29 września g. 17.00, hala ZSBiO) meczem z Dalin Myślenice na który serdecznie zapraszam wszystkich Kibiców naszego klubu."

Autor: Andrzej Miazga
2007-09-23 15:12:47
II LIGA
W ramach przygotowań do rywalizacji w II lidze nasz zespół wziął udział w Ogólnopolskim Turnieju Piłki Siatkowej Kobiet o Puchar Burmistrza Miasta ŁANCUTA

W turnieju który odbywał się w dniach 15-16.09.2007 wzięły udział następujące zespoły:
- UMKS ŁANCUT
- ORGANIKA -BUDOWLANI ŁÓDŹ
- WISLA II KRAKÓW
- 1 ŁOMŻA
- SIARKA TARNOBRZEG
- TOMASZÓW TOMASOVIA
- BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ

W pierwszym dniu turnieju nasz zespół rozegrał 4 mecze (grało się do 2 setów wygranych)
- wygrał 2 mecze z SIARKĄ TARNOBRZEG 2-0 (19,20) i TOMASOVIĄ 2-0 (18,23)oraz przegrał 2 mecze z ORGANIKĄ ŁÓDŹ 1-2 (22,-22,-12) I UMKS ŁANCUT 0-2 (-14,-14)
W 2 dniu turnieju zespół rozegrał kolejne dwa mecze w których niestety przegrał z WISŁĄ II KRAKÓW 1-2 (14,-19,-11) i 1 ŁOMŻĄ 0-2 (-13,-23)

Końcowa klasyfikacja turnieju:
1. ORGANIKA –BUDOWLANI ŁÓDŹ
2. UMKS ŁANCUT
3. SIARKA TARNOBRZEG
4. TOMASOVIA TOMASZÓW LUB.
5. BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ
6. 1 ŁOMŻA
7. WISŁA II KRAKÓW


„Po pierwszym dniu turnieju nasz zespół zajmował 3 miejsce i wystarczyło w niedziele wygrać pozostałe 2 mecze, które mogły nas wywindować aż na 2 miejsce, niestety przegraliśmy te spotkanie już w szatni i później na parkiecie. W całym turnieju dałem pograć wszystkim zawodniczkom i jestem zadowolony z ich postawy. Musimy pracować dalej na wykonaniem poprawnej i skutecznej zagrywki oraz przyjęciem .W całym turnieju zespół pokazał się z dobrej strony w obronie i ataku” - powiedział trener Paweł Wrzeszcz, który przekazał mi powyższe informacje o turnieju.

Zespół w najbliższym weekend wyjeżdża na ostatni turniej przed ligą do Ostrołęki.


Autor: Bogdan Bielak
2007-09-18 13:56:07
KADETKI
W dniach 14-16.09.2007r. w Lublinie odbył się Ogólnopolski Turniej Piłki Siatkowej Kadetek zorganizowany przez UKS Sobieski 46 Lublin.

W turnieju brały udział następujące zespoły:
-UKS SOBIESKI 46 LUBLIN
-MKS MOS WIELICZKA
-UKS ORZEŁ MALBORK
-UKS OCZKO BIAŁYSTOK
-ZS NR 4 TOMASZÓW MAZOWIECKI
-BKS SZÓSTKA BIŁGORAJ

Nasz zespół poniósł tylko jedną porażkę w turnieju z gospodarzem 0-3 (-18,-6,-16)
W kolejnych meczach zespół spisywał się już znacznie lepiej i wygrał pozostałe spotkania zajmując 2 miejsce w turnieju.
Wyniki spotkań:
BKS SZÓSTKA –MKS MOS WIELICZKA 3-0 (17,21,24)
BKS SZÓSTKA –UKS ORZEŁ MALBORK 3-0 (14,15,14)
BKS SZÓSTKA –UKS OCZKO BIAŁYSTOK 2-1 (20,20,-16)
BKS SZÓSTKA-ZS NR TOMASZÓW MAZOWIECKI 3-0 (11,22,21)

Na zakończenie turnieju zostały rozdane puchary i wyróżnienia dla najlepszych zawodniczek.
Z naszego zespołu organizatorzy wyróżnili dwie zawodniczki: NATALIĘ GRZYB I MARTĘ RUDZKĄ - gratulujemy.
Skład naszego zespołu:
1.MULAWA AGNIESZKA-kapitan
2.SKUBISZEWSKA AGNIESZKA
3.OBSZYNSKA ALEKSANDRA
4.RUDZKA MARTA
5.ANITA PALUCH
6.NOWICKA MAGDALENA
7.KIEŁBASA DOMINIKA
8.ĆWIEK ANNA
9.RZĄD KAMILA
10.NATALIA GRZYB
11.KIESZ DOMINIKA


Zespół prowadziła nasza nowa trenerka tej grupy Joanna Gazda-Chojkowska, która też przekazała mi powyższe informacje. Prosi ponadto kibiców o których słyszała dużo i dobrze o trzymanie kciuków i doping na meczach. Przy okazji pozdrawia kibiców i informuje, że kadetki pierwszy mecz o mistrzostwo województwa lubelskiego rozegrają już 29 września w Zamościu z miejscowym klubem Atomic, 06 października z TPS Lublin u nas, 13 października w Kraśniku z MKS, a 03 listopada u nas z Tomasovią.

Autor: Bogdan Bielak
2007-09-18 13:42:37
MŁODZICZKI
TOMASZOWSKIE TOWARZYSTWO WSPIERANIA SIATKÓWKI „TOMASOVIA” w dniach 14 - 16 września 2007 roku zorganizowało MIĘDZYNARODOWY TURNIEJ PIŁKI SIATKOWEJ „T O M A S O V I A C U P 2007” ZESPOŁY BIORĄCE UDZIAŁ W ZAWODACH: 1. ŁUCK ( UKRAINA) 2. MOS WOLA WARSZAWA 3. AZS UMCS TPS LUBLIN 4. KADRA WOJEWÓDZTWA PODLASKIEGO 5. KADRA WOJEWÓDZTWA MAŁOPOLSKIEGO 6. POGOŃ PROSZOWICE 7. „PIĄTKA SANDOMIERZ” 8. MKS ŁAŃCUT 9. SZÓSTKA BIAŁA PODLASKA 10. SZÓSTKA BIŁGORAJ 11. MKS STALOWA WOLA 12. MKS OPOLE LUBELSKIE 13. UKS REMIS ŚWIDNIK 14. TKS TOMASOVIA I (ROCZ. 93) 15. TKS TOMASOVIA II (ROCZ. 94) Turniej ocenia trener Iwański: „W stawce w/w zespołów nasze dziewczęta z rocznika 93 Maciocha, Małek, Pogudz, Blacha, Gorczyca, Jechalke, Kanar, uzupełnione rocznikiem 95-6 Brus, Gąsior, Magdziarz, Obszyńska, Przeworska, zajęły 7 miejsce. Był to pierwszy start młodych siatkarek naszego klubu w turnieju gdzie grano szóstkami. Biorąc pod uwagę ten fakt, za wartościowe należy uznać zwycięstwa nad Sandomierzem 2-0 i MOS Wola Warszawa 2-1 i uplasowanie się w środku stawki turnieju. Zawody wygrała kadra woj. małopolskiego przed Tomasovią i Proszowicami. Turniej jak co roku był wzorowo zorganizowany, poziom sportowy wysoki.”

Autor: Bogdan Bielak
2007-09-18 13:22:34
TURNIEJ W OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM
W dniach 7-9 września br. BKS „Szóstka” Biłgoraj, wzięła udział w V Ogólnopolskim Turnieju Piłki Siatkowej Kobiet o Puchar Świętokrzyskiego Związku Piłki Siatkowej. Mecze rozgrywano w Hali Sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Ostrowcu Świętokrzyskim. W turnieju udział wzięły 2 drużyny pierwszoligowe: AZS KSZO Ostrowiec Św. – gospodarz (6 drużyna I ligi sezonu 2006/2007), Sokół Chorzów (4 drużyna I ligi sezonu 2006/2007), oraz 3 drużyny drugoligowe: AZS Politechnika Radom (7 miejsce II ligi gr. III), Siarka Tarnobrzeg (4 miejsce II ligi gr. IV) i nasza drużyna.
Turniej przebiegał następująco:
- pierwszego dnia:
Sokół - Politechnika 3:0 (25:22; 25:20; 25:21)
Sokół - Szóstka 3:0 (25:18; 25:13; 25:16)
AZS KSZO - Siarka 3:1 (25:15; 25:20; 19:25; 25:14)
- drugiego dnia:
BKS Szóstka Biłgoraj - Siarka Tarnobrzeg 3:2 (25:13, 25:22, 21:25, 18:25, 15:7)
AZS KSZO Ostrowiec Św. - AZS Politechnika Radom 3:0 (25:18, 25:14, 25:17)
Sokół Chorzów - Siarka Tarnobrzeg 3:0 (25:12, 25:20, 25:13)
AZS KSZO Ostrowiec Św. - Sokół Chorzów 0:3 (23:25, 21:25, 17:25)
- trzeci dzień:
BKS Szóstka Biłgoraj - AZS Politechnika Radom 3:1 (14:25, 25:17, 25:23, 25:21)
AZS Politechnika Radom - Siarka Tarnobrzeg 3:0 (25:16, 25:11, 25:22)
AZS KSZO Ostrowiec Św. - BKS Szóstka Biłgoraj 3:0 (25:16, 25:11, 25:11)
Końcowa klasyfikacja:
1. Sokół Chorzów
2. AZS KSZO Ostrowiec Św.
3. BKS Szóstka Biłgoraj
5. AZS Politechnika Radom
4. Siarka Tarnobrzeg

Indywidualnie najlepszą rozgrywającą turnieju została uznana Natalia Staniucha (Sokół Chorzów), najlepszą libero Magdalena Kosiarska AZS KSZO), a najlepszą zawodniczką wybrana została Anna Gawron (AZS KSZO).

Po turnieju Tomek powiedziała mi, że I liga jest jeszcze za mocna dla nich „ale już niedługo” ;) . W meczach z drużynami II ligowymi było dobrze ale żałuje trochę, że rozluźniły się w meczu z Siarką po wygraniu dwóch setów i musiały udowadniać swoją wyższość dopiero w secie piątym. Ogólnie jest zadowolona z formy jaką obecnie ona i koleżanki prezentują, jeszcze jest trochę czasu aby najsłabsze strony poprawić. Ocenia, że ich najlepszą stroną w turnieju była gra w polu a najsłabszą zagrywka.

Trener Paweł Wrzeszcz powiedział:
„Zespół zaprezentował się w turnieju dobrze, rozegraliśmy w sumie 4 mecze z których jestem zadowolony. W każdym meczu grała inna szóstka, staraliśmy się realizować wszystkie założenia taktyczne czyli współpraca gry blok z obroną, zagrywka taktyczna i szybką grę na siatce(kombinacje w ataku). Na wyróżnienie zasłużył cały zespół, który bardzo mocno walczył o każdą piłkę w obronie, na siatce. Myślę że w nowym sezonie mocną stroną zespołu będzie właśnie obrona w którą drużyna angażuje całe swoje umiejętności. W dalszym ciągu musimy pracować nad innymi elementami tj. zagrywką i przyjęciem które jeszcze nam szwankują. A przy okazji pozdrawiam wszystkich Kibiców naszej drużyny.”


Autor: Bogdan Bielak
2007-09-13 09:40:23
SZÓSTKA TRENUJE...
*

Autor: Bogdan Bielak
2007-09-05 10:26:06
ZNOWU W DOMU ...























Chcę poinformować, że w Chicago BKS "Szóstka" ma już swoich fanów którzy oglądają stronę i kibicują naszym dziewczynom. Przy okazji pozdrawiam: Marzenę, Jolkę, Darka, Marcina, Pawła, Andrzeja, .... do zobaczenia za rok.

Autor: Bogdan Bielak
2007-08-31 16:30:13
Mecze BKS
I TERMIN 29.09.2007 4 BKS Szóstka Biłgoraj : KS Dalin Myślenice
II TERMIN 06.10.2007 6 AZS Shell Uniwersytet Ekonomiczny Kraków : BKS Szóstka Biłgoraj
III TERMIN 13.10.2007 16 BKS Szóstka Biłgoraj : STS Sandecja Nowy Sącz
IV TERMIN 20.10.2007 BKS Szóstka Biłgoraj : pauza
V TERMIN 27.10.2007 26 TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski : BKS Szóstka Biłgoraj
VI TERMIN 03.11.2007 27 BKS Szóstka Biłgoraj : AZS AGH Wisła Kraków
VII TERMIN 10.11.2007 35 MKS MOS Maraton Krzeszowice : BKS Szóstka Biłgoraj
VIII TERMIN 17.11.2007 38 BKS Szóstka Biłgoraj : UMKS Łańcut
IX TERMIN 24.11.2007 44 MKS Andrychów : BKS Szóstka Biłgoraj
X TERMIN 01.12.2007 49 BKS Szóstka Biłgoraj : KS Armatura Kraków
XI TERMIN 08.12.2007 53 KS Siarka Tarnobrzeg : BKS Szóstka Biłgoraj
XII TERMIN 15.12.2007 60 KS Dalin Myślenice : BKS Szóstka Biłgoraj
XIII TERMIN 05.01.2007 62 BKS Szóstka Biłgoraj : BKS Aluprof Bielsko Biała II
XIV TERMIN 12.01.2008 71 STS Sandecja Nowy Sącz : BKS Szóstka Biłgoraj
XV TERMIN 19.01.2008 pauza : BKS Szóstka Biłgoraj
XVI TERMIN 26.01.2008 81 BKS Szóstka Biłgoraj : TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski
XVII TERMIN 02.02.2008 82 AZS AGH Wisła Kraków : BKS Szóstka Biłgoraj
XVIII TERMIN 16.02.2008 90 BKS Szóstka Biłgoraj : MKS MOS Maraton Krzeszowice
XIX TERMIN 23.02.2008 93 UMKS Łańcut : BKS Szóstka Biłgoraj
XX TERMIN 01.03.2008 99 BKS Szóstka Biłgoraj : MKS Andrychów
XXI TERMIN 08.03.2008 104 KS Armatura Kraków : BKS Szóstka Biłgoraj
XXII TERMIN 15.03.2008 108 BKS Szóstka Biłgoraj : KS Siarka Tarnobrzeg

Autor: Andrzej Miazga
2007-08-10 13:14:31
Piłka plażowa
Termin:
4 sierpnia 2007 r.(sobota: 10.00 - 18.00)
Mistrzostwa Lubelszczyzny w Siatkówce Plażowej Kobiet
Godz 12.00 - oficjalne otwarcie turnieju i przecięcie wstęgi
na nowym kompleksie boisk do piłki plażowej
5 sierpnia 2007 r. (niedziela 10.00-18.00)
IV Turniej Grand Prix Lubelszczyzny w Piłce Plażowej Mężczyzn

Miejsce:
Boiska przy Kolegium UMCS
ul. Wira Bartoszewskiego 10
Kategoria:
open
Organizatorzy:
Andrzej Miazga - Prezes BKS "Szóstka"
Zygmunt Dechnik - Dyr. Kolegium UMCS w Biłgoraju
Przewodniczący Rady Miasta

Chętni do udziału w Turnieju mogą zgłaszać się do Sędziego Głównego od godz. 9.30
do 10.00

Autor: Andrzej Miazga
2007-08-03 17:17:30
II liga '07-'08
Znany jest już podział na grupy w II lidze kobiet. 42 żeńskie zespoły zostały podzielone na cztery grupy. Nowych pierwszoligowców poznamy w maju 2008 roku. Pierwsza runda fazy zasadniczej ruszy 20 października (w grupach 11 zespołowych 29 września) a zakończy się 8 grudnia. Tydzień później wystartuje druga runda fazy zasadniczej, która zakończy się 15 marca. Zmieni się zasada rozgrywania play-off. Tym razem pierwsze cztery zespoły z każdej grupy walczyć będą o awans do I ligi, 5. 6. miejsce grać będzie ze sobą, a ostatnie cztery ekipy zagrają w play-out. Do ligi wojewódzkiej spadnie zespół, który po play-out zajmie ostatnie, 10. miejsce, zespół przedostatni będzie grać baraż. Wyjątkiem jest grupa 1. II ligi kobiet, gdzie 11. zespół po rundzie zasadniczej opuści ligę automatycznie. Zespoły z miejsc 7-10 grać będą o utrzymanie podobnie jak w innych grupach Jest to całkiem inna grupa niz w poprzednim sezonie. Nie ma tu nawet Tomasovii Szóska zostałą przydzielona do grupy 4 UMKS Łańcut (s) MKS Andrychów Armatura Kraków Siarka Tarnobrzeg BKS II Bielsko-Biała Sandecja Nowy Sącz Szóstka Biłgoraj Dalin Myślenice AZS AGH Wisła Kraków (b) Maraton Krzeszowice (b)

Autor: Andrzej Miazga
2007-06-30 17:43:49
MINISIATKÓWKA
W dniach 21-22.04.2007 odbył się Turniej Wiosenny o Mistrzostwo
Województwa w Minisiatkówce.


Nasze dziewczęta w najmłodszej kategorii „Żuczków” rocznik 1996 nie miały sobie równych i były najlepsze w stawce 32 drużyn.

1. BKS Szóstka Biłgoraj (Obszyńska Sylwia, Brus Paulina, Staniszewska Simona,
trener Różański Zbigniew)
2. UKS Remis I Świdnik (Stącel Iga, Mojska Małgorzata, Olejnik Sylwia, trener Łapa
Renata)
3. UKS Start I Tomaszów Lubelski (Gozdek Katarzyna, Karwan Kamila, Dzida Justyna,
trener Kulińska-Drzewos Teresa)
4. UKS Międzyrzecka Trójka I Międzyrzec Podlaski
5. UKS Start II Tomaszów Lubelski
6. UKS Sokół II Tomaszów Lubelski



W kategorii „Krasnale”, rocznik 1995 trenowanych również przez Zbigniewa Różańskiego nasza pierwsza drużyna w stawce 32 zajęła dobre 6 miejsce.

1. UKS Sokół I Tomaszów Lubelski (Pisarczyk Karolina, Miksza Monika, Żuk
Katarzyna, Towbin Paulina, trener Senejko Jerzy)
2. SKS Szóstka I Biała Podlaska (Weresa Kinga, Rubaj Nikola, Chwyć Karolina,
Nestoruk Anna, trener Gajewska Bożena)
3. SKS Szóstka II Biała Podlaska (Woźniak Marta, Janczak Natalia, Żuk Monika, trener
Huczko Krystyna)
4. TPS I Lublin
5. UKS Remis I Świdnik
6. BKS Szóstka I Biłgoraj

Autor: Bogdan Bielak
2007-05-14 09:44:56
MINISIATKóWKA
W dniach 24-25 marca 2007 roku w Świdniku odbył się OGÓLNOPOLSKI TURNIEJ MINISIATKÓWKI DZIEWCZĄT ROCZNIK 1995-1996.

W turnieju wzięło udział 12 klubów: UKS Sokół Tomaszów Lubelski, UKS Dwójka Tomaszów Lubelski, Tomaszów Mazowiecki, UKS Oczko Białystok, AZS Białystok, TPS Lublin, MSM Promień Mońki, Szóstka Biłgoraj, UKS Tempo Chełm, UKS 22 KrakóW, Atena Warszawa, UKS Remis Świdnik.
W tak doborowej stawce nasze dziewczyny spisały się bardzo dobrze. Drużyna Szóstki I w składzie: Martyna Przeworska, Maja Magdziarz, Sylwia Obszyńska, Dominika Leszczyńska zajęły trzecie miejsce. Gratulacje!.

Autor: Bogdan Bielak
2007-05-14 09:08:49
Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży - Kluczbork 2007
W piereszym dniu OOM '07 reprezentacja woj. lubelskiego pokonała wielkopolskie 3:1 (-19, 22, 13, 23). W drugim dniu nasze dziewczyny niestety przegrały z łódzkim 2:3 (25:23, 21:25, 10:25, 26:24, 12:15). W trzecim meczu również porażka: Mazowieckie - Lubelskie 3-0. Nasza reprezentacja zajmując 3 miejsce w grupie żegna się już z OOM'07 i wraca do domu.

Autor: Andrzej Miazga
2007-05-06 23:12:19
II Liga
Zawodniczki BKS "Szóstka" grające w II lidze gr. 3. Pierwszy sezon okazał się bardzo trudny. Nasza drużyna będąca najmłodszą drużyną II ligi w Polsce potrafiła jednak zrealizować stawiany przed nimi główny cel utrzymania się w II lidze. Gratulujemy i dziękujemy!.

Stoją od lewej:
Daria Kundera, Ewa Jasińska, Sylwia Rapa, Paulina Markowicz, Dominika Kiesz, Magdalena Cieplak, Urszula Rzeźnik, Aleksandra Niemiec, Agata Iwańska,
dolny rząd od lewej:
Joanna Bucior, Małgorzata Kołtan, Joanna Beda, Joanna Paluch, Anna Kowalik, Ewelina Dumas.

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-30 13:05:50
WOJEWÓDZKA LICEALIADA
KOMUNIKAT KOŃCOWY WOJEWÓDZKIEJ LICEALIADY
w piłce siatkowej dziewcząt

Tomaszów Lub. – 2007-04-12

Zespoły drogą losowania podzielono na dwie grupy rozstawiając Białą Podl. i Tomaszów.


Wyniki eliminacji w grupach
Grupa A
II LO Puławy - ZS 1 Tomaszów 0:2 / 19,16/
ZS 1 Tomaszów - II LO Chełm 2:0 / 13,15 /
II LO Chełm - II LO Puławy 1:2 / 19-23,9,10/

Tabela gr. A
1. ZS 1 Tomaszów 2 mecze 4 pkt 4:0
2. II LO Puławy 2 mecze 3 pkt 2:2
3. II LO Chełm 2 mecze 2 pkt 1:4

Grupa B
III LO Biała P. - V LO Lublin 1:2 / -23,15,8/
V LO Lublin - LO ONZ Biłgoraj 0:2 / 12,12/
LO ONZ Biłgoraj - III LO Biała P. 2:0 / 4,19/

Tabela gr. B
1. LO ONZ Biłgoraj 2 mecze 4 pkt 4:0
2. V LO Lublin 2 mecze 3 pkt 2:3
3. III LO Biała P. 2 mecze 2 pkt 1:4

0 III miejsce
II LO Puławy – V LO Lublin 1:2 / 15,-17,11 /

o miejsce
ZS 1 Tomaszów - LO ONZ Biłgoraj 1:2 / -19,11,12/

Ostateczna kolejność:

1. LO ONZ Biłgoraj - op. Zbigniew Różański
2.ZS Nr 1 Tomaszów - op. Krzysztof Wróbel
3. V LO Lublin - op. Dariusz Augustyniak
4. II LO Puławy - op. Helena Zeplin
5-6. II LO Chełm - op. Barbara Chmielewska
5-6. III LO Biała Podl. - op. Krystyna Huczko, Bożena Gajewska


Lubelski Wojewódzki Szkolny Związek Sportowy gratuluje zwycięskim zespołom i dziękuje wszystkim za udział w zawodach.


Drużyny, które zajęły miejsca I, II i III otrzymały puchary, oraz medale. Wszystkie drużyny otrzymały dyplomy.

Zawody zorganizowano dzięki dofinansowaniu Urzędu Marszałkowskiego i MS.

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-24 11:56:41
WOJEWÓDZKA GIMNAZJADA
WOJEWÓDZKA GIMNAZJADA W PIŁCE SIATKOWEJ DZIEWCZĄT


Składy drużyn biorących udział w gimnazjadzie o mistrzostwo województwa lubelskiego:


Gimnazjum nr 8 Lublin
Diana Łuszczewska, Sylwia Gorzkowska, Kinga Burzymowska, Natalia Piłat, Justyna Pluta, Adrianna Czerwonka, Magdalena Krawczyk, Marta Kowalczyk, Agnieszka Jóźwiak opiekun Dariusz Goljanek


Gimnazjum nr 2 Biłgoraj
Kamila Rząd, Dominika Kiesz, Anna Ćwiek, Agnieszka Skubisz, Anita Paluch, Natalia Grzyb, Anna Blacha, Aleksandra Obszyńska, Urszula Kanar, Katarzyna Gorczyca opiekunowie Izabela Skakuj i Jacek Spustek


Gimnazjum nr 2 Tomaszów Lubelski
Monika Rusin, Justyna Kierepka, Gabriela Gozdek, Izabela Mańkowska, Monika Koper, Edyta Stromidło, Aleksandra Mazurek, Małgorzata Mazurkiewicz, Katarzyna Stefanik, Edyta Bury, Karolina Nizioł, Paulina Dragan opiekun Iwona Bender


Gimnazjum nr 3 Świdnik
Magda Bogusz, Karolina Duda, Agnieszka Gał, Kamila Gieroba, Weronika Herbik, Diana Jaworska, Agata Karwosińska, Agata Łopaciuk, Iza Łukasik, Sylwia Misztal, Ewelina Portka, Natalia Wójcik opiekun Zenon Zieliński


Przebieg turnieju:


Grupa A
Świdnik – Biała Podl. 2:1 (-16, 23, 14)
Biłgoraj – Świdnik 2:1 (20, -22, 15)
Biała Podl. – Biłgoraj 1:2 (21, -23, 12)


Tabela grupy A
1. Gim. nr 2 Biłgoraj 2 4 4-2
2. Gim. nr 3 Świdnik 2 3 3-3
3. Gim. nr 5 Biała Podl. 2 2 2-4



Grupa B
Tomaszów – Puławy 2:0 (20, 18)
Puławy – Lublin 0:2 (12, 15)
Lublin – Tomaszów 2:0 (17, 23)


Tabela grupy B
1. Gim. nr 8 Lublin 2 4 4-0
2. Gim. nr 2 Tomaszów 2 3 2-2
3. Gim. nr 4 Puławy 2 2 0-4


Mecz o 3 miejsce
Tomaszów – Świdnik 2:0 (20, 23)


Mecz o 1 miejsce
Biłgoraj – Lublin 0:2 (19, 23)


KOLEJNOŚĆ KOŃCOWA

1. Gimnazjum nr 8 Lublin (op. Dariusz Goljanek)
2. Gimnazjum nr 2 Biłgoraj (op. Izabela Skakuj i Jacek Spustek)
3. Gimnazjum nr 2 Tomaszów Lub. (op. Iwona Bender)
4. Gimnazjum nr 3 Świdnik (op. Zenon Zieliński)
5-6. Gimnazjum nr 5 Biała Podlaska (op. Grzegorz Gajewski), Gimnazjum nr 4 Puławy (op. Sławomir Michna)


Najlepsze zawodniczki turnieju
Rozgrywająca – Kinga Burzymowska (Lublin)
Atakująca – Monika Rusin (Tomaszów Lub.)
Broniąca – Dominika Kiesz (Biłgoraj)


Najlepsze zawodniczki w zespołach z czołowej trójki
Sylwia Gorzkowska (Lublin)
Natalia Grzyb (Biłgoraj)
Gabriela Gozdek (Tomaszów Lub.)


Dziękuję za informacje Piotrowi Gontarzowi.

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-23 16:15:47
BIłGORAJSKA LIGA PIłKI SIATKOWEJ
Gratulacje dla najlepszych składają zawodnicy "Szóstki" ps. będzie kilka zdjęć na stronie z finałów.

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-23 13:42:32
II Liga
Trener Ryszard Iwański do meczu wystawił następujący skład: Ola Niemiec, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Ania Kowalik, Daria Kundera, Magdalena Cieplak i libero Sylwia Rapa. Na „ławce”: Joanna Paluch, Ewa Jasińska, Agata Iwańska, Urszula Rzeźnik, Małgorzata Kołtan.


Grę rozpoczęła Ola mocną zagrywką z wyskoku po której mieliśmy kontrę i Bedi bardzo silnym atakiem zdobyła pierwszy punkt dla nas. Następnie było kilka błędów ale głównie u dziewczyn z Warszawy i objęliśmy prowadzenie 4:1. Pierwszego asa w meczu i punkt na 6:2 zdobyła Bedi. Nasza drużyna pierwsza otrząsnęła się z trochę nerwowego początku seta, zaczęliśmy grać blokiem 9:5 i 10:5, no i od połowy seta poprawiły dziewczyny skuteczność ataku, do 12 punktu 2 akcje zakończyły się atakiem, a od 13 do 25 – dziewczyny nasze wyprowadziły 6 skutecznych ataków. 14:8 było po bardzo ładnym ataku Oli z sytuacyjnej piłki, a dalej 15:9 po świetnym rozegraniu Leona, Daria z obejścia „zabiła gwoździa”. Kolejna bardzo ładna akcja - podwójna krótka - zakończona potężnym atakiem Bedi na 17:10. Kibice nasi szaleli, doping był niesamowity a dziewczyny niesione nim grały jak z nut. Już wiedzieliśmy, że II liga będzie dalej nasza. Skuteczny nasz blok i 18:10, 20:10, 24:13 i tutaj przydarzyła się seria naszych błędów, wymuszonych bardzo dobrą zagrywką przeciwniczek . Przy stanie 24:16 trener Ryszard Iwański poprosił o czas, który nie wybił Warszawianki z rytmu. Ostatecznie wygraliśmy seta do 18. Wielka radość dziewczyn i kibiców, pozostajemy w II lidze !!!


W drugim secie w szóstce która wyszła na boisko znalazły się Joanna Paluch która zastąpiła Ewelinę Dumas i Agata Iwańska za Magdę Cieplak. Gra na początku seta była dość wyrównana. Set skuteczną kiwką rozpoczęła Leon. Leon kolejny raz kiwała na 3:2. Mecz bardzo ładny, świetnie w polu podbija piłki Sylwia, gramy skutecznie blokiem, zdobywamy punkty bezpośrednio z zagrywki, no i Leon kiwa ;) na 13:10 i ... schodzi z boiska a w jej miejsce na zagrywkę wchodzi Małgorzata Kołtan. Zagrywa bardzo dobrze, atak po prostej Tomka na 14:10 i 2 asy Gośki na 16:10. Przy stanie 17:11 kolejna zmiana, na zagrywkę w miejsce Agaty Iwańskiej wchodzi Ewa Jasińska. 18:11 po skutecznym bloku, a 21:12 po asie Tomka. Przy stanie 23:14 zmiana powrotna Agaty z Ewą. Gramy skutecznie w ataku i 24:14, 24:16 po asie Warszawianki i czas dla naszego trenera, znów mocna zagrywka, niezbyt dokładnie odebrana piłka wrzuca Gośkę trochę w siatkę więc nie próbuje rozgrywać kiwa i zdobywa 25 punkt.


Do trzeciego seta dziewczyny wyszły w wyjściowym składzie. Zaczęło się znów dobrze od asa Oli. Po skutecznym bloku Warszawianki objęły prowadzenie 1:2, było to jak się później okazało pierwsze i jedyne ich prowadzenie w meczu. 2:2 na zagrywkę poszła Daria i zdobyła 3 i 5 punkt bezpośrednio z zagrywki. Na 6:3 kiwała skutecznie Leon. Potem punkt blokiem Warszawianek 6:4 i 7:4 po silnym ataku Zośki, 8:4 blok Oli i Magdy, 9 punkt zdobywa Leon z zagrywki. Przy stanie 10:4 trener MOS Wola prosi o czas, po którym Leon kiwa i 11:4. Dziewczyny grały jak w transie. 13:7 i znów seria czterech punktów dla nas. Na uwagę zasługuje akcja na 15:7, kiedy mocny atak Warszawianek został wyblokowany, spadającą piłkę za blok i boisko w cyrkowy sposób podbiła Ola, rozegrała Daria do skrzydła a Bedi kończy, atakując w swoim najlepszym stylu. Następna też bardzo ładna długa akcja, dziewczyny podbijają trudną piłkę w polu, dobre rozegranie i Daria świetnie atakuje z krótkiej wzbudzając aplauz u i tak bardzo głośnych naszych kibiców. Przy stanie 17:9 zmiana za Magdę Cieplak wchodzi Agata Iwańska. Odbieramy zagrywkę Agata „idzie” na krótką a Leon rozgrywa podwójną krótką do Bedi która atakuje tak potężnie jak tylko potrafi, jest co prawda wyblok Warszawianek ale piłka leci bardzo, bardzo daleko w górę i poza plac gry nie do podbicia, kibice nasi szaleją. Na 19:10 kończy atak Zośka i na 21:11. Trener Iwański robi zmianę w miejsce Ani Kowalik wchodzi Gośka Kołtan. 22:11 po dobrej zagrywce Agaty piłka wraca na naszą stronę a Daria mocno atakuje, naruszając klepki w parkiecie ;). Przy stanie 22:12 za Bedi na boisko wchodzi Urszula Rzeźnik która atakiem z lewego skrzydła zdobywa 24 punkt, a 25 zdobywa Agata skutecznym blokiem. Wygrywamy seta do 15 i mecz 3:0 !!!. Nikt nie spodziewał się tak łatwego zwycięstwa. Nasze dziewczyny zagrały koncertowo, może jedynie do połowy pierwszego seta gra nie była zbyt widowiskowa ale potem nadrobiły to z nadwyżką. Wszystkie zagrały bardzo dobrze, trudno kogokolwiek indywidualnie wyróżnić. Nasi kibice mieli wiele radości, może minusem tego meczu był fakt, że trwał on bardzo krótko bo ok. 50 min. Warszawianki też miały swoich kibiców ok. 50 – 60 osób ale nasi wyraźnie dominowali.
W meczu zdobyliśmy 32 punkty z ataku a MOS -16, bokiem - 8, MOS - 4, po błędzie przeciwnika –23, MOS - 24, z zagrywki – 12, MOS - 4.


Jako zarząd klubu serdecznie dziękujemy wszystkim naszym KIBICOM którzy byli i są z nami na dobre i złe. A czy warto poświęcać czas na kibicowanie naszej drużynie? I czy dziewczynom jest to potrzebne? niech odpowiedzią będzie następujący fakt. Po meczu rozmawiałem z jedną z naszych zawodniczek która powiedziała mi, że przed meczem jak na halę weszliśmy z flagami, szalikami i dopingiem to one miały łzy w oczach, „płakać nam się chciało ze wzruszenia” i weszła w nas taka siła, moc, mobilizacja i chęć do gry, że musiało być dobrze. Tak dziewczyny to odbierają i jest to chyba najlepsze podziękowanie, za poświęcony czas, zdarte gardło, godziny w samochodzie podczas wyjazdów, sińce na dłoniach, itp., itd .

Dziękuję Patrycji Maciocha za udzieloną pomoc. BB

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-23 13:05:14
II liga

Autor: Andrzej Miazga
2007-04-21 21:39:31
II liga
Rewanżowy mecz z drużyną MOS Wola rozegrany zostanie w Warszawie 21 kwietnia (sobota) o godz. 14.00 w hali MOS-u przy ul. Rogalińskiej.

Kibiców, którzy chcieliby dopingować nasz zespół w tym spotkaniu prosimy o kontakt telefoniczny lub osobisty z członkami zarządu BKS "Szóstka" (najpóźniej w środę wieczorem).
Planowany wyjazd autokaru spod hali ZSBiO o godz. 8.00, powrót do Biłgoraja ok. godz. 21.00.

Autor: Andrzej Miazga
2007-04-16 15:47:47
II Liga
Jeszcze kilka zdań o meczu z MOS Wola Warszawa:

Dziewczyny wyszły na boisko w następującym składzie: Ola Niemiec, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Ania Kowalik, Daria Kundera, Magda Cieplak i libero Sylwia Rapa. Na krótkie zmiany wchodziły Agata Iwańska i wracająca pomału do gry po kontuzji Joanna Paluch. W rezerwie były jeszcze: Małgorzata Kołtan, Urszula Rzeźnik, Ewa Jasińska.

W pierwszym secie gra była wyrównana, wszystkie dziewczyny punktowały, skutecznie zagrały zagrywką zdobywając aż 6 punktów bezpośrednio z zagrywki, a 1 punkt blokiem. Najwięcej punktów zdobyła Ola - 5, Daria, Bedi, Leon po 3, Magda i Zośka po 2.

W drugim secie nie zdobyliśmy punktów blokiem, zagrywka dalej „siedziała” - 4 punkty. Najlepiej punktowała Bedi zdobywając 6 punktów w ataku i 1 z zagrywki, Zośka 2 w ataku i 3 z zagrywki, Ola 4 w ataku i Leon 1 kiwką.

W trzecim secie wreszcie zafunkcjonował blok (4 punkty a chyba było jeszcze 2 skuteczne, niestety dziewczyny dotknęły siatki) i on był chyba przyczyną, że stosunkowo wysoko został wygrany przez nasze dziewczyny. Skuteczny blok zmusił Warszawianki do kierunkowych ataków gdzie często myliły się atakując w aut. Najlepiej w tym secie punktowała Daria – 4 punkty, Ola – 3, Magda, Bedi, Leon po 2 i Zośka –1.

Wg mnie, najsłabszym elementem naszej gry była gra w polu, dziewczyny „nie gryzły parkietu”, odbiór też nie był najlepszy. Bardzo dobrze zagrały natomiast zagrywką zdobywając 12 punktów, mocna zagrywka zdecydowanie ograniczyła możliwości kombinacyjnej gry Warszawianek, a bardzo skutecznie grały środkiem. Nasza trudna zagrywka nie pozwalała im często takich akcji rozgrywać. Skutecznie zagrały też nasze dziewczyny w ataku.

W całym meczu dziewczyny nasze punktowały następująco: Ola Niemiec i Joanna Beda po 12, Ewelina Dumas – 8, Daria Kundera – 7, Ania Kowalik – 6, Magda Cieplak – 4. Zepsutych było 9 zagrywek.

(dziękuję Milenie Paluch za pomoc – BB)

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-16 10:19:29
II liga
BKS Szóstka : MOS Wola W-wa - 3:0 (25:21, 26:24, 25:16).
Po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu nasz zespół pokonał MOS Wola W-wa 3:0. Najbardziej emocjonująca była końcówka drugiego seta w którym warszawianki miały piłkę setową i gdyby ją wygrały mecz mógłby zakończyć się całkiem inaczej... Z pewnością w tym zwycięstwie znaczny udział mieli biłgorajscy kibice, którzy w liczbie ok. 400 gorąco dopingowali nasze siatkarki przez całe spotkanie.
Za tydzień mecz rewanżowy w Warszawie.

Autor: Andrzej Miazga
2007-04-14 19:55:33
Baraże o II ligę
W walce o pozostanie w II lidze nasz zespół zmierzy się w dwumeczu z drugą drużyną III ligi - MOS Wola Warszawa.
Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w Biłgoraju 14 kwietnia (sobota) o godz. 17.00, rewanż 21 kwietnia w Warszawie. W przypadku remisu o zwycięstwie zadecyduje lepszy stosunek setów, a następnie stosunek małych punktów.

Autor: Andrzej Miazga
2007-04-03 19:41:57
W KLUBIE
Po odejściu Pana Tyszczenki w utrzymaniu właściwego zdrowia fizycznego i odnowy biologicznej naszych dziewczyn bardzo dużo pomagała Pani Aneta Syty. Chwilowo zakończyła u nas pracę z uwagi na wyjazd za granicę. Obiecała za kilka miesięcy wrócić. Dziewczyny serdecznie jej podziękowały za dotychczasową pracę i wyraziły nadzieję,że będą mogły w następnym sezonie korzystać z jej pomocy. My jako zarząd klubu dołączamy się do podziękowań.

Autor: Bogdan Bielak
2007-04-02 14:24:17
Szóstka Biłgoraj - AZS UW Warszawa - 3:2 (niedziela)
Drugi mecz w niedzielę zapowiadał się bardzo emocjonująco z uwagi na to, że był meczem ostatniej szansy dla AZS UW Warszawa o ewentualne utrzymanie się w II lidze. No i się działo ;).

Pierwszy set na początku był wyrównany, niestety przy stanie 8:6 dla naszej drużyny nastąpiła seria błędów z naszej strony i skuteczny atak przeciwniczek - straciliśmy pięć punktów z rzędu. Przewaga AZS UW się powiększała nawet wyniosła 4 punkty 15:19. W końcówce seta dziewczyny zaczęły grać skuteczniej w ataku doprowadzając do stanu 20:21 i 21:22. Niestety znów błędy i przegrywamy seta 22:25.
Statystyka seta: „Szóstka” - AZS UW, atak: 10 :13, blok 2 : 2, przez błąd przeciwnika 9 : 10, zagrywka 1 : 0

Drugi set w początkowej fazie wyrównany, niestety nie ustrzegły się dziewczyny serii błędów 7:6 i 7:10. Ale tutaj szybko wzięły się do pracy i objęły trzypunktowe prowadzenie 15:12, głównie dzięki skutecznej zagrywce w tym okresie (2 asy). Seta wygrały 25:21.
Statystyka seta: „Szóstka” - AZS UW, atak: 13 : 9, blok 1 : 0, przez błąd przeciwnika 5 : 8, zagrywka 6 : 4.

Trzeci set był w zasadzie cały czas wyrównany, zawodniczki popełniły w nim rekordowa ilość niewymuszonych błędów. Objęliśmy prowadzenie 17:14 po zdobyciu trzech punktów z rzędu, głównie dzięki skutecznemu blokowi. Zawodniczki AZS UW doprowadziły jeszcze do stanu 22:20 po dwóch naszych błędach, ale to tyle co udało im się ugrać w tym secie wygranym przez nasze dziewczyny 25:20.
Statystyka: „Szóstka” - AZS UW, atak: 12 : 6, blok 3 : 1, przez błąd przeciwnika 10 : 13!!!, zagrywka 0 : 0.

Czwarty set również rozpoczął się od wyrównanej gry. Następnie nasze dziewczyny dwukrotnie seriami zdobywały punkty uzyskując przewagę 11:9, 16:13, 19:16. Kiedy wydawało się, że już jest po meczu, nastąpiła katastrofa, oddajemy sześć punktów z rzędu 19:22 i przegrywamy seta 21:25.
Statystyka seta: „Szóstka” - AZS UW, atak: 10 : 14, blok 2 : 1, przez błąd przeciwnika 9 : 9, zagrywka 0 : 1.

Piąty set, kto był na meczu wie, ... , istny horror. Trzeba naprawdę mieć było zdrowe nerwy. Zaczęło się bardzo dobrze 6:2 dla naszej drużyny a potem „jak zwykle” tracimy sześć punktów z rzędu!! i jest 6:8. Kiedy wydawało się, że powtórzy się mecz z AZS Radom, po zmianie stron dziewczyny wyrównały na 8:8. Potem objęliśmy prowadzenie 12:10 i grając punkt za punkt wygrywa „Szóstka” 15:13. Set bardzo zacięty, wyrównany, dużo długich wymian, dużo też błędów sądzę, że wygraliśmy go skuteczniejszym blokiem w końcówce seta gdzie zdobyliśmy 12 i 15 punkt. Na trybunach co się działo...?!. Dobrze, że skończyło się wszystko wygraną, ale więcej nie chcemy takich horrorów oglądać.
Statystyka seta: „Szóstka” - AZS UW, atak: 6 : 6, blok 3 : 1, przez błąd przeciwnika 5 : 6, zagrywka 1 : 0.

W porównaniu do sobotniego meczu nasze dziewczyny wyraźnie były mniej skuteczne w ataku, dużo popełniły też błędów głównie podczas wykonywania zagrywki. AZS UW zdecydowanie skuteczniej atakował aniżeli w sobotę. Sądzę, że wygraliśmy dzięki niesamowitej ambicji, woli walki, chociaż gra niezbyt się układała dziewczyny podnosiły się i grały do końca. Duży wpływ miał głośny doping za który serdecznie dziękujemy.

Nasze dziewczyny punktowały następująco: J. Beda – 23, O. Niemiec – 14, D. Kundera – 13, A. Kowalik i Magda Cieplak po 7, Ewelina Dumas 3. W meczu grała również Sylwia Rapa libero a na zmiany wchodziły Małgorzata Kołtan i Urszula Rzeźnik.


Autor: Bogdan Bielak
2007-04-02 13:04:55
Play-off II ligi
BKS Szóstka Biłgoraj : AZS Uniwersytet Warszawski - 3:2 (22:25, 25:21, 25:20, 21:25, 15:13)
Po wygraniu trzech z czterech spotkań z AZS Uniwersytetu Warszawskiego nasza drużyna zajęła 9 miejsce w III grupie II ligi i uzyskała prawo do gry w barażach z jednym z 4 zespołów, które zajęły drugie miejsca w turniejach finałowych III ligi. Prawdopodobnie o tym kto będzie przeciwnikiem naszej drużyny zadecyduje losowanie. Z pewnością będzie to ktoś z następującej czwórki:
1. MOS Wola Warszawa
2. MKS Maraton Krzeszowice
3. UKS Jedynka Łomża
4. MKS Olimpijczyk Gdańsk

Pierwszy mecz rozegrany zostanie w Biłgoraju 14 kwietnia (sobota), rewanż na wyjeździe 21 kwietnia. Zwycięzca dwumeczu w przyszłym sezonie grał będzie w II lidze.

Autor: Andrzej Miazga
2007-04-01 20:09:44
Szóstka Biłgoraj - AZS UW Warszawa - 3:0 (sobota)
Po ładnym meczu nasze dziewczyny wygrały w sobotę z AZS UW Warszawa 3:0 (25:20, 25:19, 25:15).
W pierwszym secie gra była wyrównana w końcówce seta nasz zespół zagrał koncertowo wygrywając 25:20. Bardzo dużo punktów zdobyły nasze dziewczyny w ataku 18, a 8 razy skutecznie atakowały przeciwniczki. Niestety nasz blok nie funkcjonował dobrze i nie zdobyliśmy punktów a AZS UW 3, po błędach przeciwniczek zdobyliśmy 6 pktów a 9 AZS UW i z zagrywki zdobyliśmy 1 punkt a 0 nasze przeciwniczki.

Drugi set rozpoczął się dobrze prowadziliśmy 2:0 a potem dziewczyny się pogubiły, jeszcze prowadziły 3:2 żeby oddać 5 punktów z rzędu 3:7 i ta przewaga 4 nawet 5 punktów utrzymywała się dość długo. Dobrze i skutecznie grały Warszawianki. Zmiana rozgrywającej Leona na Gośkę przyniosła skutek, gra się odwróciła i znów było bardzo dobrze, odrobiliśmy straty w połowie seta i objęliśmy prowadzenie. Dalej znów serie punktów i wygrywamy 25:19. Atak 16 - 9, blok 1 - 0, po błędzie 8 - 8, zagrywka 1 – 1.

Trzeci set prowadziliśmy cały czas, dziewczyny grały bardzo dobrze, kombinacyjna gra, mocne ataki. Wgrywamy do 15. Atak 14 – 7, blok 1 – 3, po błędzie 6 – 5, zagrywka 4 – 0.
Wg mnie minusem w meczu była stosunkowo duża ilość zepsutych zagrywek, a bardzo dobrze dziewczyny zagrały w ataku. Można mieć nadzieję, że jutro również będzie dobrze.

Pierwszy skład: Ola Niemiec, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Magda Cieplak, Anna Kowalik i libero Sylwia Rapa. Na zmiany wchodziły Małgorzata Kołtan i Ewa Jasińska.

Autor: Bogdan Bielak
2007-03-31 20:19:57
AZS UW Warszawa - Szóstka Biłgoraj 0:3 - niedziela
W niedzielę wyjściowy skład naszej drużyny był taki sam jak w sobotę. Na zmianę weszła jedynie Ula Rzeźnik. Dziewczyny do meczu przystąpiły zmotywowane i raczej w dobrych nastrojach. Niech świadczy o tym następująca scena: na rozgrzewce Leon podbiega do zamyślonego trenera Iwańskiego, puszcza do niego oko i mówi: „dziś będzie dobrze”, no i było dobrze ;).

W pierwszym secie zdobywamy pierwszy punkt, następnie popełniamy błędy i 3:1 dla AZS UW, ale zaraz wyrównujemy na 3:3. Tutaj Bedi podczas bloku doznała urazu palca i musiała zejść z boiska, w jej miejsce weszła Ula. Zrobiło się 6:3. Bardzo niepokoiliśmy się czy Bedi będzie mogła grać, udzielano jej pomocy. Było trochę nerwowo. Ale Ula zmienniczka Bedi, chociaż nie nominalna atakująca zdobywa czwarty punkt atakiem i następnie piąty bezpośrednio z zagrywki, 6:5. Dziewczyny zaczęły dalej grać „swoją” siatkówkę. 9:7, 10:8, 11:9,12:10, przy tym stanie Ola przeszła na zagrywkę i jej bardzo dobra zagrywka którą odrzuciła przeciwniczki od siatki pozwoliła na odrobienie strat i wyjście na prowadzenie. Bardzo dobrze atakowała też z drugiej linii zdobywając punkty. Punktuje też Daria w bloku sama jak i z Ulą. 12:14. Przy stanie 13:14 zmiana powrotna wchodzi Bedi za Ulę, na szczęście uraz nie wyeliminował jej z gry, uff... . Dalej gra wyrównana punkt za punkt, obie drużyny grają dobrze, długie wymiany. Na uwagę w tej części meczu zasługuje akcja: „podwójna krótka” na 15:16, skończona przez Bedi, w sposób jak ona to potrafi ;). Udaje nam się „odskoczyć” na dwa punkty 17:19 i już dziewczyny nie oddały przewagi do końca seta. 19:21 i czas dla AZS UW, obawiałem się bo w większości przypadków czas powodował, że Warszawianki wracały do gry. Na szczęście tutaj tak się nie stało, 19:23, 20:23 i bardzo ładny atak Darii „z obejścia” i zdobywamy 24 punkt. Daria zagrywa, Warszawianki odbierają, rozegranie i atak w aut !. Wygrywamy 20:25.

Drugi set rozpoczął się tak samo jak pierwszy, pierwszy punkt zdobywa Daria atakiem „z obejścia”, 0:1, potem trzy punkty dla AZS UW i 3:1, 3:2 po mocnym ataku Bedi. Tutaj nie mogły sobie dziewczyny poradzić z dobrze grającymi przeciwniczkami blokiem jak i trudną zagrywką. Wynik mógł już wprowadzić zdenerwowanie, w naszej drużynie - 9:4. Ale znów zaczęło być dobrze jak Ola poszła na zagrywkę jej dobra zagrywka i skuteczne ataki z drugiej linii, spowodowały jakby ponowne uwierzenie w swoje siły naszych dziewczyn. Wyrównanie nastąpiło przy stanie 11:11, a prowadzenie objęliśmy 12:13, po wygranej walce na siatce przez Leona. Jeszcze raz tylko oddaliśmy prowadzenie Warszawiankom 17:16, aby później rozpocząć koncertową grę. Niby gra była wyrównana, długie ładne wymiany ale to nasze dziewczyny zdobywały punkty, 17:20 i czas dla AZS UW. Przy stanie 21:23 dziewczyny rozegrały jedną z dłuższych i widowiskowych akcji, którą zakończyła dynamiczną kiwką Bedi na 21:24. Wydawało się, że set jest już nasz ale nie, 22:24 i czas dla naszego trenera Ryszarda Iwańskiego. Niestety 24:24, ale wreszcie dziewczyny przełamują się i kończą seta 24:26.

W trzecim secie tylko na początku gra była wyrównana. Pierwszy punkt zdobyły Warszawianki, wyrównała Leon na 1:1, dalej punkt za punkt. Obejmujemy prowadzenie 4:5 po silnym ataku Zośki. Piłka po ataku leciała w aut ale była tak szybka, że przeciwniczka nie zdążyła się uchylić i została uderzona nią w głowę, na szczęście nic się jej nie stało. 5:6 to ostatni wynik gdzie warszawianki deptały nam po piętach dalej przeważała „Szóstka” i to zdecydowanie. Warszawianki tak jakby pogodziły się już z porażką, że tego meczu wygrać już nie mogą. 6:10, tutaj pani trener AZS UW poprosiła o czas, ale nasze dziewczyny były nie do zatrzymania, 6:14. Może nasze dziewczyny już uwierzyły, że mecz wygrany i przez chwilę odrodziły się przeciwniczki doprowadzając do stanu 10:14, trener Iwański poprosił o czas. Po przerwie Warszawianka psuje zagrywkę – punkt dla naszego trenera ;), 10:15, potem nasz skuteczny blok 10:16, 11:16 i bardzo długa wymiana, którą kończy Magda z przesuniętej krótkiej dość szczęśliwie trafiając piłkę końcami palców która leci w 9 metr i punkt dla nas. 12:20, 13:21 i bardzo ładna akcja naszej rozgrywającej która otrzymała dokładny odbiór i kiedy blok spodziewał się ataku z krótkiej przesuniętej, tak „szła” środkowa, szybsza piłka do lewego skrzydła gdzie Ola kończy bardzo mocnym „telewizyjnym” atakiem. Kolejny punkt zdobywa Magda. Nic już nie może się stać, nasi kibice którym jako Zarząd i zawodniczki dziękujemy, ostatnie piłki dopingują na stojąco. Wygrywamy seta 17:25 i mecz 0:3.

Autor: Bogdan Bielak
2007-03-27 12:09:22
II runda play-off II ligi
Serdecznie zapraszamy kibiców na weekendowe mecze BKS Szóstka : AZS Uniwersytet Warszawski. 31 marca (sobota) - 17.00 i 1 kwietnia (niedziela) - 11.00. Wstęp do hali ZSBiO - bezpłatny

Autor: Andrzej Miazga
2007-03-26 18:15:18
AZS UW Warszawa - Szóstka Biłgoraj 3:2 - sobota
W sobotę, nasze dziewczyny wyszły w składzie: Anna Kowalik, Ola Niemiec, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Daria Kundera, Magdalena Cieplak i libero Sylwia Rapa. Na zmiany wchodziła Małgorzata Kołtan. W pierwszym secie nasze dziewczyny grały słabo. Może wynikało to z tego, że grały na nowej hali, zresztą bardzo ładnej ale na bocznym boisku, gdzie kolory i linie boiska był nieczytelne. Gra nie układała się i dopiero zaczęły grać na swoim poziomie w połowie drugiego seta. AZS UW zaczęły od prowadzenia 2:0, potem Ola atakiem z drugiej linii zdobyła pierwszy punkt dla nas. Nie często jednak były takie akcje w tym secie, 4:1. Przy stanie 4:2 na zagrywkę poszła Bedi i przy próbie wykonania zagrywki z wyskoku potknęła się, wyglądało to bardzo źle obawialiśmy się aby nie odniosła kontuzji ale na szczęście nic się jej poważnego nie stało, jedynie straciliśmy punkt. 6:2, 9:3 i o czas prosi nasz trener Ryszard Iwański. Niestety nie zmienił on obrazu gry, 10:3, 13:5, 15:8,17:9 i drugi czas dla naszej drużyny. Szwankował odbiór, mało skutecznie graliśmy na siatce. 19:10 i do gry za Leona wchodzi Gośka. Niestety 20:10, 21:12, 24:13. Seta przegrywamy do 14, po błędzie w zagrywce.

Drugi set nasza drużyna rozpoczęła z Gośką na rozegraniu, 2:2, a potem znów grały jak w pierwszym secie, szczególnie myliły się w odbiorze. 8:3 i czas dla naszej drużyny, 10:3 i następny czas, który wreszcie spełnił swoją rolę, jeśli tak można powiedzieć, był to przełomowy moment w dwumeczu jak sądzę. Od tego momentu dziewczyny zaczęły wreszcie grać skutecznie, „gra zaskoczyła”. Zaczęło się od skutecznego ataku z krótkiej Magdy. 10:6, 12:6 i znów seria punktów dla nas, 12:11, gdzie na to duży wpływ miała Zośka i jej skuteczna zagryweka. Punktowały: Zośka z zagrywki, Ola atakiem i blokiem z Darią. Niestety seria nie może trwać, Zośka myli się i 13:11, 14:12, Bardzo ładna akcja „5” kończy Bedi na 14:13, a następnie Daria zdobywa punkt bezpośrednio z zagrywki i jest 14:14, a po kiwce Gośki obejmujemy pierwszy raz prowadzenie. Bedi punktuje bezpośrednio z zagrywki 15:17, niestety robimy błędy i tracimy prowadzenie 18:17, trener Iwański wprowadza Leona za Gośkę. Następna akcja i Zośka za drugim razem kończy 18:18. Gra staje się wyrównana, obie drużyny grają dobrze punkt za punkt, 19:19, 20:20, 22:22, po ataku Darii, a następnie zdobywamy drugi punkt po dobrej zagrywce Oli piłka wraca na naszą stronę i ponownie Daria z przechodzącej i 22:23. 23:23, 24:24, 25:25 dwa ostatnie punkty zdobywa Leon kiwając raz dwoma raz jedną ręką. Niestety błędy w odbiorze i przegrywamy seta 27:25.

Pomimo przegranego seta widać było, że dziewczyny czują się już dobrze na boisku i można mieć było nadzieję, że w trzecim secie będzie lepiej. Tak też się stało. Pierwszy punkt Leona, potem ataki Warszawianek bardzo dobrze broni Sylwia Rapa, 0:2, 0:3 po silnym ataku Bedi, a wcześniej świetnie w polu atak podbija Zośka, 0:4 - punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa Ola. 2:4 i 2:5 po kolejnej kiwce Leona, 2:6 po silnym ataku Bedi piłka wraca na naszą stronę, dobre dogranie i kończy Magda. Następny punkt zdobywa Leon w walce na siatce i Daria bezpośrednio z zagrywki na 2:8. Czas dla AZS UW. Niestety kilka błędów głównie w odbiorze i 6:8. Złą passę przełamuje Bedi mierzonym lekkim atakiem, po tym idzie na zagrywkę, bardzo mocno zagrywa i punkt 6:9, jeszcze skuteczny blok Magdy i Leona, następne dwa asy Bedi i silny atak Zośki 7:14. 9:15 po ładnej akcji środkiem zakończonej silnym atakiem Magdy. Znów popełniamy błędy w odbiorze, dobrze funkcjonuje blok przeciwniczek 14:16. Zdobywamy trzy punkty z rzędu, najpierw Bedi w przepychance na siatce, Ola atakiem z drugiej linii i bezpośrednio z zagrywki 14:19. Mogliśmy zdobyć następny punkt ale popełniły dziewczyny błąd dotknięcia siatki po ładnym bloku. 15:19 i znów seria trzech punktów dla nas. Bedi lekkim mierzonym atakiem na 15:20, po tym jest akcja meczu w obronie: atak podbija Sylwia, dalej w sposób cyrkowy Ola i Leon przebija na drugą stronę będąc w zasadzie w siatce dzielącej halę, warszawianki atakują w aut i punkt dla naszej drużyny. 17:22 i podwójna krótka którą kończy bardzo mocnym atakiem Bedi na 17:23 i dalej już tylko popis Bedi która poszła na zagrywkę i skończyła seta zdobywając dwa punkty z rzędu z zagrywki. 17:25 dla nas, bardzo dobrze w tym secie zagrały nasze dziewczyny blokiem, dużo było wybloków pozwalających na przeprowadzenie kontr.

Czwarty set zaczął się od kontynuacji skutecznej gry Bedi która dwukrotnie skutecznie atakowała. Zaraz po tym miała miejsce kuriozalna dość akcja. Z piłki przechodzącej na naszą stronę atakuje Bedi w siatkę, Leonowi udaje się ją podbić i Bedi ponownie atakuje, podbijają ją lecz popełniają błąd i punkt dla nas. 0:2, 2:3, 2:5 po ładnym ataku Magdy. Seria błędów w odbiorze i 5:5. Potem punktuje Zośka i znów Magda 5:7, 6:8 po silnym ataku Oli piłka wraca na naszą stronę ale ląduje daleko poza boiskiem. Dalej skuteczny atak Zośki po bloku w aut i Oli na 7:10. Zośka idzie na zagrywkę i zagrywa bardzo dobrze, zdobywa dwa punkty bezpośrednio z zagrywki. 7:12. 8:13 po świetnej obronie Sylwii i ataku Bedi. W tym okresie bardzo dobrze gra Sylwia, dobry blok. Akcje są długie bardzo ładne. 9:14 po długiej wymianie gdzie świetnie broniły ataki Warszawianek, Sylwia i Bedi, a po wybloku Magdy, akcję skończyła świetną kiwką Leon w 9 metr boiska. 12:17 po mocnym ataku z krótkiej Magdy, dalej punktuje Ola, Leon z zagrywki i znów Ola. Następnie dwa punkty zdobywa Magda po bardzo dobrej szybującej zagrywce Leona piłka wracała na naszą stronę a tam Magda skutecznie kiwała z tych piłek w boisko przeciwniczek. 12:23 i czas dla AZS UW, 15:23, następnie ładnie atakuje Ola zdobywając 24 punkt, a 25 punkt i seta wygrywamy po skutecznym bloku Darii i Zośki.

Piątego seta zaczęły dziewczyny bardzo dobrze, trzy punkty z rzędu Bedi, Daria z zagrywki i Leon w swoim stylu. 1:3 i skuteczny blok Leona i Magdy 1:4. Błąd dotknięcia siatki z naszej strony. Zaczęło się źle dziać, grające w pierwszej linii z Leonem, Zośka i Magda nie mogły przebić się przez dobry blok przeciwniczek i zrobiło się 7:4. Wreszcie Leon w walce na siatce wygrywa i mamy 5 punkt. Szósty zdobywamy po ataku w siatkę przeciwniczek, a siódmy zdobywa atakiem z prawego skrzydła Ola po ładnym rozegraniu do tyłu i oszukaniu bloku przez Leona. Odrodziła się Zośka atakując bardzo mocno w następnej akcji i zdobywając 8 punkt, 7:8. Po zmianie stron boiska, niestety do głosu doszły Warszawianki. 8:8, 9:9, chyba nerwy dały o sobie znać u naszych dziewczyn, m.in. psujemy zagrywkę, 10:9 i 11:9 po ataku Oli piłka dotyka antenki. Dobre rozegranie do Zośki i ładny atak na 11:10. 12:10 i 13:10 po skutecznym bloku Warszawianek piłka spada na 9 metr w nasze boisko. Trener Iwański dokonuje zmiany wchodzi Gośka za Leona. Długa wymiana i nasz skuteczny blok na 13:11. Zmiana powrotna. W następnej akcji mamy kontrę i pani sędzia gwiżdże podwójną u Leona. 14:11, 14:12 po ataku Bedi. Zagrywa Daria, przeciwniczki wyprowadzają akcję, bardzo silny atak przełamuje nasz blok i piłka wpada w nasze boisko. Koniec meczu.

Autor: Bogdan Bielak
2007-03-26 14:40:06
II runda play-off II ligi
Rozegrane na hali Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Banacha 2A, dwa pierwsze mecze II rundy play-off pomiędzy zespołami AZS Uniwersytet Warszawski i BKS Szóstka przyniosły podział punktów. W pierwszym sobotnim meczu nasza drużyna przegrała 2:3, a w niedzielę wygrała 3:0, co dobrze rokuje przed dwumeczem u nas w najbliższy weekend.


AZS UW Warszawa - Szóstka Biłgoraj 3:2 (25:14, 27:25, 17:25, 15:25, 15:12)
AZS UW Warszawa - Szóstka Biłgoraj 0:3 (20:25, 24:26, 17:25)


Szczegółowe sprawozdanie z meczu napiszę w możliwie najkrótszym czasie, zdjęcia też będą ;).

Autor: Bogdan Bielak
2007-03-26 11:03:12
II runda play-off II ligi
Dwa pierwsze mecze II rundy play-off pomiędzy zespołami AZS Uniwersytet Warszawski i BKS Szóstka rozegrane zostaną w hali Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. Banacha 2A (boczna Grójeckiej).

24 marca (sobota) - godz. 16.00

25 marca (niedziela) - godz. 13.00
Godzina meczu niedzielnego może ulec zmianie - negocjujemy, aby rozegrać go wcześniej (10.00 - 12.00).

Autor: Andrzej Miazga
2007-03-23 16:42:01
Play-off II ligi - przegrana w Radomiu
Nasze dziewczyny przegrały 3:0 (25:20, 27:25, 25:14) z Politechniką Radom w decydującym meczu o pozostanie w II Lidze, tym samym musimy jeszcze rozgrywać kolejne mecze które mogą jeszcze naszej drużynie pozwolić pozostać w II Lidze. Teraz będziemy grać z drużyną ŁKS Łódź lub AZS UW Warszawa. Zagramy z drużyną która przegra w ostatnim decydującym meczu, który odbędzie się w sobotę w Łodzi aktualny stan 2:2.

Przebieg meczu:
Pierwszy punkt zdobyła nasza drużyna po ataku Zośki, 0:1, 1:1 i 1:2 po bardzo ładnym ataku z krótkiej Agaty. 2 punkt Radomianki zdobyły dość kuriozalnie, nasze po ataku cieszyły się a po drugiej stronie boiska piłka odbiła się jak kula bilardowa od dwóch zawodniczek nad samą ziemią a trzeciej udało się ją przebić na naszą stronę i 2:2. 3:2 i 3:3 po bardzo długiej i ładnej wymianie, dwa razy ataki Radomianek podbijała Bedi, punkt zdobyła silnym atakiem Zośka. W całym meczu najwięcej problemów na zagrywce stwarzała nam zawodniczka z nr 6 (Iwona Lachowska?!). Kiedy zagrywała z zasady traciliśmy kilka punktów z rzędu. Przy 4:4 jej zagrywka i 6:4, 9:5, trener Mazurek robi zmianę Tomek wchodzi za Olę. 11:6, 11:8 punkt z zagrywki Bedi, 11:9 po silnej zagrywce Bedi piłka wraca na naszą stronę, dobre dogranie i rozegranie, Zośka kończy. Znów piłka wraca na naszą stronę i Agata z przechodzącej na 11:10. Wyraźna pomyłka sędziego liniowego na naszą niekorzyść ( mylił się wg mojej oceny przynajmniej 3 razy na naszą niekorzyść, nie mniej jednak sędzia główny zmienił raz jego decyzje i już było lepiej z sędziowaniem) 12:11, 13:11, 13:13, 16:15, 18:15 po naszych błędach. Atak Bedi 18:16, kilka kiwek Radomianek w 2-3 metr w środek boiska i 20:16, 20:18 błąd w zagrywce Leona i 21:18, czas dla naszej drużyny 22:19 zmiana na zagrywkę za Agatę wchodzi Mada, ładna zagrywka, 22:20, kolejna zagrywka piłka wraca na naszą stronę i Daria z przechodzącej atakuje w aut, 23:20, jeszcze Daria zablokowana i przegrywamy pierwszego seta do 20.
Drugi set zaczęła od asa Bedi, bardzo mocna zagrywka po prostej i wygrywamy 0:1, druga zagrywka piłka wraca na naszą stronę i punkt zdobywa Zośka 0:2, potem 1:3, 2:4, i po zagrywce „6” 4:4, 5:5, Bedi wygrywa w walce na siatce 5:6 i 5:7, 7:7, Ola bardzo ładnie w polu podbiła atak 7:8 i skutecznie atakowała z drugiej linii na 7:9. 7:11 i czas dla Radomia. Seria punktów dla nas wynikała przede wszystkim z bardzo dobrej zagrywki Darii. 10:11, 11:15, 14:16 po zagrywce „6” i kiwkach w środek. Długa wymiana, Sylwia podbija ataki przeciwniczek, kończy Ola atakiem po prostej 14:17, kiwki Radomianek w środek i słaby nasz odbiór 17:17. Mazurek robi zmianę, Gośka wchodzi za Leona. Wreszcie „soczysty” atak Bedi i 17:18, 18:19, 19:19 i zmiana powrotna Leona za Gośkę. 20:19 po długiej wymianie i ataku Agaty w aut. Dotychczas nie graliśmy nic blokiem, wreszcie zafunkcjonował 20:20, (Agata, Leon) 20:21 po zagrywce Bedi, 21:21, 21:22 Leon wygrywa „przepychankę” na siatce przy okazji przewracając dwie zawodniczki z Radomia ;). Błąd Radomia po dobrej zagrywce Leona, 21:23 dla nas i czas dla trenera Politechniki Radom. Po „czasie” psuje zagrywkę Leon, 23:23 i czas dla naszej drużyny. 24:23 zmiana za Olę wchodzi Tomek. Skuteczny blok Agaty i Zośki na 24:24. Zmiana, na zagrywkę za Agatę wchodzi Mada, dobra zagrywka i po bloku Darii i Zośki 24:25. Setbol dla nas, mieliśmy kontrę niestety atak zbyt słaby 25:25. Na zagrywkę idzie „6”, czułem, że będzie źle, ... 26:25, ataki Zośki i Tomka zbyt lekkie aby mogły być skuteczne. Przegrywamy 27:25. Zabrakło w końcówce seta zdecydowania. Spokojnie można było wygrać tego seta. Trudno mi zrozumieć, że po takiej walce w tym secie i dobrej grze w zasadzie przez cały set, nagle dziewczyny stanęły, popełniły proste błędy, a jeśli już piłka była rozegrana nie odważyły się na mocny atak??!!.
Trzeci set w zasadzie bez historii. Pierwszy punkt po długiej wymianie dla nas i jedyne prowadzenie w tym secie naszej drużyny 0:1, 1:1 i 2:1 po błędzie (dotknięcie siatki) Agaty przy ataku z piłki przechodzącej, 4:1 zmiana za Gośkę wchodzi Leon, 5:1, 5:2 Leon bardzo dobrze zagrywa i 6:4, piłka wraca na naszą stronę i znów błąd Agaty, tym razem atak w aut. Zmiana za Agatę wchodzi Mada. Zagrywa „6” i 9:4. Zmiana za Olę wchodzi Tomek. Przy stanie 12:5 czas dla naszej drużyny. Gramy jak w końcówce drugiego seta, odbiór słaby, ataki lekkie. Trener mówi dziewczynom, że w tym secie zrobiły już 8 błędów dających punkty przeciwniczkom !, 14:7, zmiana powrotna, Ola wchodzi za Tomka, 16:7. Ósmy i dziewiąty punkt zdobywa ładnym atakiem Bedi, która chyba jako jedyna z atakujących nigdy „nie zwalniała ręki”.18:9, 19:10, ładna wymiana, Bedi podbija ataki a Zośka atakuje i za drugim atakiem kończy akcję 19:11. 20:11, Agata wraca na boisko za Madę 21:12 i 21:13 po asie z zagrywki Agaty. Czas dla Radomia i po czasie Agata psuje zagrywkę 23:13, 24:13 po błędzie w odbiorze, następnie chyba na osłodę przegranej jeden z ładniejszych ataków meczu, Daria bardzo mocno atakuje z obejścia na 24:14. Niestety przegrywamy seta 25:14 i mecz 3:0.
Nasze dziewczyny punktowały następująco: Ewelina Dumas 10, Joanna Beda 8, Agata Iwańska 5, Ola Niemiec, Joanna Paluch i Anna Kowalik po 4, Daria Kundera 2. Zepsuliśmy 11 zagrywek.

Ps. Przepraszam, że odniosłem się do pracy sędziego, nigdy tego w zasadzie nie robiłem i nie planuje robić. Można się pomylić, ale to trochę wykraczało poza pomyłkę. Dobrze, że sędzia główny panował nad tym co się dzieje na boisku. Przegraliśmy mecz bo byliśmy zdecydowanie słabsi, drużynie z Radomia nie była potrzebna ta wątpliwa pomoc.

ps.2 Przepraszam dziewczyny, że używam ich pseudonimów ale tak mi wygodniej a kibice wiedzą o kogo chodzi. Proszę powiedzieć jeśli Wam się to nie podoba, zmienię i już tak nie będę pisać ;).

Autor: Bogdan Bielak
2007-03-15 13:13:29
Play-off II ligi
W dwumeczu BKS "Szóstka" : AZS Politechnika Radomska rozegranym w ten weekend w Biłgoraju 1:1. W sobotę wygrana 3:1 (25:21, 25:21, 13:25, 25:21), w niedzielę przegrana 2:3 (24:26, 25:16, 29:27, 22:25, 11:15). Stan rywalizacji 2:2. Decydujący, piąty mecz rozegrany zostanie w najbliższą środę o godz. 17.00 w Radomiu.
Od BB: Kilka danych dotyczących dwumeczu. W sobotę „Szóstka” wyszła w następującym pierwszym składzie: Agata Iwańska, Daria Kundera, Ola Niemiec, Ewelina Dumas, Joanna Będą, Anna Kowalik i libero Sylwia Rapa. Na zmiany wchodziły Magdalena Cieplak, Małgorzata Kołtan, Joanna Paluch, Paulina Markowicz i Urszula Rzeźnik. Pierwszy skład nie zmienił się w niedzielę, chociaż Agatę Iwańską szybko zmieniła Magdalena Cieplak i ona grała wiekszość meczu. Na zmiany wchodziły również Małgorzata Kołtan i Joanna Paluch.
W sobotnim meczu bardzo dobrze zagrała Ewelina Dumas która z powodzeniem zastąpiła niedysponowaną po chorobie Joannę Paluch. W sobotę nasze dziewczyny punktowały następująco: Ola Niemiec 15, Ewelina Dumas 12, Daria Kundera 10, Joanna Beda 9, Magdalena Cieplak 7, Anna Kowalik 5, Agata Iwańska 3, Joanna Paluch 2, Małgorzata Kołtan, Paulina Markowicz i Sylwia Rapa po 1.
W przegranym ale bardzo emocjonującym niedzielnym meczu nasze dziewczyny zagrały trochę słabiej blokiem oraz więcej błędów popełniły przy zagrywce. Mniej punktowały środkowe, może wynikało to z niedokładnego odbioru, trudno mi to ocenić. Dość powiedzieć, że jeden z najważniejszych meczów jeśli nie najważniejszy w dotychczasowej historii klubu został przegrany. W niedzielę punkty zdobywały: Joanna Beda 20, Ola Niemiec 17, Ewelina Dumas 12, Anna Kowalik, Daria Kundera i Magdalena Cieplak po 7, Agata Iwańska 1.
Kilka uwag: Joanna Paluch jedna z naszych podstawowych zawodniczek, która nie raz prowadziła nasz zespół do zwycięstwa chorowała na grypę. Wróciła do treningów ale jest cieniem siebie. Musi szybko wrócić do sił, nie wiem czy jest to możliwe do środy. Agata Iwańska, co by nie mówić, bardzo przydatna w drużynie, jak jest w formie zdobywa wiele punktów blokiem, zwłaszcza jak są obok siebie z Anią Kowalik odbierają pewność siebie w ataku przeciwniczkom. W dwumeczu grała mało z uwagi na problemy zdrowotne i w konsekwencji brak formy. Uskarża się na ból kolana i ostatnio w zasadzie nie trenuje. Wniosek jest prosty: „bez pracy nie ma kołaczy” z czegokolwiek by to wynikało. Pozytywem jaki widzę po tym dwumeczu jest postawa Eweliny Dumas która zagrała bardzo dobrze i mam nadzieję, że się przełamała. Jej zaletą jest siła ataku, a problemem dotychczas jak sądzę były nerwy. Jeśli gra na tzw. luzie i „nie zwalnia ręki” podczas ataku, jest skuteczna i trudna do zatrzymania przez blok.
Czy mamy szansę wygrać w Radomiu?, na pewno tak, ale dużo elementów musi być utrzymanych na bardzo wysokim poziomie, jeśli się to uda będzie dobrze, jeśli nie trudno, taki jest sport. Bez przegranej nie byłoby radości zwycięstwa. Trzymajmy kciuki, a Ci co mają bezpośredni wpływ na grę niech zrobią wszystko aby było dobrze w Radomiu. Winni jesteśmy to kibicom którzy tak licznie uczestniczyli w obu meczach, zapełniając halę w ZSB.

Autor: Andrzej Miazga
2007-03-11 13:17:57
Play-off II ligi
W drugim meczu rundy play-off Szóstka pokonała AZS Politechnikę Radom 3:0 (25:20, 25:23, 25:19)! - teraz 10-11 marca dwa mecze w Biłgoraju. jeśli oba wygramy - zostajemy w II lidze. Jeżeli jeden przegramy znowu jedziemy do Radomia na piąty decydujący mecz.
Już dzisiaj serdecznie zapraszamy kibiców na te spotkania - szczegóły na plakatach i na naszej stronie.

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-25 12:06:52
Play-off II ligi
W pierwszym meczu rundy play-off II ligi nasze siatkarki uległy w Radomiu AZS Politechnika Radom 3:0 (-20, -17, -20). Miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach będzie lepiej.... Jutro drugi mecz o 10.00, a potem 10 marca zespół z Radomia przyjeżdża do nas.
W drugiej parze tej rundy ŁKS Łódź uległ (także 0:3) Uniwersytetowi Warszawskiemu.

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-24 20:27:16
II liga
Po wygranej Skarpy Toruń 3:1 z AZS Uniwersytet W-wa przeciwnikiem naszych siatkarek w I rundzie play-off będzie zespół KS AZS Politechnika Radomska Radom.
Najpierw dwa mecze rozegramy w Radomiu 24 i 25 lutego, a pierwszy mecz rewanżowy w Biłgoraju 10 marca.

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-18 12:28:20
Turniej Półfinałowy Mistrzostw Polski Juniorek w Łodzi
16 lutego 2007 r.
UKS 179 Łódź : Aluprof Bielsko-Biała – 0:3 (27:29, 18:25, 14:25)
Szóstka Biłgoraj : Energa Gedania Gdańsk – 0:3 (20:25, 20:25, 17:25)

17 lutego 2007 r.
Aluprof Bielsko-Biała : Energa Gedania Gdańsk – 1:3 (17:25, 19:25, 25:21, 16:25)
UKS 179 Łódź : Szóstka Biłgoraj – 0:3 (23:25, 21:25, 23:25)

18 lutego 2007 r.
Szóstka Biłgoraj : Aluprof Bielsko-Biała – 0:3 (18:25, 23:25, 21:25) - i po finałach...
Energa Gedania Gdańsk : UKS 179 Łódź – 3:0 (25:21, 25:20, 25:19)


Autor: Andrzej Miazga
2007-02-16 17:08:39
II liga
Terminy i przeciwników w rozgrywkach play-off poznamy po rozegraniu ostatniej kolejki rundy zasadniczej, czyli w niedzielę. Zgodnie z regulaminem pierwsze 2 mecze rozgrywane są u drużyny, która ma wyższe miejsce w tabeli. Obojętnie z kim zagramy najpierw będziemy walczyć dwa razy na wyjeździe...

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-15 23:21:51
II liga
ŁKS Łódź : Szóstka Biłgoraj - 3:1 (+21,-12,+16,+22)
W ostatnim meczu rundy zasadniczej II ligi nasz zespół uległ w Łodzi tamtejszemu ŁKS-owi 1:3. Choć po wygranym drugim secie do 12 wydawało się, że wynik będzie odwrotny... .
W najbliższą sobotę poznamy naszego przeciwnika w rundzie play-off. Szóstka zagra do 3-ech wygranych meczów z zespołem, który zajmie miejsce 7 (Skarpa Toruń, KS AZS Politechnika Radomska Radom lub ŁKS Łódź). Jeśli wygra, zostaje w II lidze, jeśli przegra grać będzie jeszcze w drugiej rundzie do 3-ech wygranych meczów z przegranym pary 8-9. Jeśli ulegnie, spada do III ligi, jeśli wygra grać będzie jeszcze w barażach z zespołami z III ligi, ubiegającymi się o awans.

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-14 21:54:17
II liga
W przedostatnim meczu II ligi nasz zespół pokonał MKS Skarpę Toruń 3:1 (25:21, 25:22, 21:25, 25:20).
Spotkanie, ze względu na bal studniówkowy rozegrane zostało w hali TKS Tomasovia. Serecznie dziękujemy naszym najwierniejszym kibicom, którzy mimo tej niedogodności dotarli do Tomaszowa aby dopingować nasze dziewczyny.
Wkrótce zamieścimy obszerniejszą relację z tego meczu.


BB: Kilka zdań na temat meczu. Nasza drużyna grała w następującym składzie: Agata Iwańska, Daria Kundera, Aleksandra Niemiec, Joanna Beda, Ewelina Dumas, Anna Kowalik oraz libero Urszula Rzeźnik. Na zmiany wchodziły Małgorzata Kołtan i Joanna Bucior.
W pierwszym secie nasze dziewczyny kontrolowały przebieg meczu prowadząc dwoma, trzema punktami. Przy stanie 18:16 dla nas trener K. Mazurek dokonał zmiany rozgrywającej, Anię Kowalik na Gosię Kołtan. Dwudziesty piąty punkt zdobyła Agata Iwańska kończąc seta do 21. Najwięcej punktów w secie zdobyła Ola Niemiec – 5.
Drugi set przebiegał podobnie, chociaż zdarzył się jak się okazało jedyny taki przestój w meczu, gdzie straciliśmy pięć punktów z rzędu - 8:6 do 8:11. Trudna zagrywka ze strony Skarpy, nie pozwoliła przeprowadzić skutecznych akcji, ponadto były błędy i straty punktów już przy odbiorze. Nasza drużyna odrodziła się po serii udanych bloków z naszej strony. Skarpa w tym okresie ani razu nie zaatakowała skutecznie i ponownie objęliśmy prowadzenie 14:12, którego nie oddaliśmy już do końca seta. Po asie „Bedi”, która w całym meczu zdobyła aż 5 punktów z zagrywki, trener Skarpy poprosił o przerwę, po niej zawodniczki uporządkowały grę i stała ona wyrównana. 21:19, 21:20 i było gorąco 23:22 zagrywa Skarpa, słyszę dyspozycję naszego trenera: „Leon kiwnij”, a tu odbiór na 3,5m od siatki ale dość wysoki, Ania kiwa z dwóch rąk i jest punkt!!!, mistrzowskie zagranie i 24:22, dalej Skarpa atakuje w taśmę i wygrywamy 25:22. Najwięcej punktów w secie zdobyła Ola Niemiec – 5.
Trzeci set najsłabszy, chyba znów dziewczyny myślały, że już samo się wygra. Skarpa nie była w najlepszej dyspozycji ale to nie znaczyło, że jeśli im się trochę odpuści to one nie zechcą wygrać, zwłaszcza, że dla nich punkty są bardzo ważne, walczą o miejsce poza grupą spadkową. Przegrywaliśmy cały set, ani razu nie zagrażając Skarpie. 15:17, 18:21. Ostatecznie przegraliśmy seta 21:25. Na boisku było stosunkowo dużo chaosu, bałaganu. Nie funkcjonował blok, nie zdobyliśmy ani jednego punktu blokiem. Najwięcej punktów w tym secie zdobyła Joanna Beda – 5.
Czwarty set to znów nasze prowadzenie dość wyraźne 15:11, 19:14, potem było trochę nerwówki, 19:17, 20:18, 20:19, 21:20 i tutaj znów nasze zagrały koncertowo, a było tak: Bardzo dobra zagrywka „Bedi”, Skarpa przeprowadza nie do końca dynamiczną akcję, atak dokładnie dogrywa Ola, świetne rozegranie Ani w pierwszym tempie do skrzydła i „Zośka” bardzo ładnym atakiem kończy akcję - 22:20, zagrywa znów atomowo „Bedi” piłka wraca na naszą stronę i z przechodzącej kończy Agata - 23:20, skuteczny blok Agaty i Ani na 24:20, a ostatnią akcję meczu kończy „Zośka” lekkim ale mierzonym atakiem, wygrywamy 25:20. Brawo! w ostatnich kilku akcjach nie popełniły nasze dziewczyny błędu zapewniając sobie wygraną. W tym secie najwięcej punktowały Daria Kundera , Joanna Beda i Ola Niemiec po 4 pkt.
W meczu nasze dziewczyny punktowały następująco: Ola Niemiec i Joanna Beda po 17, Daria Kundera – 16, Agata Iwańska – 8, Ewelina Dumas – 6, Ania Kowalik – 5, Małgorzata Kołtan – 1. Zepsutych było 13 zagrywek, ale też 13 punktów zdobyły bezpośrednio z zagrywki nasze dziewczyny. Ogólnie oceniam mecz jako dobry. Zdarzył się jeden przestój w meczu w drugim secie, trochę słabsza gra w trzecim lecz to nie powinno rzutować na ocenę całego meczu. Wygrana, jak też fakt, że dziewczyny potrafią w końcówkach setów się skoncentrować i nie popełniać błędów, jak to było niestety np. w meczu z Tomasovią, może dobrze rokować przed półfinałami MP juniorek w Łodzi, no i ostatnim już meczu tej serii rozgrywek drugoligowych z ŁKS Łódź.


Autor: Andrzej Miazga
2007-02-11 21:53:38
BAL SPORTOWCA
W piątek w Nadrzeczu odbył się "BAL SPORTOWCA MIASTA BIłGORAJ". Nasza zawodniczka Ola Niemiec została wyróżniona wśród najlepszych sportowców naszego miasta. Gratulujemy!! Ponadto naszych dwóch trenerów Krzysztof Mazurek I Ryszard Iwański zostało wyróżnionych.


W zabawie pomagała jej i wspierała duchowo ;)kapitan naszej drużyny Gosia Kołtan.


A ja tam byłem miód i wino piłem ... zapraszam do obejrzenia kilku fotek w foto-kronice...

Autor: Bogdan Bielak
2007-02-10 20:27:33
II Liga - Tomasovia górą
W rozegranym 8 lutego, zaległym meczu II Ligii Tomasovia pokonała po zaciętym i wyrównanym meczu naszą "Szóstkę" 3:1 (26:24, 20:25, 25:23, 25:23). Mecz stał na dobrym poziomie, były jedynie krótkie przestoje i błędy głównie w zagrywce tak w Tomasovii jak i w naszej drużynie. Tomasovia wygrała z nami większym doświadczeniem, rutyną, bowiem wszystkie sety roztrzygały się w końcówkach. Duży wpływ miał też doping dużej ilości kibiców Tomasovii. Brakowało też trochę szczęścia, dość powiedzieć, że w trzecim secie prowadziliśmy 23:21 żeby stracić cztery punkty z rzędu i przegrać seta do 23, :(.


ps. Jeżeli są zinteresowani szczegółowym sprawozdaniem z tego meczu to proszę zaznaczyć to w komentarzach.

Autor: Bogdan Bielak
2007-02-09 10:23:46
TURNIEJ ĆWIERĆFINAŁOWY JUNIOREK O MISTRZOSTWO POLSKI W WARSZAWIE - SPRAWOZDANIE
W dniach 2-4 lutego w Warszawie odbył się ćwierćfinałowy turniej juniorek o mistrzostwo Polski. Udział wzięły trzy drużyny: UMKS MOS Wola Warszawa jako gospodarz turnieju, UKS Warmiss Volley Olsztyn oraz BKS „Szóstka” Biłgoraj, drużyna z woj. podlaskiego zrezygnowała z turnieju.
Turniej rozpoczął się w piątek 2 lutego meczem MOS Wola – Warmiss Olsztyn, gdzie gospodynie wygrały 3:2.

W sobotę po przyjeździe do Warszawy nasze dziewczyny grały z Warmiss Olsztyn. Do pierwszego seta wyszły w następującym składzie: Aleksandra Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, Daria Kundera, Agata Iwańska, Anna Kowalik oraz Sylwia Rapa – libero. Dla Olsztyna po przegranym pierwszym meczu była to ostatnia szansa na dalszą grę o mistrzostwo Polski, przystąpiły do gry bardzo umotywowane. Mecz zaczął się od wyrównanej gry punkt za punkt, 2:3, 5:4, 6:6, 6:7,Olsztynianki grały bardzo ambitnie i skutecznie w obronie, odbierały naszą dobrą zagrywkę, podbijały ataki. Przy stanie 11:12 dla Olsztyna trener Mazurek poprosił o przerwę. Obraz gry zbytnio się nie zmienił, co prawda zdobyliśmy 2 punkty z rzędu i objęliśmy prowadzenie 13:12 ale tylko na krótko. Gra dalej była wyrównana14:14, trener Mazurek robi zmianę za Joannę Beda wchodzi Ewelina Dumas, nic się nie zmienia a jeszcze tracimy 2 dalsze punkty i przegrywamy 14:16. Nic nie wskazywało, że to jest koniec naszych problemów w tym meczu a tak właśnie było. Zaczęło się od skutecznego bloku Agaty Iwańskiej 15:16, która poszła na zagrywkę i zdobyła następny punkt bezpośrednio z zagrywki, 16:16 i 17:16, czas dla Olsztyna... lecz nasza drużyna zaczęła grać skutecznie i była nie do zatrzymania 21:18 po ataku Darii Kundery, 22:18 kolejna przerwa dla Olsztynianek, po niej skuteczny blok Darii Kundery 23:18, atak Oli Niemiec z drugiej linii 24:19, seta kończy Daria Kundera zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki. Środkowe Agata Iwańska i Daria Kundera w tym secie zdobyły po 5 punktów - najwięcej z drużyny.

Drugi set zaczął się wyrównanej gry 5:4, 6:5, dalej to okres zdecydowanej naszej przewagi, kolejno punktują Agata Iwańska, Joanna Paluch, Ola Niemiec, dobrze gramy blokiem 10:5, 13:6 po dwóch punktach z zagrywki Oli Niemiec, 16:8 po asie Joanny Beda. Przerwa dla Olsztyna nie zmienia obrazu gry. Przy stanie 20:11 trener Mazurek dokonuje dwóch zmian za Darię Kundera wchodzi Agata Bartuzi, Anię Kowalik zmienia Małgorzata Kołtan. Pierwsza akcja po zmianie Gośka rozgrywa krótką do Agaty Bartuzi i punkt dla nas, potem punktuje Bedi 22:12, seta kończy Agata Bartuzi 25:17. Najlepiej punktuje w tym secie - Joanna Beda 6 pkt i Ola Niemiec 5.

Trzeci set to „gra do jednej bramki” chociaż bramek nie widziałem ;). 6:4 po pięknej obronie w polu naszej libero Sylwii Rapa. Przy stanie 9:5 w naszej drużynie zmiana, za „Bedi” wchodzi Ewelina Dumas. 11:5, 14:6 po błędzie w ustawieniu Olsztynianek, as „Tomka” na 19:7, atak Oli 20:7. Trener Mazurek robi zmiany, Paulina Markowicz wchodzi za Agatę Iwańską i Urszula Rzeźnik za Małgorzatę Kołtan. Seta wygrywamy 25:12 i mecz 3:0. W trzecim secie najwięcej punktów zdobyła Ola Niemiec 6 i Joanna Paluch 4.
Na wygraną duży wpływ mieli nasi kibice którzy wspomagani sprzętem takim jak: bęben, kołatki, grzechotki, klepaczki, trąbki mieli duży wpływ na odebranie woli walki drużynie z Olsztyna. Po meczu nie był zbyt zadowolony trener Krzysztof Mazurek twierdząc, że zbyt dużo błędów własnych popełniła nasza drużyna. Nasz, kibiców odbiór tego meczu był zdecydowanie lepszy.
Po tym meczu była już sprawa jasna co do tego kto awansuje do półfinałów MP, zostało tylko do wyjaśnienia kto wygra grupę i kto tym samym będzie gospodarzem turnieju półfinałowego, my czy MOS Wola Warszawa?.

W niedzielę o 12.00 rozpoczął się mecz z MOS Warszawa. Było jasne, że będzie „gorąco”, dużo zorganizowanych kibiców warszawskich stanowiło skuteczną przeciwwagę naszych, których było wielokrotnie mniej aczkolwiek co do głośności dużo nie ustępowaliśmy.
Mecz zaczął się wyrównaną bardzo ładną grą obu drużyn.4:4, 5:8 po błędzie w ustawieniu naszej drużyny, uzyskana przewaga przez drużynę warszawską utrzymywała się długo. Na boisku było dużo walki i pięknych akcji kończonych bardzo mocnymi atakami. Górą była Warszawa 6:10, nawet było 7:12, ale po bardzo skutecznej zagrywce Oli Niemiec zaczęliśmy odrabiać straty, 10:12, 12:13. Wyrównaliśmy blokiem na 13:13, gra zaczęła być wyrównana 14:14, a dalej nasze dziewczyny przejęły inicjatywę po bardzo dobrej zagrywce Joanny Beda która dwukrotnie zdobywała bezpośrednio punkty z zagrywki, lub atakowaliśmy skutecznie po tym jak piłka wracała na naszą stronę. Przy stanie 20:14 znów po „bombie”, piłka wraca na naszą stronę ale popełniamy błąd atakując w aut 20:15. Ania Kowalik popisuje się „kiwką” mamy 21 punkt, potem jeszcze dokłada ręce do bloku i 22:15. Seta kończy asem Joanna Paluch. Dziewczyny w tym secie punktowały: Agata Iwańska 5, Ola Niemiec, Ania Kowalik i Joanna Beda po 4 pkty.

Drugi set zaczęliśmy z Joanną Paluch na zagrywce i 4:0 dla nas, gra bardzo zacięta, ładne i bardzo ładne akcje z obu stron, mało błędów. Nasze dziewczyny grają koncertowo, 7:2, 9:5, 13:7, 17:12, bardzo ładną partię rozgrywa Daria Kundera jej skuteczne, bardzo mocne ataki są wręcz „telewizyjne”, w końcówce seta punktuje „Bedi” atakiem z drugiej linii na 18:12 i atakiem z lewego na 24:14 i Agata Iwańska z krótkiej na 21:13 i z „przechodzącej” 23:13. Seta wygrywamy 25:15. W secie najlepiej punktowały Daria Kundera i Joanna Beda po 4 pkty, a po 3 zdobyły Joanna Paluch i Anna Kowalik.

Kiedy wydawało się, że trzeci set to formalność, coś stało się z naszymi dziewczynami zbyt rozluźniły się pozwalając rozegrać się przeciwniczkom. Tylko początek seta był wyrównany 2:2, 2:3 po naszym autowym ataku z przechodzącej piłki. Dalej to zbieraliśmy lanie od Warszawianek, 3:6, 4:9, 6:11, 8:14, 10:17 i przerwa dla naszej drużyny która nic nie wniosła, set trzeba było oddać. Zwłaszcza, że Warszawianki zmieniły na bardziej ryzykowną ale trudniejszą zagrywkę przy której prawie się nie myliły. Sądzę, że to było jedną z głównych przyczyn przegranej w tym secie a w konsekwencji i meczu. Przy stanie 11:20 trener Mazurek dał odpocząć pierwszej drużynie wprowadzając rezerwowe, tj. Małgorzatę Kołtan, Urszulę Rzeźnik, Magdalenę Cieplak, Agatę Bartuzi i Ewelinę Dumas. Dziewczyny walczyły dzielnie, 14:22 po ataku Urszuli Rzeźnik ale to było wszystko na co było nasze dziewczyny stać, ostatecznie seta przegraliśmy14:25.

Czwarty set zaczął się dla nas dobrze, prowadziliśmy 3:1. Tutaj znów coś się zacięło, przegraliśmy pięć piłek z rzędu 3:6, o czas poprosił trener Mazurek. Zatrzymało to rozpędzające się zawodniczki Warszawy. Gra stała się wyrównana, lecz przewaga warszawianek się utrzymywała. Było na co popatrzeć, długie wymiany bardzo mocne ataki, znów efektownie grała Daria Kundera, 6:9, 9:12, 10:12 po pięknej obronie w polu Agaty Iwańskiej i ataku z drugiej piłki Darii Kundery, gra zaczęła „zaskakiwać”, kiedy zdobyliśmy następny punkt 11;12 o czas poprosił trener drużyny warszawskiej. Wyrównaliśmy 12:12 i 13:13, 15:15, później warszawianki trudną zagrywką odrzuciły nasze dziewczyny od siatki i zaczęły zdobywać przewagę 15:16, 16:17, 17:21, 20:24, jeszcze Ola Niemiec bardzo dobrą zagrywką dała nadzieję, że set nie jest jeszcze przegrany, po udanej kontrze i bezpośrednim punkcie z zagrywki było już 22:24, znów bardzo dobra zagrywka Oli mamy kontrę, rozegranie i sędzia gwiżdże „podwójną”, przegrywamy 25:22. W secie tym najwięcej punktów zdobyła Daria Kundera 5, Joanna Paluch 4 a Ola Niemiec 3.

Piąty set zaczęliśmy od prowadzenia 2:0, ale znów skuteczna zagrywka warszawianek i było coraz gorzej 2:2, 4:2 po skutecznym bloku Darii Kundery, 5:4 nasze ataki podbijają warszawianki i skutecznie kontrują. Przy stanie 5:6 w miejsce Joanny Beda wchodzi Ewelina Dumas. 5:7 i czas dla naszej drużyny, drużyna przeciwniczek gra bezbłędnie i skutecznie nam trochę brakuje szczęścia 5:8. Nasza drużyna jeszcze podrywa się do walki 6:9 i 7:9 po kiwnięciu Ani Kowalik. Nerwy jednak puszczają i robimy błędy w zagrywce, myli się Ania chociaż dotychczas w całym turnieju nie popsuła jeszcze zagrywki i 7:10, 7:11 po nieudanej kiwce „Tomka”. Punkt zdobywa Ewelina Dumas 8:11, na zagrywkę idzie Agata Iwańska i zagrywa na granicy błędu ale odrzuca Warszawianki od siatki mamy kontrę i jest 9:11, znów zagrywka bardzo dobra ale na granicy błędu, mamy kontrę Joanna Paluch kończy skutecznym atakiem i jest 10:11. Zagrywka Agaty chociaż skuteczna o mało nie doprowadza trenera Mazurka do zawału (widzę to z bliska), robi zmianę i na zagrywkę wchodzi Małgorzata Kołtan która ... niestety myli się minimalnie i jest 10:12 !. Zmiana powrotna, Tomek atakuje na 11:12. Duże nerwy nie są naszym sprzymierzeńcem a Warszawa niesiona dopingiem ok. 70 osobowej grupy kibiców nie myli się 11:14. Daria atakuje na 12:14, trener robi zmianę powrotną za Ewelinę Dumas wchodzi na zagrywkę Joanna Beda. Bardzo mocna zagrywa nie pozwoliła warszawiankom wykonać akcji z atakiem, podczas przepychanki i walki na siatce Oli Niemiec sędzia gwiżdże, ... konstrenacja ... i pokazuje punkt dla Warszawy. Przegrywamy 12:15 i mecz 2:3. Nie wiedziałem o co chodzi ale prawdopodobnie Ola przeszła linię środkową, jak powiedział mi trener Mazurek. Nic już nie można było nawet protestować tak wielki był tumult, wrzawa i radość zawodniczek i kibiców z Warszawy. U nas był płacz i złość sportowa. W piątym secie najwięcej punktów zdobyła Joanna Paluch - 4.
Uważam, że dziewczyny zagrały dobrze a mecz był na wysokim sportowym poziomie. Nasze dziewczyny, cały turniej zagrały dobrze, mało zepsutych zagrywek w pierwszym meczu trochę więcej - 14 ale w drugim pomimo, że grały 5 setów tylko 11, szkoda, że zdarzyły się 2 błędy w końcówce meczu. Jeżeli tylko pozwolił dobry odbiór graliśmy kombinacyjną, szybką grę kończoną w większości silnym atakiem tak ze skrzydeł jak i środkiem. Uważam też, że w obu meczach a szczególnie z Warmiss Olsztyn dobrze grały dziewczyny blokiem - 13 pkt.

Najskuteczniejszą naszą zawodniczką w obu meczach była Joanna Paluch 26 pkt, Ola Niemiec 23, Agata Iwańska i Daria Kundera po 21, Joanna Beda i
Ania Kowalik po 15, Ewelina Dumas 3, Agata Bartuzi 2 i Urszula Rzeźnik z Małgorzatą Kołtan po 1. Mocnym punktem naszej druży w całym turnieju była Sylwia Rapa grająca na pozycji libero.

W dniach 16-18 lutego 2007r. odbędzie się w Łodzi turniej półfinałowy juniorek o mistrzostwo Polski. Oprócz naszej drużyna zagrają jeszcze: UKS 179 Łódź – gospodarz, Energa Gedania Gdańsk i BKS Aluprof Bielsko-Biała.
Gdybyśmy wygrali turniej w Warszawie organizowalibyśmy turniej półfinałowy, a przyjechałyby do nas drużyny: KS Armatura Kraków, KS Gwardia Wrocław, KS Pałac Bydgoszcz.

Dodatkowa informacja: TPS Lublin wygrał turniej i jest organizatorem turnieju półfinałowego, grać będzie z TS Wisła Kraków, MMKS Dąbrowa Górnicza, TKS-T Budowlani Toruń. Gratulujemy i życzymy powodzenia.


Autor: Bogdan Bielak
2007-02-05 13:53:24
Przełożone mecze II ligi
Mecz Tomasovia : Szóstka - 8 luty 2007 r. (czwartek) godz. 18.00 w Tomaszowie Lubelskim (hala TKS Tomasovia)

Mecz Szóstka : Skarpa Toruń - 11 luty 2007 r. (niedziela) godz. 15.00 w Tomaszowie Lubelskim (hala TKS Tomasovia), ponieważ w hali ZSBiO w Biłgoraju w tym czasie jest studniówka.

Autor: Andrzej Miazga
2007-02-01 17:45:29
II liga
Szóstka Biłgoraj : Jedynka Aleksandrów Łódzki - 1:3 (+21, -18, -24, -14)
Kilka danych i wniosków wynikających ze statystyk meczowych.
Przyczyn porażki można upatrywać nie tylko w skutecznej grze naszych przeciwniczek szczególnie w czwartym secie, ale również w stosunkowo dużej ilości naszych niewymuszonych błędów. Przede wszystkim zagrywka, 29 zepsutych zagrywek!, co jest naszym „rekordem” w rozgrywkach ligowych, tak jeżeli chodzi o liczbę bezwzględną jak i procentową, dużo było też błędów w dograniu tzw. piłki „za darmo”, no i mała skuteczność bloku.
Najskuteczniejszą naszą zawodniczką była Daria Kundera 13 pkt, następnie Joanna Beda 12, Agata Iwańska, Ola Niemiec i Joanna Paluch po 11, Ania Kowalik 9, Joanna Bucior 2 i Ewelina Dumas 1.

Autor: Andrzej Miazga
2007-01-27 19:18:36
Turniej Finałowy Kadetek w Tomaszowie Lubelskim
Szóstka Biłgoraj : TKS Tomasovia TL - 2:3
Szóstka Biłgoraj : Szóstka Biała Podl. - 2:3
TPS AZS UMCS Lublin : Szóstka Biała Podl. - 3:1
TPS AZS UMCS Lublin : Szóstka Biłgoraj - 3:1
TKS Tomasovia TL : Szóstka Biała Podl. - 3:0
TKS Tomasovia TL : TPS AZS UMCS Lublin - 2:3

Kolejność Końcowa:
1. TPS AZS UMCS Lublin - awans do 1/4 Finału MP
2. TKS Tomasovia - awans do 1/4 Finału MP
3. Szóstka Biała Podl.
4. Szóstka Biłgoraj

Autor: Andrzej Miazga
2007-01-27 19:16:41
KADETKI - CD
Po emocjonującym aczkolwiek stojącym jak myślę na przeciętnym poziomie meczu, biorąc pod uwagę fakt, że grają teoretycznie dwie najlepsze drużyny w województwie, Szóstka Biłgoraj przegrała 2:3 (19-25, 25-23, 19-25, 25-23, 12-15) z Tomasovią Tomaszów Lubelski w ramach finałowego turnieju o mistrzostwo województwa w kategorii kadetek.
W drugim meczu z SKS "Szóstka" Biała Podlaska po przegranych 2 setach nasze wyrównały i ... niestety przegrały 2:3.
W trzecim meczu również porażka z TPS Lublin 1:3.
Trener K.Mazurek mówi, że dziewczyny siadły psychicznie. Dobry mecz zagrała Agata Bartuzi i Joanna Beda.

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-26 20:31:23
JUNIORKI - SPRAWOZDANIE Z TURNIEJU FINAłOWEGO W TOMASZOWIE LUB.
W dniach 20-21 stycznia w Tomaszowie Lubelskim odbył się finałowy turniej juniorek o mistrzostwo województwa lubelskiego. Udział wzięły cztery najlepsze drużyny wyłonione poprzez rozgrywki ligowe, w kolejności wg zdobytych miejsc: „Tomasovia” Tomaszów Lubelski, „Szóstka” Biłgoraj, AZS UMCS TPS Lublin i SKS „Szóstka” Biała Podlaska. Dwie najlepsze drużyny turnieju reprezentować będą nasze województwo w dalszych rozgrywkach o mistrzostwo Polski.

Turniej rozpoczął się meczem Tomasovia – „Szóstka” Biała Podlaska. Zgodnie z przewidywaniami mecz wygrała Tomasovia 3:0.

Następnie nasze dziewczyny grały z TPS Lublin. Do pierwszego seta wyszły w następującym składzie: Aleksandra Niemiec, Joanna Paluch, Joanna Beda, Daria Kundera, Agata Iwańska, Anna Kowalik oraz Sylwia Rapa – libero. Pierwszy set rozpoczął się niezbyt dobrze. TPS prowadził cały czas, 2:4, 8:12, 8:14 - czas dla naszej drużyny który nie odmienił przebiegu seta, było dalej źle, 10:15, 12:18 i kolejny czas. Trener Krzysztof Mazurek robił zmiany, wchodziły: Małgorzata Kołtan, Ewelina Dumas, Ewa Jasińska, Ula Rzeźnik, niestety nie można już było odmienić przebiegu seta. Bardzo dobrze grały zawodniczki TPS, natomiast nasza drużyna pomimo, że nie robiła dużo błędów nie mogła znaleźć sposobu na tak dysponowane przeciwniczki, 14:22, 16:25.
Drugi set zaczęła zagrywką, bardzo dobrze dysponowana w tym dniu Joanna Paluch. Objęliśmy prowadzenie 3:0, potem gra się wyrównała 4:4, 6:6, skuteczny atak J.Bedy i 7:6, na 9:8 punktowała Ola Niemiec, potem jeszcze remis 10:10 i zaczęła się koncertowa gra naszego zespołu gdzie prym wiodła Joanna Paluch. Pozostałe dziewczyny również grały bardzo dobrze, m.in. piękny atak z drugiej linii Oli Niemiec na 17:13 i blok Agaty Iwańskiej na 18:13. Bardzo ładna, kombinacyjna gra, rozrzucony blok lublinianek ułatwiał skuteczne ataki a do tego skuteczna zagrywka 20:15, 23:17 po pięknym ataku, tzw. „5” Joanny Paluch, która zdobyła też 24 punkt, a set zakończyła silnym atakiem Ola Niemiec 25:18.
Początek trzeciego seta to również wręcz „poezja siatkówki” ;) naszej drużyny. Joanna Paluch rozpoczęła zagrywką tak skuteczną, że objęliśmy prowadzenie 7:0, nie były to tylko „asy” ale bardzo trudna zagrywka po której nasze dziewczyny nie miały problemu z wyprowadzeniem skutecznej kontry. Przy 5:0 trener TPS Rutkowski poprosił o czas ale nie zatrzymał tym „Tomka”. Skuteczna gra trwała do stanu 14:5, kiedy to drugi czas wziął trener Rutkowski. Wcześniej wręcz książkowe akcje kończyły m.in. Ola Niemiec – podwójna krótka, Joanna Paluch podwójna krótka z drugiej linii z 6 strefy. Dalej mecz zmienił oblicze, zawodniczki z Lublina zdobyły dwa lub trzy punkt z rzędu doprowadzając do stanu 16:9, czas poprosił nasz trener lecz TPS był nie do zatrzymania.16:11, kolejny czas dla naszej drużyny nic nie daje. Jest źle, brakuje trochę szczęścia, TPS nie popełnia błędów, 16:13. K.Mazurek dokonuje krótkich taktycznych zmian, wchodziły Małgorzata Kołtan i Ewelina Dumas. 16:14 i wreszcie punkt dla nas, 18:14, 20:16 i wydawało się, że set jest nasz, niestety, dobrze grająca drużyna TPS nie poddała się i doprowadziła do remisu 20:20, 21:21, by następnie objąć prowadzenie 21:23. Końcówka seta była niesamowita dla zaangażowanych w grę kibiców, trenerów i działaczy. Atak Oli Niemiec i 22:23, po długiej wymianie 22:24, 23:24 na zagrywkę idzie kto...? na nasze szczęście Joanna Paluch ... potężna zagrywka z wyskoku w narożnik boiska, as i 24:24 !!, nie zwalnia ręki w następnej zagrywce co powoduje, że mamy kontrę i Ola Niemiec wyprowadza nas na prowadzenie 25:24, znów bardzo dobra zagrywka „Tomka” i nasz skuteczny blok - set wygrany 26:24!. Uff...
Czwarty set - bardzo ładna gra obu drużyn ale nasze dziewczyny były chyba już w tym dniu nie do pokonania, grały jak z nut. W początkowej fazie seta wynik był dość wyrównany 5:3, 6:6, potem nasze dziewczyny odskoczyły i prowadziły nie zagrożone do końca meczu. Przy stanie 9:6 na boisko weszła Ewelina Dumas, która bardzo dobrze wprowadziła się do gry podbijając kilka bardzo trudnych piłek w obronie. Przy stanie 11:9 czas dla TPS, obraz gry jednak się nie zmienił, 17:14, 19:16 i 20:16 po skutecznym bloku 22:18, tutaj rozegrano chyba najdłuższą akcję meczu, którą po przepięknym rozegraniu zakończyła popisowym atakiem Ola Niemiec - 23:18. Było jasne, że mecz mamy wygrany. Co też się stało 25:20.
Wszystkie dziewczyny zagrały bardzo dobry mecz, niemniej jednak na szczególną pochwałę i wyróżnienie zasługuje Joanna Paluch która grała perfekcyjnie skutecznie w każdym elemencie i momencie gry – oby jej forma jak i jej koleżanek z drużyny utrzymała się do końca sezonu.

Po obiedzie nasza drużyna rozegrała kolejny mecz z „Szóstką” Biała Podlaska. Poza początkiem pierwszego seta mecz był jednostronny. Wygraliśmy 3:0 w setach do 16, 11, 10. Pierwsze dwa sety rozpoczynaliśmy pierwszą szóstką, w trzecim trener Mazurek rozpoczął set z Eweliną Dumas za Joannę Paluch i Małgorzatą Kołtan za Anię Kowalik. Ponadto dał pograć wszystkim dziewczynom z „ławki” tj. Urszuli Rzeźnik, Paulinie Markowicz, Ewie Jasińskiej, Joannie Bucior, Ewelinie Dumas.

Następnym meczem w turnieju, bardzo ważnym co do układu w tabeli był mecz Tomasovii z TPS Lublin. Pierwszego seta wygrała Tomasovia. Później inicjatywę w następnych dwóch setach przejęły lublinianki wygrywając je zdecydowanie. W czwartym emocjonującym secie, Tomasovia prowadziła przez większość seta i kiedy wydawało się, że o wygranej zadecyduje 5 set, TPS doprowadził do wyrównania w końcówce seta i ostatecznie wygrał go i mecz 3:1. Na przegraną Tomasovii niewątpliwie wpływ miały problemy zdrowotne ich podstawowej zawodniczki, Irminy Sikory którą od końca pierwszego seta „łapały” skurcze nogi.

W niedzielę pierwszy mecz rozegrał TPS z „Szóstka” BP wygrywając zdecydowanie 3:0, jednak o układzie najlepszych drużyn w tabeli miał zadecydować dopiero ostatni mecz turnieju „Szóstka” Biłgoraj – Tomasovia.
Pierwszy set rozpoczął się od „wymiany ciosów” i gry punkt za punkt, atmosfera była bardzo, bardzo gorąca. Objęliśmy prowadzenie 13:11 zdobywając trzy punkty z rzędu, trener Tomasovii Krzysztof Wróbel poprosił o czas, ale naszym dziewczynom zaskoczyła gra i nic już ich nie mogło zatrzymać, 18:13, 21:14 i 25:15. Tomasovia w drugiej połowie seta nie mogła sobie poradzić z naszymi świetnie dysponowanymi w każdym elemencie gry zawodniczkami. Drugi set to również świetna gra z naszej strony i zdecydowana przewaga w całym secie 7:3, 11:6, 17:8 tutaj na zagrywkę weszła Marta Machoś z Tomasovii i swoją bardzo dobrą zagrywką zdobyła 3 punkty i to było na tyle, dalej Tomasovia nie zagrażała naszej drużynie 17:11, 21:15, 25:16.
Po wygraniu drugiego seta turniej został rozstrzygnięty, wiadomym było, że go wygraliśmy a TPS zajął drugie miejsce. W trzecim secie trener Mazurek wystawił więc „drugą” naszą szóstkę, jedynie Ola Niemiec pozostała na boisku a oprócz niej zagrały: Małgorzata Kołtan, Urszula Rzeźnik, Paulina Markowicz, Ewa Jasińska, Ewelina Dumas. Set przeważały zawodniczki Tomasovii 1:3, 5:7, 9:17, ostatecznie przegrywamy 15:25.
Czwarty set również grały dziewczyny w składzie jak wyżej, wygrywając seta i mecz. Prowadzenie w secie w zasadzie było nie zagrożone 5:2, 9:6, 17:12, 22:18, 25:22. Tomasovia przegrywając z nami 2 sety już odpadła z dalszej gry o MP, w czwartym secie jak wydaje mi się, zabrakło im motywacji do gry.
Trochę przykro, że Tomasovia, która wygrała ligę, nie awansowała dalej, ale taki jest sport. My rok temu podobnie, odpadliśmy z dalszych gier, kiedy to w turnieju finałowym w decydującym meczu wygrała z nami drużyna TPS Lublin.

Moim zdaniem: Wszystkie nasze dziewczyny zasługują na duże uznanie i pochwały za zaangażowanie, atmosferę na boisku, kunszt techniczny i dyscyplinę taktyczną w grze, oby tak dalej. Chciałbym na koniec jeszcze pochwalić Sylwię Rapa, która grała na pozycji libero. O niej nie wspominałem wcześniej a na pewno na to zasługuje. Wszystkie mecze zagrała bardzo dobrze, zresztą jak wszystkie dziewczyny, ale na tej pozycji zawsze mieliśmy problemy, a tym razem Sylwia Rapa sprawdziła się i była podstawowym zawodnikiem w grze obronnej naszej drużyny.
I jeszcze jedno, świetny prezent sprawiła sobie wygranym meczem i turniejem, również bardzo dobrze dysponowana Ola Niemiec, która właśnie miała OSIEMNASTE urodziny - jeszcze raz wszystkiego dobrego!!!

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-22 12:58:44
JUNIORKI
Wygraliśmy turniej!!! TPS Lublin jako drugi wszedł do ćwierćfianałów MP.

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-21 14:39:12
JUNIORKI - TURNIEJ FINAłOWY W TOMASZOWIE LUB.
Turniej, mający wyłonić dwie drużyny które awansują do ćwierćfianłów MP jest bardzo ciekawy. Nasza drużyna po ciężkim, stojącym na wysokim poziomie meczu pokonała TPS Lublin 3:1 (Joanna Paluch zagrała świetny mecz!) i 3:0 "Szóstkę" Biała Podlaska. Odbyły się jeszcze mecze Tomasovia -"Szóstka" Biała Podlaska 3:0 i Tomasovia - TPS Lublin 1:3 !!. Kto awansuje dalej roztrzygnie się dopiero jutro. Nasze dziewczyny muszą wygrać dwa sety z Tomasovią. Pierwszy jest mecz TPS Lublin - "Szóstka" Biała Podlaska a po nim ok. 12.00 gramy z Tomasovią dla której jest to mecz ostatniej szansy. Szczegółowy opis turnieju chyba dopiero w poniedziałek.

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-20 21:07:31
Polska - Rosja. Ostatnie minuty

Autor: Administrator ---
2007-01-18 22:08:11
KADETKI
W dniu 16 stycznia br. w Zamościu nasze kadetki rozegrały mecz z Tomasovią . Mecz który miał wyłonić gospodarza turnieju finałowego o mistrzostwo województwa lubelskiego kadetek rozpoczął się o godz. 17.00. Trener Ryszard Iwański naszą drużynę wystawił w następującym składzie: Joanna Bucior (kapitan), Joanna Beda, Sylwia Rapa, Anita Paluch, Agata Bartuzi, Anna Ćwiek i libero Dominika Kiesz. Na zmiany wchodziła Natalia Grzyb i Agnieszka Skubisz. Niestety z ławki, z uwagi na kontuzje mecz oglądały Magdalena Cieplak i Izabela Zborzyńska.
Pierwszy set rozpoczął się od gry punkt za punkt i nic nie wskazywało, że przegramy go dość wyraźnie, 3:3, 7:7, źle zaczęło się dziać kiedy Tomasovia objęła prowadzenie 10:12. Dziewczyny zaczęły psuć zagrywkę, nieporozumienia w rozegraniu piłki co przekładało się na nieskuteczne ataki zwłaszcza, że Tomasovia bardzo dobrze grała w polu. Punkty w zasadzie zdobywała już tylko Tomasovia 10:15, 13:18, 14:21. Set zakończył się przegraną 17:25.
W drugim secie gra była wyrównana, na początku seta objęliśmy prowadzenie 7:4. Trener Tomasovii poprosił o czas po którym Tomaszowianki odrobiły straty a nawet objęły prowadzenie 10:12, 11:14. Powodem była fatalna zagrywka z naszej strony, m.in. w tym czasie 5 zagrywek z rzędu zostało zepsutych. Kiedy zaczęły nasze dziewczyny trafiać piłką w pole przeciwniczek wyrównaliśmy i ponownie objęli prowadzenie 15:15, 18:17, 20:18. Końcówka seta była emocjonująca, gra punkt za punkt 21:20, 22:21, 23:22, blokiem zdobyty punkt na 24:23 i zagrywka Bedi 25:23.
W trzecim secie nasze dziewczyny wyszły zupełnie rozluźnione, 1:5 i czas dla naszej drużyny. 3:10 – kolejny czas nic nie dał i wynik oddalał się bardzo szybko, 3:13, 6:18, 10:20, 11:25. Set bez historii, jedynie na uwagę zasługuje fakt, że traciliśmy punkty nie tylko za błędy w grze ale i w ustawieniu.
Czwarty set był wyrównany. Kiedy Tomasovia objęła prowadzenie trzypunktowe 8:11, trener Iwański poprosił o czas. Potem znów gra się wyrównała, głównie dzięki zagrywce Bedi, 13:14 – czas dla Tomasovii, lecz po czasie Bedi „nie zwalnia ręki” i jest 15:14. Było to ostatnie nasze prowadzenie. 15:17, 16:19 i czas dla naszej drużyny, 17:20, 18:21, 19:22, 21:23 i dwa nasze proste błędy i 21:25.
W mojej ocenie mecz został przegrany głównie z powodu katastrofalnej wręcz zagrywki - średnio ok. 10 zagrywek w secie. Nie dotyczy to Joanny Bedy która utrzymała zagrywkę na swoim poziomie, ale co z tego jeśli przynajmniej trzykrotnie w meczu, kiedy po jej bardzo mocnej zagrywce piłka wracała na naszą stronę drużyna traciła punkty – atak z przechodzącej w siatkę lub popsute dogranie. Drugim powodem był widoczny brak zgrania zespołu, rozegranie nie w tempo, zamieszanie na boisku, błędy w ustawieniu. Jeżeli chcemy awansować do ćwierćfinałów MP, muszą dziewczyny potrenować razem aby stanowić zgrany dobrze rozumiejący się zespół, bo tego niestety w tej chwili nie ma.
Trudno kogokolwiek wyróżnić po przegranym w takim stylu meczu ale myślę, że J.Beda zagrała na swoim dobrym poziomie, pochwaliłbym też libero Dominikę Kiesz która grała bardzo ładnie w pierwszych setach ale jej brak koncentracji pod koniec meczu zatarł u mnie pozytywne wrażenie.
Kibiców dopingujących głównie drużynę Tomasovii było ok. 50 osób.

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-17 12:53:41
II Liga
13 stycznia br.: Szóstka Biłgoraj - AZS WSWFiT Białystok 2:3 (25:21, 18:25, 25:27, 25:14, 11:15) Przed meczem wydawało się, że ugranie seta będzie już pewnym sukcesem z renomowanym przeciwnikiem. A tu niespodzianka, nasze dziewczyny grały jak równy z równym i mogły ten mecz wygrać przy odrobinie szczęścia. Pojedyńcze co prawda ale proste błędy w końcówkach przegranych setów zdecydowały, że kolejny mecz zakończył się przegraną. Mecz mógł się podobać kibicom, było bardzo dużo emocji i niech żałują Ci co nie przyszli. Oczekujemy, że takie zaangażowanie i wola walki będzie gościć już na stałe w naszej drużynie. Moim zdaniem, na przyszłość dobrze rokuje fakt, że po kłopotach zdrowotnych wraca do dobrej formy Ola Niemiec. Wyróżniłbym też Aśkę Beda za skuteczność w ataku i dobrą zagrywkę. Wg statystyk, minusem naszej drużyny był zbyt duży procent zepsutych zagrywek, a pozytywem stosunkowo mało błędów dających bezpośrednio punkty przeciwniczkom. Nasze dziewczyny punktowały następująco: O. Niemiec - 23, J. Beda – 21, D. Kundera – 12, J. Paluch – 11, A. Iwańska i A. Kowalik – 10, S. Rapa – 2, E. Jasińska – 1.

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-15 12:43:13
Artykuł ze strony: www.siatka.org
II liga: Cenne zwyciestwo AZS WSWFiT BTPS w Biłgoraju dzisiaj, 12:26:07 Po spotkaniu w Biłgoraju należy zadać pytanie, dlaczego mecze przeciwko drużynie z Białegostoku wszyscy traktują priorytetowo. Co sprawia, że stając naprzeciwko tej drużyny wznoszą się na wyżyny umiejętności. zamknij Pierwszy set pojedynku, w wypełnionej po brzegi hali Zespołu Szkół Budowlanych, rozpoczął się od bokserskiej wymiany ciosów. Na boisku nie było widać różnicy, jaką mogłoby sugerować miejsce w tabeli lub boiskowe doświadczenie obu zespołów. Biłgorajska młodzież grała szybko (zwłaszcza ataki z lewego skrzydła), zdecydowanie, ale przede wszystkim skutecznie. Białostoczanki miały wielkie kłopoty z przyjęciem zagrywki, co przełożyło się na słabą skuteczność w ataku. W drugim secie obraz gry właściwie się nie zmienił, a o sukcesie przyjezdnych zadecydowała uważna końcówka i trudne zagrywki Dąbrowskiej (2 asy). Na uwagę zasługuje 100% skuteczność w drugim secie Anny Korol (8 pkt w ataku). Zaciętą walkę oglądaliśmy w trzecim secie. Dopiero w końcówce zawodniczki AZS WSWFiT uzyskały trzypunktowa przewagę ( 22:19). Jednak grając nonszalancko roztrwoniły ją w zadziwiający sposób. Rozgrywanego na przewagi seta zakończył szkolny błąd gospodyń, kiedy to nie mogły zdecydować się, która z zawodniczek ma rozegrać oddaną za darmo piłkę. Czwarty set zupełnie bez historii. Zawodniczki „Szóstki” zagrywką odebrały chęć do gry przeciwniczkom. Kiedy stało się jasne, że seta nie uda się już uratować(10:1! i 20:10), Tobolska zdecydowała się na wprowadzenie zmienniczek, aby odciąć zawodniczki pierwszej szóstki od żenujących momentami wydarzeń na boisku. Tie-break nie zaczął się różowo dla białostoczanek. Jednak w momencie decydującym, kiedy ze stanu 5:7 wyciągnęły na 9:7, znowu dała o sobie znać Ania Korol, szczęśliwie kończąc kilka ataków. Podsumowując było to ciekawe i emocjonujące widowisko. Jednak poziom sportowy sobotniego meczu, delikatnie mówiąc na kolana powalić nie mógł. Należy wspomnieć o powrocie na boisko po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kolana, Patrycji Klekotki. Szóstka Biłgoraj - AZS WSWFiT BTPS Białystok 2:3 (25:21, 18:25, 25:27, 25:14, 11:15) AZS WSWFiT BTPS Białystok: Korol, Sasimowicz, Gosko, Kulik, Iwaniuk, Pałkiewicz, Sobolewska (L) oraz Karpinska, Dąbrowska, Klekotka, Szulborska, Pismienna.

Autor: Andrzej Miazga
2007-01-14 14:14:03
II Liga
6 stycznia 2007r. mecz AZS UW Warszawa - Szóstka Biłgoraj 3:1 (25:21, 16:25, 25:22, 25:21)

Mecz zapowiadał się ciekawie z uwagi na to, że drużyny „Szóstki” Biłgoraj i AZS UW Warszawa zajmują ostatnie miejsca w tabeli. Jednak już na rozgrzewce oba zespoły prezentowały się dość słabo jakby nie miały motywacji do gry. Mecz to potwierdził, był słaby, cichy, bez ducha walki. Nasz zespół nie grał kombinacyjnie, np. była tylko jeden raz zagrana podwójna krótka i to nie skuteczna, a kilka „krótkich” było bez właściwego tempa. Również inne elementy gry w naszej drużynie nie funkcjonowały najlepiej.

Nasze dziewczyny punktowały następująco: J. Paluch – 18, J. Beda – 14, O.Niemiec i A. Iwańska – 10, A. Kowalik – 8, D. Kundera – 5, E. Jasińska – 2, S. Rapa – 1.
oprac. na podst. K. Mazurek, R. Iwański

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-08 10:51:17
II Liga
16 grudnia 2006 r. Szóstka Biłgoraj - AZS Politechnika Radom 1:3 (20:25, 25:15, 16:25, 19:25)

Autor: Bogdan Bielak
2007-01-04 12:06:09
Wojewódzka Liga Kadetek
W ostatnim meczu grupowym 17 grudnia br. nasze kadetki pokonały Polesie Kock 3:0 (25:8, 25:12, 25:12). Nasze zawodniczki miały wyraźną przewagę. Dominowały w każdym elemencie gry. Przeciwniczki nie mogły sobie poradzić z naszą zagrywką. Zagrywka Joanny Bedy i Natalii Grzyb przysporzyła im najwięcej problemów. Nasz trener dokonywał wielu zmian, pozwalając pograć wszystkim dziewczynom zgłoszonym do meczu. Dwie zawodniczki z pierwszego składu Magdalena Cieplak i Iza Zborzyńska nie wystąpiły w meczu z uwagi na kontuzje.

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-17 13:39:32
Sukces naszych najmłodszych !!!



















W dniach 9 - 10 grudnia odbył się w Lublinie XV Jubileuszowy Turniej Mikołajkowy w Minisiatkówce Dziewcząt. Trenowane przez Zbyszka Różańskiego, nasze najmłodsze dziewczyny w kat. "Żuczki" - Paulina Brus i Sylwia Obszyńska, zajęły pierwsze miejsce na 32 drużyny wygrywając 10 meczy, czym zapewniły sobie udział w finałach MP w Zabrzu. Gratulacje!

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-11 12:16:49
Wojewódzka Liga Juniorek
10 grudnia br. "Szóstka" Biłgoraj w ważnym meczu co do układu w tabeli woj. ligi juniorek pokonała TPS Lublin 3:2 (25:22, 22:25, 25:19, 21:25, 15:5) zapewniając sobie 2 miejsce w lidze.
Szóstka Biłgoraj: Joanna Paluch – kapitan (19 punktów), Agata Iwańska (16), Daria Kundera (8), Aleksandra Niemiec (8), Joanna Beda (6), Anna Kowalik (9), Magdalena Cieplak (0), Ewelina Dumas (1), Małgorzata Kołtan (1), Sylwia Rapa (4), Dominika Kiesz – libero (0).
Po zakończeniu wszystkich meczów ligowych w tej kategorii, najlepsze drużyny rozegrają w Tomaszowie Lubelskim turniej. Pierwsze 2 drużyny tego turnieju będą reprezentowały woj. lubelskie w ćwierćfinałach MP.

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-11 11:53:25
II Liga
II Liga – 9 grudnia w Węgrowie z Czarnymi Nike.

Do stanu 5:5 w pierwszym secie trwała walka punkt za punkt. Wyraźniejszą przewagę - 12:9 gospodynie uzyskały głównie dzięki skutecznej zagrywce którą odrzuciły nas od siatki, utrudniając rozegranie skutecznych akcji. Przy stanie 13:9 trener Mazurek poprosił o czas. Zahamował rozpędzające się zawodniczki z Węgrowa, gra w tym okresie była bardzo ładna, wymiany, obrony w polu, duże emocje i głośny doping miejscowej licznej grupy kibiców podniósł temperaturę w hali. 18:15, znów dobra trochę szczęśliwa zagrywka ze strony Węgrowa i 21:15. Gra „zaskakuje” i odrabiamy straty, 22:20, niestety końcówka seta należy do lepszych i po grze punkt za punkt, przegrywamy set 25:22.
Drugi set podobnie jak pierwszy rozpoczął się ładną grą z obu stron 2:2, 4:3. Tutaj serię punktów do 8:3 zdobywa Węgrów ale wszystkie punkty zdobywa po długich wymianach, mamy kontry nie kończymy, albo brakuje troszeczkę szczęścia - minimalny aut po bloku, bądź przytrafia się błąd dotknięcia siatki,itp. Trener Mazurek prosi o czas co znów hamuje przeciwniczki 8:5. Potem znów podobny okres gry ładna gra z obu stron ale punkty zdobywają zawodniczki z Węgrowa 11:5. Po tym wyniku nasz zespół się odradza i to my zdobywamy punkty 11:9, mamy kolejną kontrę, b.ładne rozegranie do dobrze dysponowanej w tym okresie gry J.Paluch która robiąc naskok poślizgnęła się i zamiast 11:10 wynik 12:9. Dobrze, że nie odniosła kontuzji bo wyglądało to niebezpiecznie. 15:10 po b.dobrej zagrywce Małgorzaty Kozieł. Nasza drużyna walczy jednak i po ładnej skutecznej grze doprowadzamy do 15:14. Trener z Węgrowa bierze czas czym zatrzymał nas skutecznie, a u siebie uporządkował grę. Punkty już w zasadzie zdobywają zawodniczki z Węgrowa. Nie radzimy sobie z zagrywką, ale są też długie b. ładne wymiany, ale punkty nie dla nas. Przegrywamy 25:16 co nie odzwierciedla przebiegu gry w tej części seta, która była wyrównana. Brakowało ogrania, może zimnej krwi w niektórych sytuacjach i trochę szczęścia które sprzyja lepszym.
Początek trzeciego seta był podobny, gra była wyrównana do stanu 5:5, i znów oddajemy serię punktów, przeciwniczki grają ładnie w polu i podbijają nasze ataki, kontry. Przy stanie 11:5 nasz trener bierze czas, co na chwilę odracza egzekucję jak się później okazało. 13:6 kolejny czas. Na zagrywkę w drużynie Czarnych Nike Wegrów idzie Małgorzata Kozieł i to już koniec seta i meczu... do 21:6 zagrywała zdobywając 4 punkty bezpośrednio z zagrywki. Zagrywając zmienną perfekcyjnie dokładną zagrywkę, wykorzystywała każdy błąd w naszym ustawieniu, czasami trochę szczęśliwie, ale jednak... Z tego wyniku nie mogły się nasze dziewczyny podnieść i przegrały 25:10.

Czarni Nike Węgrów – Szóstka Biłgoraj 3:0 (25:22, 25:16, 25:10)

Czarni Nike Węgrów: Katarzyna Zabadała – kapitan, Paulina Barszcz, Ilona Kochan, Aleksandra Kowalczyk, Paulina Krawczyk, Małgorzata Kozieł, Ilona Gierak, Marzena Górska – libero.
Szóstka Biłgoraj: Joanna Paluch – kapitan (5 punktów), Agata Iwańska (7), Daria Kundera (5), Aleksandra Niemiec (2), Joanna Beda (3), Anna Kowalik (5), Magdalena Cieplak (0), Ewelina Dumas (1), Małgorzata Kołtan (0), Sylwia Rapa (0), Joanna Bucior (0), Dominika Kiesz – libero (1).

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-11 11:19:30
Wojewódzka Liga Kadetek
Nasze dziewczyny 3 grudnia br w Białej Podlaskiej rozegrały zwycięski mecz z miejscową SKS "Szóstką". Wynik 2:3 (25:20, 20:25, 25:23, 8:25, 13:15), tj. wygrana z drugą drużyną w tabeli gr.A woj. ligi kadetek, zapewnia nam już właściwie pierwsze miejsce w grupie. Mecz był zacięty, co widać patrząc na wynik i przebieg poszczególnych setów. Wg trenera K.Mazurka najlepszy mecz rozegrała nasza libero Dominika Kiesz, na pochwałę trenera za skuteczną zagrywkę zasłużyła również Anita Paluch.
Najwięcej punktowały: S.Rapa - 20, J.Beda -12, M.Cieplak - 11, N.Grzyb - 11, A.Bartuzi - 7, A.Paluch - 6, J.Bucior - 4, I.Zborzyńska - 2

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-07 14:41:56
II Liga - przegrana 3:0 (25:16, 28:26, 25:15) z AZS AWF Warszawa
2 grudnia br. nasze dziewczyny rozegrały kolejny mecz drugoligowy, niestety kolejny przegrany. Styl w jakim przegrały jest trudnym do przyjęcia przez naszego trenera. Robiły proste błędy w każdym elemencie gry. Jedynie w drugim secie, gdzie skutecznie przy siatce zagrała Joanna Paluch, prowadziły równorzędną grę z AZS AWF. Trzeci set bez historii, dziewczyny nie nawiązały walki i były zdecydowanie słabsze.
Następny mecz, nie pozwala myśleć pozytywnie co do przerwania złej passy bowiem gramy na wyjeździe z liderem tabeli - Czarnymi Węgrów, ... a może jednak?.

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-07 14:12:39
Wojewódzka Liga Juniorek
29 listopada br. „Szóstka” wygrała 3:0 z MKS II LO Chełm w ramach woj.ligi juniorek. Pierwszy set zdecydowanie przebiegał pod dyktando naszych zawodniczek. 4:2, 8:4, 16:8, 22:11, i asem z zagrywki zakończyła go Joanna Beda 25:12. Po łatwym zwycięstwie w I secie wydawało się, że szybko będzie koniec meczu. Niestety, rozluźnienie w naszych szeregach spowodowało, że drugi set był dramatyczny dla nas i mało go nie przegraliśmy. Zaczęło się od 0:2 dla Chełma, potem 2:2, 4:4. W tym momencie weszła na zagrywkę zawodniczka z Chełma i rozbiła nasz zdekoncentrowany zespół. Robiliśmy błędy głównie w przyjęciu, a jak odbiór był dobry to w rozegraniu lub w ataku, a wynik uciekał do 4:11. Wejście J.Bedy na boisko trochę poprawiło sytuację ale dalej nie graliśmy „swojej” gry, 6:13, 7:16, 11:19, 12:20, 15:21. Wydawało się, że set już przegrany. Trener K.Mazurek dokonał jeszcze zmian, weszła Daria Kundera, która na rozgrzewce skarżyła się na lekką kontuzję, oraz Joanna Bucior na lewy atak?!. Wprowadzenie J.Bucior odmieniło grę, jej kilka skutecznych ataków oraz dobra zagrywka pozwoliła odrobić straty 19:22 a nawet wyjść na prowadzenie, 24:23, zafunkcjonował tutaj też wreszcie blok A.Niemiec i A.Kowalik. Set zakończyła atakiem Joanna Bucior 27:25. Trzeci set również rozpoczął się niezbyt dobrze 4:4 7:9, 10:10, znów bardzo skutecznie w ataku grała J.Bucior. Przy stanie 15:11 weszła na zagrywkę i głównie dzięki niej (3 asy) wynik był już 21:11, ponadto punktowały J.Beda, M.Cieplak i A.Kowalik. Mecz był już wygrany, trener zrobił jeszcze kilka zmian, m.in. wprowadził Paulinę Markowicz. 23:12, 24:13 i bardzo ładna podwójna krótka naszych dziewczyn i J.Beda kończy seta 25:13 i mecz 3:0. Najwięcej punktów zdobyły: - Magdalena Cieplak 11, - Joanna Bucior 10, (na boisko weszła w połowie drugiego seta).

Autor: Bogdan Bielak
2006-12-07 13:36:07
Jeszcze o meczu z ŁKS - trochę statystyki
Nasze dziewczyny punktowały następująco, w nawiasie punkty z zagrywki: Joanna Beda 24 (2), Joanna Paluch 16, Ola Niemiec 15 (3), Daria Kundera 10 (4), Agata Iwańska 9 (2), Ania Kowalik 8. Pomimo przegranego meczu wg statystyk robimy z meczu na mecz mniej błędów własnych, miejmy nadzieję, że zacznie się to przekładać na wyniki meczów...

Autor: Bogdan Bielak
2006-11-28 10:52:17
Wojewódzka Liga Juniorek
BKS Szóstka : SKS Biała Podlaska - 3:1 (25:7, 25:18, 23:25, 25:10)

Autor: Andrzej Miazga
2006-11-26 20:06:00
II liga
BKS Szóstka : ŁKS SMS Łódź 2:3 (20:25, 25:13, 18:25, 25:16, 15:17)

Autor: Andrzej Miazga
2006-11-26 20:03:33
Strona Biłgorajskiego Klubu Sportowego Szóstka. Wszelkie prawa zastrzeżone.